Gdy dziecko odbierze telefon ...

12.04.06, 10:41
A ja mam taki temacik wiosenny. Czy sluszne jest pozwalanie dzieciom na
odbieranie telefonow w domu?
Tak mi to przyszlo do glowy, bo zdarza mi się, ze gdy dzwonie do rozmaitych
znajomych, sluchawke podnosi dziecko. Dzieci sa w roznym wieku, nawet ok. 9
lat, owszem mowiace, ale często niekomuniaktywne jeśli chodzi o zasady
prowadzenia rozmowy telefonicznej.
I np. taki szesciolatek potrafi rzucic sluchawka znienacka – nie wiem, może
spodziewal się, ze babcia dzwoni smile
Często trudno jest ustalic z takim dzieckiem czy rodzice sa w domu, bo albo
nic nie mowi, albo duka cos pod nosem, ale mamy nie zawola smile
Albo z kolei wdaje się w rozmowe, która jest dluga i wielowatkowa, no ale ja
nie do niego dzwonie smile i niekoniecznie interesuja mnie intymne sekrety jego
rodzicow wink
Albo, po dajmy na to dwoch porazkach z wyzej wymienionych wzgledow jestem
zmuszona zadzwonic na komorke (w nadziei, ze komorki nie odbierze smile), żeby
jakos się porozumiec z doroslym.
Jak to widzicie? Czy to oczywiste, ze dziecko powinno odbierac telefon, czy
tez niekoniecznie?
Ja po namysle doszlam do wniosku, ze jednak nie bardzo mi to pasuje,
szczególnie, gdy mam wazna sprawe i chce ja skutecznie zalatwic, i szybko. I
nie zawsze mam taki sam ubaw, jak rodzice dziecka, ze sobie pogadalo czy
wycielo numer z rozlaczeniem rozmowy (bo to tylko dziecko).
Oczywiście nie uwazam, ze to mój zyciowy problem i nie poszukuje rozwiazan.
Jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat - chyba zwiazany z wychowaniem,
tyle, ze nie jestem pewna czy dzieci, czy doroslych smile
    • mac62 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 10:48
      Gdy dorośli są w domu-telefon odbierają tylko oni.Bywaja sytuacje ekstremalne-
      np.siedze w wannie-ale wtedy od razu wrzeszczę,które (najbardziej rezolutne) ma
      odebrać. Takie ustalenia zostały wprowadzone już dawno-obostrzyliśmy je
      jednak,kiedy mąż przeczytał artykuł o tzw. oszustwach telefonicznych.
    • moofka Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 10:52
      mnie samą czasem wnerwia jak rozmawiam z mezem a moj prawie trzylatek
      krzyczy ze chce pogadac z mamusią - dostaje wiec telefon i dyszy smile
      a potem opowiada o elmo i o tym czy na sniadanko zjadl mleskłiki czy czokapiki
      a ja siedze w pracy i udaję ze bardzo wazna rozmowe prowadze, tak tak
      mleskłiki, ale daj mi juz tatusia tongue_out
    • triss_merigold6 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 10:52
      ??? Dzieci odbierające telefon robią chyba dlatego, że w danym momencie są
      szybsze od rodziców.wink Nie widzę problemu. 9-latek niekomunikatywny? Znaczy nie
      potrafi powiedzieć "mamy nie ma, wróci za godzinę" ani poprosić dorosłego do
      telefonu? To chyba musi być upośledzony...
      • mamipatryka Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 10:58
        Ostatnio poszłam do koleżanki, Patryk został w domu z tatusiem. Zadzwoniła moja
        komórka, młody ją odebrał i oznajmił osobie dzwoniącej, że mama poszła do Edyty
        na kawę. Pogadali sobie smile A jak wróciłam to Patryk od progu krzyczał, że
        dzwoniła Kinga i z nia rozmawiał. Zdolne dziecko wink A ma 4,5 roku. Więc jakoś
        dziwi mnie, że 9 latek jest niekomunikatywny wink
        • mufka51 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 11:15
          W moim domu dziecko nie odbiera telefonów.
          Jak wchodzę do wanny zabieram telefon do łazienki.
          Dorzucę więcej:dziecko samodzielnie nie posługuje się rzadnymi urządzeniami.
          Pilotem do telewizora tez nie.
          Ma przeszło 5 lat.
          Moze to dziwne,ale takie mam zasady.
          • johana2 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:33
            Biedne dziecko! Rówieśnicy jeszcze go nie przezywają od niedorajdów
            technicznych? Wspólczuję takich zasad. Rzeczywiście - dziwne i niezrozumiałe
            Pozdrawiam
            • moofka Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:36
              johana2 napisała:

              > Biedne dziecko! Rówieśnicy jeszcze go nie przezywają od niedorajdów
              > technicznych? Wspólczuję takich zasad. Rzeczywiście - dziwne i niezrozumiałe
              _________________
              a to jakis nowy trejdi obelg
              ty techniczny niedorajdo!
              podoba mi sie, kupuje smile)))
              • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:38
                Moofka nie wiesz, ze przedszkolaki tak codzien sobie rzucaja?
                "Ti techniczny niedojajdo!" - "A ty kulinajny analfabeto!"
                wink
                • moofka Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:47
                  kasik751 napisała:

                  > Moofka nie wiesz, ze przedszkolaki tak codzien sobie rzucaja?
                  > "Ti techniczny niedojajdo!" - "A ty kulinajny analfabeto!"
                  > wink
                  _____________________
                  na czaciku oczywiscie big_grin
                  • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:55
                    Na czaciku na nocniku smile
    • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 11:24
      Sluchajcie - nie ma co analizowac tego chlopca, bo nie jest uposledzony na
      pewno, predzej jakis dziki czy wlasnie kiepsko wychowany, ale tu nie ma co
      drazyc. Nie przekazuje informacji jak nalezy i tyle (a moze mialam pecha i mial
      pelne usta), umowmy sie, ze to pieciolatek ok? i wrocmy do tematu glownego.
      • wesolek11 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 11:28
        U mnie nie odbierają dzieci telefonu. Mają 5 i 2 lata.
        Wkurza mnie jak dzwonie do znajomych i 3, 4 latka odbiera, coś tam
        niezrozumiale mówi, trzeba jej wytłumaczyć by poszła po rodziców, a wszystko
        wiaże sie z czasem, za który bądź co bądź płacimy. Nieraz zdarzało się, ze
        trwało to dosyć sporo czasu i po prostu rozłaczałam się. Może 8,9-latek jest na
        tyle komunikatywny, ze nie ma problemu, ale wkurza mnie zabawa telefonem przez
        2,3-latka!
    • kachwi1 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 11:27
      a ja zgadzam się z triss. u mnie w domu odbiera telefon ten, kto jest
      najbliżej. nie wyobrażam sobie, żeby dziecko dziewięcioletnie nie potrafiło
      rozmawiać przez telefon! mój siedmiolatek odbiera normalnie telefon i
      przekazuje słuchawkę, jeśli ktoś poprosił o rozmowę ze mną czy z mężem, dodając
      komentarz "tak, już proszę mamę/tatę", czy "chwileczkę, bo mama ma mokre ręce".
      lub normalnie rozmawia - bo na przykład dzwoni babcia właśnie do swojego wnusia.
      nie rozumiem, dlaczego dzieciak pięcioletni nie może obsługiwać pilota... jak
      chce zmienić kanał, to musi prosić dorosłych? nie bardzo rozumiem..
      a co do telefonu - moim zdaniem to szalenie ważne, żeby dziecko potrafiło
      obsługiwać telefon - w razie wypadku zadzwonić do babci czy na pogotowie. no a
      dziewięciolatek? przecież to już trzecia klasa w szkole, prawda? rzucić
      słuchawką? nie wyobrażam sobie...
      • triss_merigold6 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 11:30
        Naprawdę to wątek "zaskoczenie". Mój półtoraroczniak świetnie wie do czego
        służy telefon, jak dzwoni to biegnie pokazać, że dzwoni; próbuje obsługiwać
        pilota...qrde kilkulatki już kompy obsługują lepiej od rodziców a co tu mówić o
        telefonie.
        • kura17 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 12:06
          triss_merigold6 napisała:

          > próbuje obsługiwać pilota...

          probuje tylko?... wink kurczak DOSKONALE wie, do czego pilot sluzy (taki do wiezy
          stereo tez) i uwielbia sie nim bawic. nie da sie zwiesc "falszywym" pilotem
          (mamy kilka, czasem mu dajemy do zabawy taki, co nic nie robi lub bez bateri)...
          ... ale jest wtedy "awantura" smile)

          ``````````````````
          kurczak: 03.03.05
          • a.lenard Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 12:16
            ja mam koleżankę która zawsze do słuchawki podaje mi swojego 3 letniego synka,
            który tylko czeka az ty coś powiesz i mówi:"TAK" lub "NIE". Koszmar, tym
            bardziej ze dzownie z komóry bo nie mam stacjonarnego. I to mnie wtedy
            strasznie wkórza! bo licznik bije smile
            • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 12:26
              O wlasnie o ten typ zachowania mi chodzi smile)
              • a.lenard Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 12:31
                jeśli dziecko nie jest komunikatywne, czyli nie poinformuje dzwoniacego gdzie
                rodzice kiedy wrócą itp, to nie powinno tykać telefonu, wkońcu dzwoniący za to
                płaci, a wygłupy przez telefon? hmmm jesli są na prośbę dzwoniącego to prosze
                bardzo, ale odebranie telefonu i cisza to moim zdaniem brak wychowania ze
                strony rodziców
      • ana_mama_patrycji Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:02
        Zgadzam sie z kachwi1, dziecko należy uczyć rozmowy przez telefon, bo to jest
        jeden z elemntów współżycia w społeczeństwie. Jeśli tego niezrobimy nawet 9
        latek nie bedzie umiał. Należy nauczyć dziecko pewnych zasad i kontrolować.
        Pati ma prawie 3 latka, pozwalam jej odebrac telefon ale pierwsze ja sprawdzam
        kto dzwoni, jesli nieznam numeru ja odbieram, jesli widze ze to babcia, tata,
        ciocia Pati może odebrać powiedzieć prosze i daje mi słuchawkę. Jeśli babcia
        lub ktoś chce rozmawiać z Pati wtedy daje jej słuchawkę.
    • lola211 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 11:41
      Nie mam nic przeciwko.Jak dzwonie i odbiera dziecko to potrafie sie z nim
      dogadac na tyle, by przekazal słuchawke rodzicom.Moja córa nie lubi odbierac ,
      ale zadrza sie ze na moja prosbe to robi, gdy akurat jest blisko słuchawki.I
      potrafi zarowno sensownie porozmawiac jak i przekazac go mnie.
      GDzies 0d 6 roku zycia tak jest, wczesniej nie odbierala wcale.
      • mufka51 w sprawie pilota 12.04.06, 11:50
        Nie uwazam za konieczne samodzielne przełączanie kanałów TV przez dziecko
        piecioletnie.
        • kachwi1 Re: w sprawie pilota 12.04.06, 11:59
          konieczne oczywista niesmile ale bardzo przydatne, kiedy dzieciak chce przełączyć
          z cartoon network na jetixsmile bo akurat zaczyna się jego ulubiona "gęsia
          skórka". albo włączyć film na dvd. nie wyobrażam sobie, żebym to robiła za
          niego. pyta się: mogę włączyć iniemamocnych? i tylesmile
        • weronikarb Re: w sprawie pilota 12.04.06, 12:06
          my pilota niemamy. Mały (2,5l)właczy TV przełączy na kanał wideo, wrzuci kasetę
          i włączy bajkę. Tak samo z kompem, właczy, wrzuci plyte - ona odpala sama.

          Jednak tel. nie karze odbierać, bo tego nie umie, a nie widzę sensu uczenia tak
          małego, jeszcze mu to nie potrzebne. Zreszta sama się wkurzam jak odbiera
          dziecko neikomunikatywne i trza tłumaczyć długo
      • a.lenard Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 11:52
        mojej siostry dzieciaki maja 5 i 7 lat, obydwie odbieraja telefon ale tylko za
        wyrażnym pozwoleniem mamy smile dogadać się można bez problemu. ale domofonu maja
        zakaz odbierać, w dzisiejszych czasach to nigdy nic nie wiadoma. A co do
        telefonu to maja wskazówki: nie znasz to odkładasz słuchawkę, obcym nie mówisz
        gdzie są rodzice, na wszelkie pytania typu: co robisz teraz? gdzie chodzisz do
        szkoły? itp podejrzane pytania nie odpowiadać i odkładać słuchawkę. Moim
        zdaniem trzeba nauczyć dziecko m.in.odpowiedzialności i samodzielności.
        Wcześniej dziewczynki miały zakaz odbierania tel, ale zmieniło sie to z chwilą
        kiedy same zaczęly zostawac w domu i czasami rodzice chcieli zadzwonić i sie
        dowiedzieć co robia.
    • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 12:24
      Widze, ze najbardziej zbulwersowal Was ten dziewieciolatek smile Ale ja nie
      chcialam zakladac watku o konkretnym dziewieciolatku, ktory mnie wkurza, tylko
      o dzieciach odbierajacych telefony - dzieciach w roznym wieku. A poniewaz nawet
      z dziewieciolatkiem zdarzyl mi sie dziwny incydent to i ten przyklad
      przytoczylam (chociaz on mnie wcale nie wkurza).
      Moze to wyjatkowe dziecko w swojej wadze, ale wtedy rodzice wiedzac, ze nie
      potrafi sie normalnie odezwac do sluchawki mogliby moze cos zadzialac, a moze
      najzwyczajniej mialam pecha.

      Podkreslam jednak, ze to bez znaczenia, bo jest mi obojetne ile lat ma dziecko,
      ktore odbiera telefon i wierze, ze niektore dzieci potrafia zainstalowac
      windowsa w wieku 12 mcy smile
      Chcialam sie skoncentrowac chyba raczej na przyzwoleniu przez rodzicow na
      wyglupy telefoniczne, podczas gdy wiedza oni doskonale, ze dziecko sobie z
      telefonem nie radzi - wiek nie ma nic do rzeczy.
      Bo obsluga polaczenia telefonicznego to duzo wiecej niz obsluga pilota. Tu
      chodzi nie ostrone techniczna tylko o komunikacje z osoba dzwoniaca.
      Czy bawilaby Was gimnastyka z takim rozmowca, czy same pozwalacie na takie
      zabawy swoim dzieciom i jak uwazacie, ze powinno byc?
      • burza4 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:07
        Popieram przedmówczynię, choć odbieranie telefonów przez dzieci starsze,
        komunikatywne mnie nie dziwi - o ile są w stanie to zrobić w normalny sposób a
        nie np. zostawiają słuchawkę bez słowa komentarza typu "już proszę mamę" i idą
        po rodzica.

        Za to nieodmiennie wpienia mnie dawanie słuchawki malym dzieciom na
        zasadzie "Kubusiu, pogadaj z ciocią". Dziecko ma ubaw, rodzice zdaje się chcą
        się pochwalić, a ja płacę za słuchanie paplaniny 3 latka, która kompletnie mnie
        nie interesuje.

        Z innej beczki - na bazie moich obserwacji telefonów do córki - niestety duża
        część dzwoniących dzieci nie ma w zwyczaju mówienia np. "dzień dobry, tu Kasia,
        czy mogę prosić...do telefonu?". Niektórzy rzucają tylko: "X jest?" na co mój
        mąż z naciskiem odpowiada "DZIEŃ DOBRY, a z kim rozmawiam?"
      • e_r_i_n Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 19:23
        kasik751 napisała:

        > Czy bawilaby Was gimnastyka z takim rozmowca, czy same pozwalacie na takie
        > zabawy swoim dzieciom i jak uwazacie, ze powinno byc?

        To ja uszczegółowie swoja odpowiedz smile
        Wiktor potrafi sie zachowac przy telefonie, stad nikt mu odbierania nie
        zabrania. Jesli czasami widac, ze ma jakis problem, to sluchawke oddaje bez
        klopotu i osoba z drugiej strony nie musi sie gimnastykowac.
        Mi, szczerze mowiac, nie zdarzylo sie jeszcze odebranie telefonu przez bardzo
        male dziecko, ale gdyby, to pomna radosci mojego dziecka z mozliwosci odebrania
        telefonu, pewnie bym sie probowala z dzieciaczkiem dogadac smile
    • zorza28 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:09
      Mnie też wkurza jak dzwonię do rodziny i bratowa woła 3 latkę: "chodź
      porozmawiaj z ciocią". Mała się prawie nie odzywa a licznik tyka.
    • kachwi1 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:14
      to może właśnie zamiast zabraniać dzieciom dotykać telefonu, nauczmy je jak się
      kulturalnie przez telefon rozmawia... przecież wszystko zależy od nas, prawda?
      dzieci papugują nasze zachowania.
      • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:26
        No wiec wlasnie sie nad tym zastanawiam.
        Przede wszystkim doszlam do wniosku, ze nalezy dzieci najzwyczajniej w swiecie
        nauczyc tej sztuki. Tak jak mowienia dzien dobry czy przepraszam czy zamykania
        za soba drzwi. Rozmowa telefoniczna rzadzi sie pewnymi zasadami i trzeba je
        poznac, a nie dzialac spontanicznie.
        Tylko zastanawiam sie jeszcze kiedy zaczac i czy cwiczyc na zywo z kazdym
        dzwoniacym, no i kiedy pozwolic odbierac te telefony samemu.
        Bo jednak uwazam po namysle, ze dzieci powinny chyba miec ograniczone tykanie
        sie telefonu na wlasna reke, tak jak ogladanie pewnych filmow czy otwieranie
        obcym drzwi.
        Chociaz do konca nie jestem pewna tej racji smile
    • wieczna-gosia Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:22
      MOje dzieci umieja odebrac telefon, czynia to, potrafia mi oddac sluchawke.
      Umowilismy sie ze od mojej komorki wara i nie odbieraja, chyba ze jest napisane
      babcia tata itd.

      przemo dwuletk wlacza i wylacza TV, takze poprzez nacisniecie guzika na TV,
      wlacza kompuetr i odpala sobie bajeczki z pulpitu. Ogolnie siostry nauczyly go
      juz tylu rzeczy ze dziwie sie ze jeszcze nie czyta smile
      • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:31
        Ale za to jak zacznie to od razu encyklopedie sieknie na rozgrzewke smile
      • vibe-b Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:38
        wieczna-gosia napisała:

        > MOje dzieci umieja odebrac telefon, czynia to, potrafia mi oddac sluchawke.
        > Umowilismy sie ze od mojej komorki wara i nie odbieraja, chyba ze jest
        napisane
        > babcia tata itd.
        >
        > przemo dwuletk wlacza i wylacza TV, takze poprzez nacisniecie guzika na TV,
        > wlacza kompuetr i odpala sobie bajeczki z pulpitu. Ogolnie siostry nauczyly go
        > juz tylu rzeczy ze dziwie sie ze jeszcze nie czyta smile


        No, do przewidzenia to bylo, ze watek zamieni sie w licytacje, ile czyje
        dziecko potrafí tongue_out
        • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:41
          No chyba zartujesz!
          Ja mialam raczej obawy, ze bardziej pojdzie w kierunku jak ktore jest super
          wychowane smile
          Prosze mi watku nie rozbijac, bo rzadko zakladam watki, a ten sie bardzo
          przyjemnie toczy smile I z sensem.
        • verdana Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:42
          A ja pewnych rzeczy nie rozumiem. Wqtek powinien nazywać się "dlaczego rodzice
          nie ucza dzieci poprawnego korzystania z telefonu"? Sprawa wydaje sie
          beznadziejna - problem nie w dzieciach, ale w rodzicach.
          • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:43
            Verdana - kurde, bo mi chodzilo nie o rybe, tylko wedke smile
            Nie chcialam sugerowac odpowiedzi.
          • vibe-b Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:45
            verdana napisała:

            > A ja pewnych rzeczy nie rozumiem. Wqtek powinien nazywać się "dlaczego
            rodzice
            > nie ucza dzieci poprawnego korzystania z telefonu"? Sprawa wydaje sie
            > beznadziejna - problem nie w dzieciach, ale w rodzicach.

            Dokladnie. Najwieksza radosc z paplajacego do telefonu trzylatka maja rodzice,
            o czym zreszta dziewczyny juz mimochodem wspomnialy.
            • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 13:54
              No i verdana udzielila poprawnej odpowiedzi - mianowicie, gdzie tkwi sedno
              sprawy i w zasadzie po temacie smile
              Watek tak sie nie mogl nazywac jak powinien, bo bylo za duze ryzyko, ze sie
              przerodzi w zwykla licytacje smile
              • anna-pia Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 14:07
                a ty chciałaś sobie pomieć fajny wątek wink
                • kasik751 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 14:35
                  A bo wydal mi sie taki zgrabny i mily (prawie jak ja sama smile))), a ze sie w
                  robocie nudze przed Swietami... smile
                  Ale za wszystkie odpowiedzi dziekuje, bo to, ze zdanie mam, nie znaczy, ze
                  innych faktycznie nie bylam ciekawa.
                  Pozdrawiam.
        • umasumak Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 13.04.06, 00:37
          vibe-b napisała:

          > No, do przewidzenia to bylo, ze watek zamieni sie w licytacje, ile czyje
          > dziecko potrafí tongue_out

          Taaa... Wieczna jest pierwsza do takich licytacji, jak ją znam ;-P
    • volta2 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 14:17
      Fajny wątek...
      Ja nie mam nic przeciwko, gdy dziecko odbiera telefon domowy, w końcu to też
      mały domownik z takiego dzieciaczka jest.
      Jak odbiera dziecko, a wiadomo do kogo dzwonimy i ile latek może mieć
      potencjalny mały rozmówca to się do niego dostosowuję i tyle. Zdarzyło mi się
      rozmawiać z dwulatką i dogadałam się na tyle, że dała mamę do telefonu, czyli
      da sięsmile
      Mój syn(3,5) też odbiera telefon, głównie gdy jest u dziadków, bo tam ma go w
      zasięgu ręki i jest szybszy od staruszkówsmile no i najczęściej wtedy rodzice do
      niego dzwonią pytać, czy wszystko ok?

      Zdarza mi się i to dość często wykręcać nr dziadków a dziecko ma w ręku
      słuchawkę i dalej radzi sobie samo, nauczyliśmy się go przedstawiać, bo do
      niedawna to się dziadkowie domyślali po wymownej ciszy, kto dzwoni.
      Powoli mały uczy się sam wykręcać numer babci, i wtedy zbankrutujemysad
      Ale korzystanie i obsługa telefonu to część życia, dlaczego jej nie uczyć czy
      zabraniać?
    • aleksandrynka Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 15:22
      jestem na nie, z odbieraniem telefonów przez dzieci, oczywiście.
      Czasami dzwonię do koleżanki i u niej odbiera córka. Nie lubię tego, dzwonię
      pogadać z kobitką, a nie z jej córą. A tak ze dwie minuty muszę poświęcić na
      rozmowę z dzieckiem, co może nie jest szczególnie uciążliwe i nieprzyjemne dla
      mnie, bo małą bardzo lubię, ale też i denerwuje mnie to. Czasem nie można się
      dogadać, bywa, że nie mam czasu na coś takiego... Wydaje mi się, że o wiele
      rzadziej ludzie dzwonią pogadać z dziećmi niż z ich rodzicami, dlatego to ci
      ostatni powinni odbierać telefon. Dzwoniący może mieć pilną sprawę, albo
      urzędową... Nie umiem chyba za bardzo uzasadnić, dlaczego uważam tak, a nie
      inaczej, po prostu tak mam, że telefon powinni odbierać dorośli, bo oni są w
      większości adresatami rozmów.
      A może zbyt zasadnicza jestem? Zaraz poczytam inne posty smile
      I - przy okazji - wkurza mnie niepomiernie, jak już gadam z kimś, a jego
      dziecko ma 1000 ważnych spraw do rodzica w tym czasie. OK, norma, ALE bywa, że
      ten rodzic zaczyna dyskutować z dzieckiem podczas gdy ja wiszę głupio na
      słuchawce i czekam, kiedy zostanę dopuszczona do głosu... Jak ja tego nie
      cierpię!!!
    • lila1974 Kasik 12.04.06, 17:26
      Z Koniczyną się dogadasz bez problemu, jakby co smile
      • mufka51 Re: Kasik 12.04.06, 17:30
        Z Boczek będzie odbierał tez się dogadasz.On szkolony...
        • mufka51 >Jak < miało być na początku n/t 12.04.06, 17:30

          • socka2 Re: >Jak < miało być na początku n/t 12.04.06, 18:15
            Kasik, nie dzwon do mnie, bo moje dziecko Cie przywita smile)) jest szybsza od
            wszystkich i zawsze pedzi do dzwoniacego telefonu. Ale mozna sie z nia dogadac
            i zawsze poprosi tego, o kogo dzwoniacy sie pyta....
            ja tam tez nie widze w tym odbieraniu telefonow przez dzieci nic zlego....
            • kasik751 Re: >Jak < miało być na początku n/t 12.04.06, 20:37
              A Wyscie to personalnie odebraly??
              Niezle big_grinDD
              • mufka51 Re: >Jak < miało być na początku n/t 12.04.06, 21:55
                Jaaaaa?No co ty kasiku?
                A ty uwierzyłaś,że Boczek się nie posługuje niczym?
                • kasik751 Re: >Jak < miało być na początku n/t 12.04.06, 22:03
                  Hy big_grin big_grin
    • kai_30 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 19:05
      Nie mam teraz telefonu stacjonarnego, więc problemu z odbieraniem przez dzieci
      też nie mam - komórek nie wolno im ruszać, tzn jak dzwoni, mogą z nią przylecieć
      w łapce. Jednak kiedyś miałam, i pozwolę sobie przytoczyć pewną anegdotkę.

      Mieszkałam wtedy z synkami (wówczas lat 4 i 2) w tym samym bloku co moi rodzice.
      Telefon stał u mnie na biurku, Młodzi nie odbierali, ale często wybierałam numer
      do babci i dawałam starszemu słuchawkę, jak mieli jakiś biznes (zwykle
      odwiedziny). Numer był zapisany pod jedynką, w skrócie. Któregoś dnia Młodzi
      strasznie rozrabiali, w końcu nie wytrzymałam i wydarłam się na starszego, bo
      przeginał. Obraził się i wyszedł. Po chwili słyszę: "Babcia? To ja, moge do
      Ciebie przyjść nocować, bo mama jest niedobra i na mnie krzyczy?"

      Szczęka mi opadła, bo nie uczyłam dzwonienia smile
    • e_r_i_n Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 19:17
      Moje dziecko dobiera telefon. I u nas w domu, i u dziadkow (moich rodzicow).
      Jest na tyle rozgarniety, ze potrafi poprosic osobe, do ktorej jest telefon,
      w razie czego mowi tez, ze tej osoby nie ma smile
      • egoya Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 20:31
        Moje dziecko tez odbiera, od roku mniej więcej, a teraz ma 5 lat. Mówi dzień dobry, słucham, lub halo, mówi bardzo wyraźnie, nie ma problemu z jego zrozumieniem, prosi kogo trzeba do telefonu, umie prowadzić rozmowy. A jak czytam że 5 latek nie obsługuje pilota, to nie wiem co myśleć. Mój obsługuje piloty lepiej ode mnie, wideo, komputer (łącznie z nauką instalowania gier, jak mu mówię że nie umiem).
        Ale żeby 9 latek nie umiał prowadzić rozmowy przez telefon, to chyba jakiś żart.
    • kicia031 Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 12.04.06, 21:47
      W moim domu telefon odbieraja wszyscy domownicy, takze dzieci. Jesli sie to
      komus nie podoba, to niech nie dzwoni. Jak ktos ma do mnie sprawe to niestety
      musi sie dostosowac do zasad panujacych w moim domu, tak samo jak ja dzwoniac
      do kogos nie bede mu dyktowac, kto ma odebrac telefon.
    • escribir Re: Gdy dziecko odbierze telefon ... 13.04.06, 00:05
      Moja 9-ciolatka odbiera. W dyskusje sie nie wdaje, chyba że dzwoniący sam ją
      zagada zanim poprosi mnie lub męża. oczywiście wie że z obcymi dzwoniącymi
      wogóle sie nie rozmawia. Wie również ja się dzwoni: jak wybrac numer- jak na
      komórkę, jak "na miasto", mam zapisane telefony do najbliższych, do nas do
      pracy, alarmowe. Oczywiście pamięta żeby sie przedstawić.
      5-ciolatka nie odbiera. Nie ma też zapędów do rozmów ze wszystkimi dzwoniącymi,
      chyba że jest to ukochana ciocia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja