Dobre strony teściowej.

12.04.06, 11:02
Zaczęłam się zastanawiać nie nad tym, co mnie wkurza, ale próbuję znaleźć w
tym dobre strony.
Wkurza mnie to, że nigdy nie zaprosiła nas na żaden posiłek świąteczny -
śniadanie, obiad, kolacja ani nawet popołudniowe ciasto. Jeśli się widzimy,
to oznacza, że ja ich zapraszam i ja wszystko robię. Biorąc pod uwagę stan
praca / studia / dom / nastolatka w domu (gorzej niż bliźniaki w wieku 14
miesięcy smile to czasami szlag mnie trafiał.
To znaczy tak dwa razy do roku, regularnie przed każdymi świętami.

Tym razem zastanowiłam się "w drugą stronę". Tak, prawda, że przychodzi na
gotowe i nic z siebie nie daje. Ale czy ja bym wolała, żeby siedziała mi na
głowie, dzwoniąc trzy razy dziennie i wtykając się we wszystko? Oj chyba nie.
No więc od tych najbliższych świąt, myślę o mojej Teściowej jako o miłej
kobiecie, która się nie wtrąca i nie narzuca, a nie o leniu, który zawsze
przychodzi na krzywy dziób. Cieszę się że nie muszę delikatnie jej dawać do
zrozumienia, że już mam jej dosyć, za to zawsze jak my dzwonimy czy
wpadniemy, to jest miło.
Chyba wolę takie podejście.
Spróbujcie i Wy...
    • triss_merigold6 Re: Dobre strony teściowej. 12.04.06, 11:11
      U mnie odpada. Teściowa nie obchodzi żadnych świąt więc nie jest zapraszana. I
      pięknie, przynajmniej nie mam stresu.wink
      Dobre strony? Hm... aktualnie nie widzę. O mam: zero kontaktów.
      • nisar No widzisz 12.04.06, 11:14
        zero kontaktów z teściową, to dla niektórych mogłaby być jej największa z
        możliwych zaleta. smile
        Jak rozumiem, jest beznadziejna, ale nie przychodzi codziennie? Względnie nie
        przyjeżdża (jeśli mieszka daleko) raz na dwa miesiące na pobyt dwutygodniowy?
        No to widzisz, to jest ZALETA!!!
        • triss_merigold6 Re: No widzisz 12.04.06, 11:19
          Jak powiedziałam, jest zero kontaktów. Uprzedzałam ją uprzejmie czas dłuższy,
          nie dostosowała się do jedynego wymogu jaki miałam więc zero kontaktów.
          Moja teściowa nie jest zła w sensie nie jest złym człowiekiem tylko nie
          potrafi/nie chce uszanować zakazu nawracania dziecka. I trudno, babci nie
          będzie.
          • nisar Re: No widzisz 12.04.06, 11:25
            Pewnie uważa to za swoją życiową misję, żeby wnusio (wnusia?) nie trafiła do
            piekła.
            Swoją drogą znam osoby, które bardzo serio to traktują.
            Ale musi się kobieta nauczyć, że pewne decyzje jednak nie ona podejmuje, to na
            pewno.
            • tomassimo Re: Teściowa 12.04.06, 11:46
              Moja teściówka jest OK. Absolutnie do niczego się nie wtrąca. Kompletenie.
              Kiedyś pożarłem się z żoną w domu u teściów, awantura była na całego. Siedzieli
              cicho z teściem. Kompletnie nic nie mówili, nie próbowali nawet brać w obronę
              żony. Ewenement na skalę światową. Tesciowie prawie woógle do nas nie dzwonią,
              jeżeli już to czekają na tel. od żony, częściej ślą sms-y pytając o co u
              wnuczki. Są naprawdę spox !. Teściowa podobnie jak i teść uwielbia ......piłkę
              nożną i interesuje się nie uwierzycie ....motoryzacją.
              Kiedyś miałem z nią szczerą rozmowę i powiedziała mi, że kocha mnie jak syna.
              Skoro nie biję jej córki nie chleje wódy nie powodów żeby się mieszać w nasze
              małżeństwo. Życzę Wszystkim takich teściów jakich ja mam sam. Przyjazd na
              weekand można naprawdę traktować jak odpoczynek; powiem wiecej jest lepiej niż
              w domu, obiad sam podjeżdza i śniadanie i kolacja. Przed przyjazdem sms z
              pytaniem co "żięciunio" zamawia na wyżer. To poprostu chyba zdarza się tylko
              WYBRAŃCOM.
              Moi teście są po prostu ...DO RANY PRZYŁÓŻ ! Złego słowa nie dam na nich
              powiedzieć.
              • tweens Re: Teściowa 12.04.06, 11:54
                Ja też mam super teśiową(teść nie żyje od 13lat).Nie wtrąca się,nie nawraca
                dzieci,czasem trzyma moja stronę.Jest wporzadku i takich teściów wam życzę.
Pełna wersja