co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem ...

12.04.06, 12:20
pół serio...
1. nazywanie dziecka młodym / młodą (obcokrajowcy myślą, że to bardzo
popularne imię teraz w Polsce)
2. zapisanie 3-latka na kurs jęz.ang. - najlepiej do H. Doron
3. niedzielne (sobotnie) spacery po supermarkecie, w tym obiadek w Ikei +
rekreacja w "kulkach" (wypoczynek musi być "aktywny")
4. publiczne dotykanie/głaskanie brzucha ciężarnej przez równie ciężarnego
tatusia ("jesteśmy w ciąży")
5. zakładanie obcisłej bluzeczki na brzusio , najlepiej odsłaniającej go od
pępka w dół (no cóż pępek nie zawsze jest wtedy atrakcyjny)
6. ubieranie niemowlaka w stylu "eleganckiego mężczyzny" - mankiety, koszule,
dżiny, bajery

no i oczywiście trendy jest samo słowo trendy...
    • mazia Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 12:25
      Z tego co wiem, trendy juz nie bardzo jest trendy, bo zostalo przemianowane na
      dzezi, ktore to wlasnie stalo sie teraz si ;-D
      Wiec trendy jest bardzo nie si big_grinDD
      Chyba, ze znowu jestem do tylu...
      • kalinkaagata Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 11:02
        trendy jest passe
      • sophie05 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 17.04.06, 21:18
        Dżezi nie jest już trendy, bo teraz jest już glamour.
    • jusytka Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 12:27
      Wygląda więc na to, ze raczej nie jestem trendy wink
      • a.lenard Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 12:37
        ja też nie jestem trendi lub jak kto woli na topie sad(
        • ula_max Wybaczcie... 12.04.06, 12:43
          ale od widoku wystawionego "brzuszka" robi mi się niedobrze.
          I w takim razie nigdy nie byłam i nie bedę trendy.
          • pimenta Re: Wybaczcie... 12.04.06, 14:53
            ja tam mialam piekny brzuch i go wystawialam ile moglam! chodzilam rowniez w
            bikini. co w tym brzydkiego?????
            • kardynal_pacelli1 Re: Wybaczcie... 25.04.06, 08:21
              pimenta napisała:

              > ja tam mialam piekny brzuch i go wystawialam ile moglam! chodzilam rowniez w
              > bikini. co w tym brzydkiego?????



              Wszystko!!!!!
          • shady27 Re: Wybaczcie... 14.04.06, 20:33
            biedactwo, w takim razie non stop ci mdlo skoro co chwile widzi sie kobiete w ciazy....gratuluje takiego podejscia...szkoda jeszcze ze wogole ciezarny brzuch nie powoduje u ciebie mdlosci
    • oxygen100 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 12:47
      jesli pepek to i koniecznie linea nigratongue_out
    • moofka Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 12:47
      pierwszy punkt sie nie zgadzam
      moj mlodszy brat z racji kolejnosci był nazywany młodym
      teraz ma 20 lat
      slowa trendy nikt wtedy nie uzywal
    • be.em Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 12:49
      trendy sa wózki z trzema kołkamismile)
      • utalia Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 13:50
        Hej Ula, to Ty musisz bez przerwy latac z torebka, skoro ciezarny brzuszek
        przywoluje cie na mdlosci to co dopiero inne obrzydliwosci widziane codziennie?
        • ula_max ale ta obrzydliwość 12.04.06, 14:12
          jest najgorsza, bo świadomie narzucona postronnym osobom.
          • moofka Re: ale ta obrzydliwość 12.04.06, 14:15
            ula_max napisała:

            > jest najgorsza, bo świadomie narzucona postronnym osobom.
            >



            trzeba byc albo bardzo zlym albo bardzo zazdrosnym albo bardzo uprzedzonym
            zeby w zwyklym ciazowym brzuchu dopatrywac sie takich rzeczy
            i reagowac az takimi emocjami
            • ula_max Re: ale ta obrzydliwość 12.04.06, 14:19
              "emocjami"?
              W niczym mi nie przeszkadzają brzuszki w sensie że zawadzają smile
              Zwyczajnie ten widok nie wzbudza we mnie estetycznych skojarzeń.
              A w psychologa się nie baw. Zwyczajnie się do tego nie nadajesz.
              • moofka Re: ale ta obrzydliwość 12.04.06, 14:21
                nie bawie sie w psychologa
                czytam co ty piszesz
                ale ta obrzydliwosc,
                robi mi sie niedobrze

                sa nacechowane emocjonalnie
                bardzo negatywnie

                • ula_max jest na to sposób 12.04.06, 14:52
                  żeby nie czytać moich postów. Wiesz jaki?
                  Więc tak zrób.
                  W przeciwnym wypadku bedziesz skazana na moje nacechowane emocjami negatywne
                  wypowiedzi.
                  • moofka Re: jest na to sposób 12.04.06, 14:58
                    ula_max napisała:

                    > żeby nie czytać moich postów. Wiesz jaki?
                    > Więc tak zrób.
                    > W przeciwnym wypadku bedziesz skazana na moje nacechowane emocjami negatywne
                    > wypowiedzi.
                    >
                    >
                    dlaczego skazana?
                    myslisz, ze twoje wypowiedzi wywołują we mnie takie ngatywne emocje, jak w
                    tobie cięzarne brzuchy?
                    nic bardziej mylnego smile
                    nie widze powodu dla ktorego miałabym w jakis sposób cie wyrozniac - to mi
                    chyba sugerowałaś?
              • melka_x Re: ale ta obrzydliwość 12.04.06, 14:25
                > W niczym mi nie przeszkadzają brzuszki w sensie że zawadzają smile
                > Zwyczajnie ten widok nie wzbudza we mnie estetycznych skojarzeń.

                Dla mojej ciotki niestetyczne są kolana, w związku z czym noszenie spódnicy
                krótszej niż do pół łydki jest według niej wyrazem złego smaku i nie liczeniem
                się z odczuciami innych. Miary obrzydliwości są subiektywne.
    • driadea Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 13:57
      U mnie pół rodziny była (i jest nadal) nazywana mody/młoda - ja też tak czasem
      na młodą wink mówię.
      Ten angielski to akurat świetny pomysł, ale drogi ( no i dlaczego dopiero
      3latka? Roczniaki już chodzą! wink)
      Reszta (o ile wypad do markjetu nie jest koniecznością, bo i tak bywa) ogólnie
      fuj - zwlaszcza dotykanie brzucha - na szczęście nikt mnie nie próbował tak
      molestować. Pokazywanie bębna, często z rozstępami i przebarwieniami, jest i
      było zawsze, nie tylko ostatnio, obleśne (naprawdę tak uważam).
      Pozdrawiam smile
      • jusytka Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:09
        A mnie tam brzuszki i brzuchy (z dzidzią w środku) zupełnie nie przeszkadzają wink
        • moofka Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:12
          absolutnie cie rozuzmiem
          i mam tak samo
          w czymze mi moze przszkadzac cudzy brzuch?
          phi
          • driadea Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:27
            Mi też nie przeszkadzają (przeszkadzał mi kiedyś jeden, ale akurt nie był
            cudzy, mój własny. Oj, jak on mi przeszkadzał wink). Ale widok (sam widok)
            naiego, napiętego, wielkiego, popękanego, przebarwionego, nierzadko krzywego (
            i tak dalej) brzucha jest IMHO łagodnie mówiąc nieciekawy. Ale nie, nie
            przeszkdza mi smile
            • moofka Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:30
              Ale widok (sam widok)
              > naiego, napiętego, wielkiego, popękanego, przebarwionego, nierzadko krzywego
              (
              > i tak dalej) brzucha jest IMHO łagodnie mówiąc nieciekawy. Ale nie, nie
              > przeszkdza mi smile
              ______________
              ło matko
              a kto ma taki
              nawet shrek ma ładniejszy
              a serio - na ogół dziewczyny ktore tak odwaznie brzuchy eksponują mają je ładne
              i zgrabne
              ja osobiscie sie z golizna nie obnosilam, bo mi bylo niewygodnie
              ale jak ktos ma ochote, tylko sie uśmiechne, co w tym zlego?
              • driadea Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 15:09
                Złego nic, ładnego też często niewiele.
    • izabela_741 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:23
      to ja dodam:
      - zdrabnianie:niunia, niunius, dzidzia, itd
      - dbanie o rozwoj dziecka na kazdym kroku: i tu obowiazkowo czytanie "biblii" o
      wychowaniu, organizowanie dziecku najrozniejszych zajec dodatkowych - potem
      martwienie sie czy moze nie jest ich za duzo
      - swiadome przezywanie ciazy i rodzicielstwa (zdrowa zywnosc, zdrowe nawyki
      uprawiania sportu, itd)
      - poswiecanie sie dziecku kosztem meza, pracy, rodziny, kontaktow z przyjaciolmi
      • ledzeppelin3 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:28
        Sadzanie na nocnik i zmuszanie do picia z niekapka dzieci w wieku 4 miesięcy,
        żeby potem opowiadać wszem i wobec, że nasze dzidzi taaaakie rozwinięte
        • marghe_72 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:30
          ledzeppelin3 napisała:

          > Sadzanie na nocnik i zmuszanie do picia z niekapka dzieci w wieku 4 miesięcy,
          > żeby potem opowiadać wszem i wobec, że nasze dzidzi taaaakie rozwinięte


          smile)))
        • edytek1 niekapek 14.04.06, 14:47
          Biały avent jest jest od 3 miesiąca i moja corka piła zniego bez roblemu.
      • weronikarb Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:40
        "Niunia, niuniuś" - mówię do męża i synka smile Jak wołam "niunia" to mam
        odpowiedź na dwa głosy "co?"
    • patrischa Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:34
      dla mnie chodzenie z brzuchem na wierzchu jest bardzo sexy...ja cale lato
      chodzilam w obcislych sukienkach i z lekko odkrytym brzuchem i bidrowkach
      kwesta tego kto ile w ciazy przytyl, jak wygladal i na co mogl sobie pozwolic i
      tyle
      • adsa_21 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:39
        ja tezsmile
    • patrischa Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:36
      a i jeszcze jedno
      dlaczego dziecko nie moze chodzic w jeansach....jakies chore..
      co ma do 5 lat w spiochach? cha cha cha
    • adsa_21 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 14:38
      Twoja wypowiedz traci sarkazmem i troche poczulam sie urazona. Nie widze nic
      dziwnego w lazeniu po hipermarkecie w niedziele (kazdy ma prawo spedzac czas
      tak jak lubi) ani w kupowaniu obiadow w Ikei (sa tanie i smaczne a w Polsce
      nadal panuje stereotyp ze tylko bogacze i bufony jedza w restauracjach).
      Sama nosilam w ciazy obcisle bluzki (brzuch mialam zgrabny i nie widzialam
      sesnu wdziewac te tuniko-namioty).
      Na swoje dziecko tez czesto wolam mlody - podoba mi sie i juz.
      dziwny ten Twoj post.
      • driadea Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 15:13
        Oj, Adsa_21 - przecież autorka wyraźnie napisala "pół żartem". Nie czuj się
        urażona, bo nikt się tu nikogo nie czepia, co najwyżej zauważane są pewne
        prawidłowości, ot co. Nie masz powodów by czuc się urażoną, serio smile
        • adsa_21 wiem:-) 13.04.06, 21:56
          choc ja ostatnio podminowana wciaz chodze i zla..i to pewnie dlatego wszystko
          do siebie biore.
    • deotyma11 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 15:08
      Ja bym dodała do tego kupowanie niemowlakowi tylko firmowych zabawek, firmowych
      i drogich mat edukacyjnych i karuzelek. Nikt się nie wypowiada kto kupuje
      bezfirmowe, w trzech kolorach i bez stu melodyjek. No i nakręcane pozytywki też
      trendy nie są - tylko na bateryjki. (Akurat jestem na tym etapie i zgroza mnie
      ogarnia)
      • driadea Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 15:16
        No, zakupy dla dzieci to osobny temat - rzeka. Bo na przykład, krzeselko do
        karmienia to już nie może być takie normalne drewniane (co to potem się z niego
        robi osobno stolik i stołeczek), które kosztuje ok. 70 zeta a wystarcza średnio
        na 4 lata. Trendi jest krzesełko za 400 zł, najlepiej odpowiednio ometkowane,
        takie na dwa lata max. Trendi, nie? wink
        • deotyma11 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 16:11
          O tak Driadea masz rację z tym krzesełkiem. Doskonały wynalazek to drewniane
          krzesełko (mam dla starszej córci). Teraz można takie rozkładane kupić
          plastikowe, no i oczywiście też dużo droższe.
          • latouche Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 01:30
            deotyma11 napisała:

            > O tak Driadea masz rację z tym krzesełkiem. Doskonały wynalazek to drewniane
            > krzesełko (mam dla starszej córci). Teraz można takie rozkładane kupić
            > plastikowe, no i oczywiście też dużo droższe.
            Ja tam z drewnianym krzesełkiem nie miałam szczęścia - krzesełko + stolik Klupś
            rozklekotało się do imentu jeszcze przed drugimi urodzinami starszego synka.
            Więc teraz drugiemu kupię "snobistyczne" metalowo-plastikowe wink
            Ale może mój synuś był bardziej destrukcyjnie nastawiony do świata niż Twoja córcia.
          • malagorzatkaa Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 14:05
            ooo nie masz racji; moja karolinka korzysta z krzsełka drewnianego kuzynki -
            stoi w kochni wspólnej - i przed ukończeniem roczku wstawała z niego;
            wychodziła bokiem; próbowała sie uducić o blacik; swoje ma "snobistyczne" i
            przynajmniej bezpieczne
            • driadea Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 15:08
              Może zapomnialaś zapiąć szelki?
              • cocollino1 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 14.04.06, 15:36
                no ja nie wiem, moj syn ma drewniane ze stolikiem, ma juz dwa lata, krzeselko
                super hiper, zadnych problemowsmile))
                • latouche Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 14.04.06, 16:43
                  może ten Klupś jakis felerny? albo moje dziecko wyjątkowo destrukcyjne było.
                  tak czy owak teraz kupie takie metalowo-plastikowe skladane, bo często
                  wyjeżdżamy do mojej mamy w Nowym Sączu, i przyda się nam takie co się składa i
                  można zabrać ze sobą.
                  • woda.lekko.gazowana Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 17.04.06, 21:50
                    no to ja się wykażę mega-nie-'trędi' smile zakupem.
                    Córce, siedem lat temu, kupiłam krzesełko plastikowe z Ikea, najprostrze, takie
                    siedzisko i cztery nogi, chyba za ok. 70 zł, ale może nawet mniej. Kiedy
                    przestała z niego korzystać, dostał je syn szwagierki, potem mój syn, a teraz -
                    właśnie jutro - pojedzie do córki koleżanki.
                    Krzesełko wygląda jak przed siedmiu laty, wsadza się całe pod prysznic i myje
                    gąbką big_grinDD
                    MA nie-'trędi' wady:
                    - nie da się go rozklekotać
                    - nie da się go trwale pomalować
                    - nie da się go rozwalić
                    - generalnie jest długowieczne
                    smile)
    • edorka1 "Misiu" 12.04.06, 15:20
      jest na topie - i w odnesieniu do smyka i tatusia smyka. Hehe.
      I jeszcze trendy jak najbardziej są snobistyczne zabawki w cenach powyżej 200 zeta jako rozwjowe reklamowane w TV.
      Mąż w ciąży u ginekologa.
      Porody rodzinne do tego stopnia, że jak ktoś rodzinnie nie rodzi, to się wszyscy dziwią.
      Tautś ginekolog-amator co to wszystkim i wszedzie ze szczegółami potem ten poród opowiada też jest w modzie. Że niby taki pro-macierzyński.I bez zachamowań.
      I urodzinki w MacDonalds dla nieco stardszych latorośli.
      • moofka Re: "Misiu" 12.04.06, 15:23
        edorka1 napisała:
        > Tautś ginekolog-amator co to wszystkim i wszedzie ze szczegółami potem ten
        poró
        > d opowiada też jest w modzie. Że niby taki pro-macierzyński.I bez zachamowań.


        aaaaa to znam
        blizszymn i dalszym znajomym opowiada ze szczegolami jak fatalnie goi sie
        poranione, popekane i zszywane krocze zony
        ale na pytanie czy ciezko tak bez bzykanka, to sie rumieni tongue_out
        • patrischa Re: "Misiu" 12.04.06, 15:28
          ale co do krzesla nie macie racji
          to drewniane nie ma poziomu regulacji, comi sie bardzo przydaje no i przede
          wystkim szelek
          i wcale nie jest ometkowany
          tylko jakiejs firmy meg a zrobione na styl chico...
          kwestia tego jakie ktos ma potrzeby

          a urodziny w mc donalds?
          sory a wy to nie chodzicie po restauracjach? odzywiacie sie tylko wedlug
          zdrowych zasad
          nie przesadzajcie...ale czasami to mnie przeraza
          danankow nie, tego nie tamtego nie ...to powiedzcie co ?
          moje jeszcze za male na takie urodziny
          ale szczerze gdybym miala robic urodziny dla kilku dzieciakow to wole z dala od
          odmu, bo nie mam czasu na sprzatanie
          • edorka1 Re: "Misiu" 12.04.06, 15:33
            Nie w tym rzecz czy mi się podoba świętowanie w MacDonalds czy nie smile.
            Jest - przyznaj sama - baaardzo na topie.
            • patrischa Re: "Misiu" 12.04.06, 15:34
              na topie czy nie ale wygodne...tak samo w hali zabaw ...
              zero sprzatnia, nie musisz sie martwic o demolke domu
              i sprzatanie
          • driadea Re: "Misiu" 12.04.06, 16:53
            patrischa napisała:

            > ale co do krzesla nie macie racji
            > to drewniane nie ma poziomu regulacji, comi sie bardzo przydaje no i przede
            > wystkim szelek
            > i wcale nie jest ometkowany
            > tylko jakiejs firmy meg a zrobione na styl chico...
            > kwestia tego jakie ktos ma potrzeby


            A po co Ci poziom regulacji oparcia?! Krzesełko do karmienia jak sama nazwa
            wskazuje służy do karmienia a nie do spania. A jeśli dziecko nie potrafi
            jeszcze samodzielnie siedziec to nie wsadza się go do krzesełka.
            A szelki do drewnianego kosztują 6 zł (firmowe pewnie z 50 tongue_out) - w instrukcji
            krzesełka jest wyraźnie napisane i narysowane jak należy szelki zamontować.
            Kwestia nie tylko potrzeb, ale i zdrowego rozsądku.
            Oczywiście nie mam nic przeciwko drogim krzesełkom ani ich nabywcom - na
            zdrowie smile
            Pozdrawiam.
            • spacey1 Re: "Misiu" 12.04.06, 17:02
              A kto tu pisał o regulacji oparcia? Może koleżance chodziło o regulacje
              wysokości krzesła? ja używałam w moim albo "wysoko" albo "nisko" i przydawało
              się. A najbardziej przydawały się kółka, których drewniane krzesełka nie mają.
              • driadea Re: "Misiu" 12.04.06, 17:11
                spacey1 napisała:

                > A kto tu pisał o regulacji oparcia?

                No, rzeczywiście, może nadinterpretuję - o regulowanych oparciach czytałam w
                wątkach "jakie krzesełko...?", a nie tu.

                Co do reszty - kwestia potrzeb. Mi do karmienia dziecka żadne kółka potrzebne
                nie były.

                Ale - nie chodziło o kolejny (a jest ich setki!) wątek z cyklu "O
                przewadze...", prawda? Każdy ma inne potrzeby, każdy inne spostrzeżenia. Jak
                już pisałam - nie mam nic ani do drogich sprzętów ani do ich użytkowników smile EOT

                Pozdrawiam serdecznie.
            • niepytana Re: "Misiu" 12.04.06, 17:17
              Nie zgodze sie z Toba driadea. Regulacja oparcia w krzeselku do karmienia jest
              bardzo przydatna. Ja zaczelam podawac dzieciom jedzenie (solid foods) w wieku 4
              miesiecy. Nie wszystkie dzieci jeszcze wtedy stabilnie same siedza. Moje w
              ogole nie siedzialy. Wiec oparcie bylo ustawione na 45stopni. W krzeselku karmi
              sie o wiele wygodniej i bezpieczniej niz na kolanach czy na lezaco na plasko.
              Nastepnym waznym plusem w krzeselku jest latwo wyjmowany stolik i kolka dla
              latwego "transportu" po domu. Regulacja wysokosci, chociaz takowa opcje zawsze
              mialam, nigdy mi sie nie przydawala. Pozdrawiam.
              • deotyma11 Re: "Misiu" 12.04.06, 18:03
                Z tymi kółkami do przemieszczania krzesełka po mieszkaniu to może i racja.
                Tylko dla mnie zbędna rzecz, bo mieszkanie mam małe i krzesełko to mebel raczej
                stacjonarny. (Zresztą są do kupienia w drewexie kółka do mebli drewnianych -
                dla chcącego nic trudnego.) To samo dotyczy możliwości przemieszczania łóżeczka
                turystycznego. Jak dla mnie łóżeczko służy do spania - po co je przestawiać?
                Jeszcze nie siedzące niemowle karmiłam w foteliku samochodowym i nie było
                problemu gdy szliśmy w porze jedzenia do znajomych. Bardzo wygodnie.
                • sabulka wyprasowane włosy 12.04.06, 19:10
                  a tak nie powiązane z macierzyństwem - czy nie jest teraz trendy "prasowanie"
                  włosów - w tv wszystkie kobity wyprasowane - pasuje czy nie , owszem do
                  niektórych twarzy czy fryzur proste włosy lepiej pasują, ale tak bezkrytycznie
                  prasować sobie włosy...
                  czy wyraz trendy przez "y" na końcu nie "i" jest bardziej polski czy angielski?
                  • adsa_21 ups..ja sobie prasuję... 13.04.06, 21:58
                    ale tylko czasem bo to strasznie wysuszasmile
                • patrischa Re: "Misiu" 13.04.06, 08:43
                  no my lozeczko turystyczne mielismy dodatkowo...oprocz zwyklego ze
                  szczebelkami, na poczatku sluzlyl jako kojec ...w salonie a teraz jest schowany
                  i wyciagamy go jak wyjezdzamy na dluzej, bo mala zasypia sama w lozeczku i nie
                  da rady na normalnym lozku
                  niewyobrazam sobie go nie miec
                  cale szczescie, ze go dostalismy ...choc teraz widzialam ze sa juz po 20 zl
                  przyzwoite...1,5 roku temu to wydatek 500-600
                • patrischa Re: "Misiu" 13.04.06, 08:44
                  a sorry po 200 zl maialo byc smile
              • oxygen100 Re: "Misiu" 13.04.06, 12:55
                hehe niepytana wszyscy wiedza co to jest JEDZENIE. Polska to nie Etipia wiesz?
                • moofka Re: "Misiu" 13.04.06, 12:56
                  smile)))))))))
            • latouche Re: "Misiu" 12.04.06, 19:27
              driadea napisała:

              >
              > Oczywiście nie mam nic przeciwko drogim krzesełkom ani ich nabywcom - na
              > zdrowie smile
              > Pozdrawiam.
              Moj pierwszy synek mial drewniane, takie ze stolikiem, marki Klups, nie dozylo
              chyba nawet drugich urodzin dziecka, a jak na tamte czasy (5 lat temu) bylo dosc
              drogie, chyba ponad 160 pln. Pierwszy rozpadl sie stolik, potem regulacja
              oparcia krzesła, wreszcie poszla w diably tapicerka (na miejscach zgrzewu)
              teraz sprobuje z takim metalowo-plastikowym. Hauck ma w przystepnych cenach,
              widzialam na Allegro
      • jusytka Re: "Misiu" 12.04.06, 17:56
        To akurat jest fajne, że mężusiowie "trudzą się" z nami zamiast "opijać" w tym
        czasie potomka wink Mój też chodził ze mną do ginekologa w ciąży i nawet do szkoły
        rodzenia czasem, więc jak najbardziej jest trendy i bardzo dobrze smile
      • adsa_21 grrr...bleee..urodziny w Macu 13.04.06, 21:57
      • shady27 Re: "Misiu" 14.04.06, 20:30
        ja jak slysze misiu to mnie nerw lapie...nienawidze tego tak samo jak kotku, zabko itd...bleee
    • niepytana Trendy vs Jazzy 12.04.06, 17:26
      Ja Was prosze. Juz ktorys raz widze ze ktos pisze ze juz sie nie mowi trendi
      tylko dzezi. Na litosc boska. TRENDY I JAZZY TO NAPRAWDE NIE TO SAMO!!!
      Tworzycie swoje wlasne esperanto i potem zdziewienie ze poza Polska nikt Was
      nie rozumie z Waszym angielskim.
      • lucerka Re: Trendy vs Jazzy 12.04.06, 17:48
        jaka jest roznica?
        • niepytana Re: Trendy vs Jazzy 12.04.06, 23:04
          lucerka napisała:

          > jaka jest roznica?


          Trendy to popularne, modne, na czasie.

          Jazzy to niespotykanie ladne, pokazowe, szalowe.

          A trendi i dzezi naleza do tej samej rodziny co okej, orajt i dzizas wink

          Pozdrawiam.
      • kawka74 Re: Trendy vs Jazzy 12.04.06, 21:29
        Polacy nie gęsi lecz swój język mają - MY każdemu słowu nadamy nowe
        znaczenie smile)
    • cyborgus Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 17:43
      takze do trendi jest nie odstepowanie dziecka przez 24h, oraz karmienie 2- i 3-
      latkow w nocy....
      • nanna75 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 19:36
        i jeszcze teraz sie zafasolkowuje a nie zachodzi w ciaze.
    • barabaszka5 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 19:44
      wszystko fajne, ale te odkryte brzuchy u kobiety ciężarnej, żeby nie powiedziec
      że wygląda to obrzydliwie, to powiem, ze to wygląda nieestetycznie.
    • axela Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 21:19
      Szalenie modne, jest wtracanie angielskich zwrotow
      >>>> Ja zaczelam podawac dzieciom jedzenie (solid foods) w wieku 4
      miesiecy.<<<<
      no bo przeciez bedac obywatelem Zjednoczonej Europy nie wypada mowic czysta
      polszczyzna, a noz rozmowaca nie wiedzialby co to sa pokarmy stale.
      Najlepiej jeszcze uzywanie tych zwrotow niepoprawnie (food - nie ma liczby mnogiej)

      Aaaa, wolanie do dziecka (koniecznie z ostrym polskim akcentem i fatalna wymowa)
      - Barajjjjanku (ew. Kewwwwinku) jest bardzo modne.
      • niepytana Szyjesz sobie publicznie beret aksela. 12.04.06, 23:00
        axela napisała:
        > Szalenie modne, jest wtracanie angielskich zwrotow
        > >>>> Ja zaczelam podawac dzieciom jedzenie (solid foods) w wiek
        > u 4
        > miesiecy.<<<<
        > no bo przeciez bedac obywatelem Zjednoczonej Europy nie wypada mowic czysta
        > polszczyzna, a noz rozmowaca nie wiedzialby co to sa pokarmy stale.
        > Najlepiej jeszcze uzywanie tych zwrotow niepoprawnie (food - nie ma liczby
        mnog
        > iej)

        Nie szyj sobie dziewcze beretu hehehehe. Ja nie jestem "obywatelem zjednoczonej
        europy" za to ty jestes hehehehe "bosym i nagim" i zalewajacym w chwili obecnej
        wyspy za tzw. chlebem. Akurat sie zastanawialam jak sie po polsku powie "solid
        foods" i nic oprocz "stale jedzenie" nie przychodzilo mi do glowy. Tylko
        zdawalo mi sie ze to nie bedzie poprawnie. Poraz n-ty powtarzam ze w Polsce nie
        mieszkam juz ponad polowe swojego zycia, od tzw. lat szczeniecych wiec niektore
        zwroty zapomnialam czy wrecz nigdy nie poznalam. Pomaga napewno udzielanie sie
        i czytanie forum. Chetnie korzystam z pomocy "wspolforumowcow". A angielskiego
        zapewne uczyla sie kolezanka w spoldzielni Lingwista wiec i nic dziwnego ze tak
        z duma glosi ze food nie ma liczby mnogiej hehehehehe. What you don't know could easily fill a warehouse my dear.
        • latouche Re: Szyjesz sobie publicznie beret aksela. 13.04.06, 01:24
          niepytana napisała:

          Poraz n-ty powtarzam ze w Polsce nie
          >
          > mieszkam juz ponad polowe swojego zycia, od tzw. lat szczeniecych wiec niektore
          >
          > zwroty zapomnialam czy wrecz nigdy nie poznalam. Pomaga napewno udzielanie sie
          > i czytanie forum.
          Nie przejmuj się, niektórzy widać nie zdają sobie sprawy z faktu, ze żyjąc poza
          granicami Polski też można uczestniczyć w polskich forach dyskusyjnych.
          • niepytana Re: Szyjesz sobie publicznie beret aksela. 15.04.06, 15:20
            latouche napisała:

            > Nie przejmuj się,

            Dzieki. Naprawde sie nie przejmuje. To dzikie polactwo lesne sie w tych
            ludziach odzywa. Swoja droga to uwazam ze po polsku naprawde calkiem niezle
            pisze. Zwlaszcza jesli chodzi o mowe potoczna. Nie wiedzialam jak jest po
            polsku 'solid foods' i tak jak wyzej pisalam chcialam napisac jedzenie stale
            ale jakos mi tak to dziwnie brzmialo i nie pasowalo, wiec napisalam tylko
            jedzenie ale to znowu mi sie wydawalo nieodpowiednie, niepelne, bo jedzenie to
            moze tez byc mleko jesli chodzi o niemowlaki (przynajmniej w angielskim). Wiec
            poniewaz kazdy wtraca tu swoje trendy i jazzy i Bog jeden wie co jeszcze po
            angielsku, poprostu doszlam do wniosku ze kazdy zrozumie co to znaczy solid
            foods i wtedy tresc moja bedzie lepiej zrozumiana. No i najwyrazniej zostala
            bardzo dobrze odebrana przez dzikie polactwo lesne hehehehe.
        • axela tiaaaaa 13.04.06, 10:51
          Po co i dalczego tu przyjechalam nie jest Twoja sprawa.
          Znam ludzi , ktorzy mieszkaja tu po kilkadziesiat lat i uzywaja biegle jezyka
          polskiego - tlumaczenie, wiec, ze po kilkunastu latach zapomina sie zwrotow
          ojczystej mowy jest BZUDRA.
          Na stronach internetowych spotkalam sie ze zwrotem "soraski" co rowniez
          poprawne nie jest, wiec nie wklejaj mi tu stronek internetowych.
          Poprawnosc zalezy wszakza od kontekstu, nieprawaz????
          "nagi i bosy" .....(zabraklo podmiotu w zdaniu) zalewajacy wyspy to rowniez
          ludzie wyksztalceni, ktorym oferuje sie bardzo dobra prace, za bardzo dobre
          pieniadze smile)
          Coz przynajmniej nie zapomnielismy ojczystego jezyka i nie mowiemy
          Luknij przez windowa czy kar stoi na stricie smile
          Pozdrawiam
          • latouche Re: tiaaaaa 13.04.06, 13:03
            > Po co i dalczego tu przyjechalam nie jest Twoja sprawa.
            > Znam ludzi , ktorzy mieszkaja tu po kilkadziesiat lat i uzywaja biegle jezyka
            > polskiego - tlumaczenie, wiec, ze po kilkunastu latach zapomina sie zwrotow
            > ojczystej mowy jest BZUDRA.
            Niektórych nie masz szans się nauczyć jeżeli wyjechałaś jako dziecko - np. nazwy
            części samochodowych, czy właśnie słownictwo dotyczące pielęgnacji niemowlęcia.
            Po prostu nie zetknęłaś się z tą sferą życia, nie znasz słownictwa jej dotyczącego.
            NB, nie wiem czy się zapomina czy nie - na pewno rzadko używany język trochę
            "rdzewieje". Mój mąż jest w Polsce od 18 lat, bardzo sporadycznie robi błędy
            mówiąc po polsku (na ogół w formach odmiany czasowników czy rzeczowników). Z
            kolei nasz przyjaciel mieszkający w rodzinnym kraju męża twierdzi, że po
            hiszpańsku - czyli w rodzimym języku - zdarza się mężowi używać dziwnych czy
            lekko niezręcznych sformułowań.
            • ciociacesia Re: tiaaaaa 13.04.06, 15:45
              ale abstrachując od tego kto gdzie i po co wyjechał, mozna chyba dopisać to całe
              wtrącanie obcojęzyczbnych zwrotów do listy trendi smiesznostek smile
              • latouche Re: tiaaaaa 14.04.06, 11:26
                ciociacesia napisała:

                > ale abstrachując od tego kto gdzie i po co wyjechał, mozna chyba dopisać to cał
                > e
                > wtrącanie obcojęzyczbnych zwrotów do listy trendi smiesznostek smile
                być może ale MSZ (normalnie napisalabym IMHO ale boje się wydać śmieszna wink)
                bezpieczniej jest tego nie komentować, bo nigdy nie wiesz czy dla używającego
                obcojęzycznego zwrotu polski jest rodzimym językiem, czy nie mieszka ze 20 lat
                za granicą, ma mało kontaktów z rodakami i faktycznie niektórych słówek nie
                zna/zapomniał, etc, itp. Net jest duży i różni ludzi w nim siedzą.
                Z tych samych przyczyn sympatycznie jest nie piętnować czyjegoś nietypowego -
                więc z pewności "snobistycznego" - imienia, kiedy się nie wie jak brzmi nazwisko smile
                • ciociacesia a kto mówi o piętnowaniu? 14.04.06, 13:16
                  wstydzisz sie być trendi? suspicious ja tez smile tylko to tak często samo mimochodem wychodzi
                  pozdrawiam
                  ps. a jak widze 'MSZ' to zaraz o ministerstwie spraw zagranicznych myślę smile
                  • latouche Re: a kto mówi o piętnowaniu? 14.04.06, 14:15
                    ciociacesia napisała:

                    > ps. a jak widze 'MSZ' to zaraz o ministerstwie spraw zagranicznych myślę smile
                    ha, nie zauważyłam że to będzie ten sam skrót big_grin
      • cyborgus Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 15:35
        "solid foods" - jest jak najbardziej poprawnym zwrotem, prosto z podrecznikow
        amerykanskich.
    • kawka74 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 21:28
      > 5. zakładanie obcisłej bluzeczki na brzusio , najlepiej odsłaniającej go od
      > pępka w dół (no cóż pępek nie zawsze jest wtedy atrakcyjny)
      Brzuch jak brzuch, może być ładny, może być brzydki, tak jak ładne uda albo
      brzydkie uda. Jak ktoś ma ładne, to pokazuje, jak nie - to niech lepiej chowa w
      spodnie wink
      Ale jak słyszę "brzusio", zaczynam wyć. O "przytulanku" już nie wspomnę.
      • joanna266 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 12.04.06, 23:55
        a mnie sie wydaje że na tym forum zarówno jazzy jak i trendy jest wyzywanie sie
        na innych forumowiczkach w chwili stresu,przygnebienia oraz
        samodowartosciowania sie.nie wiem jak to bezposrednio odnosi sie do
        macierzyństwa ale spore gro wypowiadajacych sie tu mam to osoby nie posiadające
        krztyny poczucia humoru nadęte babole.takie moje zdanie na ten temat .kurcze i
        chcac nie chcac wpadłam we własne sidła i stałam sie jazzy.a mnie bardziej od
        wywalonych ciązowych brzuszkow wstrząsa widok cięzarnych kobiet z
        papierochem.ale to juz zupelnie inna bajka
        • cocollino1 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 13:24
          buahahahahhaa, dobresmile)))
    • blou1 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 08:05
      Ja dodałabym jeszcze nazywanie mamy przez dziecko "mami"(błąd w mojej pisowni).
      • leigh4 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 16:56
        Nazywanie dzieci imionami o zabarwieniu anglojęzycznym: Ryan-syn Bogdana i
        Kasismile Wszyscy jak najbardziej stali mieszkańcy środkowej Polskismile
      • spacey1 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 13.04.06, 17:15
        No i co ja mam zrobić, że córcia tak właśnie mnie nazywa? Ja jej nie kazałam smile
    • paula_mb ... 13.04.06, 17:17
      Twój post jest lekko "nasmiewający się". A ja wcale nie uważam,ze te "czyny"
      które wymieniłaś, są takie "trendy" czy "szpanerskie"
      1) Nazywanie młodym.....znam osoby,które mają po 35 lat i są przez rodzenstwo
      czy rodziców nazywane "młodymi"
      2)Zapisanie na kurs ang.....to normlane, jesli ktos ma mozliwość to uczy
      dziecko od najmłodszych lat.Kiedys wogóle nie uczono się jezyków, teraz kazdy
      sie uczy.
      3)Niedzielne zakupki + obiadek......ludzie teraz często gęsto haruja od switu
      do nicy w tygodniu i nie maja czasu robic zakupow codziennie. Biorą wiec w
      wolna niedziele dziecko( nie kazdy ma niańkę) i idą robić zakupy na cły
      tydzien...to normalne.W dodatku każdy ma prawo zgłodniec i pójsć coś
      zjeśc....norma..
      4)Publiczne głaskanie brzucha przez tatusia- od 100000 lat brzuch ciężarny to
      brzuch cięzarny i bylio, sa i będa tacy, którzy go dotykaą i tacy co
      nie....norma
      5)Zakłądanie obcisłej bluzeczki- nie kazdy czuje się dobrze w workach. Zresztą
      ludzie ida za modą....to normalne,ze nikt nie nosi sukien z XIX wieku.
      6) ubieranie niemowlaka w koszule i dzinsy.....to dla mnie też normalne, skoro
      ktos produkuje takie ciuszki i są one na rynku, to sie je kupuje i zakłada.
      Dzieci bardzo fajnie tak wygladają. Chyba nie sugerujesz,ze powinno się wywlec
      ze strychu ubranka po nas (np. 30 letnie)i zakładać je dziecku.

      Jak dla mnie dziwny ten post. To co opisałas to sa czynoości NORMALNE, ZWYKŁE
      w czasach DZISIEJSZYCH( chyba nie zyjemy w sredniowieczu) . SŁowo "TRENDY"
      kojarzy mi się raczej z czymś innym, z czymś WYJĄTKOWO NOWOCZESNYM.
      • lucerka krytyka 13.04.06, 19:14
        Cos mi sie wydaje, ze mamy, ktore tak krytykuja ten smieszny watek, poczuly sie
        dotkniete bo same praktykuja rzeczy wymienione przez zalozycielke watku. A co
        powiecie na troche dystansu do wlasnej osoby?
        • paula_mb Re: krytyka 13.04.06, 19:20
          Akurat mnie osobiscie ten watek nie dotknął, bo nie robie NIC z tych rzeczy,
          ktore autorka tu wymieniła...nie nazywam dzicka mlodm, nie nosilam w ciazy
          rzeczy przesadnie dopasowanych odsalaniajacych brzuch itp....moje dziecko na
          ang. nie chodzi na razie, do marketów jedzze raz na rok jak maz dostaje talony
          w pracy na Boze Narodzenie...
          I zgadzam sie,ze generalnie watek jest smieszny big_grin big_grin
      • latouche Re: ... 14.04.06, 11:34
        paula_mb napisała:

        > 6) ubieranie niemowlaka w koszule i dzinsy.....to dla mnie też normalne, skoro
        > ktos produkuje takie ciuszki i są one na rynku, to sie je kupuje i zakłada.
        > Dzieci bardzo fajnie tak wygladają.
        Mnie się też podoba, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że śpioszki czy pajacyki
        są jednak dla małego niemowlaka wygodniejsze - mniej szwów, gumek, guzików oraz
        możliwości wyłażenia jednych części odzieży spod innych.
        Najczęściej rozwiązujemy problem za pomocą spodenek typu dresowego, z miękkiego
        materiału i na gumce w pasie + body z długim rękawem.
    • babsee Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 14.04.06, 12:52
      Wszyscy jesteście burakismile
      Ja zostałam uświadomiona ze szanujaca sie "warszaffka" już nie mówi "jazzy"
      tylko "juicy"
      Trochę poczucia humoru Drogie Panie!
      ps.ja optuje za wózkami 3 -kolowymi,albo mega hiper drogimi(nazewnictwo sobie
      podaruję)ale za to z tak małą gondolą,że 5 miersięczniak juz sie nie mieści i
      potem posty: " Czy 5-miesięczniak może już jeżdzić specrówką?"
      • marta76 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 14.04.06, 17:02
        hahaha nieżle okazało się,ze albo jestem "juicy" całkiem nieświadomie albo
        burakiem.Robimy te wszystkie rzeczy oprócz wózka 3 kołowego.Do Ikea chodzimy
        jak jest brzydka pogoda,bo dziecko może sobie biegac do woli i dotykac
        wszystkiego czego chce.Do tego smakuja mu obiadki w Ikea.Ubieram Go w to co mi
        sie podoba i Jemu również ma 4 lata,więc sam już wybiera ubranie.
        Jakos ten wątek mnie nie dotknął.Potraktowałam go z przymrużeniem oka.Aha a na
        angielski tez chce syba zapisac bo sam chce.Codziennie uczy sie jakiegoś nowego
        słowa i ciągle mnie pyata jak to jest po angielsku.Doszło do tego ,ze sama
        korzystam ze słownika bo wiele słow zapomniałam.smile)))))))Wesołych świąt
    • dorianne.gray Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 14.04.06, 20:22
      Ja optuję za uczeniem dziecka języka obcego (jednego, żeby mu się nie
      pokićkało) jak najwcześniej. Jeśli to jest trendy, to tylko się cieszyć! smile
      • janowa Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 15.04.06, 10:03
        A moje sie ucza trzech naraz - od urodzenia smile

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • dorianne.gray Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 15.04.06, 10:38
          No proszę! I jak efekty? Ja bym się bała tak równolegle wprowadzać trzy języki
          (rozumiem, że to polski plus dwa inne, tak?)
          • dzoaann Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 15.04.06, 10:53
            hehehe,mój terz sie uczy polskiego plus dwóch innych!Ale to konieczność,ńie
            moda.Mieszkamy w Irlandii,więcangielski się rozumie,a tu jeszcze dzieci jako
            obcego uczą się irlandzkiegosmileNiechcący jesteśmy trendi,dżezi,dżusi,si i w ogóle?
            • dzoaann Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 15.04.06, 10:56
              o jesuuu,jak zobaczyłam to TERZ to padłam,chyba się sama po mordzie
              wytrzaskam!Albo się jeszcze nie obudziłam,albo się cofam w rozwoju.Normalnie nie
              robię byków, a co dopiero takichsad
              • niepytana Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 15.04.06, 15:09
                dzoaann napisała:

                > o jesuuu,jak zobaczyłam to TERZ to padłam,chyba się sama po mordzie
                > wytrzaskam!

                Wcale sie nie przejmuj smile)) Zauwazylam ze im bieglej czlowiek rozmawia jakims
                jezykiem tym mniej wagi przyklada do ortografii. Ja naprzyklad poniewaz polski
                nie uwazam za moj pierwszy i najlatwiejszy jezyk robie w nim bardzo malo bledow
                ortograficznych jak pisze. Poprostu sie staram i sie zastanawiam. Widze po tym
                forum ze ludzie wychowani i wyksztalceni w jezyku polskim na takich "lekkich"
                pisaniach w te i spowrotem robia takie bledy ze Twoje "terz" nie jest az takie
                zle. Jestem pewna, ze gdyby oni czy Ty pisali list, artykul do gazety, podanie
                o cos tam, napewno nie robiliby takich bledow. Ja wiem co ja potrafie napisac
                jak pisze na texaskim forum. Nie tylko zreszta ja hehehehehe. Roznica jest taka
                ze tam sie nikt o takie bzdury nikogo nie czepia. Toz to banal. A jeszcze na
                marginesie, mimo ze ortografie polska raczej mam ok, to podejzewam ze gramatyka
                moja polska jest specyficzna, jak rowniez moje slownictwo nie takie bogate
                jakbym chciala, ze o akcencie nawet nie wspomne smile A pomyslec ze to w tym
                jezyku "stawialam pierwsze kroki".
                • mdorota11 Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 17.04.06, 20:40
                  usmiałam się czytając posty.
                  W pierwszej ciąży nosiłam okropne ogrodniczki, w drugiej, już nowoczescniej
                  linia blisko ciała (im bardziej w ciąży tym bliższa liniasmile, a koleżanki
                  mówiły, ależ swietnie wyglądasz. Koleżaneczki !smile Jak wywołałam zdjęcia z tego
                  okresu, to się przestraszyłam. Fuj, fuj, fuj wink, a myslałam że jestem niezła smile
                  A teraz trendy (do trójmiasta nie dotarła jeszcze moda z warszafki,
                  zaścianek wink jest również zabieranie maleństw (1,2 3..miesięcznych) dosłownie
                  wszędzie. Dla mnie moda przerażająca, jak widzę na swoich samotnych i
                  błyskawicznych (max 2 godziny z kolejką do kasy włącznie )zakupach w
                  hipermarkiecie mamę wybierającą musztardę, a tam takie maleństwo w koszu sobie
                  śpi (o ile oczywiście nie płaczesad...
          • janowa Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 16.04.06, 15:40
            Na razie to jeszcze maluchy, wiec o efektach trudno mowic smile Ale u nas to nie
            fanaberia tylko mus, moj malz jest Niemcem, a ze mna gada po angielsku, do tego
            ja mowie do dzieci tylko po polsku. Starszy (2,5 roku) mowi i po polsku i po
            niemiecku, ale na razie miesza, a mlodsze jeszcze za duzo nie mowia w niczym, co
            przypomina znany mi jezyk smile)
            ---
            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
    • jopowa Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 15.04.06, 10:47
      moj synek jest mlody
    • halszkabronstein Re: co jest trendy w macierzyństwie? pół żartem . 15.04.06, 12:45
      Sama chodziłam na angielski od chyba 2 roku życia wiec się ciesze , że jest to
      trendy . Polecam , można się naprawde osłuchać języka i nie ma co wierzyć w
      jakiś wciskany kit , że dzieci tracą dzieciństwo . Niby jak skoro się na
      zajęciach bawiliśmy , śpiewaliśmy piosenki i uczyliśmy prostych dialogów ,
      słuchaliśmy o zwyczajach itp w innym kraju ?? Fakt , że troche kosztuje ale
      warto . Jeszcze fajniej gdy jest się np dzieckiem 2 języcznym itp. Jeśli to
      jest trendy to bardzo dobrze !!

      A to , że wypoczynek musi być aktywny to też fakt , może nie w ikei jednak
      jestem jak najbardziej za zajeciami sportowymi i sportem od najmłodszych lat.

      Natomiast co do innych 'trendy' obserwacji to jeszcze
      -nadawanie dzieciom dziwnych , wymyślnych imion by na siłe być oryginalnym
      (najlepiej Nikol ,Dżenifer,Rozalinda , Rzaklin itp wink wink ) bo nie wiem czy ktos
      o tym wspomniał a nie przegladałam wszystkich psotów.

Pełna wersja