Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradzana?

16.04.06, 00:02
Bo ja powiedziałam ( a właściwie to nie bylo powiedziane prost, ale ona to
"wyczuła" i do dziś tego żałuję. Obiecalam sobie że już nigdy tego nie zrobię,
dla nikogo. Ale tak sobie myślę gdyby chodzilo np. o czyjeś zdrowie? Ogólnie
jestem na nie, ale ...Mialyście może taką sytuację?
    • elza78 Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 00:07
      powiedzialabym, w sumie wsyztko zalezy od rodzaju relacji i tego jak silna jest
      ta przyjazn ale powiedzialabym, kolezanc enie bo to nie moje buty ale
      przyjaciel to ktos na kim mi zalezy nie chce zeby robiono go w jajko big_grin
    • dorianne.gray Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 00:22
      A ja nie powiedziałam (o jednorazowym zdarzeniu). Nie wiem, czy powinnam. Ale
      to skomplikowana sytuacja i nie do omawiania na forum.
      • aniakm Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 00:38
        Nie jesteśmy już przyjaciółkami(chociaż akurat nasza przyjazn nie rozpadła się o
        tę sprawę). Sprawdzilo się niestety,że pod gradem pytań mnie zdradziła. Było to
        bardzo dawno ale tak sobie myślę że ja bym nie powiedziała kto mi sugerował
        zdradę partnera, raczej ,że sama to odkryłam. A z drugiej strony tak mi jakoś
        dziwnie jak pomyślę że wiele dziewczyn nie wie a wiedzą inni...
        • daisy1973 Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 01:52
          Ja bym chyba nie powiedziala, chyba zeby mnie zaczela wypytywac albo prosic i
          wtedy przyparta do muru moze bym to zrobila. Na szczescie nigdy nie musialam
          tego robic i obym nie musiala.
    • julia246 Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 05:42
      Myślę że nie, nie ma się co wtrącać w tego typu sprawy bo można najbardziej
      ucierpieć.
    • dominika8 Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 09:03
      powiedziałabym, chociaż liczyłabym się z faktem, że może się to może zaszkodzić
      przyjaźni. Poza tym musiałabym mieć niezbite dowody.
      Ja bym była wdzięczna komuś, gdyby mnie uświadomił, wręcz byłoby mi przykro,
      gdybym się po fakcie dowiedziała, że wszyscy wiedzieli a ja nie. Na pewno to
      trzeba zrobić delikatnie.
    • malgra Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 10:04
      kiedyś moja dobra koleżanka napisała mi w smsie,że jej były chłopak błagał ją
      ostatnio żeby zostawiła swojego narzeczonego. Wkurzyło mnie to, ponieważ ten
      były chłopak za miesiąc się żeni z inną moją dobrą kumpelą(mam być
      świadkiem).Pokazałam tego smsa zarówno temu chłopakowi jak i jego przyszłej
      zonie i jedyne co powiedziałam,że powinni sobie to wyjaśnić przed
      ślubem.Przemilczałam to co myślę o takich facetach jak on( i dobrze jak się
      potem okazało ).
      Tamta się wypierała,że nic takiego nie napisała i wogóle ja kłamię i jestem
      dwulicowa.
      Okazało się,że ona nie jest szczęśliwa i bardzo by chciała aby jej były do niej
      wrócił, no i wszelkimi sposobami próbowa to zrealizować juz od dawna.
      Nie żałuję,że to zrobiłam.Wyszło to zresztą wszystkim na dobre.No prawie
      wszystkim.
      • dzindzinka Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 11:09
        Miałam taką sytuację przed laty. Na szczęście nie chodziło o męża smile
        Wszystkie koleżanki wiedziały i nie powiedziały. Mam do nich duży żal, robiłam
        dłuższy czas z siebie idiotkę. W końcu gdy facet mnie rzucił, a ja dociekałam
        dlaczego, jedna z nich mi powiedziała. Miłość do faceta przeszła mi dzięki tej
        wiedzy po tygodniu. Uważam, że prawdziwa przyjaciółka powinna powiedzieć.


        -
        Nie głosowałam na PIS.
    • rita75 Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 11:31
      Moze nie wprost- ale doprowadzilabym ja do prawdy.
    • halszkabronstein Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 11:45
      A co dziewczyny jeśli hipotetycznie to Was by zdradzano a przyjaciółka by
      wiedziała ? Czy chciałybyście zostać poinformowane ? Czy uważacie , że
      pózniejsze relacje z tą osobą uległyby pogorszeniu ?

      Pozdrawiam .
      • dzindzinka Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 15:05
        W sumie odpowiedziałam na Twoje pytanie nieco wyżej. U mnie chodziło o kilka
        koleżanek, a nie o przyjaciółki. Moje dwie wieloletnie przyjaciółki na pewno by
        mi powiedziały prawdęsmile Największe pretensje miałam do jednej, która przekonała
        pozostałe, by mi nie mówiły, bo rzekomo mogę sobie coś zrobić. Nie utrzymuję z
        nią kontaktu, ale nie z tego powodu, chociaż po tym co później wyrabiała jestem
        przekonana, że namówiła koleżanki, by mi nic nie mówiły, by mieć niezłą zabawę.
        Ja głupia jej się zwierzałam. Potem przekonałam się, że kobieta lubiła napawać
        się czyimś nieszczęściem, gdy komuś źle się działo, promieniowała ze szczęścia.
        Czułam, że coś jest nie tak, facet stał się nagle oziębły, potrafił nakłamać mi,
        że przyjeżdża do niego rodzina z Anglii, a w tym czasie spotykał się z inną, raz
        umówił się i nie przyszedł, chociaż do dnia zerwania (kompletnie bez klasy) po
        10 razy powtarzał, że mnie kocha. Byłam całkowicie skołowana, podejrzewałam, że
        to wpływ rodziny, do której nie pasowałam, bo byłam za biedna i za bardzo
        wykształcona. Było to bardzo dawno temu, byłam młoda i głupia. Teraz bym
        wiedziała co jest grane i to ja bym z nim zerwała, a nie on ze mną.
        Moje koleżanki wiedziały dobrze, że facet mnie zdradza, widziały go z nią wtedy
        gdy miał mieć wizytę rodziny i nic mi nie powiedziały, choć wiedziały, że bardzo
        cierpię z powodu niezrozumienia sytuacji. Ja się im wyżalałam, próbowałam dociec
        co jest grane, a one nic mi nie powiedziały, to wg mnie bardzo nie w porządku.
    • 76kitka Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 15:35
      Nie powiedziałabym, może przyjaciólka wie i akceptuje ten fakt, a przez to, że ktoś Jej o tym powiedział czuje się zobligowana by zrobić coś z tą sytuacją, by przy okazji nie stracić czasu. Napewno nie pomagałabym "zdrajcy" nie dawała mu alibi, nie kryła. Ale staram się nigdy nie pakować w cudze życie, dlatego nawet mamie nie powiedziałabym gdybym dowiedziała się czegoś takiego o ojcu, tak samo ja nie chciałabym dowiedziec się, że mąż mnie zdradza od koleżanki.
    • gruba-buba Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 16.04.06, 16:35
      Gdyby to była moja prawdziwa przyjaciółka,
      gdybym była całkowicie pewna tego, że on zdradza, i umiała to udowodnić,
      gdybym była pewna, że jestem w stanie znieść wszelkie konsekwencje tej decyzji
      (np konfrontacja z owym zdrajcą- mężem przyjaciółki),
      TAK, wtedy bym jej powiedziała, że jest zdradzana.
      • a.lenard Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 18.04.06, 10:06
        A ja nie powiedziałam! Zdradzana była osoba z bardzo bliskiej mojej rodziny i
        nie powiedziałam. Nie był to głupi jeden incydent męża owej dziewczyny a raczej
        okres trwający pare miesięcy. Ale przemilczałam. I dziś wiem, że zrobiłam
        dobrze. małżeństwo jest teraz szczęśliwe, mają dwie cudne córeczki i wszystko
        jest w porządku. jakbym powiedziała to napewno teraz nie byliby razem. Chociaż
        w tamtym czasie to bardzo biłam się z myślami co zrobić i dzień w dzień jk
        widziałam dziwczynę to myślałam o tym czy nie powiedzieć. To naprawdę trudna
        decyzja. Alenajczęściej małżeństwo się godzi a ta co poinformowała wychodzi na
        tę najgorszą.
    • be.em Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 18.04.06, 10:07
      powiedziałabym. prawdziwa przyjaciółka zrozumie. sama też chciałabym wiedzieć.
    • bri Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 18.04.06, 10:09
      A skąd Ty możesz wiedzieć czy ją zdradza jeśli nie zdradza jej z Tobą?
    • shady27 tak, ja kiedys powiedzialam i dzis zrobilabym to 18.04.06, 10:18
      samo
    • mieszkowamama Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 18.04.06, 10:21
      Ja powiedziałam swojej przyjaciółce. Czy żałuję? Nie wiem, chyba nie. Byli po
      tym wszystkim jakiś czas razem, ale ich drogi się i tak rozeszły sad
    • wieczna-gosia Re: Powiedziałybyście przyjaciółce że jest zdradz 18.04.06, 10:28
      Raz nie powiedzialam- to bylo na obozie zeglarskim, gdzie pojechal ze mna
      chlopak mojej przyjaciolki i tak sie troche "keil" do takiej jednej a ona do
      niego smile do nieczego powaznego nie doszlo i doszlam do wniosku ze sobie na niego
      popatrze. Zreszta zwiazek sie chylil ku upadkowi tak czy owak smile

      Raz wsazilam nos w nie swoje sprawy maksymalnie- facet ja posturchiwal i
      zdradzal- najpierw powiedzialam jemu- ze wiem i ze powiem przyjaciolce i jesli
      chce cos zrobic to niech robi szybko smile okazalo sie ze postanowil mnie
      przedstawic jako bura suke smile a ja bylam zdecydowana zaryzykowac przyjazn-
      wiedzialam ze to sie moze tak skonczyc. Ale czy- gdybym NIE powiedziala- nie
      ryzykowalabym przyazni de facto? MOze nie wprost, ale tez bym zaryzykowala.
      Przyjaciolka byla bardzo zakochana i bliska uwierzenia jemu- padlo wiele ostrych
      slow- powiedzialam, ze chcialabym sie mylic, ale jesli okaze sie ze sie nie
      myle- to czekam na nia z pomocna dlonia. Przyjaciolka sama faceta zlapala,
      zadzwonila i z czystym sumieniem moglam ja upijac winem z rozpaczy.
    • cruella z drugiej strony... 18.04.06, 11:11
      Nie chciałabym wiedzieć.

      Ludzie różnie interpretują różne zachowania. Same wiemy o tym czytając różne
      wypowiedzi, jak to "wypada", "można" iść z kumplem na piwko będą mężatką...i
      takie tam różne sytuacje.

      Miałam kiedyś takiego dobrego znajomego. Facet, więc nie przypisywałam mu złych
      intencji i zbędnego plotkowania. Do głowy by mi nie przyszło, że jest
      chorobliwym zazdrośnikiem i potrafi niesamowicie ubarwiać sytuacje. Razem z moim
      mężem pracował w jednej firmie i przy każdej okazji podrzucał mi kąski z
      adnotacją "przykro , że dowiadujesz się tego ode mnie".
      Nie muszę mówić, że po jakimś czasie zaczęłam zerkać na męża z ukosa. Dopiero
      konfrontacja z nim spowodowała, że przyznał, że nieco naginał fakty...z zemsty
      na mężu bo ten zajął jego miejsce w firmie.

      Śmieszne ale pół roku miałam z głowy.

      Bez względu na mówiącego i sytuację, nie chciałabym wiedzieć.
    • edorka1 Wścibstwo 18.04.06, 11:14
      jest okropną rzeczą.
      Nie powiedziałabym
      Nie i już.
      To bolesna rzecz. Tak bolesna, że nawet przyjaciółka nie zawsze powinna
      wiedzieć. Chyba, że się dowie od zdradzanej. Li i jedynie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja