pati775
28.04.06, 22:53
wiec jak to jest ?
zachodzisz w ciaze,
9 miesiecy nosisz brzuszek,
pozniej rodzisz w trudzie i znoju,
potem karmisz, pielegnujesz,
6 tyg. połogu = hustwaka emocjonalna + bol fizyczny,
a tatus przy mniejszym lub wiekszym zaangazowaniu (zalezy od meza)
po tym jednym zlotym strzale dzieki ktoremu cie zaplodnil idzie z kolegami
triumfalnie opic narodziny dziecka ... jakby to jego najwieksz w tym
wszystkim byla zasluga ...
i gdzie tu sprawiedliwosc ?