Moj maz klamie!

02.05.06, 23:55
Oklamuje znajomych.Kilka razy oklamal mnie.Czesto zataja przede mna rozne
rzeczy.Co mam zrobic?Jak reagowac,gdy mam dowod a on mowi,ze przesadzam,albo
ze to dla mojego dobra nie powiedzial mi o czyms?
    • a.lenard Re: Moj maz klamie! 03.05.06, 00:18
      no nie powinien, w ten sposób ty tracisz do niego zaufanie. Ale jeszcze zależy
      w jakich sprawacg kłamie , bo czasami są to błache, ale czasami dośc istotne.
      Może z nim porozmawiaj?
    • monia145 Re: Moj maz klamie! 03.05.06, 18:40
      A Tobie nigdy się nie zdarza okłamać męża?
      • nchyb Re: Moj maz klamie! 04.05.06, 11:43
        żeby tylko męża...
        Czy jest ktokolwiek, kto potrafi uczciwie powiedzieć że NIGDY nie kłamie? Nie
        ma ludzi, którzy nie kłamią, są tylko tacy którzy kłamią rzadziej i tacy którzy
        częściej...

        Tyle, że nie wszystkie kłamstwa bolą, nie wszystkie są szkodliwe...
        • maniusza Re: Moj maz klamie! 04.05.06, 11:50
          hmmm...
          no to ja chyba jakaś dziwna jestem bo męża nigdy nie okłamałam...
          w innych przypadkach zdarza mi się choć rzadko

          Ja po prostu nie umiem kłamać. Jak trzeba to robię to choć źle się z tym czuję.
          Ale męża nie okłamuję bo po prostu nie umiem, przez usta by mi to nie przeszło.
          Nie potrafię okłamywać tych których kocham...
          Jedyny wyjatek to to jeśli chcę mu zrobić jakąś niespodziankę i robię ściemę w
          związku z tym, choć i tak czuję że nie jestem wtedy przekonująca... wink
          • lola211 Re: Moj maz klamie! 04.05.06, 13:03
            Czesto ludzie sa wrecz zmuszeni do klamstwa, zwlaszcza gdy druga połowka jest
            zaborcza, zazdrosna, czepia sie o duperele, robi z igły widły.
            A sa tez ludzie klamiacy nalogowo, taki charakter.
          • nchyb Re: Moj maz klamie! 04.05.06, 14:49
            > no to ja chyba jakaś dziwna jestem bo męża nigdy nie okłamałam...
            dziwna nie jesteś, tylko zapewne nie uświadamiasz sobie drobnych kłamstewek.
            Albojesteś nieczułą egoistką nie myślącą o tym, czy innym sprawiasz przykrość,
            czy nie.
            Przykład - mąż pyta, kochanie, wygodne kupiłem ci: buty, rękawiczki, czy nawet
            pieprzony fartuszek do kuchni? Ależ tak, oczywiście. (a w duchu klniesz)
            Kochanie, zobacz jak ładnie wymyłem podłogę w kuchni - ok kochanie, co ja bym
            bez ciebie zrobiła - a w duchu, znowu muszę po nim poprawiać...
            Czy dobrze mi w tym swetrze, fryzusze, czy ładne perfumy itp itd - przykłady
            możnaby mnożyć w nieskończoność. Jeżeli za każdym razem mąż słyszałby dołującą
            dla niego odpowiedź, albo by odszedł do kłamiącej lepiej, albo się wogole
            wyłączał i nie rozmawiał...

            Więc, albo sobie nie uświadamiasz drobnych kłamstewek - które są zdecydowanie
            zdrowsze dla związku niż wiecznie pseudoszczere walenie kawy na ławę, które
            często innych rani, albo nie myślisz o uczuciach innych...

            To nie są dy
            • nchyb Re: Moj maz klamie! 04.05.06, 14:51
              > Czy dobrze mi w tym swetrze, fryzusze
              wiem, że rz, bo wymienia się na r, sama nie wiem skąd wzięło się sz...
Pełna wersja