co to znaczy ambitna mama?

05.05.06, 23:08
Niedawno pewna osoba o pewnej Pani mówi, ze jest nie ambitna bo siedzi w domu
i wychowuje dzieci gotuje obiadki itd, więc mówie tej ( chrzestenj mojego
dziecka) słuchaj to ja też jestem nie ambitna siedze z dzieckiem ( nie ma 2
lat ) w domu, zakaz uczęszczania do żłobka, wiecznie kliniki itd, i je
wychowuje,po 2 latach wróciłam na studia na 3 rok na 6 semestr i pisze w
locie prace bo przy dziecku ( prawie jak ADHD ) nie da się...i nie
pracuję..jestem na utzrymaniu męża. A ona cisza...mówie to jak? jaka to matka
ambitna? Ty masz drugie dziecko na ktorego nie masz czasu i ochoty, wychowuje
je opiekunka jak i pierwsze.... i tez nie robisz tylko pomagasz prowadzic
firme, to pytam jaka to ambitna matka??????? i nadal nie wiem
    • courtney Re: co to znaczy ambitna mama? 05.05.06, 23:45
      Widzisz w przekonaniu wiekszosci jestes NIEambitna ZAWSZE gdy " siedzisz w domu
      znaczy nie pracujesz poza nim i nie wazne ze robisz trzeci fakultet, ty i tak
      jestes domowa bo spedzasz przy dzicku wiekszosc czasu,ambitnym matkom dzieci
      wychowują opiekunki a one sie "realizują", wychodzą do ludzi chocby to było
      zapiepszanie w postaci sprzątania za grosze ,najwazniejsze ze nie u siebie a u
      kogos.
      • izabela_741 Re: co to znaczy ambitna mama? 09.05.06, 14:39
        > Widzisz w przekonaniu wiekszosci jestes NIEambitna ZAWSZE gdy " siedzisz w
        domu
        >
        > znaczy nie pracujesz poza nim
        Widzisz w przekonaniu wiekszosci jak pracujesz i masz dziecko, to na nie "nie
        masz czasu i ochoty, wychowuje je opiekunka (...)"/dziadkowie/sasiadka.
        Dajcie sobie spokoj kobiety z tymi pierdo..mi.
        Ladna pogoda jest.
    • edycia274 Re: co to znaczy ambitna mama? 05.05.06, 23:55
      no to szkoda, kurde a juz myślałam iz ciupke jestem anbitna sad
    • moofka Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 10:14
      A ona cisza...mówie to jak? jaka to matka
      > ambitna? Ty masz drugie dziecko na ktorego nie masz czasu i ochoty, wychowuje
      > je opiekunka jak i pierwsze.... i tez nie robisz tylko pomagasz prowadzic
      > firme, to pytam jaka to ambitna matka??????? i nadal nie wiem


      milutko
      to samo powiedzialabys kazdej pracującej matce?
      sama buntujesz sie przeciw stereotypowi domowej tępej leniwej kury
      a jednoczesnie pogłębiając drugi krzywdzący kobiety, ze matka pracująca to
      matka wygodna wyrodna i w ogóle dzeci nie kocha i nie ma na nie ochoty
      a ja ci powiem - z perspektywy matki pracującej, ze duuuzo ciezej jest godzic
      codzienne obowiazki pracownika i matki, niz matki jedynie
      i jeszcze, ze owszem bardzo dobrze mi zrobilo, kiedy znow poszlam miedzy ludzi
      i mialam inne sprawy do załatwienia niz spacer i regularna wymiana pampersow
      oceny twoich ambicji sie nie podejmuje, nie tym chcialam pisac
      • edycia274 Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 10:18
        ja wiezrze, ze matce pracujacej jest ciężej, tylko skoro ona twierdzi iz osoba
        siedząca w domu jest nie ambitna więc pytam co znaczy ambitna matka? Jesli
        chodzi o ta kobiete ja jej nie krytykuje tylko wiem co ona robi i nie powinna o
        kims tak mówić, zle mnie chyba zrozumiałaś moofka
        • dziubelek2 Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 11:54
          to wszystko zalezy od człowieka.
          swojego czasu nie miałam potrzeby robienia czegokolwiek innego, niż tylko
          przebywanie z dzieckiem i wcale nie uważam, że moja ambicja na tym ucierpiała.

          jeśli mama dobrze się czuje w domu, zajmując się dziećmi i domkiem, to
          dlaczego akurat ma byc mniej ambitna od tych pracujących? mało która z mam
          pracujacych "zmienia świat" i niby dlaczego mają byc postrzegane jako bardziej
          ambitne?

          ja teraz pracuję, ale wcale nie uważam, ze jestem lepsza niż byłam siedząc w
          domu. poszłam do pracy, bo po prostu - potrzebuję troche odpoczynku od własnych
          wprawdzie kochanych, ale czasem męczących dzieciaczków.

          czasem mam wrażenie, że te zgryxliwe uwagi na temat "kur domowych" wymyslają
          inne kobiety, które chciałyby się trochę "ponudzić" w domu, ale nie mogą.
          • elag3 Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 13:14
            Mam kuzynkę która ma 6 dzieci, przez wiele lat nie pracowała zawodowo tylko
            zajmowała sie w.w, chodziła w ciąży, rodziła kolejne, karmila i ogólnie
            wychowywała je. Wyszło jej to bardzo dobrze. Dzieci -wspaniałe, kochają się
            nawzajem i opiekują się sobą. Rozpiętość wiekowa 5 - 18lat. Nie tak dawno mama
            poszła do pracy, gdzoie nie znalazła zrozumienia wsród koleżanek - ambitnych,
            nie-kur domowych - oględnie mówiąc zatruwały jej życie. Zmieniła więc pracę i
            teraz mama zadowolona i dzieciaki wyrastają na porządnych ludzi. Czy wychowac
            dziecko na porządnego człowieka to nie jest ambitne zadanie? A szóstkę dzieci? -
            to dopiero coś i jeszcze nie zatracić siebie i radości z małżeństwa (bardzo z
            resztą udanego).
    • e_r_i_n Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 13:21
      Matka ambitna? Taka, ktora ma swoje plany, swoje zycie i je realizuje.
      Dla jednej jest to super obiad podany mezowi, dla drugiej realizowanie sie w
      pracy i bycie matka i zona rownoczesnie.
      Wazne, zeby jej bylo dobrze.
      I wazne, zeby w kazdej sytuacji byla zabezpieczona na kazda ewentualnosc.
    • monia145 Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 19:50
      Ambitna mama to kobieta, która dazy do czegos więcej niz ma, pragnie uznania w
      oczach najblizszych. Może zrobić dla męza obiad z trzech dań, może odnosić
      sukcesy w pracy i piąć sie po szczeblach kariery. Trzeba tylko pamietać, że ten
      obiad zostanie zjedzony, natomiast sukces na polu zawodowym jest czymś
      trwalszym, co zawsze będzie nas wzmacniać i podnosić samoocenę. Ja bym mojego
      dobrego mniemania o sobie nie uzalezniała od apetytu, nastroju i osoby męża.
      Dlatego ja jestem ambitna bo realizuję się zawodowo, pnę się do góry, kończę
      kolejne studia itp. Ale kazdy ma inne ambicje w zyciu i jesli mu z nimi dobrze
      to w porządku.
      • dziubelek2 Re: co to znaczy ambitna mama? 07.05.06, 13:12
        tak, obiad zostanie zjedzony, ale i sukcesy zawodowe idą w zapomnienie, czy nie
        tak?
        rzeczywiście najważniejsze by ze swoimi ambicjami czuć się dobrze i nieważne co
        nimi będzie.
    • ominika Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 20:10
      A nie macie takiego wrażenia, ze kazda z tych mam - ta zajmująca się domem i ta
      druga, która pracuje - musi sobie jakoś zracjonalizowac własne decyzje i
      zlikwidowac pewien tzw. rezonans poznawczy? Jesli pracuję, to nigdy w zyciu nie
      powiem, że jestem zła matką, bo wole pracę, karierę i swoje plany. Gdy zajmuję
      się dzieckiem - nie powiem o sobie, że jestem mało ambitna, gorsza od tej kt
      óra pracuje itd. Każda z Tych Mam podjeła pewne decyzje i żeby z nimi w miare
      funkcjonowac - musi je sobie tłumaczyć. A czesto jest tak, ze to przekonywanie
      samej siebie pieknie przechodzi w przekonywanie wszystkich innych do mojej
      wizji widzenia świata.
      Inną kwestią sa pokutujące cholerne stereotypy, że albo marzeniem kazdej
      kobiety to jest praca i kariera, albo szczytem marzen musi być siedzenie w domu
      z dzieckiem...
      Tak naparwdę, to cobysmy nie wybrały, to zawsze znajdzie się ktoś, kto powie,
      że coś jest nie ok. i cos nam zrzuci.
      Pozdrawiam ciepło,
      D.
      • triss_merigold6 Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 20:14
        Dysonans poznawczy.
        A opinie innych lepiej olać. P
        • ominika No oczywiście, że dysonans, czeski błąd ;-) 06.05.06, 20:36
          • sutra Re: No oczywiście, że dysonans, czeski błąd ;-) 06.05.06, 20:42
            Czeski błąd to np. 23 zamiast 32. Przestawienie cyferek.
      • sutra Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 20:18
        ominika napisała:

        Jesli pracuję, to nigdy w zyciu nie
        >
        > powiem, że jestem zła matką, bo wole pracę, karierę i swoje plany.

        A już zwłaszcza nie znam ojca, który by powiedział o sobie że jest złym ojcem,
        bo woli pracę, karierę i swoje plany.
        • courtney Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 21:39
          >
          > A już zwłaszcza nie znam ojca, który by powiedział o sobie że jest złym
          ojcem,
          > bo woli pracę, karierę i swoje plany

          Facet byłby złym ojcem zarowno w swoim jak i innych przekonaniu gdyby nie
          wolał /wybrał pracy i kariery , bo przeciez to jemu przypisywana jest
          społecznie rola tego ktory ma te rodzine utrzymac , zapewnic jej byt.
          o c z y w i s t e
          • sutra Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 22:21
            A potem wychowują się kaleki emocjonalne, które ojców widują od przypadku do
            przypadku. Ojciec skupiony na własnej karierze jest złym ojcem.
            o c z y w i s t e
      • monia145 Re: co to znaczy ambitna mama? 06.05.06, 20:52
        Muszę przyznać, że o stereotypie mówiącym, ze pragnieniem kazdej kobiety jest
        praca i kariera to jeszcze nie słyszalam!! Koleżanki feministki cokolwiek by
        się zdziwiły!!!!!
        • edycia274 Re: co to znaczy ambitna mama? 07.05.06, 01:34
          mnie uwazali za ambitna jak godzilam studia studium i prace, teraz jak
          wychowuje dziecko to jestem nie ambitna i wez tu traf co i jak
          • gabi683 Re: co to znaczy ambitna mama? 07.05.06, 07:27
            Ja uwazam ze ambitna mama t taka ktora godzi swoje obowiazki i nie prosi
            nikogo o pomocsmile
            • madic Re: co to znaczy ambitna mama? 07.05.06, 11:29
              Dla mnie osoba (nie tylko mama) jest ambitna, kiedy nie odpuszcza swoich planów,
              pomysłów, dązy do celu , jest konsekwentna. A czy to dotyczy sfery zawodowej,
              czy rodzinnej jest kompletnie bez znaczenia. kiedy ma się pomysł na siebie,
              swoje zycie, jest łatwiej. I komentarze innych ludzi tez tak nie bolą.
    • volta2 Re: co to znaczy ambitna mama? 08.05.06, 21:26
      A czy trzeba być ambitną?
      Bo ja z natury nie jestem i nie zamierzam być.
      Albo coś mi w życiu się udaje, albo i nie, ale żeby od razu szufladkować, ta
      ambitna(to dobrze) a ta nie(oj, źle z nią)
      • headonshoulders Re: co to znaczy ambitna mama? 08.05.06, 21:33
        ambitna kobieta wraca do pracy i realizuje sie w pracy.

        ambitna matka zostaje w domu z dzieckiem i realizuje sie jako matka.

        Taka to wlasnie jest roznica. Rozne bywaja ambicje.

        A praca matki ktora siedzi w domu jest najbardziej meczacym, pelnym poswiecenia i zmudnym
        zajeciem w moim przekonaniu wiec bardzo podziwiam.
        • monia145 Re: co to znaczy ambitna mama? 08.05.06, 22:45
          To co tak naprawdę podziwiasz? To, że ktoś w ogóle potrafi wytrzymać to "
          męczące, pełne poświęcenia i żmudne zajęcie?". Czy, że przy tak strasznej wizji
          macierzyństwa, jaką pzredstawiłaś, kobieta może jeszcze odczuwać radość z bycia
          mamą domową?
          • headonshoulders Re: co to znaczy ambitna mama? 09.05.06, 00:03
            Blogoslawieni, ktorzy majac napisane czarno na bialym, nie czytaja miedzy linijkami, albowiem Boga
            ogladac beda.

            Uwazam, iz styl zycia siedzacy gotujacy sprzatajacy z dzieckiem 24/7 , jest zajeciem zmudnym, dla
            mnie byloby totalnym poswieceniem, padlabym z nudow i frustracji. Wiec podziwiam te kobiety dla
            ktorych najwieksza ambicja jest to, zeby dziecko mialo super , nie szukaj w tym co napisalam
            podtekstu. Gdyby szczesciem dla kazdego bylo to samo, bardzo latwo byloby je znalezc, nieprawdaz?

            ---------
            Good Girls Go To Heaven
            Bad Girls Go To London !
            • monia145 Re: co to znaczy ambitna mama? 09.05.06, 00:28
              Alez całkowicie się mylisz- najciekawsze zawsze jest między linijkami, dlatego
              się je tak pzryjemnie czyta. Fakt, czasami niesie to za sobą niebezpieczeństwo
              wyciagnięcia pochopnych wniosków,mnie tez czasami przydarzaja sie takie
              naduzycia.
              Ja zadałam to pytanie dlatego, ze nie byłam pzrekonana co do Twoich intencji.
              Zabawnie to brzmi ale uwazam podobnie jak Ty- ja tez nie wyobrażam sobie, abym
              swoje ambicje ograniczyła do czterech ścian i ciepłych obiadków dla męża.
              Tylko, ze ja tych kobiet nie podziwiam, bo nie mam za co- jeśli to jest ich
              suwerenna, podjęta pzry pełnej poczytalności decyzja, to świetnie , ale ja nie
              muszę uwazać ich za godne podziwu. Tak jak one nie muszą uważać za godna
              podziwu mnie, która pracuje, wychowuje dziecko, często sama bo mąż jest gościem
              w domu itd. To była moja decyzja, nie wymuszona przez nikogo, radzę sobie jak
              mogę. Jeśli natomiast ich pobyt w domu jest dla nich męczarnią, poświęcaja
              siebie dla rodziny( fuj, jak ja nie lubie tego słowa)a tak naprawdę chciałyby
              uciec z tego domu- to tym bardziej ich nie mogę podziwiać.
              I na koniec- znów sie mylisz- gdyby szczęściem dla każdego było to samo, jakąż
              walkę musielibyśmy stoczyć o nie, inni są pzreciez często sprytniejsi,
              zpobiegliwsi, zawsze ktoś zostałby z pustymi rękami, bo ktoś wczesniej, tuz
              pzred nim to szczęście " chwycił"
    • iwoniaw Re: co to znaczy ambitna mama? 08.05.06, 22:50

      Moim zdaniem takie opinie (matka w domu = zgnuśniała kura domowa; pracuje =
      wyrodna, nie chce zająć się własnym dzieckiem) wygłaszają osoby, które same mają
      poczucie, że coś tracą/zaniedbują i szukają usprawiedliwienia przed sobą samą
      lub chcą się dowartościować przypinaniem komuś łatek. Normalna osoba natomiast
      zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich wyborów, potrafi określić, na czym
      zależy jej najbardziej, na czym w dalszej kolejności, a na czym wcale i tego się
      trzyma przy podejmowaniu konkretnych działań w codziennym życiu.
      Określenie "ambitna matka" natomiast z całą pewnością nie jest synonimem
      określenia "ambitny pracownik", choć oczywiście go nie wyklucza, wywody twej
      znajomej zatem wydają mi się nieco nielogiczne.
      • monia145 Re: co to znaczy ambitna mama? 08.05.06, 23:02
        Czy chcesz powiedzieć, ze te mamy, które wybrały pójście do pracy, a później
        jeczą na forum, ze tak im źle, że chyba zrezygnują, bo juz nie moga sobie z
        tą " trudną" sytuacja poradzić, że nikt ich nie rozumie, zesie miotają między
        dobrem dziecka a własnym , są nienormalne?
        • iwoniaw Nie 08.05.06, 23:19
          - oczywiście, że wszystkiego przewidzieć się nie da i jakieś problemy zawsze
          wystąpią. Chęć wyżalenia się, czy tym bardziej szukanie pomocy i rady uważam za
          jak najbardziej normalne. Natomiast nie jest normalne ani dojrzałe
          dowartościowywanie się cudzym kosztem, choćby właśnie poprzez szufladkowanie
          wszystkich, którzy robią coś inaczej niż ja (w opisywanym przez autorkę wątku
          przypadku - określanie mianem nieambitnych matek, które nie pracują poza domem).
          • iwoniaw Jak również 08.05.06, 23:25
            nie wydaje mi się właściwe stwierdzenie "przecież ja wiem, co ona w tej pracy
            robi - prawie nic". Prawdą jest, że często ludzie mówią takie rzeczy, bo
            _wydaje_ _im_ _się_, że oni "na czyimś miejscu" to ho ho...Tymczasem pozory
            bardzo często mylą i niejeden by się zdziwił (niemiło) gdyby faktycznie musiał
            "tylko" siedzieć w biurze/zamiatać/wystawiać faktury/uczyć w podstawówce
            wf-u/być dozorcą nocnym/jeździć na konferencje zagraniczne i w 4-gwiazdkowych
            hotelach mieszkać/dopisz sobie inne.
            • edycia274 Re: Jak również 08.05.06, 23:30
              ok napisałam,że ona nic robi troche w innym sensie. praktycznie chciala mi
              ublizyć, że nie jestem ambitna ale w sumie na studia wróciłam, może w końcu
              zdam prawko coś tam robie, Ona siedzi w domu jak ja ma 2 dzieci, do jednego ma
              opiekunke ponieważ ( jak sama przyznała) nie chce jej sie dzieckiem zajmowac,
              fakt siedzi na kompie robi cos na nim zwiazane z firmą..ale uważam iz nie
              powinna tak o mnie mówić bo ja przynajmniej chce zajmować i spędzać czas se
              swoim dzieckiem. U niej jest inna sytacja ale to długa historia.
              Ja przynajmniej nie mówie, że jest NIE AMBITNA.
            • monia145 Re: Jak również 08.05.06, 23:31
              Tak, pomniejszanie wartości cudzej pracy jakże pozytywnie wpływa na naszą
              samoocenę.
              • headonshoulders Re: Jak również 08.05.06, 23:46
                ...i takiej moni145 dogodzic nie sposob.
                Nie jest zadowolona kiedy ktos pomniejsza wartosc cudzej pracy, nie jest takze zadowolona kiedy ktos
                mowi ze docenia i podziwia czyjas prace.
                Chyba ma problemy z samoocena.
                • monia145 Re: Jak również 08.05.06, 23:56
                  Moje zadowolenie nie ma tu nic do rzeczy, nie ono jest tematem watku.
                  Zapomniałam tez dodać, ze niektórym, na tym forum również, samoocenę podnosi
                  wypaczanie wypowiedzi rozmówców i ironizowanie z nich.
                  • headonshoulders Re: Jak również 09.05.06, 00:05
                    Nie szukaj ironii tam gdzie jej nie ma smile

                    Wychodzi na to, ze kazdy "czyta" innych pod swoim katem .


                    ---------
                    Good Girls Go To Heaven
                    Bad Girls Go To London !
                    • monia145 Re: Jak również 09.05.06, 00:09
                      Napradę? Ty też?
                      • headonshoulders Re: Jak również 09.05.06, 00:13
                        Wiesz co - nie chce mi sie z toba gadac bo znize sie do twojego niskiego poziomu a pozniej wygrasz
                        doswiadczeniem.
                        • monia145 Re: Jak również 09.05.06, 00:31
                          I znowu ironia ,a miało juz jej nie być??? Nawet jeśli ja wygram
                          doświadczeniem, to Ty na pewno otrzymasz palmę pierwszeństwa w niekonsekwencji.
                          • headonshoulders Re: Jak również 09.05.06, 00:34
                            napisalas :
                            "To co tak naprawdę podziwiasz? To, że ktoś w ogóle potrafi wytrzymać to "
                            męczące, pełne poświęcenia i żmudne zajęcie?". Czy, że przy tak strasznej wizji
                            macierzyństwa, jaką pzredstawiłaś, kobieta może jeszcze odczuwać radość z bycia
                            mamą domową?"


                            Ja odpisalam :
                            " Blogoslawieni, ktorzy majac napisane czarno na bialym, nie czytaja miedzy linijkami, albowiem Boga
                            ogladac beda.

                            Uwazam, iz styl zycia siedzacy gotujacy sprzatajacy z dzieckiem 24/7 , jest zajeciem zmudnym, dla
                            mnie byloby totalnym poswieceniem, padlabym z nudow i frustracji. Wiec podziwiam te kobiety dla
                            ktorych najwieksza ambicja jest to, zeby dziecko mialo super , nie szukaj w tym co napisalam
                            podtekstu. Gdyby szczesciem dla kazdego bylo to samo, bardzo latwo byloby je znalezc, nieprawdaz? "

                            gdzie tam widzisz ironie? jesli w stosunku do matek niepracujacych zawodowo, to chyba masz krzywo
                            pod sufitem.

                            Jezeli ironie widac w moich wypowiedziach ad twojej osoby, to bardzo dobrze, to znaczy ze jeszcze
                            zostaly ci jakies resztki umiejetnosci czytania ze zrozumieniem.





                            ---------
                            Good Girls Go To Heaven
                            Bad Girls Go To London
                            • monia145 Re: Jak również 09.05.06, 00:45
                              Pomimo, ze watpisz w mój zdrowy umysł, jeszcze raz odpowiem- moje sformułowanie
                              co do ironii w Twojej wypowiedzi nie dotyczyło postu, w stosunku do którego
                              zadałam to cytowane przez Ciebie , moje pytanie. NIE DOTYCZYŁO TEJ WYPOWIEDZI.
                              Dotyczyło wypowiedzi , w której sugerowałaś, mój brak zadowolenia itd.
                              Jak widac miałam rację, ponieważ sama potwierdziłaś, ze wypowiedzi na mój temat
                              zabarwiłaś celowo, lub udało Ci się przypadkiem, ironią.
                              Mam nieodparte wrażenie, że kręcimy się w kółko, i niepotrzebnie przed snem,
                              robimy z siebie wrogów.
                              • ula_max Krótko: 09.05.06, 07:08
                                Wg. Kopalińskiego: "ambicja poczucie własnej wartości i chęć jak najlepszego
                                jej spożytkowania; aspiracje, pragnienie osiągnięcia wyższej pozycji i prestiżu
                                społ., sukcesów, powodzenia, sławy; szlachetna duma, godność osobista, honor,
                                miłość własna"
                                A więc jak jedynym Twoim pragnieniem jest opiekowanie się dzieckiem, ugotowanie
                                obiadu i np. pranie, albo jak jedynym Twoim pragnieniem jest odbębnienie 8
                                godzin w pracy i nic więcej, to czy pracujesz w domu czy w pracy AMBITNA nie
                                jesteś i nigdy nie będziesz.
                                • sutra Re: Krótko: 09.05.06, 12:45
                                  Można być ambitną mamusią siedząc w domu i dążąc do uzyskania wyższej pozycji
                                  społecznej i prestiżu jako doskonała gospodyni domowa.
                                  A potem takie doskonałe gospodynie domowe próbują wpędzić w kompleksy wszystkie
                                  pozostałe smile
                                  • dziubelek2 Re: Krótko: 10.05.06, 10:00
                                    jak równiez idąc tym tokiem myslenia można byc ambitną kobieta (bo mamusie
                                    niepracujące wszak nimi nie są, jak wynika z któregoś postu powyżej) pracując i
                                    dążąc do uzyskania wyzszej pozycji społecznej jako pracownik roku.

                                    a później takie doskonałe kobiety próbują wpędzic w kompleksy wszystkie inne.
                                    • sutra Re: Krótko: 10.05.06, 10:56
                                      dziubelek2 napisała:

                                      > a później takie doskonałe kobiety próbują wpędzic w kompleksy wszystkie inne.

                                      Spotkałam się tylko z tym zjawiskiem, o którym pisałam w poprzednim poscie,
                                      pewnie to drugie też czasami występuje. Z reguły mamy pracujące poza domem i
                                      robiące faktyczną karierę mają wystarczająco dużo potwierdzeń i gratyfikacji ze
                                      strony otoczenia, zeby czuć sie dowartościowane i nie musieć podwyższać swojej
                                      samooceny kosztem obniżania samooceny innych. Mówię o generalnych trendach,
                                      oczywiście co człowiek to inny przypadek.
Pełna wersja