Z teściową na Hel :((((((

06.05.06, 09:20
Ale mam ciężki tydzień, nie dość, że depresja związana z wagą i tym, że
wiosna, a ja nie mam co ubrać, a tu jeszcze teściowa "wskoczyła". Wiem, że
temat teściowych to tu wałkowany jest bardzo często, ale widocznie coś w tym
jest. A tak sie cieszyłam na ten wyjazd. Chodzi o taki jednodniowy wyjazd nad
morze, cieszyłam się że spędzę go z mężem i synkiem, tymbardziej, że M. wraca
codziennie bardzo późno. A on mi tu nagle komunikuje, że "mama tez chce z
nami jechać" Mama z tatą oczywiście. Ja to tak wiele zarzutów do teściej nie
mam, ona dużo nam pomaga, ale chodzi mi o jej podejście do wnuka. Ona ma na
jego punkcie świra (wiem, nie mam co narzekać, są takie które wcale wnukami
się nie interesują). Jak jetm w pobliżu małego, to kompletnie ignoruje
otoczenie, możesz do niej mówić, pytać ją o coś, ona cie kompletnie zlewqa.
Nie odpowiada. Cała się trzęsę na myśl o jutrzejszym dniu, a już tak się do
niego pozytywnie nastawiłam. Jak powiedziałam M., że nie mam zbyt wielkiej
ochoty na wyjazd weekendowy z teściami, to mi odpowiedział, że on z moją mamą
musi mieszkać na co dzień. Więc zagryzę zeby i pojedziemy z nimi, ale
strasznie mnie to wszystko wnerwia.
    • astreja Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 09:23
      no to pojedziecie razem i sie rozejdziecie, np. dobra, to każdy idzie gdzie
      chce, może sie uda?
    • agnieszkas72 Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 09:26
      Na twoim miejscu zostawiłabym dziecko z teściami na plaży albo w fokarium a sama
      poszłabym na spacer z mężem-tylko we dwoje.
    • kasial77 Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 09:29
      Może spróbujemy, chociaż Hel to nie żadna metropolia, i nawet na plaży cięzko
      powiedzieć my w lewo wy w prawo. Ale może i spróbuję i może teściowa da sie
      namówić na długi spacer "w prawo" wink Jak to sobie wyobraziłam to aż mi sie
      humor poprawił. Chyba jednak robię z igły widły. Jakoś przeżyję, a następnym
      razem uczulę M., na zbyt pochopne umawianie się z rodzicami.
      • inez21 Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 09:50
        Ja tez bym się ucieszyłasmileSkoro tesciowa tak kocha wnuka to zostawicie go z nią
        na cały dzień a ty z mężem spędzisz romantycznie ten czas tylkow e dwojesmileAż ci
        zazdroszczęsmile))
      • emilama Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 09:51
        Kochana nie jest źle, ja z moją spędziłam tydzień nad morzem. Noclegi były
        załatwiane w ostatniej chwili i się okazało na miejscu że wszyscy mieszkamy w
        jednym pokoju. Pozdrawiam i mocnych nerwów życzę.E.
    • chicarica Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 10:06
      "oooo, this is the road to hell" wink
      zgraj sobie tę piosenkę na CD i puszczaj przez całą drogę wink
      • kasial77 Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 10:10
        Taa, też miałam takie skojarzenie, ale teraz myślę, że zostawię teściową w
        fokarium wink
        • chicarica Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 10:12
          A rozmiarami pasuje? wink
          Zasyp ją jeszcze dowcipami, np.
          -a wie mamusia, kiedy się należy zacząć martwić że jest się naprawdę grubym?
          -nie?
          -jak leży sobie człowiek spokojnie na plaży, a tu nagle przyjeżdża greenpeace i
          usiłuje go wepchnąć do wody wink
          • kasial77 Re: Z teściową na Hel :(((((( 06.05.06, 10:21
            O nie, tak żartować nie będę, jeszcze wykraczę, przyjadą i mnie wepchną na
            głęboką wodę smile
    • halszkabronstein Teściowa ..... go to hell...:P 06.05.06, 11:22
      Jak ja bym była czyjść teściową to bym załapała , że dwoje młodych ludzi z
      dzieckiem chciałoby mieć troche czasu tylko dla siebie ZWŁASZCZA dlatego , że z
      jedną z teściowych mieszkają na codzień.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja