co byscie zrobily?

07.05.06, 21:58
mojej Majki (14 m) pilnuje moja ciocia i bardzo jestem z opieki zadowolona.
no wiec ciocia wyszla z propozycja ze zabierze na miesiac Majke w lipcu na
dzialke 120 km od nas i ja bede na weekendy dojezdzac. wies znam i wiem ze
dziecku byloby tam dobrze sama tam spedzilam dziecinstwo, ufam tez opiece
cioci, ale... no wlasnie ja sie boje tego rozstania, i tak codziennie pracuje
10-18 i widze sie z Maja malo jak dla mnie za malo, a tu takie rozstanie. nie
wyobrazam sobie tego, poza tym moja wielka obawa dotyczy faktu ze Maja
bardziej zzyje sie z ciocia niz ze mna. a jak mnie oleje jak po tygodniu
przyjade??? chyba bym sie zalamala. co robic?
Agata
    • lola211 Re: co byscie zrobily? 07.05.06, 22:37
      Jak dla mnie to za male dziecko na takie rozlaki.
      • syla113 Re: co byscie zrobily? 07.05.06, 22:45
        jak dla mnie rowniez
        moze niech pojedzie z ciocia na tydzien potem ja zabierz i zawiez ja na
        ostatni tydzien lipca
    • iljana Re: co byscie zrobily? 07.05.06, 22:49
      ..... miesiąc to bardzo długo a mala ma 14 miesięcy.... zgodzę się z
      poprzedniczkami, by na troszkę puścić małą. Zobaczysz jak będzie mieć około 3,5
      roku "lżej" ci będzie ją oddalić na wspaniałe dla niej wakacje np z ciocią.
      • a_pola Re: co byscie zrobily? 07.05.06, 23:11
        ja bym sie nie zdecydowala, nawet jak oddaje Polunie do babci na jeden dzien bez
        noclegu to brakuje mi jej ,a gdybym pracowala to za nic nie rozstalam bym sie z
        nia na miesiac, nie oddalam bym miesiaca wspolnych wieczorow i porankowsmilepowiedz
        cioci,ze bedziesz tesknic i juzsmile)),
    • mamamichasia1 Re: co byscie zrobily? 07.05.06, 23:10
      Może daj małą na tydzień lub dwa.
      Mam synka w podobnym wieku, babcia domaga się wnuka na wakacje,też zastanawiam
      się czy się zgodzić.
      • syla113 Re: co byscie zrobily? 07.05.06, 23:15
        dwa tygodnie to dla takiego dziecka wiecznosc , nie zdziw sie jak zareaguje na
        ciebie po tych dwoch tygodniach
    • mika_p Re: co byscie zrobily? 07.05.06, 23:52
      Tu jest podobny watek o dwulatce:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=33306749
      Powiem tak: moja córka ma 13 miesiecy i ciut. Mogłabym sobie ewentualnie
      wyobrazic noc bez niej, ale nie wiecej.
      • agnieszkas72 Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 09:09
        Za malutka Twoja córeczka na takie rozstanie.Mam 1,5roczniaka i nie wyobrażam
        sobie podobnej sytuacji.Przecież teraz jesteś z nią co wieczór,kładziesz ją spać.
        • wesolek11 Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 10:32
          Nie pusciłabym. A później moze sie okazać, ze ciocia odbiera prawa
          rodzicielskie, bo ona najlepiej zajmuje sie dzieckiem. Tak jak to niedawno
          miało miejsce,,,
    • mama.tadka Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 10:40
      Za male dziecko na tak dlugie rozstanie.
    • dido_dido Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 11:49
      A ja mam inne zdanie. Dziecku na wsi w lipcu będzie zdecydowanie lepiej niż w
      mieście. Wybaczcie, ale moim zdaniem przed dobrem matki stawiałabym dobro
      dziecka. Dla niego lato na wsi to pełna radość i samo zdrowie, pełno nowych
      wrażeń. Rodzice mogą dojeżdżać na weekendy. A gdyby z małą coś się działo, nie
      podobałoby się jej, byłaby osowaiał i tęskniła to przecież w każdej chwili można
      się zdecydować na powrót do domu.
      Mamy, nie bądźcie jak pies ogrodnika. Dziecko nigdy żadnej cioci, babci czy
      niani nie pokocha tak jak Was.
      Starcie się mu zapewnić najwspanialszy rozwój, kupujecie jak najlepsze rzeczy -
      lekarstwa, buciki, zabawki i książeczki a chcecie mu odebrać piękne i zdrowe
      wakacje.
      • kika_78 Mam właśnie ten sam dylemat... 08.05.06, 12:06
        Teraz małą (12 m-cy) opiekuje się mój mąż i babcia (moja mama) na zmianę. W
        poprzednich latach moi rodzice - emeryci, wyjeżdżali sobie na 3-4 m-ce na
        działkę. Tam też spędziłam z małą swój urlop macierzyński, który akurat
        przypadł na wakacje smile
        No i w tym roku moi rodzice też chcieliby tam spędzić wakacje. Pozostaje
        problem opieki nad małą (teściowa odpada - nie powierzyłabym jej nawet psa ...)
        Moja mama zaproponowała, że zabiorą ją ze sobą. Ja będę przyjeżdżała co
        weekend, mój mąż tak często jak będzie mógł i oprócz tego spędzilibyśmy tam
        swoje urlopy (weźmiemy je w innych terminach, żeby jak najdłużej być z małą).

        No i z jednej strony boję się, że mała po takiej rozłące będzie na mnie
        patrzyła jak na obcą osobę, z drugiej strony wiem, że takie wakacje, gdzie
        będzie na świeżym powietrzu od rana do wieczora, to świetne hartowanie i przede
        wszystkim świetna zabawa (kupimy jej basenik, piaskownicę i huśtawkę).

        Sama już nie wiem, przecież jej nie oddam do żłobka na te 2 miesiące sad((
    • kgbx2 Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 15:57
      Ja moja córeczkę jak miała 19 miesięcy wysłałam na 2 tygodnie z babcią i
      ciocią. Też dojeżdzałam na weekendy, starałam się przedłużać weekend o 1 dzień
      więc rozstania były ok 4 dniowe. Bardzo tęskniłam - mała mniej bo całe dnie
      miała pełne wrażeń. Dzwoniłam do małej codziennie - nie zawsze się odzywała ale
      przynajmniej słyszała mój głos. Nie żałuję - wiem że dziecko było pod dobrą
      opieką i na świeżym powietrzu a nie w miejskich spalinach.
      • alex05012000 Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 16:20
        wysłały na wakacje! kiedy moje dziecko miało 1,5 roku pojechało na miesiac z
        nianią i babcią nad morze, niestety nie mogłam dojeżdżać w weekendy więc nie
        widziało rodziców cały miesiąc, nie dzwoniłam też tzn dzwoniłam ale nie
        przyszło mi do głowy aby z "rozmawiać" z dzieckiem... nie odbiło sie to
        negatywnie na jej psychice, ani na miłości do rodziców!!! od tamtej pory spędza
        zawsze miesiąc z babcią na wakacjach... wszystko gra.
    • malynils Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 16:20
      Doskonale rozumiem Twoje obawy. Wg mnie Majka jest troche za mała na miesięczną
      rozłąkę ze swoją mamą. Podam tu pewien przykład : kolega mojego męża udał się
      na wyprawę na Spitzbergen. Jego żona postanowiła do niego dołączyć na dwa
      tygodnie i zostawić na ten czas z babcią swojego półtorarocznego synka. Po
      powrocie dziecko wyraznie okazywało niechęć matce, płakało u niej na rękach,
      odtracało, odpychało raczkami. Trzeba było 2 tygodni, żeby ta sytuacja się
      unormowała. zapytałam znajomego pediatre o interpretację takiego zachowania.
      Powiedział, że nie wynikalo ono z faktu, że dziecko zapomniało o matce, lub że
      bardziej zżyło się z babcią. Ono po prostu miało do matki żal,że go zostawila.
      Jego postawa zdawała się mówić : "porzuciłaś mnie, gniewam się na Ciebie".
      Przytaczając ten przykład nie chcę mówić,że u Ciebie będzie tak samo, nie
      sądzę. Trzeba jednak pamietać, że nasze dzieci to małe istotki ludzkie, które
      wiele czują i które nas potrzebują. Przepraszam za te truizmy. Na pewno sama
      doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Tyle że, 14 miesięcznemu dziecku trudno
      pewne rzeczy pojąc i tym bardziej trudno mu coś tłumaczyć. To jeszcze nie
      dwulatek.
      • agatha61 Re: co byscie zrobily? 08.05.06, 18:09
        podjelam decyzje - nie zostawie jej.
        Agata
Pełna wersja