Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowie!!!

08.05.06, 18:18
Witam.

Mam taką sprawę, chodzi o teściów. Nie żyję z nimi dobrze odkąd zaczęłam sie
im stawiac i miec własne zdanie. W końcu wybuchłam i powiedziałam im że nie
życzę sobie zeby mamusia grzebała mi po szafkach i na swoja modłe układała
talerzyki i szklanki, nie zaglądała mojemu dziecku ciągle w szafke z
przewijakiem, czy znowu nie kupiłam nowych ubrań. Przykładów można byłoby
mnozyc. Mój maz juz raz swojej mamie zwrócił uwagę, zeby nam niczego ni e
przestawiała bo pozniej nic nie możemy znależć. To zawsze ta sama gadka ze
ona jest straersza i dłużej zyje i tak sie jej lepiej podoba.Nie poskutkował
to powiedział jej że mozemy zrobic kupe na srodku pokoju i nie powinno ja to
obchodzic to 4 dni brała go na płacz. I tak się zaczeło,ze jestem tą gorszą
synową co jej synka pierworodnego buntujewink)Lecz mniejsza o to...

Mój M pozyczył swojemu bratu dużą kwotę pieniązków(co jakiś czas też
pożyczal od nas drobne kwoty na wieczne oddanie), z naszej lokaty, która
była na czarną godzinę.Pieniazki brat miał przeznaczyć na spłate zaległego
czynszu jakies 5tyś.I wszystko byłoby ok, gdyby nie to że on nas okłamał bo
zamiast spłacic rzekomy dług poleciał sobie z zoną i synkiem 2 letim na 2
tyg. do Tunezji.Okazało sie ze długów w spółdzielni nie mają.
Tydzień po wylocie brat zepsuł sie nam samochód dostawczy, który jest jednym
naszym zródłem utrzymania i trzeba kupic silnik to jakies 4 tyś i to z
odzysku. Bylismy w kropce.Jak przyjechali do nas tescie maz im mowi ze
wynikła taka beznadziejna sytuacja, a oni nic jeszcze synalka bronia , no
przeciez on ma rodzinę(kurcze a mo maż nie ma) i musiał sobie odpocząć po
pracuje non stop i musi sie rodzina nacieszyc.Moj maz mowi, ze to nie
wporządku, a teściowa szyderczo sie usmiecha i mówi zebym sprzedała swoje
meble wystawne w kuchni i swą lodówkę srebrną Ale z jakiej paki, przeciez to
jest prezent ślubny od moich dziadków(którzy ci€łali na to dobre parę lat i
jestem im bardzo wdzięczna ze pomogli nam , choc nie musieli)- wiem ze
teściowa zazdrosciła mi tych rzeczy(a wiem ze moze kupić sobie jeszcze lepsze
tylko zwyczajnie jej szkoda bo jest chytra), i dla mnie to chore bo powinna
sie cieszyć..Pomyśłałam sobie co za świniaki i powiedziłam ze to nie
wporządku, ze ich syn to cham bo żeruje na naszym dobrym sercu i jeszcze sie
smieje. Na to teśc skoczył do mnie uderzył mnie w twarz i zaczął pieściami
okładać.Wyzywał mnie od suk itp. Moj maz pobił się z nim i ich wyrzucił z
mieszkania.Byłam w szoku, jak mozna tak kogoś potraktować.Mineły 2
miesiace,męza nie zaprosili na swieta wielkanocne, tłumaczac ze wybrał juz
swoja rodzinke.A teraz tescie pisza do meza smsy, jak wnusiu, ze brakuje go
na dzialce,ze jednego wnuczka juz maja i jeszcze jednego brak. Co za tupet.
Nie mam zaufania do tychh ludzi, zwyczajnie sie ich boje. Maz przez te 2
miesiace byl u swych rodzicow 2razy,a ja zastzregłam ze naszego malego 11
miesieczniaka nie dam mu, aby odwiedził dziadków, bo po co maluchowi tacy
dzadkowie, którzy maja taki stosunek do jego matki.Zwyczajnie sie boje o
malego, czy robie dobrze,ze ograniczam kontakty,dodam ze taescie powiedzieli
ze ich noga u nas w mieszkaniu juz nie postawi. Jak narazie slowa dotrzymuja.
Zbliza sie roczek malego,moj maz mowi ze zaprosi wszystkich i co ja mam
poczac jak oni przyjda.Nie chce sie awanturowac,Jak rozegrac te chorą
sytuacje, czy puszczac malego do tych dzaidków jak zacznie mowić, bo wtedy to
bede miala pewnosc ze nie stała sie mu krzywda. Moj M, akceptuje i szanuje
moja decyzję. Jak postąpiłybyście na moim miejscu???
    • headonshoulders Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 18:25
      jezeli sie szanujesz to nie pozwolisz zeby ktos kto cie uderzyl postawil noge w twoim domu.
      Proste.
      Ja na twoim miejscu po takiej sytuacji poszlabym na policje. A jezeli maz wybral to niech sie swojego
      wyboru trzyma. Chyba ze cale zycie patrzyl jak ojciec leje matke i przemoc wobec kobiety jest norma.
      To nie sa zarty, tesc uderzyl cie , skoczyl na ciebie z piesciami. To chory cham ktory powinien dostac
      po mordzie od bandy kobiet. Moze by mu zaskoczyla empatia.
      • yuka66 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 18:38
        Zachowanie twojego tescia jest nie do przyjecia. Jesli twoj tesc sam cie
        jeszcze nie przeprosil, to twoj maz powinien to wyegzekwowac. Jesli nie, to
        absolutnie bym kontaktow nie utrzymywala. Zadnych.
        • joanne81 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:14
          Teść nie przeprosił mnie, i jest jeszcze obrażony, że jak śmiałam ich syneczka
          obrazić.Dobre sobie smile
    • triss_merigold6 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 18:38
      Ani kasy ani pobicia bym nie odpuściła ale tu już trochę za późno.
      IMO zero kontaktów. Mężowi nie pozwoliłabym zaprosić tych ludzi (?) do
      mieszkania ani jechać do ich z dzieckiem.
      Chwasty się wyrywa a nie pielęgnuje.
      • blekitny.zamek Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:03
        Nie zgadzaj się na żadne kontakty.
        Jak znam życie,to "kochani Dziadkowie"będą nastawiać dziecko przeciwko tobie.
        I masz jak w banku,że nie bedą przestrzegać żadnych Twoich zakazów odnośnie dziecka.
        Szkoda mi tylko twojego męża,bo to w końcu jego rodzice.
        • joanne81 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:11
          Mnie tez szkoda męża, bo to chora sytuacja. Jak patrze na naszego synka jak
          widze jaki jest radosny i podobny wizualnie do mnie, to aż sie boje mysleć że
          tesc może wnim zobaczyc mnie i skrzywdzic go.Zwłaszcza ze 1 wnusio jest ich
          oczkiem w głowie.Masz rację co do zakazów wobec dziecka, mały ma skaze białkową
          i pije preparat mlekozastepczy, a teściowa już wcześniej wciskała pomysły z
          wprowadzeniem bebiko(bo lepsze, ale nie ważne że mały nie może).
        • magi104 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:12
          Rzeczywiście chora sytuacja w tej rodzinie.... fakycznie szkoda, ze nie
          kierowaliście sprawy do sądu - w sumie co za róznica, że to teść cię pobił a nie
          ktoś obcy... obcemu byś odpuściła???
          A brat pieniądze oddał???????
          • joanne81 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:23
            Ja juz nie mam siły sie z nimi droczyć, wiem powinna dowiedziec sie tamtego dni
            ao tym Policja. Jak moi rodzice zadzwonili do nich zeby im powiedziec ze to
            chamy i tak sie nie postępuje top teściowa sie wyparła mówią cze to kłamstwa i
            ja nabuntowałam ich syna przeciwko mnie. Szkoda gadać.
    • mamastasia Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:27
      Dołączam sie do chóru - zerwałabym kontakty z takimi teściami. Oczywiście mąż
      jak chce niech utrzymuje jakiś tam kontakt (bo to jego rodzice) ale bez dziecka.
      Nigdy bym nie pozwoliła im zobaczyc wnuka, bo jest pewne jak w banku, że bedą
      źle o Tobie do Twojego dziecka mówili. Na roczek tez bym nie pozwoliła zaprosić.
      Pieniędzy bratu tez bym nie odpuściła.
      Współczuję Ci bardzo.
    • wegatka Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:37
      Myślę, że dopóki Cię nie przeproszą, nie ma sensu w ogóle z nimi rozmawiać. Ja
      bym ich na ten roczek po prostu nie wpuściła.
    • anik801 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 19:54
      Kurczę,ale masz teścia!Ja to bym po policję zadzwoniła i jeszcze sprawę
      założyła takiemu psychopacie!Co za idiota!W życiu bym już nie chciała mieć z
      nim nic wspólnego!
    • gepart_czester Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 20:13
      Przenidy !!! w zyciu nie dopiscilabym do kontaku dziecka z takimi tesciami.
      Mozesz byc pewna, ze w odwrotnym wypadku za jakis czas zaczeli by buntowac
      dziecko i meza przeciw tobie.
      Nie wpuscilabym ich do domu. Mogliby przyjsc pod warunkiem, ze mnie wraz z
      dzieckiem akurat w danym momencie nie bylo by w domu.
      Kategorycznie, bezpowrotnie zerwalabym kontakty.
      • iljana Re: Jak postąpić . Teściowie 08.05.06, 23:13
        Popieram wszystko co wyzej napisano. I policję - ale za późno i zerwanie
        kontaktów przez ciebie i odseparowanie dziecka od dziadków. Dziecko zrozumie
        kiedyś ... przekonasz się..

        Mam jednak wrażenie, ze sms wysyłają do synka, by go nastawić przeciwko tobie.
        I wtedy uda im się np. doprowadzić do widywania dziecka i moze do rozpadu
        waszego związku. Gdy mąz zaprosi teściów do waszego domu, a oni nie przyjdę na
        urodziny dziecka, tak? to przykro będzie tobie, dziecku i mężowi? Ale moze
        wtedy mąz definitywnie!! się odetnie. I oby. Bo to byłoby najlepsze. I zmienić
        nr telefonow!! Wszystkich.

        Teściowie - ludzie starsi i chorzy - wiesz, własciwie wiele przed sobą nie
        mają... demencję, zawały, bóle, cierpienie. A jak znam zycie to i w tamtej
        rodzinie - tzn męża brata namieszają. A i brat nie będzie "cacy" i sie skłuci,
        jak zamiast od was, od nich nie wyciągnie kasy na kolejne wakacje!!

        Jednak nie moge zrozumieć jak mąż moze dalej się kontaktować z nimi, skoro bił
        się z własnym ojcem z twojego powodu. To szalone.

        Twórz dla męża i dziecka swietną rodzinę (atmosferę, dom,) by wiedział
        zwłaszcza mąż, że jak odtrącił rodziców, to ma ciebie.
    • iwoniaw Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 23:06
      Zgadzam się z dziewczynami - najpierw przeprosiny od teścia, potem ewentualne
      kontakty. W życiu bym nie wpuściła do własnego domu kogoś, kto mnie pobił (czy
      nawet "tylko" próbował), a w dodatku nie wykazuje żadnej skruchy i uważa to za
      normalne. Teściowi powinien ktoś uświadomić, że i tak wykazałaś się ogromną
      wyrozumiałością nie zgłaszając sprawy na policję i już za to powinien być
      wdzięczny.
      Wnuczka im brakuje? No to niech sobie ułożą relacje z jego rodzicami jak
      normalni ludzie. Na razie nawet nie próbują, jak wynika z twoich postów.
    • nanuk24 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 08.05.06, 23:43
      Zerwalabym definitywnie kontakty z tesciami. Nie przyjelabym nawet przeprosin.
      A i jeszcze meza bym za uszy wytargala, gdyby mi tu wyskoczyl z propozycja
      zaproszenia tych ludzi na roczek mojego syna.
      • dzindzinka Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 09.05.06, 08:18
        Zerwałabym definitywnie kontakty, nawet gdyby mnie teść przepraszał. Uderzenie w
        twarz to wg mnie straszne upokorzenie. Współczuję Ci, koszmarna rodzinka, lepiej
        jak najdalej od nich. Najważniejsze, że mąż normalny.
    • aleksandrynka Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 09.05.06, 08:59
      ciekawa jestem jaką podjęłaś decyzję, jakie są Twoje przemyslenia teraz. Ja
      podpisuję się pod powyższymi wypowiedziami: gdyby moi teściowie zachowali się w
      ten sposób nie mieliby wstępu do mojego domu a jakiekolwiek kontakty nie byłyby
      już możliwe. Bo z jakiej racji spotykać się z kimś kto mnie nie szanuje, obraża
      i w końcu fizycznie napada? Nie ma nic na usprawiedliwienie czegoś takiego. To
      nie rodzina tylko jakaś banda, niech się kiszą w swoim sosie, Ty się w nim
      więcej nie nurzaj.
    • joanne81 Re: Jak postąpić w tej chorej sytuacji. Teściowi 09.05.06, 10:01
      Miałam wątpliwości czy postepuje dobrze ucinając synkowi kontakt z "kochanymi"
      dziadkami, choc serce mi podpowiadało że dobrze postepuję.Moja przyjaciółka
      starała sie mi uświadomic,że to nie jest najlepszy pomysł, że przecież to
      jednak jego dziadkowie. Na marginesie, przeciez ona nie ma dzieci, więc tak
      naprawde nie moze wczuc sie w moją sytuację. Ja wiem na pewno, że nie chcę
      tych potworów na oczy oglądać i dziękuję Wam że jeszcze bardziej
      uświadomiłyście mnie w moim wyborze.To dobry wybór. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja