Dodaj do ulubionych

nastoletnia matka

09.05.06, 09:08
witam

zastanwialam sie, gdzie napisac ten watek, przez chwile myslalam o
samodzielnych mamach, ale srednio mi pasowal smile

mam w rodzinie kuzynke, ktora niedlugo konczy 17 lat - rodzi w sierpniu.
sytuacja beznadziejna, nie bedzie z ojcem dziecka, finansowo szkoda gadac.
cale miesiace dyskusje, pytania nerwy. nie bede sie rozpisywac, oceniac itp.

moje pytanie dotyczy tego, czy ktos zetknal sie z takim przypadkiem, mozna
powiedziec "od kuchni". chodzi mi o zasilek, alimenty itp. przepisy moge im
przytoczyc, bardziej orientuje sie w sytuacjach rozwodowych. chodzi mi
glownie o reprezentacje matki - dziecka w sadzie. z gory dzieki za pomoc.
zaznaczam, ze korzystalam z wyszukiwarki forumowej, google itp. procedury sa
mi znane. chodzi mi o praktyke, glownie ze wzgledu na wiek dziewczyny.
Obserwuj wątek
    • kinga2110 Re: nastoletnia matka 09.05.06, 10:06
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25398
      Zapytaj tutaj: młodziutkie mamusie
      • wake Re: nastoletnia matka 10.05.06, 09:47
        Witaj,
        ja spotkałam się z takim przypadkiem bardzo młodej mamusi w mojej rodzinie.
        Mama nawet młodsza od twojej kuzynki tzn. 16 lat.
        Opiszę ci jak rozwiązano sytuację prawno finansową w tym "naszym" przypadku.
        W związku z tym, że ojciec dziecka się ulotnił, doradziliśmy nastoletniej mamie
        żeby w metryce dziecka wpisała "ojciec nieznany". Jest to zabezpieczenie na
        przyszłość jakby tatuś przypomniał sobie za 10 czy 15 lat o dziecku i np.
        utrudniał uzyskanie paszportu czy w jakikolwiek inny sposób szantażował. Z tym,
        że w naszym przypadku ojciec dziecka był baaaardzo nieciekawym typem (złodziej,
        recydywista, bandzior).
        Więc ojciec dziecka jest nieznany. Teraz nie wpisuje się tej formuły w metryce,
        tylko dowolne imię męskie+nazwisko matki (panieńskie). Myślę,że to dlatego by
        nie wzbudzało to niezdrowej sensacji np. w szkole.
        W związku z tym, że matka jest niepełnoletnia jako rodzinę zastępczą dla nowo
        narodzonego dziecka ustanowiono babcię. Czyli matkę tej nastolatki.
        Jako, że babcia jest rodziną zastępczą dostaje pieniądze na dziecko - jest to
        kwota ok. 900 zł.
        Jeżeli nastolatka nie zdecydowałaby się na zgodę na to by babcia była rodziną
        zastępczą, nastolatce przysługiwałoby tylko rodzinne na jej dziecko czyli
        jakieś grosze.
        Ale żeby było ciekawiej - nastolatka mogłaby otrzymywać "rodzinne" tylko pod
        warunkiem, że jej mama czyli babcia maleństwa, zrzekłaby się "rodzinnego" na
        nastolatkę.
        Powiem szczerze w naszym chorym państwie bardzo niewielką jeśli nie symboliczną
        pomoc może uzyskać nastoletnia, samotna matka. Jeżeli ma tylko jako takie
        oparcie w swioch rodzicach to rozwiązanie jakie zostało u nas zastosowane jest
        najbardziej optymalne. Zwłaszcza z finansowego punktu widzenia.
        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka