witam
zastanwialam sie, gdzie napisac ten watek, przez chwile myslalam o
samodzielnych mamach, ale srednio mi pasowal
mam w rodzinie kuzynke, ktora niedlugo konczy 17 lat - rodzi w sierpniu.
sytuacja beznadziejna, nie bedzie z ojcem dziecka, finansowo szkoda gadac.
cale miesiace dyskusje, pytania nerwy. nie bede sie rozpisywac, oceniac itp.
moje pytanie dotyczy tego, czy ktos zetknal sie z takim przypadkiem, mozna
powiedziec "od kuchni". chodzi mi o zasilek, alimenty itp. przepisy moge im
przytoczyc, bardziej orientuje sie w sytuacjach rozwodowych. chodzi mi
glownie o reprezentacje matki - dziecka w sadzie. z gory dzieki za pomoc.
zaznaczam, ze korzystalam z wyszukiwarki forumowej, google itp. procedury sa
mi znane. chodzi mi o praktyke, glownie ze wzgledu na wiek dziewczyny.