teściowa-cud

11.05.06, 09:54
moja teścowa jest super!bardzo o nas dba,martwi sięz nami jak mamy
kopoty.nigdy nie jest samolubna.kiedy wybiera sie na rajd to zawsze pyta czy
nie bede jej potrzebować.nie zmuszam jej do tego.
wiadomo ze nieraz sie nie zgadzamy.np kiedy synek(wtedy 2 m-ce) mial kolke
kazała dzwonic po pogotowie.bylo spiecie ale nigdy sie z nia nie pokłuciłam
jak niektore mamy ze sie nie odzywaja czy cos takiego.nie wszystkie tesciowe
sa zle.napiszcie tez o tych cud!!

    • joanna266 Re: teściowa-cud 11.05.06, 09:59
      teściowa jest kierowcą rajdowym???
      a swoja teściowke tez mam superwink
      • roksanaa22 Re: teściowa-cud 11.05.06, 10:02
        niesmile)))))!rajd w sensie wycieczki pieszej na duże odległości.
        • joanna266 Re: teściowa-cud 11.05.06, 10:05
          ale pomysl teściówka jak Chołowczyc toby dopiero była bomba???
          • elag3 Re: teściowa-cud 11.05.06, 10:11
            Moja ćwiczy jogę i nieraz widzę ją stojącą na głowie. Babka dobrze po 60-ce. A
            przez skrzyżowanie jak rajdowiec na czerwonym też potrafi przejechać.
    • elag3 Re: teściowa-cud 11.05.06, 10:09
      Ja na swoją nie narzekam, choć ma swoje dziwactwa to jednak są one nieszkodliwe.
      Po porodzie przyjechała do mnie na 2tyg i gdyby nie ona to nie wiem jakbym sobie
      poradziła bo mój mały wisiał na cycu nonstop. Na moją mamę raczej liczyć nie
      mogę. Jak dostałam zapalenia piersi to przyjechała 60km w nocy żeby mi pomóc.
      Nie wtrąca się w nasze życie a w drobnych spornych sprawach jeśli rację mam ja a
      nie jej syn a mój mąż to mi rację przyznaje. Może dziwią ją moje niektóre metody
      co do postępowania z dzieckiem ale się dostosowuje. Uważam swoją teściową za
      mądrą kobietę.
    • dziubelek2 Re: teściowa-cud 11.05.06, 10:14
      moja tez super, szczególnie od czasu, gdy mieszkamy osobno...

      a tak powaznie - ma wady, jak każda z nas, nie stosuje się ściśle do moich
      zaleceń, zresztą nie oczekuję tego od niej - w końcu gdybym chciała żeby moim
      dzieckiem opiekował się ktos zaprogramowany, to poprosiłabym o pomoc robota.

      nie zawsze się z nią zgadzam , właściwie to raczej rzadko, ale nie widzę , by
      kontakty z nią źle wpływały na moje dzieci - muszą sie nauczyć, że nie każdy
      patrzy na świat w ten sam sposób.

      w każdym bądź razie - jestem jej wdzięczna, że ma czas dla moich dzieci i moge
      liczyc na jej pomoc w opiece nad nimi, gdy mam taką potrzebę.
    • dziubelek2 Re: teściowa-cud 11.05.06, 10:19
      a dodam jeszcze, ze gdy mieszkałysmy razem to były kłotnie i to takie , że ho,
      hosmile

      ale teraz - nawet jak cos mi nie pasuje, to wiem, ze jestem u siebie i to, co
      teściowa mówi jednym uchem może mi wlecieć, drugim wylecieć, i nikomu to szkody
      nie przynosi - ona jest zadowolona, bo wyraziła swoje zdanie, a ja jestem
      zadowolona, bo nie muszę brać jej opinii pod uwagę.
    • madzia8 Re: teściowa-cud 11.05.06, 10:37
      Witam,
      To ja też się dopiszęsmile Moi teściowie zajmują się córką odkąd skończyła 5
      miesięcy, teraz ma 2l i 8m-cy. Bardzo dobrze się nią zajmują. A od początku był
      olbrzymi problem z jej jedzeniem. trzeba było wymyślać cuda żeby coś zjadła
      (mała jest pod kontrolą lekarza bo chudzinka).
      Córka bardzo ładnie mówi, zna dużo wierszyków i piosenek. Zdania układa z
      sensem. Normalnie można z nią dyskutować jak ze starszakiem.
      Sama nigdy bym sobie nie poradziła bo ze mnie straszny nerwus. A oni jednak
      mają cierpliwość - chociaż dziadek trochę nadopiekuńczy i razem z teściową z
      tym walczymy.
      Zresztą zawsze nam pomagają, pożyczali pieniążki jak mieliśmy braki, pomagali
      przy remoncie.
      Oczywiście nie raz były między nami spięcia, ale zawsze wszystko kończyło się
      dobrze.
      Naprawdę jestem bardzo szczęśliwa że ich mamsmile)
      PS. Córcia niestety od września ma iść do przedszkola, bo dziadkowie już trochę
      zmęczeni są - mają po 61 latsmile
      • roksanaa22 Re: teściowa-cud 12.05.06, 10:13
        z moja jest rczej taki problem ze zawsze zaklada ze to jej syn jest winien
        ewentualnej klutni czy problemom.ja to jestem ok a on be.nie wie a komentuje i
        nadaje na niego.

        nieraz jak go za cos opiernicza a my wiemy ze to moja wina to maz sie smieje a
        mi strasznie glupio.
    • mamastasia Re: teściowa-cud 12.05.06, 17:47
      I ja sie dopisuję smile Mam sympatycznych teściów. Nie wtracają się do naszego
      zycia (jesli chcą cos powiedziec to oczywiście mówią ale zaznaczając, że to jest
      ich zdanie i nie chca nam nic narzucać, no i mówia nieczesto). Pomagają nam i
      wiem, że możemy na nich liczyć. Mieszkalismy razem przez rok i też było OK. Moi
      Rodzice też chyba nie są złymi teściami...
      Szczęściarze z nas... smile
      Pozdrawiam
      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja