milion wnerwiających rad

11.05.06, 13:06
Zaczęło się od ciązy.
1. Z tysiąc razy słyszlam tylko się najedz, bo ja to zalowalam, ze nie
zjadlam więcej. Nie działały zapewnienia o rutynowych lewatywach.
2. kazdy musial powiedziec jakiej plci dziecko się urodzi i koniecznie
zapytac co ja chcę.
3. Nie mozna się obejsc bez pytania jak karmię. A co im to da jak sie
dowiedzą? Becikowe im ktos da? Wygrają w totka. A nawet jak nie, to co? sami
mi laktator podłączą. Karmilam piersią.
4. Ale masz fajnie, siedzisz z dzieckiem. Tak moje nie placze, nic ja nie
boli, zęby jej sama wkladam, a ona wzamian zmienia sobie pieluchy i w nocy co
dwie godziny sama łazi do lodówki.
5. O a jak babcia karmiała..cytuję"no n i e taaak, tylko tak " i (smieje
sie pod nosem) wszystko na podlodze, a reszta nie zjedzona. A komentarz
babci - oooo jaka ona silna (wyrwła łyzke i jedzenia katapultowala), no
faktycznie jest niejadkiem, to moze pic?Siadamy potem do obiadu. Zaraz przy
stole slysze aluzje"wszyscy jedza a tobie nic nie dali".
6. Takie trudne imie jej daliscie... (Dominikia). Dodam, ze załuję, ze nie
Wierzchosława.
7."Czy ona musi byc tak pozapinana? Daj jej odpocząc" Mowa o pasach (LUŹNYCH)
w wozku. Dziecko kręci sie i wstaje.
8. rece mi juz odpadają.

Liczę, ze zbierze się jakaś grupa mająca podobne odczucia.
6.
    • aurora77 Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 13:15
      podpisuje sie rekami i nogami
    • agaa_p Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 13:20
      i jeszcze jedno o co pytają zaglądając do wózka: a grzeczne?? Jejkuś a jakie ma być niemowlę????? Ja już nawet na pytanie: co masz? odpowiadam: dziecko :p. Czy ja tez taka byłam jak zaglądałam komuś do wózka?? (zanim sama zostałam mamuśką??)
      • ewcialinka Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 10:52
        owszem sa niemowlęta które dają w kośc smile i wcale ich życie nie polega tylko na
        sapniu i jedzeniu
    • pati2006 Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 13:44
      Dodam jeszcze: czy jej nie jest za zimno(22 stopnie ciepła)- załóż jej
      sweterek, grubą a czapkę, przykryj kocem bo zmarznie. Albo: czy śpi już w nocy,
      może napij się wieczorem piwa to będzie lepiej spała.
      • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 00:18
        jakze moglam zapomniec o przegrzewaniu???
    • saskiaplus1 Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 14:07
      A dodam, że i to forum pełne jest mądralińskich, które wiedzą lepiej (vide:
      wątek o przegrzewaniu dzieci) i nawet deklarują chęć użycia broni palnej
      (której na szczęście przeważnie nie mają) przeciwko matkom grzeszącym przeciw
      najświętszym forumowym prawdom i przekonaniom.
    • steffan Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 15:54
      smile))))
      mnie pomogła depresja poporodowa. moje emocje nie były zrównoważone i w takich
      sytuacjach wybuchałam niekontrolowaną agresją. baaardzo pomagałosmile)) teraz już
      sie uspokoiłam i, niestety, głupio mi tak warczećsmile))) ale przynajmniej
      teściowa się na tyle przestraszyła, że nie odwazy się już wyskakiwac z zadnymi
      radamismile
      myślę, że ratunkiem jest stoicki spokój i robienie po swojemu
      • kira_koslin Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 15:57
        > myślę, że ratunkiem jest stoicki spokój i robienie po swojemu

        AMEN! Święta prawda
      • visenna2 Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 07:57
        O, ja dokładnie tak samo, nie panowałam nad sobą i warczałam na teściów, po
        miesiącu podchodzili do mnie na palcach i nie śmieli wtrącać się z żadnymi
        głupimi uwagamismile))
    • aniuta75 Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 16:52
      Moja szefowa jak do niej poszłam podpisać urlop wypoczynkowy zaległy pyta
      się "A w nocy dużo razy wstajesz?". Ja na to, że wogóle bo jak go położę ok
      20.30 to śpi ciurkiem do 6. A szefowa "Łeeee to ty wogóle nie wiesz, że masz
      dziecko". Myślałam, żę ją uduszę. Najbardziej by była zadowolona jakbym
      przyszła do niej w tłustych włosach, upaparanej mlekiem koszulce po mężu i z
      drącym się dzieciakiem na ręku.

      Ania i Kubek vel Pyzaty
      • blesa1 Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 18:19
        "Boże, żeby tylko dała Ci przespać całą noc" - bo przecież maleńkie dziecko ma
        obowiązek widzieć do czego służy noc, a do czego dzień.

        "Coś jej musiałaś poprzestawiać, skoro ona się budzi o 20 zamiast iść wtedy
        spać" - tak usłyszałam jak Emi miała sześć tygodni.

        "Nie pozwalaj jej spać w dzień to będzie spała w nocy" - mowa o miesięcznym
        niemowlęciu.

        MASAKRA. Nie wiem jak nasze pokolenie przeżyło metody naszych rodziców.
        • asia0212 Re: milion wnerwiających rad 11.05.06, 19:28
          "Noś,noś na rękach,a potem nic nie będziesz mogła zrobić w domu."A niby kiedy
          mam nosić i bujać moje maleństwo?Jak będzie miała 15 lat i 60kg wagi?????Dziecko
          jest tylko raz małe-nauczyłam się odpowiadać.smile)
      • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 00:19
        ja tak wygladam i nie mam taryfy ulgowejsad(
        • kira_koslin Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 01:14
          powiem Ci banał - dla swojego dziecka jestes najpiekniejsza na swiecie i nie ma
          to tamto.....wiec kto by się przejmowałsmile
    • mammazuzi Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 08:38
      a dopajasz???
      a soczki juz dajesz???
      a kaszki dajesz???
      a marchewke juz bys mogla..
      a tetrowe uzywasz???...wiesz lepsze...(?)
      a witaminki dajesz??
      na podlodze lezy, ojejku????

      itp. itd
    • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 08:54
      taaaaak
      Po co jej dajesz te witaminy? ja bym nie dawala. Dziecko trujesz.
      To co? moze dam jej S_K_O_R_K_E_ O_D_ C_H_L_E_B_A? Dlaczego nie?Jak nie
      mozna, e tam...
      • malkowa Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 14:44
        O Boszzzz, skąd ja to znam wink)))
    • wojo.b Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 10:31
      -"jak Ty bedziesz karmic jesli nie mozesz pic mleka?",
      -"jak chcesz zeby lepiej spalo napij sie wina",
      -"wystaw dziecko (miesieczne) z gogla pupa na slonce",
      -jak tylko mruknie "na pewno jest glodna!",
      -Niunia jest oczywiscie za chuda (wszystko zgodnie z normą),
      -"zostawcie ja u nas (u babci) jutro ja sobie zabierzecie" !!!
      • steffan Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 11:31
        smile) na to ostatnie powinnas przystac z radością! cała noc dla ciebiesmile))) a
        babcia, skoro taka zakochana, to niech wstaje nad ranem!
        • mamarobcia Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 12:25
          - "...zobacz, jak smoka mocno ciąga - pewnie bardzo głodny..." -bez
          komentarza...
          - mój 9-msc synek wstaje sobie w łożeczku trzymając sie rączką o szczebelki,
          nagle pytanie "a nie chodzi jeszcze?", a ja nerwowo dodaję "nie! - biega...
          (tongue_out) "
        • asia06 Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 17:00
          A pewnie niejedna by wstawała. Babcie mojej małej wstawały (obie), jak Olka
          była malutka. I chwała im za to. Przynajmniej się wysypiałam.
      • chipsi Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:17
        wojo.b napisał:

        > -"jak Ty bedziesz karmic jesli nie mozesz pic mleka?",

        Ja na to pytanie odpowiadam pytaniem: "a krowa pije mleko?" wink))
      • liwilla1 jajka-myc czy nie myc? 16.05.06, 11:43
        po moim trupie by wzieli smile
        a'propos czy myjecie jajka kupione w sklepie przed wlozeniem do lodowki?
        jeszcze jestem w ciazy, ale wokol mnie tez sa sami "znawcy" tematu lacznie z
        moim partnerem. wszyscy wiedza, co mi wolno, czego nie wolno, jak sie ubierac,
        co jesc (szczegolnie "tesciowie" wciskaja we mnie jedzenie, nawet, jak mi sie
        juz uszami wylewa) i w jakich porach najlepiej. czasami tupne noga i cale
        zamieszanie cichnie, ale niestety tylko na jakis czas... big_grin

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20704;116/st/20060605/k/6b73/preg.png
    • kamea78 Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 13:44
      - a dlaczego nie masz CZERWONEJ WSTĄŻECZKI?
      - a czemu nie je skórki od chleba?
      - pisknie - pewnie głodne,
      - płacze - a czemu takie niegrzeczne?
      - POWINNAŚ UBRAĆ W SWETEREK - NA DWORZE PATELNIA
      - POWINNAŚ............................
      - usiądzie - JEZU WYPADA Z WÓZKA!!!!

      Rady osób starszych i przeczulonych bezdzietnych, co to wiedzą lepiej jak Ci
      dziecko wychować.
    • mama9m Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 14:22
      eeeee tam, a niech sobie gadają. rozumiem że to może byc irytujące ale bez
      przesady.Wiem, bo też często słyszę przeróżne dobre rady. Po prostu róbcie
      dalej swoje i tyle.poza tym, większość rad pewnie bezużyteczna ale czasem ktoś
      coś szepnie i warto się zastanowić, może nawet czasem przyznać rację, nawet na
      odczepnego winkNie dajmy się zwariować. Pozdrawiam
      • blesa1 Re: gdyby to były tylko rady... 12.05.06, 15:36
        to by się dało wytrzymać... Ale to jest pogoń za mną i Małą z kocem,
        przykrywanie jej kiedy nie widzę... Do tego niestety nerwów nie mam...
        • lenka_2 Re: gdyby to były tylko rady... 12.05.06, 15:45
          No wlasnie. jak mnie tylko nie bylo w pokoju mala miala w rece piętke od
          chleba. Szukalam winnych, zeby powybijac.
        • lenka_2 Re: gdyby to były tylko rady... 12.05.06, 15:46
          A jeszcze mi sie przypomniala zaslyszana historia. Zostawiono alergiczne
          dziecko tesciowej. Miala rozpiske jak podac l_e_k_i. Sama jednak stwierdzila,
          ze jej szkoda faszerowac dziecka i niektorych n_i_e d_a_l_a.
      • lenka_2 chyba wątek nie został zrozumiany 12.05.06, 15:50
        Droga forumowiczko. My staramy sie byc grzeczne, ale nie mamy przycisku, ktorym
        włączymy sobie olewatorstwo.Nie. Mnie to wkurza i tyle. Jak tak chca
        wychowywac, to do wyra i robic swoje.
        • mama9m chyba jednak tak 12.05.06, 16:06
          Lenka, nie tak oficjalnie.wyraziłam swoje zdanie,a Ty zaraz się denerwujesz.
          coś nerwowa jesteś.. troche asertywności i głowa do góry, a "dobre rady"
          przestaną denerwować.można być grzecznym i asertywnym. Po co sobie nerwy
          szarpać? życze powodzenia, pozdrawiam
          • lenka_2 Re: chyba jednak tak 13.05.06, 15:45
            Do mamy asertywnej:zauważ, ze większość wypowiedzi na założonym watku jest o
            denerwujacych nas radach i zachowaniu - takim wlasnie jak Twojesmile. czy trzeba
            drukowanymi pisac, ze my wlasnie Ci asertywnie piszemy :"życzliwym dziekujemy!!"
            gg6390883
      • asia06 Re: milion wnerwiających rad 12.05.06, 16:58
        mama9m, zgadzam się z tobą w zupełności
        • artistry1 Re: milion wnerwiających rad 13.05.06, 08:25
          Hihi ja jeszcze nie wiem jak to jest mieć rady po tym jak urodzę, ale pewnie
          niedługo sie dowiemsmileNa razie z uwagi na to, że przytyłam niewiele (9 m-c)ok.9
          kg, tesciowa przytyła ponad 30, za każdym razem mi powtarza jak jestesmy u niej
          żebym jadła wiecej bo głodzę jej wnukasmile) I jak będzie malutki i suchutki to
          będzie moja wina bo nie jadłam więcej. A że ona przez całą ciążę jadła słodycze
          i inne zapychające świństwa, bo nie mogła się opanować, a ja tego nie jem to
          żle.Tylko mówi że mnie podziwia że tak mało przytłam i że mam piłeczkę z przodu
          na brzuszku tylko. Ale i tak za mało jemsmile
    • zolza78 Re: milion wnerwiających rad 13.05.06, 09:34
      przegrzewanie najgorsze
      na dworze 22 st., okna pozamykane, duszno, ze nie ma czym oddychać, młody
      ubrany w ciepłe body i zimowego pajaca + skarpety leży zawinięty w kocyk po
      uszy. szkoda, żę mi go do pieca na trzy zdrowaśki nie wsadzili. a ja później
      walczę z potówkami, jedna na drugiej. Wrrrr!
      • katep_1 Re: milion wnerwiających rad 13.05.06, 15:42
        mieszkam z rodzicami, jestem samotną matką i dobija mnie jedno pytanie, które
        powtarza sie od siedmiu tygodni nieprzerwanie!!! -" I jak spała w nocy?"
        Po prostu walić głową w mur! Tacie ostatnio odpowiedzialam że Majka nie spała
        bo na dyskotece była. Się obraził.
      • dootchka Re: milion wnerwiających rad 13.05.06, 16:26
        1. moja teściowa zawsze mówi, że dziecko jest jak stary człowiek i lubi ciepło,
        więc nie mogła zaakceptować mojej decyzji o niezakładaniu córeczce rajstop pod
        spodnie i o niezakładaniu czapki i bluzy
        2. córcia ma alergię pokarmową, więc zero mleka, kurczaków, jajek, cytrusów,
        itd. - teściowa zawsze mówi:" daj jej trochę (mleka, kurczaka, jajka, itd)
        dodając;"RAZ NA KIEDYŚ NIE ZASZKODZI" wrrrrrrrrrrrr
        3. gdy niunia skończyła 6 miesięcy - teść dał jej paluszka (takiego LAJKONIK) do
        ręki, żeby się pobawiła, jak to zobaczyłam, to myślałam,że go zabiję -
        wiadomo - alergia córki, możliwość wybicia oka zadławienia się - opieprzyłam
        go, a on na to, że EMilka przecież musi poznawać nowe rzeczy - ręce mi opadły
        4. moja córka mając niecałe pięć miesięcy - była wtedy zima - dostała od teściów
        sanki, ale przez całą zimę ani razu nie wyszliśmy z nimi, bo emilka jescze
        nie siadała. teściowa ma do dzisiaj o to pretensje, bo przecież "to jej
        pierwsza zima i mogliśmy Niunię obłożyć poduszkami, to by siedziała"
        5. najlepsze zostawiam na koniec - według moich teściów alergia mojej córki to
        raczej moje trzęsienie się nad nią i fanaberie i ja ze wszystkim przesadzam -
        dodam tylko, że zarówno teść jak i mój mąż są alergikami i ich alergii nikt
        nie neguje.
        Od jakiegoś czasu zlewamy z mężem te wk......... rady i poglądy i po prostu mamy
        ubaw. Ale na początku było napraaaaaaaawdę ciężko.
        POzdrawiam wszystkie mamy serdecznie.
    • mamarobcia Re: milion wnerwiających rad 13.05.06, 20:20
      "Mądre rady" c.d.:

      - po ciąży - wiadomo - brzuszek tak szybko nie "schodzi" - wkurzało mnie, gdy
      teść ciągle powtarzał "a brzuszek Ci jeszcze został" - za każdym razem to
      powtarzał, jak mnie widział,a mieszkamy razem z nim sad
      - ciągle pytał - a co Ty piersią jeszcze karmisz?czemu tak długo? (mały miał
      wtedy 5-6 msc), rodzina męża też była bardzo zdziwiona... (zwłaszcza jego
      siostra, która ma 3 synów - nigdy nie mieli cyca w ustach)
      - non stop słyszę zabobony, typu: mały powiedział pierwsze słowo "mama" to w
      przyszłości będzie miał siostrę - ehh szkoda gadać...
      - teść ciągle powtarza,że nasz synek to "grubas" - wk....a mnie to totalnie, bo
      wcale tak nie jest i słyszę "powinnaś go odchudzać, albo jeść nie dawać
      jedzenia" (Robek ma 9 msc i jest po prostu duży, wygląda jak roczne dziecko)

      Na pewno coś mi się jeszcze przypomni tongue_out
      • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 13.05.06, 23:09
        Odnosnie brzuszka. ja jeszcze w szpitalu zostalam zaatakowana rada, abym
        zapytala lekarza, czy wszystko w porządku, bo raczej nie jest i zapewne mam
        jakąś dolegliwosc. a ta osoba ma jeszce wiekszy brzuch i jest prawie o polowe
        nizszasmile
    • asia0212 Re: milion wnerwiających rad 13.05.06, 23:27
      Mam 5miesięczną córcię i ostatnio dużo słyszę uwag dlaczego daję tylko pierś,nie
      dopajam i nie daję deserków.Wszędzie gdzie pytam i czytam do 6 miesiąca tylko
      pierś jeżeli dziecko dobrze przybiera na wadze.Zaczęłam się nawet zastanawiać
      nad tymi uwagami.Chyba głupieję.
    • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 08:33
      Witam na nowym forum. Wątek mi przeskoczyłsmile
    • karambol45 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 08:59
      ja też was bardzo dobrze rozumiem
      ale teraz patrzę już na to z dystansem
      i faktycznie czasami coś w tych wnerwiających radach jest słusznego / nie mówię
      tu o zabobonach/
      a poza tym to wy co mówicie jak zaglądacie do wózka koleżanki przecież trzeba
      się coś odezwać , powiedzieć
      ja jak spotykam znajomą z dzieckiem to najpierw rzucam takie ogólne hasło : jak
      się chowa, czy zdrowe i w zależności dalsza rozmowa
    • demarta Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 09:17
      no ale tak zdarza się spotkać kilka osób dziennie, jakbym każdemu miała osobno
      odpowiadać na pytanie "i jak się chowa? a zdrowa?" to też by mnie szlag
      trafiał... nie mozna poprostu powiedzieć "dzień dobry mała kruszynko",
      pogłaskać po łapce i dać dziecku święty spokój?
    • lola211 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 09:39
      Ja sie w ogole dziwie, ze ludzie interesuja sie czyims dzieckiem.Powinni
      traktowac je jak powietrze, wowczas mamuski nie musialyby tu postów
      wypisywac.Olac i w ogole pominac temat niemowlaka- jakby go nie bylo.
      • karambol45 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 10:27
        też byłoby źle bo: nie interesuje się dzieickiem a ja tyle pracy wkładam w jego
        pielegnacje, nawet się nie zapyta
        • lola211 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 14:41
          Otóz to- nie dogodziszsmile).
    • jagaa Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 09:49
      Im starsze dziecko tym rad bedzie mniej. Na razie musisz w sobie wyrobic
      puszczanie obok kazdej takiej rady. Po prostu traktuj je jak wiatr ktory
      dmuchnął i poleciał dalej. Ja tak robiłam, inaczej musialabym z siekiera
      powybijac cala rodzine, moja i meza.
    • aborka Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 10:08
      najgorsze rady wszystkich wkoło -
      - daj mu pić, jak to nie dopajasz??? ile mozna tłumaczyć ze jak je pierś to nie musi pic.......
      • madziaa26 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 10:45
        tak,a mnie wyprowadzalo z rownowagi jak moja babcia w czasie gdy karmilam
        Malego zawsze mowila z wspanialym usmiechem:"oj,a on sie nie najada,takie male
        piersi masz,malo mleczka,malo mleczka".strasznie dzialaja mi na nerwy te "dobre
        rady" wszystkich dookola,a najgorzej bylo po porodzie,jak niektore milutkie
        ciotunie i babcie probowaly dac mi do zrozumienia ze ja nic nie wiem o
        wychowaniu dzieci wiec powinnam robic tak jak one mowia.wrrrrrr...
        • ewcialinka Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 10:53
          nie wiem czemu to cie tak irytuje?? takimi rzecami sie denerwowac to niezdrowo
          • madziaa26 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:06
            z natury jestem nerwowa,ale to szczegolnie mnie wkurzalo,bo sama dobrze wiem
            jak mam dbac i wychowywac swoje dziecko,a jezeli z czyms mialam czy mam problem
            albo czegos nie wiem to pytam,mam kilka zaufanych osob,ktore dobrze mi
            doradza,a nie znosze jak ktos mi cos narzuca,tym bardziej osoby ktore ostatnie
            dziecko urodzily pol wieku temu i mysla ze od tamtego czasu sie niewiele
            zmienilo.
            • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:24
              Taka postawę popieram. Ale i tutaj nasze zrzędliwce - komentatorzy muszą swoje
              5 groszy wrzucić.
    • clio_1 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:25
      Przeczytałam Wasze wypowiedzi i zimny pot mnie oblał. Na razie ani mama ani
      teściowa nie dają mi żadnych dobrych rad (jestem w 24tc), ale wózka nie mogliśmy
      jeszcze kupić, bo "za wczesnie, do 7 miesiąca nic się nie kupuje". Kupiłam za to
      body, pokazałam mamie, nic się nie odezwała, że za wcześnie ale jak zobaczyła,
      że body ma krótki rękawek, to mówi: to chyba na następne lato? Przecież będzie
      jej zimno!!! (termin mam na początek wrzesnia). Mama i teściowa generalnie są
      rozsądne, ale po tych 2 uwagach mojej mamy zaczynam mieć pewne obawy...
      Oczywiście zawsze mogę liczyć na ciotkę - bezdzietną starą pannę, już usłyszałam
      kilka ciekawych porad, jedna zapadła mi w pamięć: jak nie będę nosić majtek
      takich na brzuch, tylko pod brzuch, to mi brzuch opadnie i obwiśnie. Ciocia
      zapodała mi tą rewelację na początku ciąży smile))
      • anna-pia Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:30
        clio_1 napisała:

        > > kilka ciekawych porad, jedna zapadła mi w pamięć: jak nie będę nosić majtek
        > takich na brzuch, tylko pod brzuch, to mi brzuch opadnie i obwiśnie.

        Nie mogę, rewelacja big_grinDDDDDD

        I tak opadnie przeciez przed samym porodem smile))))

        Juz lubie twoją ciotkę smile))))
      • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:35
        mnie tak opadl, ze ciągle o niego potykam, ale za to juz spodniczek nie musze
        nosicsmile))
    • chipsi Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:35
      Już się boję, jeszcze nie urodziłam a już znam wszystkie "dobre rady" o
      wychowaniu dzieci i o ciąży.
      Narazie słyszę:
      -Ile przytyłaś? 5 kg?!!! (28 tc) To strasznie dużo!!
      -Nie kupuj pampersów tylko tetre, dokarmiaj butelką, po co ci fotelik
      samochodowy?
      -Jak to? Nie znasz płci? To co to za lekarz że nie wie?
      -Nie truj dziecka!!! (gdy brałam leki na podtrzymanie ciązy)
      -Weź jakieś tabletki, nic mu(dziecku) nie bedzie!! (gdy dla odmiany nie biore
      nic od bólu głowy czy na alergię)
      -I tak się nie wyspisz bo dziecko trzeba co 3 godziny budzic do karmienia
      -nie jedz tyle słodyczy bo bedzie dziewczynka (jakiś podgatunek?!)
      • madziaa26 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 11:49
        co do pieluch tetrowych i pampersow,to ja ciagle musialam sluchac jakie to
        pampersy niezdrowe dla dziecka,ze przynajmniej przez kilka miesiecy trzeba
        uzywac tetrowych,najlepsza byla moja mama,zawsze jak zostawala z moim synkiem
        to zakladala mu tetre,pomimo tego ze non stop powtarzalam jej co o tym mysle,po
        takim pilnowaniu mialam stos zasikanych ubranek do prania,i zawsze
        slyszalam"ojej,kiedys tylko takich sie uzywalo"...
        • lenka_2 Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 12:21
          No i wlasnie nie wiem, dlaczego starsze pokolenia korzystaja z
          komorek,aparatow, video, telefonow,telegazety, mikrofalowek, jezdzą samochodami
          a nam każą w tetrach siedziec.
          • chipsi Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 12:35
            lenka_2 napisała:

            > No i wlasnie nie wiem, dlaczego starsze pokolenia korzystaja z
            > komorek,aparatow, video, telefonow,telegazety, mikrofalowek, jezdzą
            samochodami

            Ha, dobre pytanie! Zawsze mnie rozwala jak starsi mówią że "kiedyś to było
            inaczej" "kiedyś nikt tego nie potrzebował" "kiedys też jakos żyli"
            A ja zawsze wtedy odpowiadam: "Kiedys ludzie żyli w jaskiniach i nie znali
            ognia..."
            • dzoaann Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 14:13
              mnie też swojego czasu wkurzaly niektóre rady mojej mamy,ale już z babcią
              zgadzałam się w całej rozciągłości.Jej rada"dawaj cyca jak zechce".Moja mama
              karmiąca co 3 godziny nie mogła pojąc ,że karmi się na żądanie.I gdy była matką
              to wkurzały ją rady własdnej matki!
              Zmieniają się czasy i metody i ja geberalnie nie udzielam rad,gdy nikt nie
              prosi.I nie słucham,gdy nie prosiłam o niesmilewypuszczam drugim uchem ze stoickim
              spokojem.
    • nisar O dopajaniu dzieci "na piersi" 16.05.06, 14:28
      Korczak kiedyś powiedział "gdyby dziecko potrzebowało być dopajane, to matka
      miałaby w jednej piersi mleko a w drugiej herbatkę".
      Cytowanie tego zamykało gymby wszystkim "lepiejwiedzącym".
      • lenka_2 Re: O dopajaniu dzieci "na piersi" 16.05.06, 14:38
        a mnie jz rosnie trzeci cycus z pyszną zupka ;P
    • bri Re: milion wnerwiających rad 16.05.06, 15:06
      LOL, naprawdę wkurzały Was takie miłe oznaki czyjegoś zainteresowania? Co Was
      nie wkurzało w takim razie? wink
      • lenka_2 ! 16.05.06, 15:14
        nie wkurza nas jak nie musimy czytac takich odpowiedzi jak Twojawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja