lolinka2 Re: Pewnie będzie lincz... 13.05.06, 15:08 Fakt, psują opinię... W pierwszej ciąży leżałam od poczatku do końca a w pracy gdzie mąż dosyłał regularnie L4 mówiono o mnie same najgorsze rzeczy, dyrektor w twarz nawyzywał mnie od oszustek i stwierdził ze skoro to taka 'lewa' ciąża ze mam skurcze i muszę leżeć to lepiej byłoby żebym od razu poroniła.... W drugiej ciąży (zagrozenie jest jakieś tam, ale zawczasu mnie zabezpieczono pessarem i biorę tony magnezu), pracuję cały czas. I też się to ludziom nie zawsze podoba - bo 'w takiej ciąży' to podobno juz powinnam siedzieć w domu, lezeć w ogródeczku na słoneczku itp, a na 100% nie powinnam tłumaczyć przy kompie, na konferencjach (broń Boże, bo stanowię mało estetyczny widok...) ani prowadzić zajęć. Dobrze że szefostwo mam nowoczesne i nie przejmują się estetyką tylko dają mi kolejne zadania... A to że pracodawcy nie lubią ciężarnych, dzieciatych i zamężnych to inna polka. Ale co się dziwić skoro w ksiażce E. Fenwick o ciąży, porodzie i dzieciach przy 36 tc stoi jak byk 'You should have stopped working by now' (coś w stylu "Do tej pory powinnaś juz przestać pracować"). Odpowiedz Link Zgłoś