mąż i pierwsze urodziny dziecka

14.05.06, 11:36
Witam smile

Chciałam Was prosić o radę. Mój Mąż nieustająco zapomina o wszystkim, o co go
proszę. Ostatnim rekordem było jak przez dwa tygodnie dzień w dzień prosiłam
go, żeby zniósł mi wychodząc do pracy wózek ze schodów (jestem w 17 tc i już
mi ciężko) i udało się dopiero po ciężkiej awanturze. Ale przejdźmy do rzeczy:

10. czerwca nasz syn ma pierwsze urodziny. Przypominam Mężowi o tym od dawna
bardzo często. 11. czerwca mój Mąż ma chałturę - specjalnie rozmawiałam z nim
wiele razy, czy na pewno uda mu się uniknąć wyjazdu dzień wcześniej, bo mały
ma imprezę urodzinową. Oczywiście nie było problemu. Dzisiaj siadam do
komputera, patrzę do skrzynki (mamy wspólną), a tam e-mail od jego znajomego
z pytaniem, czy ma czas 10. czerwca żeby wziąć udział w organizacji jakiejś
dużej całodziennej imprezy. No i odpowiedź mojego ukochanego
ślubnego "OCZYWIŚCIE!".

Jak się domyślacie, trafił mnie szlag. I tu powstaje pytanie: czy powiedzieć
mu od razu, że przeczytałam to i że powinien od razu napisać tamtemu że
jednak nie może, czy też zostawić wszystko jak jest i zaczekać aż sam zechce
mnie łaskawie poinformować że zajął sobie cały dzień pierwszych urodzin
Dżuniora i niech wtedy się martwi co z tym zrobić? Pierwsza opcja dałaby
pewność, że będzie wolny 10., ale druga może wreszcie uświadomiłaby mu że on
też jest odpowiedzialny za organizację naszego życia i że to nie ja mam
obowiązek co godzinę przypominać mu o wszystkich ważnych rodzinnych sprawach,
bo on ma ważniejsze rzeczy na głowie...

Poradźcie, bo się waham. Z góry dzięki smile
    • astreja Re: mąż i pierwsze urodziny dziecka 14.05.06, 11:47
      teraz przylep do monitora karteczkę Kochanie pamiętaj 10.06 urodziny Synka
      niech sam się wykręca
      • psylwia Re: mąż i pierwsze urodziny dziecka 14.05.06, 12:01
        mój synek też ma pierwsze urodziny 10 czerwca
        a co do męża to , ja bym powiedziała od razu co mi leży na sercu
        • olimpia.szuwar Re: mąż i pierwsze urodziny dziecka 14.05.06, 12:07
          No właśnie, normalnie bym powiedziała, bo wiem, że to nie ze złej woli. Ale
          akurat jestem świeżo po tych problemach z wózkiem i zaczynam mieć wrażenie, że
          jak go coś nie trzaśnie to do końca życia będę za nim biegać wołając co ma do
          zrobienia uncertain
          • olimpia.szuwar i jeszcze jedno 14.05.06, 12:30
            Przecież mógł mnie zapytać, czy mamy jakieś plany na 10. Jeśli naprawdę nie
            potrafi sam się porządnie zorganizować, to niech nie próbuje samodzielnie
            ustawiać nam planów, żeby potem rozkładać ręce i czekać aż ja coś na to
            poradzę. Już tak było, że umawiał się z kilkoma osobami na jeden dzień. Teraz
            akurat trafiłam na tego maila, ale przecież nie zawsze będę czytać w jego
            myślach!

            Ciągle piszę, ale naprawdę się wściekłam sad
            • dzoaann Re: i jeszcze jedno 14.05.06, 12:36
              Nie daj się i przestań mu o wszystkim przypominać.Niech na własnej skórze
              odczuje konsekwencje własnego niezorganizowania.Może terapia szokowa typu
              obciach przy rodzinie,że zapomniał o roczku syna coś zmieni.
              Ja też jestem roztrzepana dlatego prowadzę organizer,w którym wszystko
              zapisuję.Nawet głupoty.A przed datami urodzin mam "przypominacze" na kilka dni
              przed;może to będzie sposób na twego mężasmile
              • olimpia.szuwar Re: i jeszcze jedno 14.05.06, 12:51
                Taak, on też ustawia sobie przypominacze w komórce. Przypadek ekstremalny był
                taki, że w moje imieniny pokłóciliśmy się straszliwie o jakiś drobiazg, po czym
                wyszedł z domu i wtedy włączył mu się alarm w telefonie ;D

                Ale jakich cudnych i słodkich przeprosin wtedy słuchałam przez cały dzień, to
                moje wink No i od tego czasu nigdy nie zapomniał smile Więc może to rzeczywiście
                jedyny sposób? Młody przecież jeszcze nieobecności taty na przyjęciu nie
                zauważy.
    • alexandra74 Re: mąż i pierwsze urodziny dziecka 14.05.06, 19:11
      w tej szczerze mówiąc irytującej sytuacji przypomniłabym o urodzinach syna po
      raz kolejny w okolicy komputera - może wtedy zajarzy i odmówi koledze, w końcu
      urodziny dziecka to rzecz święta.

      Ale z tym zapominaniem to mo że trafic istotnie.
      • deyani Re: mąż i pierwsze urodziny dziecka 14.05.06, 19:44
        Jak macie wspólna skrzynkę, to nie masz co się wstydzić, że przeczytałaś.
        Ja mam taki charakter, ze narobiłabym awantury.
        Wszystkiego najlepszego dla synka. My tez 10. czerwca będziemy świetowac
        urodziny Miśka (6 lat). Mam nadzieję, ze stary nie zapomni.
Pełna wersja