mąż chce byśmy się zeszli..

17.05.06, 15:54
po pol roku od zerwania.
Jestesmy w trakcie sprawy rozwodowej - pozew zostal zlozony, pare dni temu
uiscilam oplate.
I zastanawiam sie co zrobic?
przyzwyczailam sie juz do zycia z rodzicami, niedawno zaczelam studia,
poslalam dziecko do zlobka, chcialam zaczac zyc normalnie...i myslalam ze mam
juz to wszystko za soba. Okazuje sie, ze nie bo On mi z takimi tekstami
wyjezdza.
co mam robic?
nie chce z nim byc, nie kocham go,nie chce powracac do tego i nie zamieszkam
na powrot z Jego rodzicami i z nim.
Nie wiem tylko jak mam mu to powiedziec.
Boje sie ze jesli walne mu prawde prosto w twarz, jego meska duma zostanie
urazona i zemsci sie na mnie i synku w sadzie.
poradzcie cos mamuski bo mam metlik w glowiesad(((((
    • lola211 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 15:59
      To nie mow mu tego centralnie ,tylko przeciagaj sprawe, ze musisz sie
      zastanowic itd.bo przeciez w obawie przed zemsta nie wrócisz? zreszta- na czym
      ta zemsta mialaby polegac?
      • adsa_21 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 16:00
        no wiesz, moze wywlec w sadzie pare spraw z naszego malzenstwa, moze zrobic tak
        bym to JA placilam mu alimenty, bo rozwod jest z mojej winy.
        Na zasadzie jak chce sie psa uderzyc - kij sie zawsze znajdzie.
        • dzoaann Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 16:03
          nocóż,rozwód to zawsze przykra sprawa.Może separacja?Takie sprawy przebiegaja
          szybciej,nie ma orzekania o winie,a po jakimś czasie rozwód łatwiej
          uzyskać.Tylko nie wiem jak to z tym,że złożyłaś pozew o rozwód.
          Ale jeśli jesteś pewna swego,to nie daj się zastraszyć.Czasem warto zawalczyć o
          wolność.
          • lakie Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 17:04
            Ja tak nie bardzo w temacie (jak zwykle). Piszesz o separacji, wiesz może gdzie znaleźć jakieś info właśnie o separacji, czym sie tak bardzo różni prawnie od rozwodu, jak wygląda cała procedura i tego typu rzeczy?? Wiem że rozwód to trudniejsza sprawa niz separacja a separacja to u nas jednak jeszcze nie częste zjawisko i cieżko sie dowiedzieć czegoś.

            Kasia
            • adsa_21 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 17:41
              moze i prostrza ale nie jestem zwolennikiem zalatwiania spraw tzn. polsrodkami.
              albo jestesmy ze soba i sie kochamy albo nie. A jak nie to sie rozwodzimy.
              bycie w separacji wcale nie jest takie dobre.
              • lakie Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 17:44
                akurat dla mnie w tej chwili to byłoby najlepsze rozwiązanie wiec pytam smile

                Kasia
                • zuzka75 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 19:35
                  Wszystko na temat separacji znajdziesz na
                  prawo.hoga.pl/poradnik/separacja.asp
                  • lakie Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 18.05.06, 10:27
                    dzięki smile
        • gacusia1 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 16:06
          Czy w pozwie jest napisane,ze z TWOJEJ WINY???Jesli nie-to rozwod jest za
          obopolna zgoda!Nie bedziesz mu placic alimentow,bo to nie takie proste.Mam to
          za soba,a moj ex to niezly cham i s....syn!
          • adsa_21 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 17:23
            nie, pozew napisalam sama ale on go przeczytal i zaakceptowal.
            Pare miesiecy temu, mowil ze jest wszystko okey - teraz przestal mu sie
            podobac. Zarzuca mi ze sadownie chce od niego wymucis pieniadze, jak on i tak
            dobrowolnie placi..a ja chce po prostu zabezpieczyc przyszlosc dziecka!
            P.S Pozew jest bez orzekania o winie.
    • g0sik Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 16:03
      Przeciąganie sprawy nic nie da. Jeśli jesteś pewna swoich uczuć to powiedź o
      tym w taktowny sposób mężowi. Lepiej nie dawać nadziei, gdy sama jej nie
      widzisz, bo to nie fer.

    • gacusia1 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 16:04
      Martwisz sie o jego meska dume?Daj spokoj!Faceci sa podli i on na Twoim miejscu
      nie martwilby sie o Twoje uczucia!Nie wrocilabym za skarby swiata do
      faceta,ktorego nie kocham!Jestes bardzo dzielna i dobrze sobie wszystko
      poukladalas,nie pozwol by ktos niewazny zepsul Ci to!Zastanow sie...
      • adsa_21 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 17:24
        masz racje, on ten typ co o sobie tylko mysli.
        Mysle, ze to jakas cwana zagrywka z jego strony, czyste wyrachowanie.
        ech..trudne to wszystko
        dzieki za pomoc!
        buziaksmile
        • myelegans Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 18:23
          Rozwod, zeby byl prawny, musi byc prawnie uregulowany, a ty zalatwiasz to
          legalnie i na papierze, a nie "na gebe", ze niby on i tak placi, bo chcesz
          zabezpieczyc sie na przyszlosc, zwlaszcza dziecko. poza tym separacja na
          dluzej, jak wiesz, ze to nie bedzie dzialalo, to wiszenie w prozni i moze tylko
          prowadzic do zaognienia sytuacji. Jezeli on Ci przestanie placic w pewnym
          momencie, to bedziesz musiala i tak i tak isc do sadu i sprawa sie przeciagnie.

          Poza tym, moze bedziesz chciala kiedys ulozyc sobie zycie z innym partnerem, to
          trzeba wyczyscic najpierw pierwszy zwiazek.
          Mozecie sprobowac terapii malzenskiej, ale tylko wtedy, kiedy masz przekonanie,
          ze warto, jezeli go nie kochasz i nie chcesz do niego wrocic, to wszystko
          jasne.
          Jego meska duma bedzie i tak i tak urazona, jezeli zrobisz nie po jego mysli,
          wiec mozesz byc tylko kulturalna, grzeczna i nie robic wyrzutow i zarzutow i
          powiedziec, mu, ze to nie jego wina (ja rzeczywiscie nie jego), tylko takie
          okolicznosci, i ze go po prostu nie kochasz. Dla mnie to jest koronny argument.
          Powodzenia
    • monia145 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 19:51
      Jeśli naprawdę nic do niego już nie czujesz, nie chcesz z nim być, to rozwód
      jako ostateczne rozwiązanie tego tymczasowego układu, jakim jest separacja,
      bedzie najlepszym rozwiązaniem. Powiedz o tym mężowi, spokojnie ale stanowczo,
      żeby nie miał złudzeń a Ty żebyś nie miała poczucia, ze go zwodzisz.
    • luxure Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 20:01
      O nie... Nie uległabym takim gadkom, znasz powiedzenie o odgrzewanym kotlecie??
      Tym bardziej że z Twojej strony już nawet nie ma czego odgrzewać.
    • barabaszka5 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 20:16
      Nie kochasz go? A dlaczego o tym nie pomyślałaś decydując sie na dziecko?
      Zrobiłaś jedynie krzywdę dziecku, bo wychowa się bez ojca. Och te hormony....
      • triss_merigold6 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 20:24
        Odkąd to każda miłość trwa przez całe życie i bez względu na wszystko? To tatuś
        zrobi krzywdę dziecku, bo nie potrafił utrzymać związku.
        • barabaszka5 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 20:30
          Jeżeli nie trwa wiecznie to nie jest to miłosć tylko: do wyboru; przywiązanie,
          znajomość, seks, przyjaźń.... Ale na pewno nie była to miłość. Może miłość
          finansowa, skoro autorka :chce "zabezpieczyć dziecku przyszłość"
          • triss_merigold6 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 20:35
            A Ty nie chcesz zabezpieczyć dziecku przyszłości? Zdaje się, że autorce chodzi
            o to, żeby eks mąż partycypował w utrzymaniu dziecka i płacił alimenty bez
            opóźnień i niemiłej konieczności ścigania przez komornika.
            Nie opowiadaj harlequinów, miłość wygasa jeśli nie jest pielęgnowana przez OBIE
            strony. Po prostu się kończy, czasem szybciej, czasem wolniej.
          • lakie Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 18.05.06, 10:35
            chyba mało życie znasz barabaszka. Wiesz, u mnie była taka sytuacja ze to mąż namawial mnie na dziecko a jak już przyszo na świat to stwierdził ze jednak sie pomylił i jak widać nie podołał posiadaniu dziecka i co z tego że go kocham??

            Kasia
      • edka05 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 20:25
        barabaszka5 napisała:

        > Nie kochasz go? A dlaczego o tym nie pomyślałaś decydując sie na dziecko?
        > Zrobiłaś jedynie krzywdę dziecku, bo wychowa się bez ojca. Och te hormony....

        o Matko !, "pomyślała, nie pomyslała...." jakie to teraz ma znaczenie ? Krzywdą
        dla dziecka będzie życie z rodzicami , którzy się nie kochają. Jezeli będa
        ustalone kontakty i ojciec bedzie chciał ich przestrezgać to będzie miał wpływ
        na wychowanie dziecka, wszystko zależy od jego podejścia i dobrej woli.
        Do autorki wątku : rób jak uważasz, mpim zdanie bez sensu wracać do osoby ,
        której się nie kocha. Poukładałas sobie już wszystko i jest Ci z tym dobrze, to
        tego sie trzymaj. A z exem dyplomatycznie i juź. Pozdrawiam
      • adsa_21 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 18.05.06, 07:59
        barabaszko, nic nie wiesz wiec nie wypowiadaj sie. Skad wiesz, ze go nie
        kochalam?
    • danas74 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 17.05.06, 23:56
      Nie wiem, co mogę Ci doradzić, bo nie znam sprawy, ale mogę Ci powiedzieć, jak
      było u mnie. Po 7 latach wystąpiłam o rozwód z orzeczeniem o winie. Czego ja
      nie usłyszałam (od mojego ex oczywiście), że mnie zniszczy, puści z torbami, że
      wynajmie najlepszych adwokatów i zrobią ze mnie szmatę, itp. Uwierz mi, to były
      najdelikatniejsze groźby. Też się bałam, ale jeszcze bardziej bałam się z nim
      żyć dalej, po prostu nie chciałam. Zniszczyłby mnie i naszego syna. No i całe
      szczęście, że się nie rozmyśliłam. Po jego groźbach zostało echo, a sąd dał mi
      rozwód z orzeczeniem wyłącznej jego winy. Od 5 lat delektuję się spokojem
      psychicznym, a mój syn ma się świetnie smile
      Jak już pisałam, nie wiem, o co Wam poszło, ale wybierz, co dla Ciebie i
      dziecka najlepsze i tego się trzymaj. Zaufaj sobie. Pozdrawiam, pa smile
      • danas74 Re:zgadzam się z tris; barabaszko, gdzie Ty żyjesz 18.05.06, 00:12
        Barabaszko, mogę Cię zapewnić, że ja w momencie ślubu z moim ex kochałam go
        bardzo i od lat 4. I kochałam go jeszcze dłuuuuugo, o wiele za długo. I nie
        wyobrażasz sobie, jak mój syn cierpiał słysząc nasze codzienne kłótnie. Zgadzam
        się z Tris merigold, każdą miłośc trzeba pielęgnować i muszą to robić obie
        strony. Bo jak tylko jedna będzie się starać, to nic z tego nie wyjdzie, a już
        na pewno nic dobrego. Mój syn na rozwodzie tylko zyskał, nie mówię, że nie było
        to dla niego ciężkie przeżycie, bo było, ale to było dla nas najlepsze wyjście.
        Teraz jesteśmy szczęśliwi oboje smile Pozdrawiam
      • adsa_21 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 18.05.06, 08:18
        gratulacje, dobrze ze postawilas na swoim. mam nadzieje, ze mi tez sie ulozy.
        pozdrawiam ciebie i synkasmile
    • ewa2233 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 18.05.06, 10:13
      >>nie chce z nim byc, nie kocham go, nie chce powracac do tego i nie zamieszkam
      na powrot z Jego rodzicami i z nim. Nie wiem tylko jak mam mu to powiedziec.>>

      Powiedz mu właśnie tak.
      Nie"WALNIJ" lecz POWIEDZ.
      "Nie chcę z Tobą być. Nie chcę powracać do tego"
      --------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      • myelegans Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 18.05.06, 16:33
        Moze nie bardzo adekwatna sytaucja, ale ja tak kilka razy zerwalam z moimi
        eksami, niemezami, z paroma nawet mieszkalam czasami weekendowo, czasami
        trwalej, wiec to byl krok dalszy niz "chodzenie". Bylam szczera,
        niekonfrontacyjna i argument "przepraszam, ale ja Cie juz nie kocham, i to nie
        jest Twoja wina, po prostu do siebie nie pasujemy i najlepiej dla nas obojga
        bedzie jak sie rozstaniemy, bo mamy jedno zycie i szkoda je tracic na bycie w
        niefunkcjonalnym zwiazku".
        Dla mnie dzieci nie sa argumentem, bo dla dzieci najwazniejsza jest STABILNA
        rodzina, a nie szarpiacy sie ze soba rodzice, klotnie itd. Lepiej dla nich zeby
        rodzice sie rozwiedli.
        • danas74 Re: mąż chce byśmy się zeszli.. 18.05.06, 23:16
          Dzięki Edsa, możesz też pozdrowić moją trzynastomiesięczną córeczkę i Ktosia w
          brzuszkusmile Tak, tak, wyszłam za mąż po raz drugi w zeszłym roku(chociaż
          wcześniej się zarzekałam, że nigdy więcej). Mój mąż to cudowny facet, kocha
          mnie i NASZE dzieci. Pomógł mi uporać się ze zmorami przeszłości i teraz już
          nie boję się patrzeć w przyszłośc, czego i Tobie życzę smile))
          Przesyłam Ci baaaardzo pozytywne fluidki...
Pełna wersja