Matki egoistki - a ojcowie?

23.05.06, 13:25
Piszecie dlugasne watki o zajmowaniu sie dziecmi przez matki, tak jakby te
wszystkie dzieciaki poczely sie wiatropylnie, a potem wszelkie obowiazki
zwiazane z robieniem sniadan, wycieczkami rodzinnymi, kupowaniem ubran
dotyczyly tylko matek. A gdzie sa ojcowie tych dzieci ktore maja matki
egoistki?
    • mama_kotula Re: Matki egoistki - a ojcowie? 23.05.06, 13:26
      kicia031 napisała:

      > A gdzie sa ojcowie tych dzieci ktore maja matki
      > egoistki?

      W pracy albo na piwku ;o)
      A tak serio, podejrzewam, że "matki" to skrót myślowy, zapewne wszystkim chodzi
      ogólnie o rodziców.
    • nisar Re: Matki egoistki - a ojcowie? 23.05.06, 14:11
      Przyznam szczerze, że nie znam ani jednej rodziny, w której matka chciałaby
      balować (najogólniej rzecz ujmując), a ojciec byłby osobą, która chuchałaby na
      domowe ognisko. Stąd mój wniosek (nieco uproszczony, przyznaję), że to
      matki "nadają ton" rodzinie i jeżeli one nie będą dbały o pewne sprawy, to już
      nikt o to nie zadba.
      • sutra Re: Matki egoistki - a ojcowie? 23.05.06, 19:40
        A czemu to one mają nadawać ton?? Przepraszam, bo czegos nie rozumiem. W
        małżeństwie jest dwoje DOROSŁYCH ludzi, a nie jedna inicjatorka i drugi
        wykonawca. Do męskiej tak wychwalanej natury należy podobno aktywność i
        inicjatywa?

        BTW mój mąż wstaje codziennie wczesniej i robi kanapki dziecku do szkoły, bo
        dla mnie wstanie 5 minut wcześniej jest nie do przejścia - taka ze mnie wyrodna
        matka.
        • halszkabronstein Re: Matki egoistki - a ojcowie? 23.05.06, 19:54
          Dokładnie , zgadzam się z sutrą . Każdy jest z takim partnerem jakiego sobie
          wybrał . Jak ktoś zdecydował sie na związek z nieodpowiedzialnym imprezowiczem
          bywającym w domu od czasu do czasu i nie interesujacym sie dziecmi to jego
          sprawa . Mój ukochany naprawde w ciąży o mnie bardzo dba , nie moge narzekać ,
          za co jestem mu bardzo wdzięczna . Chodzi na wszystkie badania , usg , chce
          synka wykąpać już w szpitalu , przewijać itp. Zna się na tym lepiej ode mnie ,
          ma doświadczenie w opiece nad dziecmi ( rodzeństwem ) a ja nie ...wcześniej też
          być może wolałam się pobawić i byłam bardziej beztroska a teraz on jest dla
          mnie prawdziwą ostoją rodziny .

          Rola ojca jest bardzo ważna w wychowaniu choc niestety bagatelizowana . Dziecko
          ma swoje dorosłych ludzi tak jak pisze sutra a nie jedna osoba zapłodniona
          przez beztroską drugą . Jak najbardziej są przypadki matek które wolą się bawić
          i wspaniałych ojców którzy biorą na siebie WSZYSTKIE obowiązki . Prawa ojca są
          jednak na każdym kroku łamane bo nikt i tak nie uwierzy , że ojciec może być
          lepszym rodzicem niż jakaś matką , co nie jest prawdą . Osobiście znam rodzine
          w której matka wyjechała niby do pracy do USA pozostawiajac ojcu 3 dzieci
          (małych !!! ) i nie wróciła bo tam poznała innego faceta. Bywa , nie można
          patrzeć tak jednostronnie .
          • lola211 Re: Matki egoistki - a ojcowie? 23.05.06, 19:58
            Statystycznie rzecz biorac wychowywanie dzieci to domena matek, a wyjatki tylko
            potwierdzaja te regułe.Taka jest rzeczywistosc.
            • halszkabronstein Re: Matki egoistki - a ojcowie? 23.05.06, 20:11
              No pewnie , skoro statystyczna kobieta woli podział na zasadzie - ja dom ,
              dzieci , a TY całe finanse to nic dziwnego . Ja wole się dzielić po trochu i to
              jednak na lepsze każdemu wychodzi . A nie wiem na jakiej zasadzie wyjątek
              potwierdza tu regułe ? Czyżby to się mówiło już tak odruchowo ?
            • sutra Re: Matki egoistki - a ojcowie? 23.05.06, 20:11
              Statystycznie? Jak chlop przechodził z osłem przez most, to mieli statystycznie
              po trzy nogi.
              I drugie hasło z tej serii - jedzmy g..., miliony much nie mogą się mylić.

              A prawda jest taka, ze dziecko do prawidlowego wychowania potrzebuje troski i
              ojca, i matki. Odpowiedzialnego ojca i odpowiedzialnej matki. Jeśli to nie
              funkcjonuje w większości domów, to bardzo źle.
Pełna wersja