clk
23.05.06, 15:36
Witam wszystkie czytelniczki.
Mam pewnien problem. W pracy, jedna z kolezanek, moja nieformalna szefowa,
sprzedaje kosmetyki. Pewnej drogiej firmy, ktora dla mnie jest tylko i
wylacznie jednym wielkim bublem.
Owa kolezanka, od bardzo dlugiego czasu namawia mnie na pokazy, prezentacje,
zakupy i tak dalej.
Wielokrotnie wykrecalam sie od tych spotkan, jednak ona robi sie coraz
bardziej nachalna.
Moje sposoby na powiedzenie delikanie nie nie pokutkowaly.
- nie mam pieniedzy - "dam ci na kredyt"
- nie znam i nie interesuja mnie te kosmetyki - "sa naprawde rewelacyjne,
przyjdziesz zobaczysz, sprobujesz"
- delikatne nie chce tez nic nie daje
Wiekszosc kolezanek u niej kupuje, poniewaz sie jej obawiaja (!!!!). Laska ma
potezne wplywy, czasem jest wredna i od niej zaleza miedzy innymi awanse.
Slowem, lepiej z nia nie zadzierac.
Macie jakis pomysl, moze swoj wyprobowany?
Pozdrawiam