kobiety pomocy

23.05.06, 16:14
kochane babeczki i co ja mam powiedziec ze po 3,5 roku zwiazku usłyszałam -
zakochałem sie w innej! a to juz 2 raz i taaaki odpowiedzialny był i pól
roku temu do mojej córki powiedział ze nie duś czy bartek ale tata chce być,
jak zniesc to ze ja kocham a przestałam bysc kochana tydzien temu jak córce
wytłumaczyc ze tata nr 2 odchodzi , prosze was pomocy jak córce powiedziec ze
po raz drugi mama zostaje sama a tata 2 bedzie badz nie bedzie jak ??
    • be.em Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:28
      kurcze... no przykra sytuacja.. bardzo Ci dużo sily przesyłam przez łącza.. a
      córce..? może zwyczajnie.. dzieci są mądrzejsze od ans, bo postrzegają świat
      bez obłudy.. moze dzielniej to zniesie niż Ci się wydaje..? a takich kuźwa jego
      amć "odpowiedzialnych" facetów to za jajka na żyrandlou powiesić!! smile
      • jacha5 Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:33
        to nie jest kwestia odpowiedzialności. może faktycznie się zakochał, albo tak
        mu się wydaje. tak czy inaczej nie wygasz z tym. lepiej niech odejdzie,
        chciałabyś być z facetem, który kocha inną babę, "wali Cię w rogi"? przy każdym
        jego wyjsciu "po gazetę" maiłabys podejrzenia, że poszedł do "tamtej". Twoja
        córka to zrozumie, wie, że Ty jej nigdy nie zostawisz. jesli będzie chciała i
        Twoj "były drugi" tez będzie chciał - moga się spotykać. a Ty sobie poradzisz,
        pozdrawiam
        • be.em Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:34
          niech się zakochuje i 3 razy na miesiąc! ale po co mącic dziecku w głowie?
          robić z siebie tatusia, żeby za chwilę odejść..? może lepiej zostawić ich
          wszytskich na etapie wujkówsmile
          • jacha5 Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:37
            najlepiej niech bedą "kazie" czy "marki" - gach matki ani nawet jej mąż, to dla
            dziecka żadna rodzina. ale nie możesz zaprzeczyć - nigdy nie wiadomo kiedy i w
            kim człowiek się zakocha. tyle, ze niepotrzebnie nagadal dziecku, ze chce byc
            tatus. mysle jedank, ze sam nie przewidzial,ze tak sprawy sie potoczą.
          • asia165 Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:40
            moje drogie czuje sie okropnie i ... on mnie jakos kocha smile phii a fizia o
            pupce jak orzeszek wygrała, a ja wciaz kocham jak to wszystko zniesc ściagnełam
            go do mejscowosci dałam wszystko dom samochód , i....złotoustny koleś a jeszcze
            studia razem robimy ten sam kierunek ta sama grupa a laska zjezdza tu szuka
            własnie sobie gniazdka czy ma pozostac tata jak ola moja córka ma do niego
            mówic kanalia
            • asia165 Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:47
              mówi mi ze jestem wyjatkową osoba wspaniała ze zawsze bedzie mnie kochał
              ze ....chce przyjazni ze mna a ja czuje ze musi odejsc ze tez go kochom swiat
              dorosłych jest pokrecony zaczał sie bac jak sam do slubu mnie namówił i do
              drugiego dziecka zapytałam czy moze mi obiecać ze juz nigdy to sie nie potórze-
              wtedy wybacze i postawimy mur , zaczniemy od nowa . ale twierdzi ze nie moze mi
              tego obiecac wiec ja uwazam , bo jestem wspaniała ładna zgrabna , wyjatkowa i
              madra ze nie warto byc z facetem który przez pewien czas bedzie sie starac a
              potem rogami bede kurze zbierac nie zasługuje na to chciałabym sie obudzic ...a
              to nie sen . mój świat runął
              • petto Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:58
                asia165 napisała:

                > mówi mi ze jestem wyjatkową osoba wspaniała ze zawsze bedzie mnie kochał
                > ze ....chce przyjazni ze mna a ja czuje ze musi odejsc ze tez go kochom swiat
                > dorosłych jest pokrecony zaczał sie bac jak sam do slubu mnie namówił i do
                > drugiego dziecka zapytałam czy moze mi obiecać ze juz nigdy to sie nie
                potórze-
                >
                > wtedy wybacze i postawimy mur , zaczniemy od nowa . ale twierdzi ze nie moze
                mi
                >
                > tego obiecac wiec ja uwazam , bo jestem wspaniała ładna zgrabna , wyjatkowa
                i
                > madra ze nie warto byc z facetem który przez pewien czas bedzie sie starac a
                > potem rogami bede kurze zbierac nie zasługuje na to chciałabym sie
                obudzic ...a
                >
                > to nie sen . mój świat runął








                STRASZNIE BEŁKOCZESZ
            • astreja Re: kobiety pomocy 23.05.06, 17:07
              to naturalne, że czujesz się okropnie, może zmień grupę? jest taka możliwośc na
              pewno, są grupy które mają tych samych wykładowców, odierz samochód, dom
              nie jest wart tego by próbować, skoro on nie "daje gwarancji" pitoli bo pewnie
              się boi, że mu zabierzesz wszystko co podarowałaś


              jak bredze to mnie poprawcie ale mam po jutrze egzamin...
    • petto Re: kobiety pomocy 23.05.06, 16:57
      asia straszny bełkot!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      napisz ze znakami interpunkcyjnymi, bo to straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • jacha5 Re: kobiety pomocy 24.05.06, 12:39
        Asia, jedno jest pewne - skoro zostawia Cię dla innej baby, to g..no - nie
        kocha Cie. Może ma jakąś słabość do Ciebie, ale tamta dziewuch jest dla niego
        ważniejsza. Przyjaźń nie wypali - to pewne, ty będziesz miała nadzieję, ze on
        przejrzy na oczy i tamtą zostawi, a on tego pewnie nie zrobi (albo zostawi dla
        jeszcze innej baby), czasem może pojdziecie do łózka i tyle z tego będzie. Daj
        sobie na luz i przestać rozpaczać. Musisz córce pokazać, że jego brak to żadan
        tragedia, inaczej również ona będzie cierpiała, a tego chyba nie chcesz. Ten
        gość to jakiś kochliwy dupek, który chciałby mieś wszystko, a tak się nie da.
    • g0sik Re: kobiety pomocy 24.05.06, 12:50
      Tak to jest jak się ma utrzymanka. A córce powiedz, że jesteś ładna, zgrabna i
      jeszcze nie jednego tatusia do domu przyprowadzisz...
      Skoro płaciłaś mu za bzykanie, do czasu znalezienia następcy zapłać mu za bycie
      tatusiem tongue_out
    • lolinka2 Re: kobiety pomocy 24.05.06, 13:53
      olać to, bo już nie bardzo jest co zbierać...
      Pójść do psychologa porządnego, wziąć się za siebie i ustalić podczas terpii co
      nawala ze trafiasz na takie egzemplarze. Po czym odczekać aż się wszystko zagoi
      (po skońćzeniu terapii) i wyszukać TAKIEGO, co pokocha, uszanuje, doceni i
      Ciebie i dziecko. I zostanie 'na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie...'.
    • astrid22 Re: kobiety pomocy 24.05.06, 14:00
      trzasnac w ten glupi dziob i wywalic !!!!!
      POtem zadac sobie pytanie .....
      "Jak sobie poradze bez Ciebie ???"
      i odpowiedziec .....
      "Z pewnosci o wiele lepiej !!!"
      smile powodzenia !!!
      A dzieciaki w Tobie musza czuc sile yto sobie poradza
    • begonia4 Re: kobiety pomocy 25.05.06, 07:41
      Ten post to chyba jakaś podpucha. Osba po studiach ( czy też studiująca) tak
      się nie wypowiada. To karze mi wątpić w prawdziwość tych zwierzeń. Pozdrawiam
    • anias29 Re: kobiety pomocy 25.05.06, 12:17
      ?
Pełna wersja