anik801
23.05.06, 18:06
Właśnie wróciłam ze szpitala z nogą w gipsie.Zanim jednak ten gips mi
założono musiałam spędzić w bólu 5 godz.czekając na lekarza.A wszystko przez
to,że zrobili sobie strajk(już trwa 2tyg.).Mają totlnie gdzieś pacjentów!
Lekarz pojechał do innego miasta(oczywiście w zastępstwie nie było innego od
urazów).Gdy przyjechał poszedł do domu.Następny oczywiście nie zjawił się
punktualnie.Guzik bym im dała,a nie podwyżkę!Ja to jeszcze jakoś wytrzymałam,
ale czekały też małe dzieci ze złamaniami.Jak można nie zawołać lekarza z
oddziału do takich maluchów?Dodam,że szpital jest bardzo duży!