i kto tu jest dziwny...

23.05.06, 20:30
wlasnie mama mnie poinformowala ze ze 1,5 mies wylacza mi komorke. Ok
rozumiem, placila mi za komorke (to byl jej pomysl bo miala na firme i tak
chciala), mogla sama o tym zdecydowac. Nie uprzedzila mnie jednak, nie
pogadala wczesniej, nic, po prostu poinformowala mnie ze od tej i tej daty
komorke mi wylacza i juz. Powiedziala, ze dlatego, ze i tak z niej niewiele
korzystam a rachunki ma spore (abonament sam). Spoko rozumiem tylko czuje, ze
znowu potraktowala mnie jak gowniare (jak zwykle), moj maz tez tak
stwierdzil. Zero dyskusji, rozmowy, ona zdecydowala (wiem wiem ona placi ale
to nie o kase chodzi...). Moze ja bym chciala zostawic sobie ten numer zeby
po 2 latach nie informowac WSZYSTKICH ze zmienil mi sie numer...ehhhh, szkoda
gadac, i nie bede bo za duzo by tego bylo...
    • shady27 Re: i kto tu jest dziwny... 23.05.06, 20:35
      hmmmm rozumialabym Twoje rozzalenie gdyby zdobycie komorki bylo tak ciezkie jak kiedys ale teraz??? przepisz numer na inna siec i po klopocie, bedziesz sama palcic rachunki i juz
      • ziutaxyz Re: i kto tu jest dziwny... 23.05.06, 20:38
        nie o to chodzi, spoko, z komorka nowa nie ma problemu (poza tym, ze ten numer
        musze zmienic i to mi nie pasuje) tylko chodzi o to jak mnie potraktowala. Jak
        zwykle, czyli jak gowniare! Zero rozmowy, wczesniej. Moglaby powiedziec, ze
        jest taka kwestia i tak zrobi, a tu nic tylko info jak od szefa w biurze jakie
        zapadly decyzje na wyzszym szczeblu, czesto sie tak niestety czuje....
        • shady27 Re: i kto tu jest dziwny... 23.05.06, 20:40
          aaaa o to chodzilo...sorry, ja to inaczej zrozumialam, ale to fakt potraktowala Cie dziwnie. Wiem o co chodzi, bo moja mama tez czasem mi daje do zrozumienia ze jestem szczylowa ehhh, taki juz nasz los sad
    • kasik751 Re: i kto tu jest dziwny... 23.05.06, 21:18
      W tym akurat wypadku Ty jestes troche dziwna. Piszesz, ze za 1,5 mca wylaczy Ci
      telefon i ze nie uprzedzila??? Ze nie powiedziala wczesniej?
      To kiedy jest "wczesniej" w takim przypadku? smile))
      Zabawny przyklad - gdyby byla oschlym szefem zrobilaby to z dnia na dzien,
      zapewniam Cie smile
      Poinformowanie znajomych o nowym numerze to akurat zaden problem - wystarczy
      wyslac zbiorowego smsa i kazdy sobie nr zapisze.
      Zaloze sie, ze nikt z Twoich znajomych nie zna Twojego numeru i jest im "wsio
      ryba" jaki masz numer telefonu.
      Podsumowujac - to nie jest najlepszy przyklad na niewlasciwe traktowanie Cie
      przez mame, jestes chyba uprzedzona do niej troche.
    • janowa Re: i kto tu jest dziwny... 23.05.06, 21:50
      Zdecydowanie TY. Sama zachowujesz sie jak szczeniara. Mama dala ci duuuuzo czasu
      na kupno nowej komorki. I na zmiane numeru na stary. Ma ci placic za ta komorke
      do konca zycia czy jak?
      Zreszta, nie wiem co za problem z tym numerem. Przeprowadzam sie srednio co 2-3
      lata do innego kraju i musze miec nowa komorke, zeby nie placic za roaming. Nie
      mam zadnego problemu z poinformowaniem zainteresowanych osob o zmianie numeru smile
      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
    • marghe_72 Re: i kto tu jest dziwny... 23.05.06, 22:10
      byłam przekonana, że posta napisała nastolatka..
    • maja_sara Re: i kto tu jest dziwny... 23.05.06, 23:37
      Skoro 1,5 miesiaca to dla Ciebie malo czasu, to ile Ty go potrzebujesz?? Pol
      roku?? Rok??
    • ziutaxyz Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 08:47
      wrrrr...to mnie "kolezanki"pogryzlywink a mi chodzilo tylko oto, ze moglaby
      wczesniej ze mna to omowic, powiedziec ze tak robi. Ale niewazne, nie znacie
      calej sytuacji , ani mnie ani mojej mamy i ciezko jest oceniac, to jest tylko
      taki maly glupi przyklad....ale wiecej juz dawac nie bedewink_
      • pade Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 08:53
        Nie gniewaj się, ale przykład faktycznie głupi. Ja w ogóle nie rozumiem tego,
        jak mając rodzinę możesz wymagać od matki, żeby płaciła Ci za telefon. Masz
        jeszcze 1,5 mies. Przejdź się do operatora, i przepisz umowę na siebie. To
        chyba proste, co?
    • chipsi Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 09:34
      Jesli mama z jej tylko znanych powodów nie czuła potrzeby porozmawiania z tobą
      o telefonie i tylko cie poinformowała o swojej decyzji to moze ty z nią po
      prostu pogadaj. Wyglada na to że ona dalej traktuje cię jak dziecko a
      przynajmniej ty to tak odczuwasz. Powiedz jej o tym i już. To jest dorosłe.
      Było ci przykro że zdecydowała za ciebie sama ale rozumisz ze to jej kasa więc
      może bedziesz sama opłacała i poproś by gdy zechce ci zabrac następny prezent,
      najpierw z toba porozmawiała dlaczego. 1,5 miesiąca do dość czasu by to i owo
      ustalić.
      Pozdrawiam!
      • ziutaxyz Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 09:50
        tu nie chodzi o to czy to jest 1,5 mies czy 3 mies czy tydzien , nie chodzi tez
        o zadne pieniadze, chodzi o to, ze postanowila , zrobila tak i mnie
        poinformowala o fakcie. Dokladnie traktuje mnie jak dziecko a rozmawiac na ten
        temat nie bede bo rozmow przeprowadzialm juz wiele i zawsze konczyly sie
        podobnie- nie dyskutuj (jak bylam rzeczywiscie dzieckiem), albo po prostu
        mowila, ze nie chce na ten temat rozmawiac, wielokrotnie konczyly sie tez cisza
        czyli nie odzywaniem sie przez dluzszy czas (kiedys 2 tyg, jeszcze jak bylam w
        liceum) ostatnio nawet 4 mies. Tym sie koncza powazne rozmowy ( nie o
        telefonie!!!! tylko o tym jakie sa nasze wzajemne relacje)..
        • janowa Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 09:58
          No to masz tylko jedno wyjscie - w 100% sie UNIEZALEZNIC. W czym problem?

          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta
        • anetina Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 11:24
          tu nie chodzi o to czy to jest 1,5 mies czy 3 mies czy tydzien , nie chodzi tez
          o zadne pieniadze, chodzi o to, ze postanowila , zrobila tak i mnie
          poinformowala o fakcie. Dokladnie traktuje mnie jak dziecko a rozmawiac na ten
          temat nie bede bo rozmow przeprowadzialm juz wiele i zawsze konczyly sie
          podobnie- nie dyskutuj (jak bylam rzeczywiscie dzieckiem), albo po prostu
          mowila, ze nie chce na ten temat rozmawiac, wielokrotnie konczyly sie tez cisza
          czyli nie odzywaniem sie przez dluzszy czas (kiedys 2 tyg, jeszcze jak bylam w
          liceum) ostatnio nawet 4 mies. Tym sie koncza powazne rozmowy ( nie o
          telefonie!!!! tylko o tym jakie sa nasze wzajemne relacje)..






          oj, ty zachowujesz się dosłownie jak gó..ara
          masz płacony telefon - wasza sprawa
          umowa się kończy, więc mama cię informuje, że masz jeszcze 1,5 miesiąca
          i to nie jest żaden problem
          nie wydziwiaj
          nie potraktowała cię jak dziecko

          po prostu daj sobie na luz
          i olej sobie
    • g0sik Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 10:06
      Matka traktuje Cię stosownie do tego jak się zachowujesz. Wybacz, niezależne
      osoby nie zgadzają się na taki układ. Masz męża i własną rodzinę a mamusia
      płaci za Twój telefon? I jeszcze płaczesz, że go wyłączyła bez uzgodnienia z
      Tobą. Ile Ty masz lat, że nie potrafisz zadzwonić do operatora i zapytać, co
      należy zrobić, aby zatrzymać numer? Jak takiej pierdoły nie potrafisz załatwić
      i w dodatku nadal jesteś zależna finansowo od matki to jak ma Cię traktować?
      Wybacz, ale posiadanie męża i uprawianie seksu nie świadczy o dorosłości....
      • ziutaxyz Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 10:10
        ej nie przeginaj, nie jestem zalezna finansowo od mojej mamy! placi mi za
        telefon bo sama tak chciala i tak wymyslila (pasowalo jej miez telefon na
        firme), to bylo 2 lata temu, umowa byla wazna na ten czas, w zaden inny sposob
        mnie nie utrzymuje. latwo jest kogos podsumowac po przeczytaniu jedej historii
        na temat telefonu, a najlepsze ze najlatwiej wydaja opienie osoby ktore same
        nie sa 'swiete" tzn pewnie wisza na garnuszku rodzicow albo mieszkaja z mamusia
        i tatusiem, co nie?wink
        • g0sik Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 10:20
          >a najlepsze ze najlatwiej wydaja opienie osoby ktore same
          > nie sa 'swiete" tzn pewnie wisza na garnuszku rodzicow albo mieszkaja z
          >mamusia i tatusiem, co nie?wink

          Jeśli to do mnie to nie - bo tylko niezależność finansowa pozwala mi
          samodzielnie decydować o moim życiu.
        • janowa Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 10:21
          Sama wymsylila, to i sama moze sie rozmyslic, nie? Ja naprawde uwazam, ze robisz
          z igly widly. I naprawde nie widze powodu, zeby musiala cie pytac o zgode na
          zaprzestanie placenia za TWOJ telefon. Mamy rzeczywiscie baaardzo rozne
          podejscie do zycia.
          A co do twojej ostatniej uwagi, to zarabialam na swoje potrzeby od mniej wiecej
          16 roku zycia. A odkad zaczelam pracowac na staly etat pomagam mojej mamie, nie
          odrotnie.

          ---
          "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
          bonkreta
        • alexandra74 Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 11:36
          >nie jestem zalezna finansowo od mojej mamy! placi mi za
          telefon bo sama tak chciala i tak wymyslila (pasowalo jej miez telefon na
          firme), to bylo 2 lata temu, umowa byla wazna na ten czas, w zaden inny sposob
          mnie nie utrzymuje.
          Mama chciała płacić i tak wymysliła - a teraz nie chce płacić i tak wymyśliła -
          proste, nad czym tu sie użalać??

          >latwo jest kogos podsumowac po przeczytaniu jedej historii
          na temat telefonu

          My oceniamy Cię po tym co piszesz, ja nie lubie bez powodu "jeżdzić" po ludziach
          ale ta historia jest dla mnie wyjątkowo niedorzeczna, tak postępuja osoby
          przyzwyczajone do nieustającej pomocy finansowej rodziców i ogólnie nastawione
          rdo wszystkiego roszczeniowo. Może przeanalizuj sytuację na chłodno i
          spokojnie. Ja czasami tez reaguję "na gorąco" a potem jak sobie przemyśle do
          dochodze do innych wniosków.
          Pozdrawiam.
    • mieszkowamama Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 11:04
      To po co się godziłaś na tę komórę? Tym sposobem mama ma nad Tobą kontrolę,
      przewagę...
      • kasik751 Re: i kto tu jest dziwny... 24.05.06, 13:28
        No i tu tkwi sedno - jesli nie ma sie zdrowych relacji z rodzina, a jest sie
        niezaleznym, to nie wchodzi sie nawet w drobne uklady, ktore moga te
        niezaleznosc zachwiac. I juz. Jesli nie ma wyzszej koniecznosci np. powazne
        wzgledy zdrowotne. Albo sie wchodzi, ale na zdrowych zasadach, czyli dobrze
        mamo, niech bedzie telefon na Twoja firme, ale koszty pokrywam ja, bo jestem
        dorosla i place za swoje rozmowy.
        Jesli mama traktuje Cie jak dziecko czyli instrumentalnie po prostu, to nie
        powinnas wchodzic z nia w uklady, ktore pozwalaja jej na jakiekolwiek
        manipulacje, a jest do przewidzenia u takich osob, ze manipulacja predzej czy
        pozniej nastapi.

        Narzekaniem na to jaka mama jest na pewno nie zmienisz Waszych stosunkow i jej
        postepowania wobec Ciebie. Nie i juz smile Mama sama tez sie nie zmieni.
        Pozdrawiam - niezalezna smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja