a jak jest z dziedziczeniem koloru włosów?

26.05.06, 09:35
niusianiusia napisała:

> oboje mamy ciemne, mąż brązowe plus jest brunetem, ja piwne plus jestem
> szatynką. synek bląd plus niebieskie...ale w tą stronę jest to możliwe

to było w wątku o oczach i mnie zaciekawiło, a zupełnie nie znam się na
genetyce, nie miałam biologii w szkole średniej. czy są jakieś reguły, jeśli
chodzi o dziedziczenie koloru włosów?
    • danusiaole Re: a jak jest z dziedziczeniem koloru włosów? 26.05.06, 12:36
      nie wiem jak to jest ale chętnie sie dowiem , ja jestem brunetką mąż
      blondynem , pierwzy syn szatyn a drugi rudy !!!
    • begonia4 Re: a jak jest z dziedziczeniem koloru włosów? 26.05.06, 12:47
      podlega prawom Mendla, przyczym geny detrminujace kolr ciemny sa dominujące a
      kolor jasny recesywne (podobnie z kolorem oczu). Ojciec brunet może więc mieć 2
      geny -1 kolor jasny ( zaznacze jako J)i 1 kolor ciemny ( C)lub 2 - kolor
      ciemny. Matka podobnie. Możemy więc mieć 4 rózne zestawienia: CC, CJ, JC, JJ.
      Oczywiście odcienie rożne. To jest uproszczenie,genetyka nie jest aż taka
      prosta ale taka jest po prostu zasada. Jak widzicie dziecko rodziców brunetów
      może być blondynem, i to wcale nie znaczy, że matka doprawiał ojcu rogów smile
      • begonia4 Re: a jak jest z dziedziczeniem koloru włosów? 26.05.06, 12:52
        Może wyjaśnie co to znaczy dominujacy i recesywny -gen recesywny to jest taki,
        którego efekt działania zostanie jakby stłumiony gdy "spotka się" z genem
        dominującym np. jw. JC - prawdopodobnie wosy ciemne- rude, szatyn, brunet.
        Podobnie dziedziczone sa grupy krwi, chororoby genetyczne.
        Oczywiście z zaznaczeniem sporego uproszczenia ( niektóre cech determinowane są
        przez kilka róznych genów, wtegy kombinacji pomiedzy nimi mamy wiecej).
        Mam nadzieje, że nikogo nie urazialam takim "łopatologicznym" tłumaczeniem.
        Pozdrawiam
    • melka_x Re: a jak jest z dziedziczeniem koloru włosów? 26.05.06, 13:35
      Ja już nie pamiętam, ale wydaje mi się, że z włosami zasada jest bardziej
      skomplikowana. Z oczami jest prosto. Niebieskie są recesywne, brązowe
      dominujące. Łatwo się więc domyślić, że dwoje brązowokich ludzi może być
      niebieskookie dziecko (jeśli każde z nich ma niebieskookiego rodzica i oboje
      mają zestaw NB czyli gen 'niebieski i gen 'brązowy'). Natomiast w odwrotną
      stronę nie, czyli dwoje niebieskookich nie może mieć dziecka z brązowymi oczami
      (bo geny odpowiedzialne za barwę tęczówki to u nich NN). Z włosami jest chyba
      inaczej, bo zauważcie, że np. rude włosy wyskakują dość zaskakujące, żadne z
      dziadków nie ma rudych włosów, a dziecko rude. Mylę się?
      • monia145 Re: a jak jest z dziedziczeniem koloru włosów? 26.05.06, 14:35
        Ja jestem takim rodzinnym odmieńcem- mama była brunetką, śniada, brązowe oczy a
        mój ojciec szatyn. W żadnej z rodzin nigdy nie było, z tego co wiem, nikogo z
        rudymi włosami, a tu niespodzianka i pierwsze dziecko, czyli ja, rudzielec!
        Fakt, że w miarę upływu czasu włosy mi ściemniały i teraz mam kaztanowe(
        przynajmniej tak twierdzę samasmile)))
Pełna wersja