Tolerancja?

27.05.06, 11:45
Zainspirowana wątkiem antypapieskim, mam pewne przemyślenia w tej kwestii.
Jak u nas jest z tą tolerancją?
Czy dotyczy ona tylko inności seksualnej?
Dlaczego robi się tyle szumu z powodu kilku utrudnień związanych z przyjazdu Papieża, gdzie tolerancja dla kilku milionów ludzi, dla których jest to wielkie wydarzenie.
Mam wrażenie, że popadamy w przesadę i brniemy w wir nastrojów antychrześcijańskich, bo wszystko co antykatolickie jest teraz trendy?
A czy tolerancja w naszym kraju nie dotyczy już prawa do wyznawania własnej wiary?
Telewizja pokazuj wiele wydarzeń, które w danej chwili są ważne, olimiady, mundiale, wydarzenia związane z różnymi katastrofami(WTC,Chorzów) a tu nagle tyle niechęci bo na trzy dni przyjechał Papież, który pewnie do nas już więcej nie zawita.
Czy może to kwestia tego, że to jednak nie Polak, nie "NASZ"?
Mam wrażenie, że najgłośniej w tej sprawie krzyczą Ci, którzy tak chętnie zabierają głos w sprawie tolerancji orientacji i zagrożenia wolności w naszym kraju, ale jak już chodzi o biegun przeciwległy, słowo tolerancja staje się nagle niewygdne i niezrozumiałe.
Jestem osobą niezwykle tolerancyjną, szanuję homoseksualistów, wolne związki, strajkujące grupy zawodowe, nie stanowi dla mnie problemu kolor skóry,czczenie innego Boga lub brak w niego wiary, czy brak napletka i razi mnie poprostu ta wybiórcza tolerancja.
    • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 13:27
      ekan13 napisała:

      > Dlaczego robi się tyle szumu z powodu kilku utrudnień związanych z przyjazdu
      Pa
      > pieża, gdzie tolerancja dla kilku milionów ludzi, dla których jest to wielkie
      w
      > ydarzenie.

      Pierwsze pytanie: co miałabym zrobić z okazji przyjazdu papieża, żebyś się
      czuła tolerowana? Ty, która należysz w tym społeczeństwie do większosci wiele
      narzucającej innym pod swoim kątem.

      Drugie pytanie: czy gdyby z okazji parady gejów i lesbijek całe miasto było
      udekorowane i w połowie zamknięte dla ruchu drogowego, gdyby w celu przejścia
      przez ulicę w centrum, przez którą przechodzi parada przez pół godziny w ciągu
      dnia, musiałabyś przedefilować dwa kilometry, bo byłaby przegrodzona PRZEZ
      CAAŁY DZIEŃ, gdyby przez kilka dni o niczym innym nie trąbili w telewizji, jak
      o paradzie gejów i lesbijek, gdyby zwalniali dzieci ze szkół a dorosłych z
      urzędów w celu przygotowania się do godnego przeżycia parady gejów i lesbijek,
      też byś ani słowa nie powiedziala i uwazała, że w akceptacji tego wyraża się
      prawdziwa tolerancja?

      Trzecie pytanie: czy tolerancja polega na niewyrażaniu własnych poglądów?

      Przecież tolerujemy przyjazd papieża i radość innych z tego powodu. Nie chcemy
      tylko, zeby z tego powodu stawał cały kraj i niemożliwe było normalne
      funkcjonowanie. Utrudnienia dla cywilnej ludności kraju powinny być nie
      wieksze, niz w czasie innych wizyt państwowych.
      • ekan13 Re: Tolerancja? 27.05.06, 13:53
        Gdyby 90% społeczeństwa w którym żyję deklarowała się jako geje i lesbijki, a przyjeżdżał by do mego kraju ich guru-nie dyskutowałabym czy blokada utrudnia mi życie, czy nie.
        Tolerancja to nie tylko wyrażanie własnych poglądów, ale szanowanie poglądów innych i ja nie mówię, że masz padać przed Papieżem na kolana, ale też wydaje mi się, że to popadanie w przesadę z tym blokowaniem kraju i dezorganizacją życia cywilnego. Poprostu zuważam pewien trend bycia na nie, stawania sztorcem do wszystkiego co katolickie. Brakiem tolerancji wobec katolicyzmu. I nie chodzi tu tylko o przyjazd Benedykta.
        Nie jestem zagorzałą katoliczka, bardziej letnią, a poszkujacą, ale martwi mnie, ta cała nagonka, sszczucie i olbrzymi prąd antykatolicki w naszym kraju. W tym wszak tkwią nasze korzenie i tożamość i nie rozumiem skąd tyle agresji w tym temacie.
        Coraz więcej ludzi odchodzi od kościoła i to ich prawo, ale dlaczego tają od razu po przecwne stronie barykady. Kiedyś nalezałam do ZHP i mimo, że sp[otkało mnie tam kila przykrych rzeczy, nie szkluje od razu całej orgnizacji bo wiem, że działa tam wielu wspaniałych ludzi.
        Tolerancja natomiast w Polsce zaczyna być zawłaszczana przez konkretne grupy społeczne i tylko one roszczą sobie do niej prawo.
        • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 14:11
          ekan13 napisała:

          > Gdyby 90% społeczeństwa w którym żyję deklarowała się jako geje i lesbijki, a
          p
          > rzyjeżdżał by do mego kraju ich guru-nie dyskutowałabym czy blokada utrudnia
          mi
          > życie, czy nie.

          Nie wierzę.

          > Tolerancja to nie tylko wyrażanie własnych poglądów, ale szanowanie poglądów
          in
          > nych i ja nie mówię, że masz padać przed Papieżem na kolana, ale też wydaje
          mi
          > się, że to popadanie w przesadę z tym blokowaniem kraju i dezorganizacją
          życia
          > cywilnego.

          Poglądy innych to nie to samo, co blokowanie kraju i dezorganizacja życia
          cywilnego. Szanuję poglądy innych, ale nie blokowanie kraju i dezorganizację
          życia cywilnego. A spektrum poglądów na tę sprawę wyrażanych przez katolików
          jest bardzo szerokie. Katolicy bowiem wierzą w Boga i Kościół powszechny, ale
          nie w blokowanie ulic, które nie jest koniecznością uwarunkowaną dogmatami.
          Przykładów na krytykę różnych zjawisk towarzyszących wizycie papieża, wyrażaną
          przez katolików, znajdziesz dużo w wątku, o którym wspominałaś. Pisanie
          o "braku tolerancji" dla katolików jest zatem nadużyciem intelektualnym, gdyż
          także sami katolicy dyskutują, jak być powinno.

          > Nie jestem zagorzałą katoliczka, bardziej letnią, a poszkujacą, ale martwi
          mnie
          > , ta cała nagonka, sszczucie i olbrzymi prąd antykatolicki w naszym kraju.

          Nie ma takiego trendu. Katolicy mają wrecz cieplarniane warunki. Nawet kosztem
          świeckości instytucji publicznych. Mam wrażenie, ze nie wyszłaś intelektualnie
          z pierwszych lat komunizmu w Polsce, kiedy rzeczywiscie nagonki, szczucie
          i "prąd antykatolicki" miały miejsce.

          W ty
          > m wszak tkwią nasze korzenie i tożamość

          Mów za siebie.

          > Coraz więcej ludzi odchodzi od kościoła i to ich prawo, ale dlaczego tają od
          ra
          > zu po przecwne stronie barykady.

          To zwyczajny i dobrze opisany mechanizm psychologiczny.

          Kiedyś nalezałam do ZHP i mimo, że sp[otkało m
          > nie tam kila przykrych rzeczy, nie szkluje od razu całej orgnizacji bo wiem,
          że
          > działa tam wielu wspaniałych ludzi.

          Może ci, o ktorych piszesz, nie poznali tak wielu wspaniałych ludzi w Kościele.

          > Tolerancja natomiast w Polsce zaczyna być zawłaszczana przez konkretne grupy
          sp
          > ołeczne i tylko one roszczą sobie do niej prawo.

          Wszyscy mają prawo do tolerancji, ale naczelnym problemem jest tu:
          1. sposób rozumienia tolerancji. Jedni uważają, że ma to być bezwarunkowa
          akceptacja (tak jak ty), inni - że umiejętność "ścierpienia" innych i ich
          poglądów (zgodnie ze źródłosłowem tego słowa). Jednym słowem jedni uważają,
          ze "inny" powinen być zagłaskany i nie podlegać zadnej krytyce, być taką świętą
          krową (znowu twój pogląd), drudzy - ze wystarczy, jeśli nie będzie mu się w
          żaden sposób przeszkadzało w normalnym życiu.

          2. zakres tolerancji. Co mam tolerować. Czy to, ze Hare Kriszna mają swoje
          świątynie? Czy to, ze organizują te świątynie w szkole? Czy to, ze organizują
          świątynie w szkole, a wszystkie dzieci sa zwalniane z zajęć w dniu świąt Hare
          Kriszna?

          Pamiętaj też, ze tolerancja jako sposób życia ma na celu niedyskryminowanie
          mniejszości. Polska jest zadziwiającym krajem, w którym dyskryminowani się
          czują - jak twierdzą - niektórzy członkowie większości, tj. katolicy.
          • ekan13 Re: Tolerancja? 27.05.06, 14:20
            Z całym szacunkiem ale dalsza nasza rozmowa sprowadziła by się do gaki dwóch pijanych o naprawie systemu sużby zdrowia.
            Nie zgadzam się z Tobą w całej rozciągłąści, ale toleruje Twój punkt widzenia.
            • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 14:23
              ekan13 napisała:

              > Z całym szacunkiem ale dalsza nasza rozmowa sprowadziła by się do gaki dwóch
              pi
              > janych o naprawie systemu sużby zdrowia.

              Skoro tak uważasz...

              > Nie zgadzam się z Tobą w całej rozciągłąści, ale toleruje Twój punkt
              widzenia.

              Nie pozostaje mi nic innego, jak zadeklarować, ze również toleruję twoj punkt
              widzenia, a także i twoje zachowanie dopóki nie narusza ono moich praw.
      • ea-szarri Re: Tolerancja? 27.05.06, 17:28
        A czy tolerancja polega na tym, że większość rezygnuje ze
        swoich "większościowych" przywilejów, żeby mniejszości aby przypadkiem nie
        rozdrażnić i niczego im nie utrudnić???
        • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:18
          Większość nie ma zadnych "większościowych przywilejów". I członkowie
          większości, i mniejszości mogą robić, co chcą, póki nie naruszają praw i
          wolnosci innych oraz ogólnych zasad. W Polsce np. notorycznie naruszana jest
          ogólna zasada świeckości państwa.
    • anek.anek ekan 27.05.06, 17:08
      dla mnie to było tylko "kilka urtudnień", tylko niczym nieuzasadnione
      paraliżowanie miasta. Z tego powodu mieliśmy zamniętą w piątek firmę, bo
      większość miałaby problem z dojazdem, duża część nie miałaby co zrobić z
      dziećmi. W środę spóźniłam się na wążne spotkanie bo miasto już było sparaliżowane.
      A w piątek czekałam kilka godzin na lekarza, bo moje dzicko zrobiło mi prezent
      na Dzień Matki i zachorowało na świnkę. Lekarz przebijał się do mnie przez
      miasto przez 3 godziny.
      Nie mam nic przeciwko temu aby katolicy celebrowali przyjazd papieża. Ale
      utrudnienia i obostrzenia, które w związku z tym przyjazdem były NICZYM nie
      uzasadnione.
      • ekan13 Re: ekan 27.05.06, 17:16
        anek ja to rozumiem, ale przecież on nie przyjeżdża tu co tydzień.Wczoraj oglądałam film "karol, człowiek który zostałał papieżem" i zrobiło mi się dziwnie smutno, że kiedyś tam, w niedalekiej przeszłości, ludzie flaki wyprówali za wolność wiary, a dzisiaj kiedy Papież przyjeżdża o tej wolnej Polski, nagle podnosi się rwetes, że komplikuje to życie.
        • anek.anek Re: ekan 27.05.06, 22:35
          Inaczej mówiąc: jak najbardziej toleruję to, że jako wierni chcecie widzieć się
          z papieżem. Brak mi jednak tolerancji dla władz, które - moim zdaniem -
          niepotrzebnie w taki sposób spraliżowały miasto nie myśląc (= nie mając
          tolerancji) dla takich jak ja.
          I myślę, że tylko to własnie denerwuje innych. źle postawiłaś problem: tutaj nie
          chodzi o brak tolerancji wobec Waszej wiary (jestem ateistką), tylko o brak
          zrozumienia i utrudnianie życia innym. A analizując postanowienia władz nie
          jestem w stanie pewnych zakazów zrozumieć.
      • milka_milka Re: ekan 28.05.06, 17:19
        Przepraszam, ale daleko bardziej drażnią mnie demonstarcje różnych grup
        zawodowych w W-wie, dzięki którym miasto jest równie skutecznie sparaliżowane.
        JAkoś do tego nikt nie ma zastrzeżeń. Z wizyty papieża może wyniknąć coś
        konstruktywnego, z demostracji, protestów w strajkó tych "którym się należy"
        nie. I nie przesadzajmy, tego typu wzyta nie zdarza się co miesiąc, ale w
        nejlepszym wypadku raz na kila lat i można te trzy dni wytrzymać bez
        nadmiernego jęczenia.
        • milka_milka Re: ekan 28.05.06, 17:20
          To było oczywiście do anek.anek.
    • shady27 Re: Tolerancja? 27.05.06, 17:49
      czy ty moze pochodzisz z moherowego zastepu???? twoje posty mowia same za siebie
      • joanna266 do shady27 27.05.06, 19:20
        z twoich postów za to bije wielkie oświecenie połączone z bystrościa i
        niesamowitą inteligencją
        • shady27 Re: do shady27 28.05.06, 13:44
          no oczywiscie ze tak....a swoja droga z Toba akurat nie mam ochoty gadac tak samo jak z cala reszta "nawiedzonych moherow" amen
          • joanna266 Re: do shady27 29.05.06, 09:09
            rozbawiłas mnie terazsmile)))skad pomysł ze ja jestem "moherkiem"???moze stąd że
            wkurza mnie Twoja wszystkowiedząca poza???ale jesli po przeciwnej stronie
            barykady stoja tacy zapatrzeni w siebie ludzie to faktycznie wole byc
            beretówkąsmile))
      • ekan13 Re: Tolerancja? 28.05.06, 14:59
        Shady dokładnie wyrażasz stanowisko, o którym piszę. Stanowisko pogardy i kpiny i te wlasnie nasilaja sie coraz czciej. Kto wg ciebie prezentuje "moherowe zastepy;? każdy katolik, ten kto słucha Radia Maryja, jest bardziej konserwatywny niż Ty, czy uogólniasz i posługujesz się tym bo to jest takie na topie?
      • milka_milka Re: Tolerancja? 28.05.06, 17:22
        CZy dla Ciebie człowiek wierzący jest tożsamy z moherowym beretem? Nie
        rozróżniasz? To współczuję wąskich poglądów...
    • sol_bianca Re: Tolerancja? 27.05.06, 19:00
      > Jak u nas jest z tą tolerancją?
      > Czy dotyczy ona tylko inności seksualnej?
      > Dlaczego robi się tyle szumu z powodu kilku utrudnień związanych z przyjazdu Pa
      > pieża

      porownaniem trafilas jak kula w plot IMO
      uwazasz, ze wiecej jest w Polsce tolerancji wobec innosci seksualnej niz wobec
      katolikow?
      jesli na manifestacji w obronie praw gejow mozna dostac kamieniem
      a przyjazd papieza to ogromna pompa i karnawal, plus wspomniane przez ciebie
      "utrudnienia", plus swiadomosc, ze wszyscy placimy za to z naszych podatkow
      to gdzie tu analogia?
      czy ktos probuje zorganizowac ogolnopolska homoseksualna parade za panstwowe
      pieniadze?
      i jak to sie ma do wolnosci wyznania? czy papieskie pielgrzymki zaliczaja sie do
      dogmatow wiary?
      nie szafuj slowem "nietolerancja", bo zapewne nigdy nie zostalas pobita za to,
      ze jestes katoliczka. nikt cie z tego powodu nie wyrzucil z pracy, zaden polityk
      nie glosi publicznie ze jestes pedofilem, rodzice twojego chlopaka nie
      zabraniali mu sie z toba spotykac, nikt cie nie probowal wyslac na leczenie.
      • olusza3 Re: Tolerancja? 27.05.06, 19:15
        sol_bianka zgadzam się z Tobą w zupełności i całej rozciągłości.
        Napisałas to co miałam ochotę powiedzieć,

        A gdzie tolerancja dla innowierców, niewierzacych i całej reszty ,dla której przyjazd papieża nie jest powodem do odmawiania sobie np. szklaneczki piwa.Bo z jakiej racji?!

        Czy taki sam cyrk byłby gdyby przyjechała głowa jakiegokolwiek innego kościoła?
        W końcu w naszym kraju mieszkają ludzie różnych wiar.

        A co do trendu na antykatolicyzm - to ostatni pomysł pana Giertycha o zdawaniu religii na maturze jest chyba odpowiedzią samą w sobie.Paranoja

        Dojdzie do tego że bedę MUSIAŁA ochrzcić syna bo nie przyjmą go do żadnej szkoły.
        Pozdrawiam
        • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 19:34
          olusza3 napisała:

          > sol_bianka zgadzam się z Tobą w zupełności i całej rozciągłości.
          > Napisałas to co miałam ochotę powiedzieć,
          >
          > A gdzie tolerancja dla innowierców, niewierzacych i całej reszty ,dla której pr
          > zyjazd papieża nie jest powodem do odmawiania sobie np. szklaneczki piwa.Bo z j
          > akiej racji?!

          Wynika z tego, że najlepiej, żeby nikt nie przyjeżdżał. smile
          Jak Świadkowie Jehowy robią zloty, to też w miejscu, gdzie się to odbywa, są
          utrudnienia w ruchu związane z organizacją.
          Tylko, że jest ich mniej po prostu, uroczystość jest mniejsza więc chyba
          zrozumiałe, że i utrudnienia mniejsze.
          W przypadku papieża ma jednak znaczenie ilość osób, których to dotyczy oraz
          prestiż osoby i wydarzenia.
          Czy sugerujesz, że jeśli przyjedzie Tom Cruise zakładać u nas kościół
          scjentologiczny, to w ramach tolerancji mamy to celebrować tak samo?
          Paranoja jakaś.
          >
          > Czy taki sam cyrk byłby gdyby przyjechała głowa jakiegokolwiek innego kościoła?
          > W końcu w naszym kraju mieszkają ludzie różnych wiar.

          Jak wyżej.
          Tak się składa, że jest to największa głowa wink największego kościoła w Polsce,
          to i konksekwencje tego są oczywiste.

          Bywa, że obszar miasta jest paraliżowany przez maraton, zjazd rowerzystów,
          przejazd jakiegoś vipa, itp.. co mnie w ogóle nie dotyczy i nie interesuje, czy
          mam z tgo powodu nawoływać, aby rowerzyści przestali się spotykać?
          Na tym polega życie w demokracji. Jedni ustępują innym zgodnie z miarą
          wydarzenia, nie wszystkie są takie same, czy to tak trudno zrozumieć?

          • olusza3 Re: Tolerancja? 27.05.06, 19:49
            mavva napisała:
            > olusza3 napisała:


            > > A gdzie tolerancja dla innowierców, niewierzacych i całej reszty ,dla któ
            > rej pr
            > > zyjazd papieża nie jest powodem do odmawiania sobie np. szklaneczki piwa.


            > Wynika z tego, że najlepiej, żeby nikt nie przyjeżdżał. smile
            > Jak Świadkowie Jehowy robią zloty, to też w miejscu, gdzie się to odbywa, są
            > utrudnienia w ruchu związane z organizacją.

            > Czy sugerujesz, że jeśli przyjedzie Tom Cruise zakładać u nas kościół
            > scjentologiczny, to w ramach tolerancji mamy to celebrować tak samo?
            > Paranoja jakaś.

            > Bywa, że obszar miasta jest paraliżowany przez maraton, zjazd rowerzystów,
            > przejazd jakiegoś vipa, itp.. co mnie w ogóle nie dotyczy i nie interesuje, czy
            > mam z tgo powodu nawoływać, aby rowerzyści przestali się spotykać?
            > Na tym polega życie w demokracji.
            , czy to tak trudno zrozumieć?

            Nie, nietrudno,ale wkurza mnie wprowadzenie ogólnopolskiej prohibicji,karanie ludzi za to że sobie piwko kupili,wałkowanie tematu papieża na okrągło w tv,prasie ,radiu.Zamykanie przedszkoli.Nie nawołuję do tego aby takich uroczystości nie urządzac prosze bardzo,ale z umiarem.A nie taki cyrk.
            Czy to tak trudno zrozumieć?!
            • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 20:40
              Nie, nietrudno,ale wkurza mnie wprowadzenie ogólnopolskiej prohibicji,karanie l
              > udzi za to że sobie piwko kupili,wałkowanie tematu papieża na okrągło w tv,

              Nie przesadzaj, uważam, że tv wcale nie była opanowana tym tematem. Do tego
              stopnia, że jako osoba, która w ogóle nie uczystniczyła w tych uroczystościach,
              nie miałam poczucia zmasowanej akcji.
              O wiele gorzej się czuję, gdy o wiele częściej jestem atakowana jakimiś
              mundialami, olimpiadami, zawodami, meczami, które nie trwają 3 dni tylko 2
              tygodnie.smile
              Ale zdaję sobie sprawę, że są ludzie, dużo ludzi, których to kręci i mają taką
              potrzebę. Trudno się mówi - koszt życia stadnego.wink
              Życie ułatwia mi fakt, że nie jestem niczyim niewolnikiem, i nie muszę oglądąć
              tv, jak coś mi nie ofpowaida, a takich momentów jest mnóstwo i żaden papież nie
              ma tu nic do rzeczy.

              pras
              > ie ,radiu.Zamykanie przedszkoli.Nie nawołuję do tego aby takich uroczystości ni
              > e urządzac prosze bardzo,ale z umiarem.A nie taki cyrk.

              Wiesz, uważam, że nazywanie tego cyrkiem, jest mocnym nadużyciem i myślę, że
              Twoja ocena bez względu na inensywność tej uroczystości byłaby taka sama. wink


              > Czy to tak trudno zrozumieć?!

              Nie trudno, biorąc pod uwagę intencje.
              • olusza3 Re: Tolerancja? 27.05.06, 21:10
                Jak Ty mnie dobrze znasz mavva, i moje intencje.
                Skoro już wszystko o mnie wiesz to nie mam nic do dodania.
          • sol_bianca Re: Tolerancja? 27.05.06, 19:50
            > Jak Świadkowie Jehowy robią zloty, to też w miejscu, gdzie się to odbywa, są
            > utrudnienia w ruchu związane z organizacją.
            > Tylko, że jest ich mniej po prostu, uroczystość jest mniejsza więc chyba
            > zrozumiałe, że i utrudnienia mniejsze.

            nie zauwazylam - moze sa tak malutkie wink ze nie widac smile
            ale dajmy na to, ze male utrudnienia ze strony swiadkow jehowy by mi w czyms
            przeszkodzily. TROSZECZKE, bo sa malutkie. to ja sobie TROSZECZKE ponarzekam,
            mam prawo, nie? a jak przyjedzie wielka glowa smile to bede miala WIEKSZE
            utrudnienia, wiec sobie WIECEJ ponarzekam.

            ale to oczywiscie takie gdybanie, bo roznica jest taka, ze ani zjazdy jehowych
            czy innych scjentologow, ani zjazdy rowerowe, ani parady rownosci nie sa
            finansowane z budzetu panstwa. wychodzi na to, ze niewierzacy musza doplacac do
            imprezy, ktora ich nie dotyczy, a utrudnia im zycie.

            a zreszta: mnie osobiscie to rybka, tzn. z praktycznego punktu widzenia: z
            roznych powodow przjazd papieza nic mi nie utrudnia. wypowiedzialam sie w tym
            watku, bo autorka uznala narzekanie na przyjazd papieza za przejaw
            nietolerancji. otoz nietolerancja czy wolnosc wyznania to duze slowa, i ich
            kaliber nijak nie ma sie do narzekania na to, ze trudno sie przebic przez miasto
            albo ze odwolali film w telewizji.
            • soyka5 Re: Tolerancja? 27.05.06, 20:32
              a czy przypadkiem nie mylicie tolerancji z zapewnieniem bezpieczeństwa??? Chyba naprawdę nie macie pojęcia o organizacji. A jak pielęgniary protestują, czy górnicy, czy koś inny część Warszawy jest zawsze zablokowana. Czemu wtedy nie piszczycie? A teraz wielkie halo, bo papież na 3 dni przyjechał, a pewnie jeszcze najbardziej syczą te, które nie mieszkają w miastach do których zagościł Ojciec Święty.
              A mnie wkurza jak nie wiem, gdy telewizja raczy mnie meczami i olimpiadami, które trwają znaaacznie dłużej, a mnie np. guzik obchodzi taki sport. Mój mąż też nie znosi meczy, ale na szczęście zakupiliśmy sprzęt i nie muszę oglądac nudzierskiej TVP. A transmisje z wizyt papieza OGLĄDAM i bardzo sie ciesze że przyjechał. Acha...a porównanie papieza do gejów i lesbijek jest naprawdę niesmaczne, fuj
              • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 20:54
                Wypraszam sobie takie uogólnienia.smile
                Zdarzają się postawy nietolerancji, ale większość postaw wynika z tego, ze
                Polska jest krajem jednolitym, przez długi czas zamknięta na świat i to jest ten
                czas,kiedy ludzie poznają inne narody.

                Kiedy w końcówce lat 80 tych byłam z moją koleżanką mulatką na wycieczce w
                górach ludzie ewidentnie na nią zwracali uwagę. Jeden facet powiedział do swojej
                córki: "Popatrz sobie, nie widziałaś takiego koloru skóry".
                Myślałam, że go zatłukę.
                Ale ona mnie uspokoiła i to ona mi wytłumaczyła, że po pierwsze jest
                przyzwyczajona, a po drugie, że się nie dziwi ludziom, bo przecież ...jest
                egzotyką w kraju jednolitym rasowo.
                Nie potrafiłam się z tym pogodzić, uważałam to za niegodziwość i straszną
                obrazę. Potem zrozumiałam jej słowa i jej mądrość.
                Jedyne, czego jeszcze nie akceptuję, to może to, że mógł to powiedzieć
                dyskretniej. wink Tylko, czy to by coś zmieniło. wink
              • sol_bianca Re: Tolerancja? 27.05.06, 21:32
                > Acha...a porównanie papieza do gejów i lesbijek jest naprawdę niesmaczne,

                zdaje sie, ze to ekan pierwsza porownala smile)))
              • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:30
                soyka5 napisała:

                > a czy przypadkiem nie mylicie tolerancji z zapewnieniem bezpieczeństwa???
                Chyba
                > naprawdę nie macie pojęcia o organizacji. A jak pielęgniary protestują, czy

                > rnicy, czy koś inny część Warszawy jest zawsze zablokowana. Czemu wtedy nie
                pis
                > zczycie?

                Bo nigdy nie jest zablokowana na tak długo i tak szczelnie. Przechodziłam
                całkiem niedawno PRZEZ demonstrację pielęgniarek. Ulica była zamknięta tylko na
                czas przejścia demonstrantów. W czwartek i piątek niektóre ulice byly zamknięte
                przez cały dzień, choć papiez przejeżdzał nimi tylko dwa-trzy razy raz na parę
                godzin. Żeby przejść przez al. Ujazdowskie na drugą stronę musiałam przejsć na
                piechotę 2 kilometry aż do placu Zamkowego. W drugą stronę objechałam pół
                miasta naokoło, zeby znowu nie musieć chodzić. Takich utrudnień i "środków
                bezpeiczeństwa" nie było przy żadnej głowie państwa, nawet przy Bushu.

                > A mnie wkurza jak nie wiem, gdy telewizja raczy mnie meczami i olimpiadami,
                któ
                > re trwają znaaacznie dłużej, a mnie np. guzik obchodzi taki sport.

                Telewizor możesz wyłączyć, a ulicy nie przeskoczysz.

                Acha...a porównanie papieza do gejów i lesbijek jest naprawdę niesmaczne,
                > fuj

                Od razu widać, ze nie jesteś szczególnie wierzaca big_grin Znasz takie pojęcie, jak
                miłość bliźniego i jak Chrystus mieszkający w każdym człowieku?
                • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:31
                  sutra napisała:

                  Żeby przejść przez al. Ujazdowskie na drugą stronę musiałam przejsć na
                  > piechotę 2 kilometry aż do placu Zamkowego.

                  Chyba nie wyraziłam się wystarczajaco jasno. Musiałam zrobić 2 kilometry na
                  piechotę, zeby móc przejść na DRUGĄ STRONĘ ULICY.
                  • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:43
                    Straszne.
                    • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:50
                      Powiedziałabym, że raczej żałosne.
                • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:42
                  > Bo nigdy nie jest zablokowana na tak długo i tak szczelnie. Przechodziłam
                  > całkiem niedawno PRZEZ demonstrację pielęgniarek. Ulica była zamknięta tylko na
                  >
                  > czas przejścia demonstrantów. W czwartek i piątek niektóre ulice byly zamknięte
                  >
                  > przez cały dzień, choć papiez przejeżdzał nimi tylko dwa-trzy razy raz na parę
                  > godzin. Żeby przejść przez al. Ujazdowskie na drugą stronę musiałam przejsć na
                  > piechotę 2 kilometry aż do placu Zamkowego.

                  Ale to nie była żadna demonstracja tylko mszą.
                  Straszne po prostu, prawa człowieka zostałyu naruszone, że przeszłaś sie Traktem
                  Królewskim w czasie, gdy ze względów bezpieczeństwa zabezpieczeno dużą imprezę.
                  Przepraszam, że spytam, od jak dawna mieszkasz w Warszawie i w ogóle dużym
                  mieście, bo mam wrażenie, że masz jakiś problem z tym związany. wink


                  W drugą stronę objechałam pół
                  > miasta naokoło, zeby znowu nie musieć chodzić. Takich utrudnień i "środków
                  > bezpeiczeństwa" nie było przy żadnej głowie państwa, nawet przy Bushu.

                  No dziwne, nie?
                  >
                  > > A mnie wkurza jak nie wiem, gdy telewizja raczy mnie meczami i olimpiadam
                  > i,
                  > któ
                  > > re trwają znaaacznie dłużej, a mnie np. guzik obchodzi taki sport.
                  >
                  > Telewizor możesz wyłączyć, a ulicy nie przeskoczysz.

                  No nie, szczólnie w dużym mieście, nie da się przeskoczyć.
                  >
                  > Acha...a porównanie papieza do gejów i lesbijek jest naprawdę niesmaczne,
                  > > fuj
                  >
                  > Od razu widać, ze nie jesteś szczególnie wierzaca big_grin Znasz takie pojęcie, jak
                  > miłość bliźniego i jak Chrystus mieszkający w każdym człowieku?]

                  Żenada.
                  • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:48
                    mavva napisała:

                    > Ale to nie była żadna demonstracja tylko mszą.

                    Nie, to nie była msza. To była pusta ulica. Do mszy jeszcze było baaaardzo
                    daleko i odbywała się gdzie indziej.

                    > Straszne po prostu, prawa człowieka zostałyu naruszone, że przeszłaś sie
                    Trakte
                    > m
                    > Królewskim w czasie, gdy ze względów bezpieczeństwa zabezpieczeno dużą
                    imprezę.

                    Nie, to nie było w czasie, gdy "ze względów bezpieczeństwa zabezpieczeno dużą
                    imprezę."
                    Nie używaj tak wielkich słów jak prawa człowieka. Nie chodzi o prawa człowieka,
                    tylko o stosowanie środków bezpieczeństwa zupełnie nieadekwatnych do potrzeby,
                    utrudniających życie całej ludności miasta. Skąd wiesz, jaki jest mój stan
                    zdrowia i czy to przejscie mi bardzo nie zaszkodziło?

                    > Przepraszam, że spytam, od jak dawna mieszkasz w Warszawie i w ogóle dużym
                    > mieście, bo mam wrażenie, że masz jakiś problem z tym związany. wink

                    Od 5 pokoleń, duszko. A ty?

                    > W drugą stronę objechałam pół
                    > > miasta naokoło, zeby znowu nie musieć chodzić. Takich utrudnień i "środkó
                    > w
                    > > bezpeiczeństwa" nie było przy żadnej głowie państwa, nawet przy Bushu.
                    >
                    > No dziwne, nie?

                    Ano dziwne, Bush jest bardziej zagrożony atakami terrorystycznymi.

                    > > Telewizor możesz wyłączyć, a ulicy nie przeskoczysz.
                    >
                    > No nie, szczólnie w dużym mieście, nie da się przeskoczyć.

                    Brawo dla tej pani! Trafna konstatacja.

                    > > Acha...a porównanie papieza do gejów i lesbijek jest naprawdę niesmaczne,
                    > > > fuj
                    > >
                    > > Od razu widać, ze nie jesteś szczególnie wierzaca big_grin Znasz takie pojęcie,
                    > jak
                    > > miłość bliźniego i jak Chrystus mieszkający w każdym człowieku?]
                    >
                    > Żenada.

                    Z jaką łatwością przyznajesz, ze nauki katolickie są żenujące. Jestem poruszona.
                    • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 23:28

                      >
                      > Nie, to nie było w czasie, gdy "ze względów bezpieczeństwa zabezpieczeno dużą
                      > imprezę."
                      > Nie używaj tak wielkich słów jak prawa człowieka. Nie chodzi o prawa człowieka,
                      >
                      > tylko o stosowanie środków bezpieczeństwa zupełnie nieadekwatnych do potrzeby,
                      > utrudniających życie całej ludności miasta. Skąd wiesz, jaki jest mój stan
                      > zdrowia i czy to przejscie mi bardzo nie zaszkodziło?

                      A skąd wiesz, czy środki byy nieadekwatne?
                      I skąd wiesz, że całej ludności miasta one coś utrudniły? czy jesteś głosem
                      całej ludności? Dlatego, że Twój akurat stan zdrowia Ci przeszkadza?
                      Życie w mieście niesie dużo niedogoności, tak poza tym. wink

                      >
                      > > Przepraszam, że spytam, od jak dawna mieszkasz w Warszawie i w ogóle duży
                      > m
                      > > mieście, bo mam wrażenie, że masz jakiś problem z tym związany. wink
                      >
                      > Od 5 pokoleń, duszko. A ty?
                      >

                      Hehehe....
                      > > W drugą stronę objechałam pół
                      > > > miasta naokoło, zeby znowu nie musieć chodzić. Takich utrudnień i "
                      > środkó
                      > > w
                      > > > bezpeiczeństwa" nie było przy żadnej głowie państwa, nawet przy Bus
                      > hu.
                      > >
                      > > No dziwne, nie?
                      >
                      > Ano dziwne, Bush jest bardziej zagrożony atakami terrorystycznymi.

                      Ale mniej osób go witało, nie sądzisz?

                      >
                      > > > Telewizor możesz wyłączyć, a ulicy nie przeskoczysz.
                      > >
                      > > No nie, szczólnie w dużym mieście, nie da się przeskoczyć.

                      Zdecydowanie nie. smile
                      >
                      > Brawo dla tej pani! Trafna konstatacja.
                      >
                      > > > Acha...a porównanie papieza do gejów i lesbijek jest naprawdę niesm
                      > aczne,
                      > > > > fuj
                      > > >
                      > > > Od razu widać, ze nie jesteś szczególnie wierzaca big_grin Znasz takie po
                      > jęcie,
                      > > jak
                      > > > miłość bliźniego i jak Chrystus mieszkający w każdym człowieku?]
                      > >
                      > > Żenada.
                      >
                      > Z jaką łatwością przyznajesz, ze nauki katolickie są żenujące. Jestem poruszona

                      Nie nauki tylki ich interpretatorzy od siedmiu boleści, co to robię rozpierduchę
                      z niczego. W imię miłości oczywiście. smile)
                      • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 23:41
                        mavva napisała:

                        > A skąd wiesz, czy środki byy nieadekwatne?

                        Stąd, ze gdyby ktoś chciał dokonać zamachu, to i tak by dokonał. I to z
                        powodzeniem.

                        > I skąd wiesz, że całej ludności miasta one coś utrudniły? czy jesteś głosem
                        > całej ludności? Dlatego, że Twój akurat stan zdrowia Ci przeszkadza?
                        > Życie w mieście niesie dużo niedogoności, tak poza tym. wink

                        Krynico madrości! dzięki za pouczenie. Ale m.in. dlatego nie mieszkam w
                        Moskwie, tylko w Warszawie, ze do tej pory w Warszawie nie było niedogodności w
                        stylu moskiewskim, tj. blokowania całych ulic miasta na długie godziny tylko
                        dlatego, ze w któryms momencie przez 5 minut będzie nimi przejeżdżał jakiś
                        dostojnik.

                        > > > Przepraszam, że spytam, od jak dawna mieszkasz w Warszawie i w ogól
                        > e duży
                        > > m
                        > > > mieście, bo mam wrażenie, że masz jakiś problem z tym związany. wink
                        > >
                        > > Od 5 pokoleń, duszko. A ty?
                        > >
                        >
                        > Hehehe....

                        Nie jesteś warszawianką, prawda? Nie wyglada na to, zebyś miała pojęcie o co
                        nam chodzi.

                        > > Ano dziwne, Bush jest bardziej zagrożony atakami terrorystycznymi.
                        >
                        > Ale mniej osób go witało, nie sądzisz?

                        To nie ma nic do rzeczy, Bush jest bardziej zagrożony atakami.

                        > Nie nauki tylki ich interpretatorzy od siedmiu boleści, co to robię
                        rozpierduch
                        > ę
                        > z niczego. W imię miłości oczywiście. smile)

                        Tzn o czym mówisz, używając tego pięknego biblijnego słowa rozpierducha? bo nie
                        pojęłam, wybacz.
                        • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 23:53
                          sutra napisała:

                          > mavva napisała:
                          >
                          > > A skąd wiesz, czy środki byy nieadekwatne?
                          >
                          > Stąd, ze gdyby ktoś chciał dokonać zamachu, to i tak by dokonał. I to z
                          > powodzeniem.
                          >
                          > > I skąd wiesz, że całej ludności miasta one coś utrudniły? czy jesteś głos
                          > em
                          > > całej ludności? Dlatego, że Twój akurat stan zdrowia Ci przeszkadza?
                          > > Życie w mieście niesie dużo niedogoności, tak poza tym. wink
                          >
                          > Krynico madrości! dzięki za pouczenie. Ale m.in. dlatego nie mieszkam w
                          > Moskwie, tylko w Warszawie, ze do tej pory w Warszawie nie było niedogodności w
                          >
                          > stylu moskiewskim, tj. blokowania całych ulic miasta na długie godziny tylko
                          > dlatego, ze w któryms momencie przez 5 minut będzie nimi przejeżdżał jakiś
                          > dostojnik.

                          Skarbie, bo jesteś tu nie od nie dawna i nie znasz tego miasta.
                          A i dostojników przybywa, ludzi się tu nasprowadzało, to miasto rozkiwta, żyje,
                          wierz mi. smile
                          >
                          > > > > Przepraszam, że spytam, od jak dawna mieszkasz w Warszawie i
                          > w ogól
                          > > e duży
                          > > > m
                          > > > > mieście, bo mam wrażenie, że masz jakiś problem z tym związan
                          > y. wink
                          > > >
                          > > > Od 5 pokoleń, duszko. A ty?
                          > > >
                          > >
                          > > Hehehe....
                          >
                          > Nie jesteś warszawianką, prawda? Nie wyglada na to, zebyś miała pojęcie o co
                          > nam chodzi.


                          Nie jestem, ale Ty jesteś i prawem neofity podnosisz najwięjkszy krzyk. smile)
                          >
                          > > > Ano dziwne, Bush jest bardziej zagrożony atakami terrorystycznymi.
                          > >
                          > > Ale mniej osób go witało, nie sądzisz?
                          >
                          > To nie ma nic do rzeczy, Bush jest bardziej zagrożony atakami.

                          I co z tego?
                          Ale nie ma potrzeby blokowania miasta na taką skalę, bo nie mają go ochoty witać
                          potencjalne milony osób, choć tym razem nie przekroczyło to miliona.
                          Tymaczem Busha wita kilaset i to w jednym miejscu.
                          >
                          > > Nie nauki tylki ich interpretatorzy od siedmiu boleści, co to robię
                          > rozpierduch
                          > > ę
                          > > z niczego. W imię miłości oczywiście. smile)
                          >
                          > Tzn o czym mówisz, używając tego pięknego biblijnego słowa rozpierducha? bo nie
                          >
                          > pojęłam, wybacz.


                          Alez ropierducha wcale nie jest biblijnym wyrażeniem. smile))
                          • czajkax2 Mavva i Sutra 27.05.06, 23:59
                            Bardzo proszę, żebyscie nie cytowały całych wypowiedzi, kiedy sobie
                            odpowiadacie.
                            • sutra Re: Mavva i Sutra 28.05.06, 00:23
                              Czajko, nigdy nie cytuję całych wypowiedzi.
                              Może porozmawiaj na ten temat z mavvą?
                          • sutra Re: Tolerancja? 28.05.06, 00:23
                            mavva napisała:

                            > Skarbie, bo jesteś tu nie od nie dawna i nie znasz tego miasta.

                            Zdaje się, że słabo czytasz, prawda? W każdym razie spróbuj sobie odświeżyć moj
                            post, w którym pisałam, od jak dawna mieszkam w Warszawie i zrozumieć, co tam
                            jest napisane.

                            > > > > Od 5 pokoleń, duszko. A ty?

                            > Nie jestem, ale Ty jesteś i prawem neofity podnosisz najwięjkszy krzyk. smile)

                            Zapoznaj się moze ze znaczeniem słowa "neofita". I wybacz, zle nieszczególnie
                            masz prawo do pouczania warszawiakow, jak to nie mieli problemów z wizytą
                            papieża, skoro tu nie mieszkasz i nie masz pojęcia, o co chodzi.

                            > Ale nie ma potrzeby blokowania miasta na taką skalę, bo nie mają go ochoty
                            wita
                            > ć
                            > potencjalne milony osób,

                            Znowu nie wiesz, o co chodzi. Miasto nie było blokowane pod kątem witających,
                            tylko pod kątem środków bezpieczeństwa.

                            > > Tzn o czym mówisz, używając tego pięknego biblijnego słowa rozpierducha?
                            > bo nie
                            > >
                            > > pojęłam, wybacz.
                            >
                            >
                            > Alez ropierducha wcale nie jest biblijnym wyrażeniem. smile))

                            Może nie dostrzegłaś ironii, ale razi mnie to słowo w ustach osoby deklarującej
                            się jako przywiązana do wiary.
                            • mavva Re: Tolerancja? 28.05.06, 01:03

                              > Zapoznaj się moze ze znaczeniem słowa "neofita".

                              Znam znaczenie i uważam, że jestes świetnym przykładem.
                              Twoja żarliwość szczególnie w nowych dla Ciebie sprawach.

                              I wybacz, zle nieszczególnie
                              > masz prawo do pouczania warszawiakow, jak to nie mieli problemów z wizytą
                              > papieża, skoro tu nie mieszkasz i nie masz pojęcia, o co chodzi.


                              Słońce, całe moje życie tu upływa, i mojej jakże licznej rodziny. smile)
                              Moje życie tutaj to tłumy, marsze, manifestacje, i tak wierz mi słoneczko od
                              maleńkości. Dla mnie to norma.smile)
                              Tyle, że zbytni napływ, osób między innymi Twojego pokroju, troszkę mnie znużył,
                              co było robić, nogi za pas....

                              >
                              > > Ale nie ma potrzeby blokowania miasta na taką skalę, bo nie mają go ochot
                              > y
                              > wita
                              > > ć
                              > > potencjalne milony osób,
                              >
                              > Znowu nie wiesz, o co chodzi. Miasto nie było blokowane pod kątem witających,
                              > tylko pod kątem środków bezpieczeństwa.

                              W dwie strony to działało, bezpieczeństwo dotyczy wszystkich.
                              >
                              > > > Tzn o czym mówisz, używając tego pięknego biblijnego słowa rozpierd
                              > ucha?
                              > > bo nie
                              > > >
                              > > > pojęłam, wybacz.
                              > >
                              > >
                              > > Alez ropierducha wcale nie jest biblijnym wyrażeniem. smile))
                              >
                              > Może nie dostrzegłaś ironii, ale razi mnie to słowo w ustach osoby deklarującej
                              >
                              > się jako przywiązana do wiary.

                              Ależ nic takiego nie deklarowałam.
                              Moja deklaracja dotyczyła rozsądku.smile
                              • sutra Re: Tolerancja? 28.05.06, 12:28
                                mavva napisała:

                                > Tyle, że zbytni napływ, osób między innymi Twojego pokroju, troszkę mnie
                                znużył

                                Wiesz, kochanie, nie dość, ze nie znasz znaczenia słów, któe używasz, to
                                jeszcze jesteś kompletnym betonem. Skoro nie dociera do ciebie jedna rzecz,
                                którą napisałam wyraźnie kilka postów temu, tj, że moja rodzina wmieszka w
                                Warszawie od 5 pokoleń, to wybacz, ale dalsza dyskusja z tobą nie ma dla mnie
                                najmniejszego sensu. Albo rozmawiamy jak normalni, dorośli ludzie, którzy
                                skończyli z powodzeniem szkołę podstawową z umiejętnoscią czytania ze
                                zrozumieniem, albo naprawdę można sobie darować. Z idiotami nie gadam, bo mi
                                szkoda na to czasu, wybacz.


                                > ,
                                > co było robić, nogi za pas....
                                >
                                > >
                                > > > Ale nie ma potrzeby blokowania miasta na taką skalę, bo nie mają go
                                > ochot
                                > > y
                                > > wita
                                > > > ć
                                > > > potencjalne milony osób,
                                > >
                                > > Znowu nie wiesz, o co chodzi. Miasto nie było blokowane pod kątem witając
                                > ych,
                                > > tylko pod kątem środków bezpieczeństwa.
                                >
                                > W dwie strony to działało, bezpieczeństwo dotyczy wszystkich.
                                > >
                                > > > > Tzn o czym mówisz, używając tego pięknego biblijnego słowa ro
                                > zpierd
                                > > ucha?
                                > > > bo nie
                                > > > >
                                > > > > pojęłam, wybacz.
                                > > >
                                > > >
                                > > > Alez ropierducha wcale nie jest biblijnym wyrażeniem. smile))
                                > >
                                > > Może nie dostrzegłaś ironii, ale razi mnie to słowo w ustach osoby deklar
                                > ującej
                                > >
                                > > się jako przywiązana do wiary.
                                >
                                > Ależ nic takiego nie deklarowałam.
                                > Moja deklaracja dotyczyła rozsądku.smile
            • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 20:42
              sol_bianca napisała:

              > > Jak Świadkowie Jehowy robią zloty, to też w miejscu, gdzie się to odbywa,
              > są
              > > utrudnienia w ruchu związane z organizacją.
              > > Tylko, że jest ich mniej po prostu, uroczystość jest mniejsza więc chyba
              > > zrozumiałe, że i utrudnienia mniejsze.
              >
              > nie zauwazylam - moze sa tak malutkie wink ze nie widac smile
              > ale dajmy na to, ze male utrudnienia ze strony swiadkow jehowy by mi w czyms
              > przeszkodzily. TROSZECZKE, bo sa malutkie. to ja sobie TROSZECZKE ponarzekam,
              > mam prawo, nie? a jak przyjedzie wielka glowa smile to bede miala WIEKSZE
              > utrudnienia, wiec sobie WIECEJ ponarzekam.
              >
              > ale to oczywiscie takie gdybanie, bo roznica jest taka, ze ani zjazdy jehowych
              > czy innych scjentologow, ani zjazdy rowerowe, ani parady rownosci

              Jacy ludzie są naiwni. Ręce opadaja.
              Parady równości nie są finansowane z budżetu państwa.
              Z kosmosu są. smile)


              nie sa
              > finansowane z budzetu panstwa. wychodzi na to, ze niewierzacy musza doplacac do
              > imprezy, ktora ich nie dotyczy, a utrudnia im zycie.


              Do ilu rzeczy ja muszę dopłacać jako podatnik, możemy się zaraz licytować, no
              problem.


              >
              > a zreszta: mnie osobiscie to rybka, tzn. z praktycznego punktu widzenia: z
              > roznych powodow przjazd papieza nic mi nie utrudnia. wypowiedzialam sie w tym
              > watku, bo autorka uznala narzekanie na przyjazd papieza za przejaw
              > nietolerancji. otoz nietolerancja czy wolnosc wyznania to duze slowa, i ich
              > kaliber nijak nie ma sie do narzekania na to, ze trudno sie przebic przez miast
              > o
              > albo ze odwolali film w telewizji.
              >


              Autorka była grzeczna po prostu, bo to ma inną nazwę.
              • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:49
                mavva napisała:

                > Jacy ludzie są naiwni. Ręce opadaja.
                > Parady równości nie są finansowane z budżetu państwa.

                Czy możesz przedstawic dokladne źródło potwierdzające, ze parady równości są
                finansowane z budzetu państwa? Czekam!

                > Z kosmosu są. smile)
                • triss_merigold6 Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:51
                  Też bym chciała to źródło poznać.wink Parady równości są organizowane przez
                  organizacje pozarządowe a te maja środki własne i dotacje (niektóre).
                  • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:53
                    Jeszcze proszę o część, dział, rozdział i paragraf budżetu państwa, z którego
                    idą pieniądze na parady równości big_grin
                  • isma Re: Tolerancja? 29.05.06, 13:26
                    A, tego, za zabezpieczenie tych parad to te organizacje same, przepraszam,
                    placa? Wynajmuja firmy ochroniarskie (jak organizatorzy meczow np.)?

                    Czy moze z budzetu panstwa oplacani policjanci i straznicy miejscy, zamiast
                    zajmowac sie tym, co trzeba, chronia korzystajacych z konstytucyjnych wolnosci
                    demonstrantow przed innymi z tychze wolnosci korzystajacymi demonstrantami?
                    • reyhana Re: Tolerancja? 29.05.06, 13:51
                      ale miedzy finansowaniem parad równosci przez panstwo a ich zabezpieczaniem
                      jest, mam nadzieję, wciaz jeszcze róznica?

                      prawo do demonstracji inaczej niz prawo do meczów, jest jednym z fundamentów
                      demokracji i panstwa psim obowiazkiem jest zapewnic bezpieczenstwo jego
                      uczestnikom.
                      Policjanci ochranijąc POKOJOWE demonstracje przed agresywną ekstremą zajmują
                      sie właśnie_tym_co_trzeba.
                      • isma Re: Tolerancja? 30.05.06, 10:18
                        A, obawiam sie, ze wlasnie konstytucyjne prawo do demonstracji nie jest
                        roznoznaczne z prawem do prewencyjnej ochrony tychze, w tym wlasnie sek. Ja nie
                        potrafie wskazac przepisu, ktory o tym mowi, a Ty?

                        Zauwaz, ze to nie jest tak, ze policja przy oakzji tej demonstracji reaguje
                        dopiero na naruszenie porzadku (jak to zazwyczaj bywa - np. nie przyjada
                        pilnowac Twojego nie wylewajacego za kolnierz sasiada, czy mu co glupiego do
                        glowy nie wpadnie, ani kazdego swiadka w toczacym sie postepowaniu
                        prokuratorskim, ktoremu ktos grozil - zareaguja dopiero, kiedy ktos NARUSZY
                        prawo). W przypadku tych parad policja - na duza skale - dziala przede
                        wszystkim typowo prewencyjnie ;-O.
                        • anek.anek Re: Tolerancja? 30.05.06, 10:41
                          Ismo, myslę, że to wynika z ustaw o policji a nie z samej konstytucji.
                          A zadaniem policji jest również prewencja. i chyba się zgodzisz, że w przypadku
                          Parad Równości zagrożenie zdrowia ludzi w nich uczestniczących jest naprawdę duże.
                          • isma Re: Tolerancja? 31.05.06, 09:30
                            Ustawe o policji tez biore pod uwage wink)). I dalej nie widze stosownego
                            przepisu.
                            I nie neguje, ze rozne ogolone karki potencjalnie zagrazaja bezpieczenstwu
                            uczestnikow parad. Tyle tylko, ze nie moge sie zgodzic z teza, iz w zwiazku z
                            powyzszym podatnik nie finansuje zapewniania tymze bezpieczenstwa - na poziomie
                            przekraczajacym poziom zapewniany kazdemu obywatelowi wink)).
                            • isma Re: Tolerancja? 31.05.06, 09:56
                              A - zeby dyskutowac o konkretach: miesiac temu demonstracje w Krakowie
                              zabezpieczalo 112 straznikow miejskich i 435 policjantow. Pytanie, kto dbal w
                              tym czasie o gwarantowane prawem bezpieczenstwo pozostalych mieszkancow
                              miasta wink))?
                • reyhana Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:59
                  > mavva napisała:
                  > Jacy ludzie są naiwni. Ręce opadaja. Parady równości nie są finansowane z
                  budżetu państwa. <

                  !rotfl!
                  A może jeszcze wiesz, jaki resort? Dorna? Giertycha? A może Religi, skoro
                  niektórzy wierzą, że to uleczalna choroba?
    • matilka1 Re: Tolerancja? 27.05.06, 20:30
      co do tolerancji Polaków
      mam dwie mulatki i wiem każdego dnia że Polacy są obrzydliwie nietolerancyjni
      trzeba dotknąć i posmakować problemu żeby tak burzliwie się na ten temat mądrzyć
      nirtolerująca chamstwa
    • bea.bea Re: Tolerancja? 27.05.06, 21:17
      w zasadzie napisałas to co myslę o tolerancji....

      tolerancja w większości to ...tolerancja dlawłasnych poglądów...i własnych
      potrzeb...inni ...jak myśla podobnie to hura...jak nie ...to nie ma tolerancji...

      może nie na temat....ale jedno mi przychodzi do głowy...

      jak ktoś chce - szuka sposobu...
      jak nie chce - szuka powodu....
      • mavva Re: Tolerancja? 27.05.06, 21:45
        w zasadzie napisałas to co myslę o tolerancji....
        >
        > tolerancja w większości to ...tolerancja dlawłasnych poglądów...i własnych

        tolerancja mniejszości to....tolerancja dla własnych poglądów ....i własnych potrzeb
        > potrzeb...


        >inni ...jak myśla podobnie to hura

        inni ...jak myśla podobnie to hura




        >...jak nie ...to nie ma tolerancji.

        jak nie...to nie ma tolerancji , vide mniejszości seksualne, jak ulał pasuje
        prawda?, spróbuj pomyśleć inaczej jesteś homofob, moher, ciemniak
        > ..
        >
        > może nie na temat....ale jedno mi przychodzi do głowy...


        >
        > jak ktoś chce - szuka sposobu...
        > jak nie chce - szuka powodu....

        dokładnie smile
    • triss_merigold6 Re: Tolerancja? 27.05.06, 21:43
      Powiem szczerze, że celebra wokół przyjazdu B16 w ogóle mi nie przeszkadza.
      Akurat autentycznie interesuje mnie co ten konkretny papież ma do przekazania i
      jak na razie wrażenia są bardzo pozytywne. Zwłaszcza spotkanie z sędziami TK.wink
      Znacznie bardziej przeszkadzają mi skutki meczów Legii czy pijane watahy
      demolujących wszystko górników albo innych "zwiąkowców".
      • soyka5 Re: Tolerancja? 27.05.06, 21:51
        ale wiesz, teraz nagonka na Papieża, bo tyle dni tu siedzi i jeszcze za to płacic trzeba.
        A skutki meczów same się usuwają, co? Że o górnikach nie wspomnę, demolka pełna, w dodatku na swój "strajk" nawaleni jak nie wiem idą. No cóż, ale takim to wszystko wolno. Natomiast wizyta Papieża zdezorganizowała po prostu całą społecznośc niewierzącą. Dziwie się że cześć takich osób naskakuje, a pewnie nawet jednego kazania nie słyszła, po prostu trzeba go opluć, bo jest z kościoła katolickiego.
        • triss_merigold6 Re: Tolerancja? 27.05.06, 21:55
          Jestem niewierząca.PPPP Serio. Niechrzczona ateistka.
          Aktualny papa w przeciwnieństwie do poprzedniego papy bardzo mi się podoba i
          dlatego mu kibicuję. Akurat zupełnie pozareligijny przekaz jego działań mnie
          interesuje.
          • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:54
            triss_merigold6 napisała:

            > Aktualny papa w przeciwnieństwie do poprzedniego papy bardzo mi się podoba

            Jakis sympatyczniejszy jest, prawda? smile
            • triss_merigold6 Re: Tolerancja? 27.05.06, 23:03
              Nie. Sympatyczność papieża mi zwisa. Zwisa mi czy mówi po polsku i czy przesuwa
              się śladami JPII. Jest intelektualistą, teologiem i człowiekiem ukształtowanym
              przez kulturę ZAchodu a nie zaściankowego, ludowo-maryjnego katolicyzmu.
              • sutra Re: Tolerancja? 27.05.06, 23:42
                triss_merigold6 napisała:

                > Nie. Sympatyczność papieża mi zwisa.

                Szczerze mówiąc, nie o to pytałam w poprzednim poście.
        • sol_bianca Re: Tolerancja? 27.05.06, 22:37
          soyka
          zrozum
          nikt tu (przynajmniej w tym watku) nie opluwa papieza
          nikt nie napisal _nic zlego_ o papiezu! ani o katolikach!
          jedynie niektore narzekaja na sprawy organizacyjne zwiazane z pielgrzymka.
          a tu nagle wielka chryja, bo najpierw sie okazalo, ze to jest przesladowanie za
          poglady, a teraz, ze opluwanie papieza. wyluzujcie troche.
        • anek.anek a gdzie tu ktoś pluje na papieża??? 27.05.06, 23:01
          jako osoba w miarę tolerancyjna (bo jak się chyba zgadzamy to pojęcie
          subiektywne) nie mam nic przeciwko tej wizycie, nie widzę problemu w tym żeby
          były utrudnienia w ruchu - normalne jak przyjeżdża głowa państwa.
          Ale to co się działo przez 3 dni nie miało żadnego uzasadnienia. Powiecie, że
          chodzi o bezpieczeństwo, ale ja poproszę o konkrety. Wkurzenie ludzi (i to nie
          tylko ateistów, bo w mojej pracy klęli już w środę wszyscy, bez względu na
          "opcję" wyznaniową) nie dotyczy religii ale niepotrzebnego dezorganizowania
          życia. OK, zgadzam się na niemożnośc parkowania na dwa dni przed, ale zamknięcie
          dla ruchu ulicy z takim wyprzedzeniem? Po co??? Dlaczego wczoraj autobusy
          jeździły wg świątecznego rozkładu? To już szczyt głupoty. Dlaczego w czwartek
          rano musiałam z wywieszonym językiem gnać kilka kilometrów na piechotę bo
          autobusy zostały skierowane na inne trasy - nie wiem jaki to miało sens, bo po
          tych samych ulicach jeździły normalnie samochody, ale komunikacja miejska nie
          mogła??? Dlaczego mojemu facetowi, który wczoraj wylatywał z W-wskiego lotniska
          kazano stawić się na co najmniej 2 godziny przed odlotem, skoro i tak nie był
          ani specjalnie przeszukiwany, i spędził ten czas nudząc sie w poczekalni? A że
          leciał tylko do Gdańska to szlag to trafił, bo równie dobrze mógł sobie za 30 zł
          taniej pojechać pociągiem (w tanich połączeniach nie zwracają kasy za biletysad(
          dlatego nie zawrócił na dworzec).
          Wczoraj byłam naprawdę wściekła, bo rozłożyło mi się dziecko. Dzwonię do lekarza
          , bo w sumie nie wiem co robić. Ten z chęcią przyjedzie, ale zajęło mu to w
          sumie ponad 3 godziny (normalnie przy korkach maks 30 minut). Sytuacja była
          stresująca, bo wiedziałam, że nawet po taksówkę nie mam co dzwonić, nawet gdyby
          przyjechała, to dojazd do szpitala zakaźnego zająłby nam również ze 2 godziny.
          Wczoraj naprawdę miałam ochotę wywiesić w oknie transparent :"jestem przeciw",
          nie zrobiłam tego, bo mogę się założyć, że "tolerancyjne" władze w postaci
          policji od razu by do mnie wpadły z wizytą.
          Nie denerwuje mnie, że w tv nie pokazują niczego innego. Mam kablówkę, nie
          wszystkie programy relacjonowały wizytę papieża. Nie musimy zresztą w ogóle
          oglądać tv.
          Przeciwna jednak jestem ogólnej prohibicji, i tak pewnie nic bym nie piła, ale
          nie rozumiem dlaczego kilka kilometrów od ołtarza człowiek nie może wypić sobie
          kieliszka wina??? Jeśli boją się burd to wystarczy nie wpuszczać do strefy "0"
          ludzi pod wpływem alkoholu. Wystarczy czy nie? Gdzie tu jest sens?
          Kończąc: w całej tej wizycie wkurzył mnie brak tolerancji dla innych. Zapewniam,
          że wśród Warszawiaków grubo ponad te 10 % (bo niby 90 % to katolicy) osób było
          niezadowolonych, ale nie z samej wizyty, tylko z braku organizacji, albo może z
          jej nadmiaru.
    • g0sik Re: Tolerancja? 27.05.06, 23:21
      Kurcze, a mi przez te dni jeździło się super po Warszawie. Rano Metro puste,
      tramwaje puste. Biurowiec mojej firmy mieści się obok "pewnego pomnika" i
      pomimo zamkniętych ulic nie było problemu z dotarciem do pracy. No i ta cisza
      wokoło....
      • anek.anek Re: Tolerancja? 27.05.06, 23:39
        No to ja miałam pecha, bo w czwartek w metrze trafiłam na zastęp, albo kilka
        zstępów harcerzy w kamizelkach "ratownik", a później nici z przesiadki w autobus
        bo te nie raczyły jeździć normalnymi trasami.
    • twinmama76 Re: Tolerancja? 28.05.06, 09:25
      hmm z perspektywy miasta niezaszczyconego wizyta mogę powiedzieć, że niektóre
      sytuacje z nią związane znoszę z pokorą, a inne mnie śmieszą po prostu.
      Fakt, że teve jest opanowana przez transmisje, ale mało oglądam, więc nie
      przeszkadza mi to tak bardzo. Podobnie, a nawet jeszcze gorzej jest w czasie
      Olimpiad (o, Mundial się zbliża wrr), gdy w pudełku nie leci prawie NIC oprócz
      sportu - ani bajki dla dzieci, ani filmy, ani publicystyka - nic, zero, null uncertain

      Natomiast piątkowa, jednodniowa prohibicja w Katowicach rozśmieszyła mnie
      bardzo. PO co, na co i dlaczego?

      Co do blokad i pompy - wiadomo, POlacy muszą pokazać, jak bardzo są wierzący, a
      rząd - jak bardzo jest katolicki. Juz dziecko wie, że najlepiej okazuje się to
      wywieszając flagi, proporce, wygłaszając płomienne mowy i paraliżując większe
      miasta na trzy dni uncertain

      Podsumowując - nie widzę nietolerancji dla katolików, widze natomiast przesadę
      ze strony władz, ale jest to cecha nie tyle katolicka, co narodowa.

      P.S.
      zkrót B16 mierzi mnie niezmiernie uncertain
      • twinmama76 tak mi się jeszcze pomyślało 28.05.06, 13:53
        tolerancja jest tam, gdzie nie ma zakazów i lecących kamieni.
        To, że dziewczyny narzekają na czasowe utrudnienia związane z wizytą nie
        oznacza, że tej wizyty i czekających na nią ludzi nie tolerują. To tylko takie
        zwykłe utyskiwania w gronie znajomych.
        Gorzej, gdy zamiast narzekać bierze się kamień i rzuca w stronę zgromadzonych,
        albo dąży do zakazu określonych zgromadzeń. Wtedy zaczyna być groźnie.
        • ekan13 Re:ups, namąciłam 28.05.06, 14:25
          Wczoraj była w odmiennym stanie świadomości i nie powinnam była zasiadać przy kompiesmile
          Chyba chodziło mi o coś zupełnie innego właściwie, ale źle nadany tytuł zawsze źle ukierunkowywuje sprawę.
          Nie chodziło mi o tolerancję, ale o nastroje antychrześcijańskie.
          Zauważcie wystarczy nawet tu na forum napisać coś co sprzyja takim nastrojom i zaraz znajdzie się całe grono, które będzie temu wtórować. Natomiast każdy kto jest ukierunkowany bardziej konserwatywnie to mocher, dewot i ciemnogród.
          Jestem po obejrzeniu Kodu da Vinci i jestem przerażona jak bezktytycznie przyjęto te straszne przekłamania historii. Wyobrażacie sobie co by się działo gdyby ktoś napisał książkę lub nakręcił film z takimi przekłamaniami względem holokaustu? Brown natomiast jest dla mnie geniuszem wyczuwania nastrojów społecznych.
          Niestety u nas w dużej mierze do tej sytuacji przyczyniło się Radio Maryja, kreśląc obraz katolika jako fanatyka po praniu mózgu.
          Z czym u nas w Polsce utożsamiany jest katolik?
          -ciemnogród
          -moher
          -imbecyl
          Nic dobrego, wszelkie sakramenty sprowadza się do komercji, szopek i i karnawału dla ciemnych mas a wiarę do opium dla prostaków.
          Nie, nie jestem z "zastępu moherów", rzadko odwiedzam kościól i wiele rzeczy mnie w nim drażnia, ale z drugiej strony martwi mnie ten antychrześcijański trend. Tak wiem nikt nie jest szkalowany, zwalniany z pracy za to, że jest katolikiem, ale podskórnie wyczuwam te nastroje mimo, że nie jestem zaangażowana w sprawę.
          Poprostu, nawet nawiązując do przyjazdu Benedykta, jest nie do pomyślenia aby 30 lat temu ktoś pomyślał w Polsce, że przyjazd Papieża będzie rozpatrywany w kategoriach utrudnień cywilnego życia.
          -
          • twinmama76 Ekan jak cię lubię :-) 28.05.06, 14:59
            ekan13 napisała:
            > Jestem po obejrzeniu Kodu da Vinci i jestem przerażona jak bezktytycznie
            przyję
            > to te straszne przekłamania historii. Wyobrażacie sobie co by się działo
            gdyby
            > ktoś napisał książkę lub nakręcił film z takimi przekłamaniami względem
            holokau
            > stu?


            tak ci podrzucę może ze dwie aspiryny, co? wink
            Książka Browna to nie jest dzieło objawione - choc na takie jest kreowana przez
            speców od marketingu - tylko kryminał. Nie musi być wierna historii.
            POza tym te "rewelacje" o Marii Magdalenie to tak naprawdę nic nowego.

            Ludzie - Harrison Ford odnalazł Arkę Przymierza i nikt nie krzyczał o
            przekłamaniach historii. A "Żywot Briana"?
            Nie róbcie prosze problemu tam, gdzie go nie ma.
            • ekan13 Re: Ekan jak cię lubię :-) 28.05.06, 15:09
              Twinmamo kochana z racji, że odwzajemniam Tew uczuciasmile uspokoję Cię, że ja właśnie nie jestem w grupie traktującej Kod jako dzieło objawione i jestem nawet pełna podziwu dla Browna, a raczej dla jesgo speców marketingowych, że z takiej szmiry zrobili bestseler. Zauważ jednak, że wszystko to jest jasne dla tych, którzy kumają coś nie coś historii i potrafią wyłuskać owe przekłamania, ale jest spora część, która rzeczywiście odczutuje tu spisek i sensację i to jakby nie patrzeć jest krzywdzące dla "prawdziwej prawdy". Ta cała teoria zagłady temlariuszy...dla mnie to nawt zabawne, ale nie ukrywam, że na pograniczu dobrego smaku.
              Brown doskonale wkomponował się własnie w nastroje antychrześcjiańskie, facet wie jak robić kasę...
              • ekan13 Re: Ekan jak cię lubię :-) 28.05.06, 15:11
                aaaaaaa tu nie aspiryna potrzebna, ja tylko niegroźną gorączkę miałamsmile))))
              • twinmama76 Re: Ekan jak cię lubię :-) 28.05.06, 15:12
                ekan13 napisała:
                > Brown doskonale wkomponował się własnie w nastroje antychrześcjiańskie, facet
                w
                > ie jak robić kasę...

                i z tym się zgodzę w 100% smile
          • sutra Re:ups, namąciłam 28.05.06, 15:18
            ekan13 napisała:

            > Z czym u nas w Polsce utożsamiany jest katolik?
            > -ciemnogród
            > -moher
            > -imbecyl

            A skąd. Mohery są utożsamiane z moherami i ciemnogrodem, a katolicy to zupełnie
            inny (choć nie całkiem rozłączny) zbiór ludzi.

            > Nie, nie jestem z "zastępu moherów", rzadko odwiedzam kościól i wiele rzeczy
            mn
            > ie w nim drażnia, ale z drugiej strony martwi mnie ten antychrześcijański
            trend
            > .

            Jesli piszesz, że wiele rzeczy cię w Kościele drażni, to sama wpisujesz sie w
            ten antychrześcijański trend. Dlaczego ciebie może coś w Kościele drażnić i
            jesteś w porzadku, a innych nie, bo już się stają od razu antychrześcijańscy?
            • ekan13 Re:sutra 28.05.06, 16:10
              Sutra czy wzięłaś sobie za honor być wrzodem na mej d...
              Czepiasz się dla czepiania?
              To, że mnie w kościele pare rzeczy drażnie to jeszcze wcale nie znaczy, że jestem w nurcie antychrześcijańskim i chyba nie ma tu znaku równości.
              Czym innym jest widzieć minusy, a czym innym poddawać się nastrojom. Krytyka jeżeli jest konsruktywna jest ok.
              Jeżeli nie widzisz różnicy, trudno. Czepiaj się dalej, tylko pamiętaj, nie przesadzaj z tym cytowaniem, to chyba nie zgodne z regulaminem.
              • sutra Re:sutra 28.05.06, 16:28
                ekan13 napisała:

                > Czepiasz się dla czepiania?

                A skąd, dlaczego na próby dyskusji reagujesz obrażaniem się? Dostrzeż belkę w
                swoim oku, zamiast przyglądać się źdźbłu w oku bliźniego.

                > To, że mnie w kościele pare rzeczy drażnie to jeszcze wcale nie znaczy, że
                jest
                > em w nurcie antychrześcijańskim i chyba nie ma tu znaku równości.

                Innych też tylko parę rzeczy w kościele drażni i nie są w nurcie
                antychrześcijańskim. Przeważnie. Jednak ty uogólniasz ich krytykę jako
                jakiś "nurt", a sama uwazasz sie za niczemu niewinną, bo przecież "ciebie tylko
                kilka rzeczy drażni". Zauważ uprzejmie, ze inni postrzegają siebie dokładnie
                tak samo, jak ty sama siebie, tj. jako neutralnie nastawione osoby, które tylko
                kilka rzeczy drażni.

                Najlepiej znajdź kilka osób, które będą uważały, ze są w tym
                tajemniczym "nurcie antychrześcijańskim" (słownictwo jak z czasów walki klas
                i "określonych sił" szkodzących socjalizmowi, daje słowo), i dyskutuj sobie z
                nimi, niech one się bronią.

                > Czym innym jest widzieć minusy, a czym innym poddawać się nastrojom. Krytyka
                je
                > żeli jest konsruktywna jest ok.

                A kto decyduje, kiedy krytyka jest konstruktywna?

                > Jeżeli nie widzisz różnicy, trudno. Czepiaj się dalej, tylko pamiętaj, nie
                prze
                > sadzaj z tym cytowaniem, to chyba nie zgodne z regulaminem.

                "Nie zgodne" to coś może być z ortografią. Natomiast jeśli chodzi o netykietę,
                to moze najpierw się z nią zapoznaj, a potem podyskutujemy o cytowaniu. Nie
                masz chyba wielkiego doświadczenia na grupach dyskusyjnych i forach.
                • ekan13 Re:sutra 28.05.06, 16:36
                  Hmmmm, nie mam doświadczenia na forach, zwłaszcza tym....(?)
                  Nie wiem, może drażni Cię cyferka przy mym nicku i mam nadzieję, że to jedyny powód Twej frustracji.

                  Pozdrawiam. Bez odbioru.
                  • sutra Re:sutra 28.05.06, 16:51
                    ekan13 napisała:

                    > Nie wiem, może drażni Cię cyferka przy mym nicku i mam nadzieję, że to jedyny
                    p
                    > owód Twej frustracji.

                    Nie, to nietrafiona hipoteza. Chodzi raczej o mentalność oblężonej twierdzy w
                    połączeniu z gomułkowskim słownictwem. Pa.
              • czajkax2 Ekan 28.05.06, 22:17
                No nie moge sie nie dopisacsmile

                ekan13 napisała:
                To, że mnie w kościele pare rzeczy drażnie to jeszcze wcale nie znaczy, że jest
                > em w nurcie antychrześcijańskim

                A nie pomyslałas kochana,ze osoby które troszkę sobie popnarzekały na
                utrudnienia w ruchu itp zwiazane z przyjazdem Papieża wcale nie musza byc w
                nurcie antychrześcijanskim,tylko moga byc własnie takimi osobami jak ty. No
                miła moja,widzę w Twojej wypwiedzi pewną niekonsekwencjęsmile.
    • nika3 Re: Tolerancja? 28.05.06, 14:01
      nie chce mi się brnąć przez całą dyskusję widzę tam zwłaszcza aktywność jednej
      osobyokreślającej się nikiem "sutra" zgadzam się z Tobą ekan13
    • anek.anek Re: Tolerancja? 28.05.06, 20:33
      A gdzie, do cholery, tolerancja dla wyrażania przez innych własnych poglądów?
      Dlaczego jakakiekolwiek słowa krytyki pod adresem katolików są odbierano jako
      właśnie postawa antychrześcijańska, obrażanie uczuć itd. Opamiętajcie się trochę.
      Ja też mam swoje przekonania. O moje uczucia jakoś nikt nie walczy w formie
      ustaw, odgórnie ustalanych praw. Ekan, takie posty wywołują tylko odwrotny
      skutek: baaardzo denerwuje to, że uważasz, że z powodu jakiejś religii ktoś ma
      większe prawa od innych. Ja się z tym nie zgadzam.
      • ekan13 Re: Tolerancja? 29.05.06, 08:27
        Dla zobrazowania o co mi dokładnie chodzi musiałabym przeprowadziś na forum eksperyment zakładając wątek:
        co sądzicie na temat katolików, lub tym podobny
        Myślę, że wtedy można by zobaczyć o co mi chodzi...
        Jeżeli twierdzicie, że absolutnie mijam się z prawdą, to bardzo tych u których wywołałam emocję w tym temacie - przepraszam.
        Ja pozostanę przy swoim, utwierdzona całym tym wątkiem o swych przekonaniach.
        • sutra Re: Tolerancja? 29.05.06, 17:25
          ekan13 napisała:

          > Dla zobrazowania o co mi dokładnie chodzi musiałabym przeprowadziś na forum
          eks
          > peryment zakładając wątek:
          > co sądzicie na temat katolików,

          Mogę ci od razu odpowiedzieć: są bardzo różni. To nie jest gatunek ludzi
          obdarzony odrębnymi od reszty cechami.
        • czajkax2 Re: Tolerancja? 29.05.06, 18:32
          ekan13 napisała:

          > Dla zobrazowania o co mi dokładnie chodzi musiałabym przeprowadziś na forum
          eks
          > peryment zakładając wątek:
          > co sądzicie na temat katolików, lub tym podobny


          na temat ogółu się nie wypowiadam bo nie znam wszystkich katolików. Na ludzi
          patrzę przez prymat ich czynów a nie religii. To ze ktos jest katolikiem(czy
          zydem czy Buddystą itp) nie gwarantuje ze jest dobrym człowiekiem.
    • anek.anek tolerancja a demokracja 29.05.06, 12:27
      Ekan, tak na zakończenie:
      może myli Ci się tolerancja z demokracją? W ramach demokracji = władzy
      większości przyjmuję do wiadomości fakt, że np. jest religia w szkołach i że
      przyjeżdża papież.
      W ramach tolerancji przyjmuję z kolei fakt, ze najmniejsza mniejszość ma prawo
      do wyrażania swojego niezadowolenia swojego punktu widzenia. Dopóki protest ten
      jest wyrażany tylko słowami a nie czynami, dopóty tego prawa nie można nikomu
      odebrać - nawet nam ateistomsmile I tak toleruję górników protestujących pod
      sejmem, ale jak zaczynają niszczyć miasto to brak już mi dla nich tolerancji i
      najchętniej powsadzałabym ich do więzienia.

      Oczekuję też, że jako tak bardzo tolerancyjna nie odbierzesz mi prawa do
      nieszkodliwego protestowania przeciwko idiotycznym zakazom (bo nie jest to
      protest przeciwko wizycie papieża - mam nadzieję, że czujesz róznicę).

      pozdrawiam (naprawdę serdecznie) i życzę wszystkim więcej tolerancji (naprawdę
      szczerze)
      • ekan13 Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 15:46
        Anek ale ja już dużo wcześniej przyznałam, że błędnie określiłam to nietolerancją. Pewnie to przez tę gorączke i pomieszania zmysłów od obejrzenia naraz kilku filmów w tej tematycesmile
        Bardziej chodzi mi o te nastroje antychrześcijańskie, a i tu myślę, że bardziej chodzi o to, że to tylko kwestia czasu i staniemy sie poprostu laickiem krajem jak Francja. Tam też zaczęło się od takich nastrojów co w efekcje doprowadziło do obrazu Francji dzisiejszej. Nie wiem czy to dobrze, dla mnie źle, bo jednak siła naszego narodu w dużej mierze brała się tradycji katolickiej ale to już tylko moje zdanie.
        Boli mnie conajwyżej, że na emamie tak chętnie rzuca się kamieniami prawie we wszystko co dotyczy wiary i religi.
        • cocollino1 Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 15:51
          Widzisz ekan, a ja mam odczucia zupelnie odwrotnesmile
          Obawiam sie w bardzo szybkim tempie narastajacego braku tolerancji wobec
          niekatolikow. Obawiam sie zbyt duzej ingerencji kosciola w panstwo, w zycie
          ludzi, ktorzy wcale sobie tego nie zycza.
          • ekan13 Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 15:55
            Coco, patrząc na Europę to raczej nam nie grozi. Myślałam dość dużo o tym przez ten wątek i raczej jest to reakcja obronna ze strachu przed tym co piszesz. Niestety Radio M i rząd robią wszystko, by sprzyjać rozwojowi takich nastrojów i to jest w tym wszystkim najbardziej żałosne.
            • cocollino1 Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 16:01
              Wlasnie, ze powiem brzydko, sami sobie bata kreca na siebiesmile))
              Ale dla mnie np. krzyze w salach w szkole-oczywiscie nie uraza mnie to, nie
              przeszkadza jakos bardzo- ale nie rozumiem tego. W ogole religia w szkolach-
              dziwne.
              • ekan13 Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 16:06
                Bata na siebie to i bez tego kręcą, ale w tym temacie, przy okazji na całą grupę
                niczemu niewinnych ludzi, którzy o ironio, do tej pory mogli się czuć komfortowo. A religia w szkole czemu nie, ale jako religioznastwo ogólne, a katecheza owszem dla zainteresowanych przy kościele.
                • cocollino1 Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 16:08
                  A religia w szkole czemu nie, ale jako religioznastwo ogólne, a katecheza ow
                  > szem dla zainteresowanych przy kościele

                  no oczywiscie, ale tak wlasnie nie jest!!!!
                  Nie ma religioznawstwa, jest religia jedyna i sluszna i koniec.
                  Sa krzyze-chore to dla mnie.
        • sutra Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 17:30
          ekan13 napisała:

          > chodzi o to, że to tylko kwestia czasu i staniemy sie poprostu laickiem
          krajem
          > jak Francja.

          I co w tym złego? Przeciez jesteś tolerancyjna, na pewno zaakceptujesz to, że
          większość w Polsce będzie laicka (jeśli się to jednak stanie, to dochodzenie do
          takiego stanu i tak nam zajmie baaardzo dużo czasu).

          Tam też zaczęło się od takich nastrojów co w efekcje doprowadziło
          > do obrazu Francji dzisiejszej.

          Och, nie wiesz, o czym piszesz, moja droga. Niedawno dość dokładnie zwiedzałam
          Burgundię, a tam trudno znaleźć stary kościół, w którym w czasie rewolucji
          francuskiej nie postrącanoby jeśli nie wszystkich dających się dosięgnąć
          świetych figur, to przynajmniej ich głów. Takie tam były wówczas nastroje
          antykatolickie. My zaś, wrecz odwrotnie, przeżywamy własnie okres czczenia
          najgorszych katolickich bałwanów w stylu ojca Rydzyka (i nie oznacza to, że
          uważam katolikow za bałwanów, tylko że uważam ojca Rydzyka za bałwana - w wielu
          sensach tego słowa), a nie strącania ich.

          Nie wiem czy to dobrze, dla mnie źle, bo jednak
          > siła naszego narodu w dużej mierze brała się tradycji katolickiej

          Tylko przez ostatnie tysiąc lat; wcześniej siłatego narodu brala się z tradycji
          słowiańskiej.

          > Boli mnie conajwyżej, że na emamie tak chętnie rzuca się kamieniami prawie we
          w
          > szystko co dotyczy wiary i religi.

          Na emamie chętnie się robi wiele różnych rzeczy.
          • ekan13 Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 18:19
            Tylko ,że im bardziej Kościół traci realny wpływ na życie polityczne, społeczne i obyczajowe, tym bardziej zarzuca mu się jakąś nadludzką potęgę.
            Chyba większość państw w Europie przyjmuje prawodastwo odrzucajace tradycyjną obyczajowość, kościoły pustoszeją,a nichęć rośnie i rośńie. Neguje się wartości Kościoła przyjmując postawę pogardy i chęci poniżenia, robiąc z Kościoła twór moralnie wątpliwy.
            Uważam poprost, ze dla zasady lepiej dziś przyjąć postawę wrogości wobec wszystkiego co chrześcjiańskie, odciąć się od cywilizacji chrześćijąnskiej, która nagle jawi się jako stek komercyjnych imprez, blichtr i hipokryzja.
        • anek.anek Re: tolerancja a demokracja 29.05.06, 18:58
          ekan, a ja tylko po raz kolejny chciałam zwrócić uwagę, że nastroje tutaj na
          forum (chociaż niewiele takich wątków w ogóle się pojawiło) nie były przeciwko
          chrześcijaństwu tylko działalności władz. Dlatego nie mogę się zgodzić z tymi
          nastrojami antychrześcijańskimi. Ale chyba faktycznie trudno mi Ciebie
          zrozumieć, chyba chodzi Ci o jeszcze coś innego. Myślę, że to ciekawy temat na
          dłuugą dyskusję (nie kłótnięsmile.
          Pozdrawiam
    • jktasp zgadzam się z Ekan13 30.05.06, 17:54
      nic dodać nic ująć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja