nadja11
28.05.06, 10:55
Czy Wasze matki tesciowe również zabierają pod opieke wnuki z wiecznym
jeczeniem?Powiem szczerze ze mam tego dosc, przyzekam nigdy nie prosze o
pomoc wprost ani mojej matki ani tesciowej one generalnie bardzo zadko
wyrazają chec zaopiekowania sie wnuczkiem ( pomimo ze np. tesciowa ma dom z
ogrodem, mnostwo czasu i nigdy nie pracowała )ale przyzwyczaiłam sie do tego
i nigdy nie mialam pretensji.natomiast one sporadycznie proponuja ze wezmą
małego do siebie jednak z wielkim jekiem i lamentem jak to maja dosc, jak to
trzeba za nim latac ,jak to są wykonczone.Cholera nie wiem czemu słuzy takie
zachowanie jesli nie maja ochoty i siły na moje dziecko po co decyduja sie by
brac go do siebie ??tylko po to by odbebnic i nie uchodzic przed znajomymi za
wyrodne ?To jest dziwne bo skoro babcia ktorej sie nie naciska decyduje sie
na opieke nad wnuczkiem to chyba powinna sie z tego cieszyc a nie jeczec? Juz
nie wiem co mam o tym myslec slowo daje!Mma dosc wysłuchiwania jeków