Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/

28.05.06, 10:55
Czy Wasze matki tesciowe również zabierają pod opieke wnuki z wiecznym
jeczeniem?Powiem szczerze ze mam tego dosc, przyzekam nigdy nie prosze o
pomoc wprost ani mojej matki ani tesciowej one generalnie bardzo zadko
wyrazają chec zaopiekowania sie wnuczkiem ( pomimo ze np. tesciowa ma dom z
ogrodem, mnostwo czasu i nigdy nie pracowała )ale przyzwyczaiłam sie do tego
i nigdy nie mialam pretensji.natomiast one sporadycznie proponuja ze wezmą
małego do siebie jednak z wielkim jekiem i lamentem jak to maja dosc, jak to
trzeba za nim latac ,jak to są wykonczone.Cholera nie wiem czemu słuzy takie
zachowanie jesli nie maja ochoty i siły na moje dziecko po co decyduja sie by
brac go do siebie ??tylko po to by odbebnic i nie uchodzic przed znajomymi za
wyrodne ?To jest dziwne bo skoro babcia ktorej sie nie naciska decyduje sie
na opieke nad wnuczkiem to chyba powinna sie z tego cieszyc a nie jeczec? Juz
nie wiem co mam o tym myslec slowo daje!Mma dosc wysłuchiwania jekówsad
    • egoya Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 28.05.06, 11:31
      moja teściowa nigdy nie jęczy, ale pewnie dlatego że żadko z chłopakami zostaje (5 i 2 latek). Za to moja mama, która mieszka piętro niżej zostaje z nimi to się umarudzi, bo wtedy najwięcej pracy ma, sprzątania i diabli wiedza czego jeszcze. A my mamy dom, duży ogród, piaskownicę, gdzie chłopaki lubią przesiadywać, ale dla niej to katorga. Jak chcemy gdzies w niedzielę wyskoczyć z męzem to wole ich do teściów zawieźć. Moja mama za to uwielbia zostawać z córeczką mojej siostry...
      Zaraz pewnie naskoczą na nas że babcie nie muszą zajmować się dziećmi, bo to nasz obowiązek, checheche. Pozdrawiam
      • nadja11 Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 28.05.06, 12:12
        Oj kto ma na nas naskoczyc?Ja przeciez wyraznie napisalam ze nie prosze o pomoc
        nigdy, totez zarzuty ze niby oczekuje, wymagam a babcie nie mają obowiązku są
        nie na miejscu winkte moje babcie podkreslam same sporadycznie z jekami
        ogłaszają: yhh przywiezcie mi malego ale ale ale... mam dosc ,bede musiała za
        nim latac ,nie mam siły, itd przyznasz ze to niekonsekwencja skoro z wlasnej
        nieprzymuszonej woli decydują sie na chwilową opieke nad wnuczkiem.Dla mnie
        dziwne ,krepujące i meczące bo jak ja mam sie przepraszam zachowac jak słysze
        ciągłe jeki a przeciez nie prosze o pomoc wprost.
    • aneta76 Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 28.05.06, 12:59
      Nigdy nie jecza. Gdyby zaczely nie dalabym podopieke nastepnym razem z komentarzem wprost, ze mama zawsze taka wymeczona po tym, ze to nie ma sensu...
      Moja tesciowa opiekuje sie na codzien wnuczka i uwielbia to (tak to przynajmniej wyglada z naszej strony), zawsze chwali, ze taka grzeczna i wogole. Moja mama bardzo by chciala, ale mieszka 250 km od nas i jak widzi mala od czasu do czasu to ta nie bardzo chce z nia sie bawic. Ale jak zostawala z dziecmi mojej straszej siostry to nigdy nie bylo marudzenia z jej strony (choc z natury do marudnych nalezywink )
      • grzalka Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 28.05.06, 13:28
        Są ludzie, którzy jęczą całe zycie, taka konstrukcja- może te babcie do nich należą?
    • aleksandrynka Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 28.05.06, 13:47
      no trochę to niezrozumiałe...
      Ja bym postawiła sprawę jasno. Gdyby następnym razem teściowa/mama
      zaproponowała opiekę i zaraz zaczęła by jęczeć powiedziałabym pewnie coś w
      stylu: Słuchaj, nie rozumiem, to masz w końcu ochotę zająć się dzieckiem czy
      nie? Ja tego nie oczekuję, myślałam, że jak proponujesz to to jest dla Ciebie
      fajne, ale jak się masz umęczyć to może lepiej niech mały zostanie z nami...
      Wiem, to ryzykowne, bo taka mama może powiedzieć: fakt, nie chce mi się - no i
      nici z imprezy smile Ale przynajmniej sprawa będzie jasna...
    • 37g Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 28.05.06, 14:07
      moja teściowa i teść nigdy nie pomogli przy dziecku- nawet jak było maleńkie i
      leżało w szpitalu( moja teściowa miała tyle spraw na głowie - ojej!!!); sa na
      emetyturze. A teść nigdy nie był na urodzinach wnuczki ani na Wigilii chociaż
      kilka razy byli zapraszani. Dodam że mała skończy w lipcu 4 lata. Pozrawiam
      • karolinanna A MOŻE NIANIĘ? 28.05.06, 14:13
        o sobie mogę powiedzieć, że jestem szczera zawsze uśmiechnięta i optymistycznie
        nastawiona do świata.Jednakże chciałabym zaznaczyć, iż pomimo tak młodego wieku
        jestem osobą bardzo odpowiedzialną(19LAT). Cechuje mnie duża cierpliwość do
        dzieci, co uważam jest dużym plusem w tym zawodzie.Opiekowałam się zarówno
        chłopcami jak i dziewczynkami w wieku od 2 do 15 lat. Bardzo lubie dzieci,a
        praca z nimi jest dla mnie miłym spędzaniem wolnego czasu.
        Jestem dyspozycyjna.Dojadę również
        pod Warszawę.Chętnie pomogę w lekcjach a także nauczę jazdy na rowerze,gry na
        pianinie,języka
        angielskiego, niemieckiego telefon konaktowy:0-665-199-803.NIANIA Z UŚMIECHEM.=)

        REFERENCJE:
        ostatnia rodzina u której pracowałam zgodziła się na podawanie i publikowanie i
        przetwarzanie kontaktu do siebie,także w celu uzyskania opinii na temat mojej
        pracy proszę dzwonić pod numer 501783787.

        P.S.
        Pracy mogę podjąć się od zaraz do końca września, lub na stałe...
        Chętnie pomogę w wyjazdach na urlop- dzieci zajęte zabawą nie będą marudziły
        rodzicom więc wszyscy odpoczną =)

    • kalina_p to może go nie dawaj? 28.05.06, 14:11
      odpowiedz, ze dziękujesz, ale sobie poradzisz i nei chcesz narazac
      mamy/tesciowej na latanie za nim, bo to przeciez takie męczace, same
      opowiadaja...ja bym tak zrobila. Albo zapytaj, jak jeczy, po co w takim razie
      chciała brac wnuka?
    • lola211 Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 28.05.06, 16:51
      Mojej matce to sie zdarza, ale ja jednym uchem wpuszczam, a drugim wypuszczam,
      bo wiem ze ona po prostu MUSI sobie pojeczec, ten typ tak ma.Prawde mowiac
      przestalam sie nia przejmowac, bo przesadza kobieta i to zdrowo.Na codzien jest
      bardzo dobra babcia tylko za bardzo marudzi czasami.
    • deela Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 29.05.06, 08:57
      ja jeszcze nie mam dziecka, dopiero za 4 m-ce
      ale moja mama mieszka daleko (40 km stad) i wiem ze chcetnie by od czasu do czasu zajela sie zeby nas odciazyc czy "puscic" do kina, na codzien oczywiscie nie, bo ma wlasne firme i jest dosc zajeta
      ale tesciowa... poprosze o pomoc tylko w przypadku postawienia pod murem i przylozenia pistoletu do glowy
      • deela Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 29.05.06, 08:59
        qrcze mialo byc ze moja mam mieszka 450 km stad, 40 km to jak splunal pol godzinkui i by byla
        • mamazulki Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 29.05.06, 09:16
          u mnie jest dośc nietypowo.Teściowa mieszka w bloku naprzeciw i każda chwila
          spędzona z Zuzią to dla niej ogromne szczęście - zresztą tak samo podchodzi do
          sprawy teść.Z kolei moja mama - mieszkająca 170 km od nas - zaprasza nas do
          siebie bez małej - oczywiście z żadnego zaproszenia nie skorzystałam - nawet
          nie przyjechała na roczek.Dodam tylko że to jej jedyna wnuczka.Zulka traktuje
          ja jak obcą kobietę.
          • aneta76 Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 30.05.06, 15:31
            O kurcze, Jak to zaprasza was bez dziecka? dzwoni i mowi wprost, ze mozecie przyjechac ale bez malej? Dla mnie nie do wiary...
    • mama_micha Re: Mam dosc wysłuchiwania jęków:-/ 29.05.06, 09:15
      kurcze u mnie jest odwrotnie, Teściowej musze pilnować bo jak nie to sie
      zajedzie z usmiechem na ustach i słowa nie powie, kobieta cudowna jest ale
      trzeba pilnować bo o swoich problemach to zawsze na końcu mysli. Jak miała
      problemy ze zdrowiem to sie dowiedzielismy jak wyladowała w szpitalu a i to
      jeszcze zła była. Mieszkamy w jednym domu (przez korytarz) i jest rewelacyjna
      jesli chodzi o opieke nad Młodym, nigdy nie ma problemu i ma anielska
      cierpliwość. Jestem 10 lat po ślubie i wtym czasie tylko raz widziałam jak sie
      wkurzyła i bluznęła. Mama moja również chetnie bierze Młodego i nawet na
      czworaka po podłogach sie przeciągnie ale przynajmniej powie jak jest
      zmeczonasmile Więc moze być przegięcie w drugą stronę.
    • nchyb to sama pojęcz... :-) 30.05.06, 15:33
      Jęczą, Ci, gdy Ty o pomoc nie prosisz? To pojęcz i Ty. Bez powodu. Zadzwoń i
      pojęcz teściowej. Jak zapyta o powód, powiedz, że lubisz czasem pojęczeć bez
      przyczyny... smile
Pełna wersja