monia145
30.05.06, 21:01
Zacznę od pytania: czy którakolwiek z emam tu obecnych może powiedzieć, że
jej 3, 4, 5 letnie dziecko nigdy nie korzystało z komputera? Albo, ze chociaż
korzysta z umiarem i pod kontrolą rodziców? Pocieszcie mnie,bo po
dziesiejszym dniu w pracy stwierdzam, że ja chyba z innej epoki jestem!!!
Pracuję w świetlicy przyszpitalnej, mamy w niej wszystko to, co dziecko od
lat 3 do 18 może lubić i bawić się tym. Od zabawek przez układanki po gry z
górnej półki- myśli technicznej i finasowej. Prowadzimy ciekawe zajęcia
wychowawcze,plastyczne, czytelnicze. Ale jak pewnie sie domyślacie dla
większości dzieci najważniejsze i tym, o co pytaja w pierwszej kolejności
jest- KOMPUTER!!!!!
Pomijam starsze dzieci i młodzież, oni mają informatykę w szkole, często
znają się na tym lepiej niż ja, umiejetność korzystania z komputera jest im
potrzebna na codzień.
Chcę skupić się na tych najmłodszych. Obserwuję, że dziecko może nie znać
liter, może nie umieć liczyć, może nie znać kolorów w wieku 5,6 lat ale
komputer w domu jest i dziecko z niego korzysta. I niechby korzystało, z
umiarem, grając w gry edukacyjne! Ale nie! Komputer zastępuje wszystko-
kontakt z rodzicem, zabawę z nim, naukę, bo na komputerze się gra w gry dla
starszych, strzela itp. To wszystko wiem, z rozmów z dziećmi. Rodzice
potrafią do sąsiadów zaprowadzać 5-latka aby z 12 latkami grało na koputerze
w gry w których strzela się do ludzi, wysadza w powietrze budynki itp.
Dla mnie to jakaś paranoja!!!!
A dzisiaj to ręce do kostek mi opadły- prowadzę zajęcia, wchodzi tatuś i
prowadzi na oko 3 letnią dziewczynkę( okazało sie że ma 3,5). próbuje małą
wciągnąć do wspólnych zajęć- nie chce. No dobra, mówię, to może kochanie
pobawisz się ze mną w kąciku lalek? A mamy piękny, duży, drewniany domek dla
lalek- dziewczyny,bajka- czasami sama te malutkie laleczki przestawiam

)))
Mała- beee. MYślę, kobieto żyjesz w świecie stereotypów, nie każda
dziewczynka musi lubić bawić się lalkami. Proponuję układanki, Razem z grupą
wyklejanie z palsteliny i jeszcze kilka innych zabaw- na wszystko protest. Na
co tatuś odzywa się:" Bo wie, Pani, ona to w domu głównie przed komputerem
siedzi.....". Nic nie powiedziałam, oczywiście nie posadziłam jej przed tym
monitorem, z czasem udało mi się zająć ją jakąś zabawą. Czy to jest normalne,
bo dla mnie to już patologia! I żeby odosobniony przypadek to był- piszę z
doświadczenia 3 lat pracy w tym miejscu. A rodzice z rozbrajającą szczerością
wyznaja takei rewelacje i pewnie chcą, abym rozpływała się nad dojrzałością
ich kilkulatka, który nie potrafi policzyć do 10, ale przed monitorem, gdybym
tylko pozwoliła siedziałby non stop.
Czasami próbuję rozmawiać z rodzicami, aby dzieci korzystały z komputera jak
najmniej i tylko z tego, co jest odpowiednie dla ich wieku- ale nie wiem, czy
to daje jakieś rezultaty. Niektórzy mówią:" To, mu się przyda". Pewnie, że
sie przyda, ale czy nie ma innych sposobów na to, ajk dziecko ma
zagospodarować swój czas wolny?
Piszę tu o prawdziwych przypadkach, nie wrzucam wszystkich do jednej beczki,
ale ilość powtarzajacych się modeli życia kilkuletniego dziecka jest dla mnie
przerażająca.
A jak jest u Was? Wasze kilkulatki też okupują komputer? Stosujecie jakąs
selekcję i dobór odpowiednich gier i programów dla Waszych maluchów?