dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle?

31.05.06, 20:18
właśnie siadłam do pisania pracy z etyki komunikacji czy czegoś
podobnego. "dzisiejsze tematy tabu" - taki mądry temat sobie wybrałam... no
dobra, fajnie brzmi, pomysłów miałam mnóstwo dopóki nie siadłam do kompa uncertain

sex, sex, sex - tylko to mi do głowy przychodzi. a na dobrą sprawę to wcale
chyba już dzisiaj nie jest tematem tabu.

są w ogóle jakieś tabu w dzisiejszych czasach?

i bynajmniej wątek nie jest z serii "piszę pracę, pomóżcie", tylko naprawdę
jestem ciekawa - bo ja się jakoś tych tabu doszukać nie mogę...

pozdrawiam
Aga
    • joanna266 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 20:33
      jest wiele tematów tabu.tylko wystepuja one w rozmowie w cztery oczy.na tym
      forum tematów tabu chyba nie ma.po prostu bedac anonimowym łatwiej jest pisac o
      wszystkim niz mowic.ja mysle ze w naszym społeczenstwie do tematow tabu nadal
      należy mimo wszystko seks.choc to tez pewnie zalezy od danego towrzystwa.z
      moimi znajomymi rozmawiamy o wszystkim.i nie ma problemu.
      • marta76 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 20:42
        zarobki.Nigdy o tym nie rozmawiamy ze znajomymi.Nawet rodzice nie wiedza ile
        zarabia mąż.
        • joanna266 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 20:49
          a faktycznie kasa to jest temat tabu.o tym ile zysku przynosi nasza firma nie
          wiem często nawet jawink))0
          • bella41 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 21:06
            teoretycznie sex nie jest tabu, w praktyce...mh...
            mowi sie o sexie jako takim, ale rzadko o swoich doznaniach, orgazmach,etc. w
            gronie znajomych,
            sprobuj zapytac kogos, czy sie onanizuje, a przekonasz sie, ze nie jestesmy tak
            b. otwarci na rozmowy o seksie
            a na forum jest jak po wodce, gada sie wszystko, a nawet i wiecej
            • bella41 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 21:13
              jeszcze dodam, ze moim zdaniem, tabu sa tematy, na ktore sie wstydzimy
              rozmawiac, czujemy sie skrepowani, bola nas w jakis sposob , a poza tym zalezy,
              jak temat zostaje ujety, jak np. w przypadku sexu-ogolnie gadamy, bo czemu nie,
              ale jesli ma byc o nas, to juz niekoniecznie chcemy sie zwierzac
              ludzie maja przerozne swoje takie prywatne sfery, wiec roznego rodzaju tematy
              tabu ich moga dotyczyc
    • sutra Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 21:12
      są oczywiście - niechęć do własnych dzieci na przykład
    • monia145 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 21:32
      Jasne, że są- aborcja, choroba nowotworowa, oddanie ojca lub matki do "domu
      starców"
      • mama007 no ale przeciez 31.05.06, 21:40
        na przyklad aborcja, seks, homoseksulalizm - to sa tematy, ktore u nas w tej
        chiwli wychodza na swiatlo dzienne. nie sa tabu, a wrecz przeciwnie... kazdy o
        tym rozmawia, trzeba czy nie trzeba... dobrze czy nie dobrze...
        siedze, gapie sie w monitor i zastanawiam sie jak w ogole zdefiniowac tabu?? wg
        slownika wyrazow obcych to po prostu "temat zakazany, ktorego nie wolno
        poruszac".
        nie wiem co napisac...
        • michalina7 Re: no ale przeciez 01.06.06, 09:21
          homoseksualizm, aborcja - to modne tematy, ale nie w każdym społeczeństwie.
          Chodząc do klubu homoseksualistow w duzym miesci jestes trendy, ale spróbuj się
          przyznać do swojej "innosci" w małej miejscowosci
    • moofka Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 31.05.06, 21:57
      nie seks i nie pieniądze, to napewno
      o seksie modnie jest gadac i do tego roznorodnie
      o pieniadzach nie mowic sie nie da w dzisiejszych czasach
      wedlug mnie takim tematem jest smierc, tragedie ogolnie
      bardzo ciezko z kims rozmawiac o smierci, ktora bolesnie kogos dotknela

      • rita75 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 09:17
        Przemoc w rodzinie- jezeli nas dotyczy.
    • mama007 definicja "tabu" 31.05.06, 22:04
      Tabu - w najogólniejszym sensie terminu jest to głęboki i fundamentalny zakaz
      kulturowy, którego złamanie powoduje spontaniczną i niejednokrotnie gwałtowną
      reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury, gdyż jest przed nich
      odbierane jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność, a więc
      jako zagrożenie dla dalszego istnienia danego społeczeństwa. Tabu może
      obejmować czynności, miejsca, przedmioty lub osoby. W najczystszym i
      najpierwotniejszym znaczeniu terminu czynności te, miejsca, osoby i przedmioty
      są zarazem zakazane i święte.
      W nieco węższym, tylko do niektórych społeczeństw odnoszącym się i bardziej
      potocznym sensie, są to sprawy, działania, zagadnienie, co do których istnieje
      rodzaj "zmowy milczenia". Funkcjonujące w danej społeczności tabu jest wówczas
      rodzajem autocenzury, zwykle głęboko wpajanej w trakcie procesu wychowawczego.
      Tabu zabrania głośno mówić, pisać, a nawet myśleć i zauważać sprawy nim objęte.

      spontaniczna rekacja spoleczenstwa, hmmm, wychodzi na to, ze jednak aborcja,
      homoseksualizm, celibat ksiezy, tp, itd

      ale chyba tez niepelnosprawosc - znalzlam w internecie informacje, ze osoba na
      wozku nie moze byc ksiedzem, bo ksiadz "nie moze wygladac odpychajaco" -
      regulowane przepisami.... a impotent nie moze zawrzec zwiazku malzenskiego, bo
      nie jest w stanie go skonsumowac, a co za tym idzie malzenstwo jest niewazne.

      rany, gdzie ja zyje...?
    • kasia1302 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 08:27
      W epoce, w której przyszło nam żyć tzn. epoce młodości wiecznej, to śmierć jest
      tematem tabu i to o tym nie rozmawiamy, bo nie umiemy i nie chcemy. Śmiertelnie
      chorych trzymamy na siłę w przekonaniu, że będa zdrowi, nie chcemy byc z nimi
      w momencie odchodzenia, nie wiemy co powiedzieć, jak wesprzeć. Bo jak tu o tym
      myśleć, gdy trzeba przeć do przodu w szalonym tempie, a poza tym to takie
      niewygodne i psujące całe starania aby mieć wiecej. Tak,według mnie śmierć jest
      głównym tematem tabu.
      • mammutka a choroby?? 01.06.06, 09:12
        myślę że sa jednak tematy tabu.. to choroby.. wiele osób ( nawet bliskim
        znajomym) nie przyzna się, ze ma raka, hiv,zółtaczkę.. ludzie chorzy sa
        odrzucani ..
        owszem ludzie starsi wręcz celebrują swoje bóle głowy czy strzykania w
        kościach.. ale do Alzheimera w rodzinie raczej się już mało kto przyzna..
    • michalina7 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 09:19
      może gwałt (trochę podlega pod seks)? tym bardziej, że ofiary gwałtu nie zawsze
      są traktowane, jak ofiary więc żyją w przekonaniu swojej winy nie skarżąc się
      nikomu.
      • rita75 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 09:26
        jak gwalt to i stosunki kazirodcze
    • donatta Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 09:59
      Wydaje mi się, że kluczem do znalezienia odpowiedzi na pytanie, które zadajesz
      jest zrozumienie, że w rozumieniu globalnym tematów tabu nie ma. Teoretycznie
      można rozmawiać i pisać o wszystkim.
      Tematy tabu pojawiają się wtedy, kiedy przychodzi nam się zmierzyć w życiu z
      pewnymi problemami. Nie ogólnymi pojęciami i teorią - ale konkretnym,
      zindywidualizowanym problemem.
      Tematem tabu będzie homoseksualizm siostrzeńca. Pół rodziny podejrzewa, nikt
      słowa nie powie.
      Albo śmierć nowonarodzonego dziecka koleżanki z pracy. Wszyscy rozmawiają z nią
      o wszystkim, tylko nie o tym.
      A molestowanie dzieci? Przecież dziecko wysyła sygnały, czemu nikt ich nie
      odbiera?
      Pewnych rzeczy nie chcemy widzieć ani słyszeć, nie przyjmujemy ich do
      wiadomości, chociaż ich obecność aż kłuje w oczy.
      Pamiętacie niedawny wątek Moniki (chyba)? Jak została zakrzyczana, że jak śmie
      taki temat poruszać? To właśnie tabu dla mnie. Przypisane konkretnym sytuacjom
      i grupom ludzi. I chyba w takim rozumieniu powinnaś to rozpatrywać. Bo przecież
      żyjemy w bardzo postępowych i liberalnych czasach, prawda?
      • mama007 mogłabym zacytować niektóre Wasze wypowiedzi? 01.06.06, 10:21
        nie cały wątek, ale kilka zdań? są bardzo mądre, a nie chciałabym wstawiać ich
        w pracę jako swoje...

        donatta - dziekuje Ci za wypowiedzi, bardzo mnie nakeirowalas. niestety wczoraj
        zebralam materialy, ale nie mialam juz kiedy siasc do tej pory. dzisiaj czeka
        mnie niezwykle tworcza noc... uncertain

        pozdrawiam
        aga
        • donatta Proszę :-) 01.06.06, 10:44

          • elf1977 Re: Proszę :-) 01.06.06, 10:59
            Język dotyczący seksu jest zwulgaryzowany, za to tem dotyczący śmierci i
            choroby - stabuizowany. Nie mówi się wprost o śmierci, a o umieraniu i np.
            konaniu w ogóle. Seks jest nadal dużym problemem. Niby pełno go w gazetach i
            telewizji, ale w bardzo prymitywnym, wręcz zinstrumentalizowanym znaczeniu.
            Problemy seksualne są tabu, nawet wobec partnera, leczenie zaburzeń itd. Tabu
            jest bardzo pierwotnym narzedziem obrony przed tym, co trudne i nieznane.
        • triss_merigold6 Re: mogłabym zacytować niektóre Wasze wypowiedzi? 01.06.06, 11:08
          W "Polityce" ze 3 lata temu był raport na temat tematów tabu, takich, które nie
          są poruszane w polskich środkach masowego przekazu. Poszukaj w archiwum.
          Moje typy na tematy tabu rodzinne:
          - alkoholizm kobiet - żon i matek, bo o singielkach się rozmawia
          - relacje mężczyzn z matkami (o ile kobiety nawet by forum poruszają swoje żale
          i pretensje do rodzicielek o tyle panowie niemal nigdy tego nie robią)
          - homoseksualizm
          - przemoc psychiczna
    • nieznajoma35 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 11:16
      Myślę, że w dzisiejszych czasach tematem tabu jest śmierć człowieka. Jak
      również starość. Dzisiejszy człowiek nie chce pamętać, że jest "tak
      łatwopalny".Wydaje mu sie, że bedzie żył wiecznie.
    • triss_merigold6 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 11:39
      Inne tematy tabu:
      - seks osób upośledzonych umysłowo i antykoncepcja
      - molestowanie w rodzinie
      • morgen_stern Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 11:46
        Triss wspomniała o temacie tabu, który wydaje mi się największym ze wszystkich
        tu wymienionych - seks osób upośledzonych umysłowo, niepełnosprawnych ruchowo
        zresztą też. Ten temat NIE ISTNIEJE. Obie te grupy osób społeczeństwo uważa za
        aseksualne, jakby np. brak nóg czy upośledzenie umysłowe automatycznie tworzyło
        z nich osoby nie odczuwające potrzeb seksualnych.
        • triss_merigold6 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 11:48
          Też polecam artykuły w "Polityce". W ubiegłym roku był na 100% obszerny tekst
          na ten temat.
          • mama007 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 16:20
            hej, ten tekst w polityce - dotarlam jedynie do komentarzy na jego temat, tekst
            musial byc ciekawy, ale nie moge go znalezc, bo w necie nie ma juz ponoc
            wszystkich tekstow z tej gazety.
            ogolnie seks i osoby niepelnosprawne - na tym chyba trzeba sie oprzec. a co za
            tym idzie - wszystko co sie z tym laczy.
            kolega mi jeszcze podsunal - "zycie seksualne ksiazy". teoretycznie nie powinno
            go byc, hmm... prace bede zdawala ksiedzu co prawda, ale napisal, ze liczy
            sie "odwaga spojrzenia", to bedzie odwaznie....
            aga
            • triss_merigold6 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 18:29
              Wywiad rzeka z księdzem Obirkiem - teraz eks księdzem.
              • mama007 triss, dzieki :) znalazlam ten wywiad w necie 01.06.06, 20:51
                z koemntarzami.
                porusza nietykalnosc JP II - to tez temat tabu, bo o Papiezu mowi sie dobrze
                albo wcale wink
                Aga
    • mamamikolaja7 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 21:19
      Co z tego, że dziś sex nie jest już tematem tabu, jak ja osobiście znam kilka
      nastolatek, które z brzuchami chodzą, a wcale tego nie chciały...
      • mama007 Re: dzisiejsze tematy tabu.... są jakieś w ogóle? 01.06.06, 21:22
        chyba raczej antykoncepcja jest tematem tabu. wiedza w koncu skad sie biora
        dzieci, raczej nie potrafia sie przed nimi zabezpieczyc.
        chcemy byc spoleczenstwem, ktore nie prowokuje nastolatek do seksu i nie
        rozdajemy prezerwatyw w szkolach. co z tego, skoro popadamy w inna skrajnosc?
        milczymy... z deszczu pod rynne.
        aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja