starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ????

01.06.06, 20:38
odrzuciłam ofertę ciekawej rozwojowej pracy, żeby móc spokojnie starać się o dzieciątko zamiast rzucać się w wir nowych zadań (i nowych oczekiwań pracodawcy)... Żeby było jasne, teraz mam pracę, ale mogłam zmienić na lepszą... Co prawda już po ptakach, ale co byście zrobiły na moim miejscu?
    • kocio-kocio Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 01.06.06, 20:43
      Ja zrobiłam dokładnie odwrotnie.
      Podjęłam wyzwanie i dziękuję za to opatrzności.
      Staraliśmy się o ciążę równo rok. Dostałabym szału przez ten czas w poprzedniej
      pracy...
    • agamp Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 01.06.06, 20:55
      a mi się udało od razu zaciążyć. Ale po porodzie zaczynam starania o nowa pracę,
      bo do tamtej nie mam siły wracać.
    • kaliber82 Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 01.06.06, 21:20
      Moim zdaniem zrobilaś OKsmile Ja zrobiłam podobnie...nie poszłam na rozmowę, bo
      miałam nadzieję, że niedługo będzie fasolkawink Fasolka ma 10cmsmile))
    • martiow Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 10:30
      Ja odrzuciłam już kilka ofert. Moja mała ma już prawie rok, a teraz chcę mieć
      jeszcze jedno (żeby mieć już z głowy wink))Niczego nie żałuję, a na karierę
      zawsze znajdzie się czas. Kobieta musi się wyrodzić by móc potem wrócić do
      swoich zajęć. Pozdrawiam.
    • korlewna Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 10:59
      Szczerze mowiąc dla mnie dziwne pytanie..... trzeba wybrać to, co jest
      ważniejsze. A co dla kogo wazniejsze, to juz zalezy indywiduum. Ja wybralabym
      dziecko, ale z drugiej strony o własną ciążę walczyłam póltora roku (mysle o
      intensywnych staraniach) i w tym czasie spokojnie moglabym zaaklimatyzowac sie
      w nowej pracy, ale niektorym parom udaje się nie czekac wcale.... diabli
      wiedzą.... czy wybralas dobrze, czy zle.... okaże się po czasie.
      Pozdrawiam i życzę szybciutko ciążysmile)
    • jir Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 11:34
      Na karierę zawsze jest czas na dziecko nie koniecznie im jest się starszym tym
      trudniej zaciążyć no i ciąża nie zawsze przebiega prawidłowo. Nie wiem ile masz
      lat ale myślę że zrobiłaś dobrze. Ja też zaszłam w ciążę nie mając umowy na
      stałę w fajnej pracy. Dziś mam cudownego Syneczka, który ma 2 mc, ale straciłam
      pracę. Bo po co komu taka wiecznie zajęta mama, zwolnienia i te sprawy, brak
      dyspozycyjności... ale nie żałuje mam 29 lat i im dłużej bym zwlekała tym
      trudniej byłoby się zdecydować! W ciążę na szczęscie zaszłam za pierwszym razem
      a nową pracę sobie znajdę. Szkoda tylko że żyjemy w tak okrutnym kraju gdzie
      nie szanuje się ludzi dających "nowe życie"... Pozdrawiam i życzę powodzenia a
      na pewno warto, macierzyństwo jest cudowne!
      Mama KUBY
      • kajusia1979 Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 15:20
        Witam! Moja sytuacja jest bardzo podobna do Twojej, z tym wyjątkiem że moja
        dzidzia przyjdzie na świat za m-c. Dla mojego pracowdwacy nie liczyło się
        zaangażowanie i poświęcenie jakie wkładałam w wykonywanie swoich obowiązków
        przed zajściem w ciążę. Ciąża z licznymi komlikacjami, więc praktycznie tylko 2
        m-ce przepracowałam. Choć dzień narodzin mojej Martuni będzie moim ostatnim
        dniem w tej pracy, nie żałuję podjętej decyzji o zajściu w ciąże! Na Martunię
        czekamy z niecierpliwością!!! Kocham już Ją niezmiernie! A praca, jak nie ta to
        inna... Życzę wszystkim "wahającym się" zadowolenia z podjętej decyzji smile
    • barbara79 Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 18:16
      Ja zrobiłam tak samo smile
      • antyka Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 18:41
        a ja zrobilam inaczej
        przyjelam lepsza propozycje pracy
        i zaszlam w ciaze po 4-ech m-cach,

        pracuje normalnie,m angazuje sie w zycie firmy,
        zamieszam pracowac do konca ciazy

        tak wiec mozna pogodzic i jedno i drugie...
    • cathy1976 Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 19:57
      ja zrobilam dokladnie odwrotnie- co prawda nie byla to calkowita zmiana firmy,
      ale znaczengo awansu zwiazanego z przesunieciem w struktury globalne firmy.
      Jedna z madrzejszych decyzji mojego zycia- bo pozniej prawie rok sie o dziecko
      staralismy. Szczerze mowiac nawet chwili sie nie wahalam- co ma piernik do
      wiatraka??? przeciez przyjecie tego stanowiska nie oznaczalo rezygnacji z
      dziecka- to nie byl wybor albo- albo. Szczerze mowiac nie rozumiem
      dylematu 'dziecko czy kariera' dla mnie ma byc i dziecko i kariera. A poetm
      czytam raporty, ze kobiety zarabiaja mniej od mezczyzn i nie awansuja... i
      jeszcze sie zala... ludzie- przeciez to na wlasne zyczenie! Ja zarabiam ponad 4
      x wiecej od mojego meza i nie mam zadnych problemow z mentalnym pogodzeniem
      roli matki i kierownika.
    • mamakrzysia4 Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 20:48
      nigdy nie ma idealnego momentu na dzidzie a to szkoła, a to praca a to wiek a
      to brak mieszkania, zamiana na domek za miastem etc. Zawsze jest coś i życie
      umyka a na macierzyństwo jest się za starym. Ja czekałam na Krzysia 5 lat
    • mika_p Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 22:21
      Ja bym przyjęła ofertę pracy. Przeciętne starania o dziecko trwają około pół
      roku, ciąża bez komplikacji to 9 miesięcy, daje to razem ponad rok, kiedy można
      poznać nową firmę i w niej okrzepnąć.
      Nie wiem, w czym nowa praca przeszkadza w prokreacji.
    • maklima Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 23:10
      ja przez cały okres studiów dobijałam się do firm badawczych w celu
      zatrudnienia...
      po 3 roku kupiliśmy mieszkanie, potem za pół roku wzięliśmy ślub i potem
      zaczęliśmy myśleć o dziecku...
      i w podczas naszych starań zainteresowała się mną największa firma badawcza w
      Polsce, dla mnie to było jak marzenie- kilka rozmów szukanie lokum w stolicy
      (jestem z innego miasta), nawet wynegocjowałam tyle, żeby starczyło mi na
      samolot tam i spowrotem co weekend
      i....stwierdziłam że co z tego będę miała- męża 300 km daleko, brak rodziny,
      brak dzieci, ja w wynajętym ona na naszym-wymarzonym mieszkanku...
      a powrót nic mi nie da, bo w moim mieście raczej mój zawód nie "chwyta", mąz
      wciąż awansował łapał kolejne nagrody i nie chciałam by z tego rezygnował ja
      zrezygnowałam, bo tak na prawdę nie zaczęłam jeszcze tej pracy
      i zaraz zaszłam w ciążę mała ma 3 lata, staramy się o drugie jest fajnie
      a ja mam pomusły na tzw. zajecia własne może jakiś biznes...
      nie żałuję wyboru
    • rita75 Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 06.06.06, 23:12
      > odrzuciłam ofertę ciekawej rozwojowej pracy, żeby móc spokojnie starać się o
      dz
      > ieciątko zamiast rzucać się w wir nowych zadań

      to sie nazywa Matka Polka...:p
    • kawka74 Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 07.06.06, 06:58
      sama sobie odpowiedziałaś - teraz to już po ptakach...
    • wieczna-gosia Re: starania o dzieciątko zamiast nowej pracy ??? 07.06.06, 12:21
      Ja mysle ze to zalezy od pracy, ale generalnie przychylam sie do zdania Miki-
      tzn ze starania plus ciaza to okolo roku czasu by sie dac poznac.

      Nie pchalabym sie do prac gdzie nieodlacznym elementem dnia sa wielogodzinne
      nasiadowki po pracy, wiele nadgodzin, wyjazdy czeste itd. Natomiast ogolnie nowa
      praca nowe wyzwania- czemu ie.
Pełna wersja