I po wakacjach... :(

12.06.06, 09:41
Planowalismy wyjazd na południe początkiem lipca. Tak się cieszyłam sad Mam już
tak bardzo dosyć siedzenia w domu (jestem na wychowawczym), tej codziennej,
nużącej pracy domowej plus remonty sad I co ? I psińco...
W niedzielę okazało się, że kolega syna z zerówki ma ospę. A był u nas po
zerówce w piątek. I z wyjazdu nici sad
Wyczyrałam wlaśnie, że chory zaczyna zarażać na dwa dni przed wystąpieniem
objawów, a czas wykluwania się ospy trwa od 10 do 21 dni. Tak więc musimy
odczekać co najmniej trzy tygodnie. A jeżeli dzieci mi się pchorują (i nie ma
gwarancji, że oboje w tym samym czasie), to mamy już po wakacjach, bo nawet w
sierpniu nigdzie nie pojedziemy...
A tak się cieszyłam... W zeszłym roku nigdzie nie byliśmy, bo remont. Starszy
syn tak się cieszył na ten wyjazd. Zależało nam na początku lipca, bo taniej...

Kogoś to może rozśmieszy, ale ja mam dosyść. Cały rok siedzę w domu, dzieci
częto chorują. Naprawdę ten wyjazd był mi bardzo potrzebny sad Taka odskocznia
od codzienności. Jeżeli się pochorują, to ja będę z nowu siedziała z nimi w
domu. I tak to ja spędzam z nimi najwięcej czasu, wszedzie musze zabierać je
ze sobą. Muszę odpocząć, a to jest po prostu niewykonalne...
    • moofka Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 09:43

      w zlobku moejgo mledego byla ospa, polowa dzieci byla chora, polowa nie
      w tym moj
      wcale nie musi sie zarazic smile
    • wieczna-gosia Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 09:46
      A dlaczego z ospa nie mozna wyjechac?
      jesli sie rozchoruje- wiadomo na slonce nie mozna. Ale gencjana i pudroderm jest
      w kazdej aptece a ospe sie glownie tym "leczy".

      Na wakacjach przezylam dwie ospy. No rozumiem ropne zapalenie pluc czy inna
      angina, grozaca powiklaniami itd. lekarz musi byc pod reka, szpital.... Ale ospa?
      • ona251 Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 13:46
        W lipcu wcale nie jest taniej niż w sierpniu a może wcale nie zachoruje...
    • karola.v Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 09:51
      Moja starsza córa miała ospe trzy lata temu.Młodsza,która miała wtedy roczek nie
      zaraziła się.Dopiero teraz,trzy lata pózniej młodsza przywlekła ospe z przedszkola.
      Narazie jeszcze się nie martw,bo z ospą to niemalze jak na loterii smile
      W kazdym badz razie życzę,żeby ospa ominęła Was szerokim łukiem smile
    • benitaa2 Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 09:54
      Nie ma co dramatyzować.Jeszcze nie wiesz czy dzieci na pewno sie zarażą i
      ewentualnie jak będą przechodzić chorobę.Mój synek miał 4 krostki.....
    • dagbe Szczepionka. 12.06.06, 09:56
      Gdy złapałam półpaśca (Rety! Jak to się pisze???), pojechaliśmy z młodszym synem
      do pediatry. Michu dostał szczepionkę i nie zaraził się ode mnie.
      Ospę zaliczyłam parę lat wcześniej, gdy starszy syn podłapał ją w przedszkolu.
      Może jeszcze nie jest za późno na szepionkę?

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • mamand Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 10:05
      zamiast się martwić szykuj się na wakacje smile

      jakieś 3 mce temu mój synek miał ospę, młodsza córka się nie zaraziła, ale
      zaraził się tata, na szczęście przeszedł ją bardzo łagodnie, nawet lekarz był
      tym zaskoczony wink
    • agnisiaz Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 10:09
      nie martw sie na zapas u mojej wiki w przedszkolu była ospa wszystkie dzieci
      chorowały oprócz mojej
      mam nadzieje iż Was nie złapie
      udanych WAKACJI
      aga mama wiki
    • dorota.oz Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 10:31
      Ja bym zaryzykowała i pojechała. Po pierwsze nie wiesz, czy dzieciaki na pewno
      się zaraziły, a po drugie mogą przejść ospę "ze śpiewem na ustach" jak moja
      córka na przykład i inne znane mi dzieciaki. Oczywiście dowiedz sie wcześniej,
      gdzie na miejscu masz lekarza i nie rezygnuj z wakacji.
      Powodzenia,
      Dorota
      • dracena31 Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 11:13
        spokojnie
        wcale nie musi się zarazić...
        a w razie czego popros pediatre o HEVIRAN-lek ktory podaje sie na poczatkuospy-
        dziecko lagodnie przechodzi chorobe i ma malutko krostek-wiem,bo Misiek to
        dostal i ospa przeszla prwie bez echa
        pozdr
    • mieszkowamama Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 11:23
      Zaszczep dzieciaki. To jedyna szczepionka, którą możesz zaszczepić nawet wtedy,
      kiedy już mogło się zarazić dziecko. Może i zachoruje, ale nawet jeśli, to
      objawy będą o wiele mniejsze. Poza tym wcale nie muszą zachorować. Mój synek i
      ja mieliśmy kontakt z osoba już wtedy zarażoną, ale bez objawów właśnie. Nie
      zachorowaliśmy! Ba, nawet dziecko koleżanki nie zachorowało, siedząc z chorą
      mamą w domu. Są ludzie (tak, jak ja), którzy nigdy nie zachorują. Zatem nie
      czekaj na tę cholerną ospę, tylko jedźcie na te wakacje.
      I się nie łam... nie pierwsze i nie ostatnie wakacje w życiu.
      • gocha71 Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 11:36
        Dzieki dziewczyny za słowa otuchy smile wiem, że trochę marudzę bez potrzeby, ale
        naprawde tak czekałam na te wakacjesad nie odważę się wyjeczać z domu przed
        upływem trzech tygodni (tyle maksymalnie trwa wykluwanie się choroby). Już raz
        wracaliśmy z Chorwacji po trzech dniach , bo mały dostał paskudnej anginy. Nie
        chce powtórki z rozrywki, bo nie wiem, jak moje dzieci przechodziłyby ospę. A
        mieliśmy jechac na południe po słońce i ciepłe morze...
        • kalina_p Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 12:19
          a nie mozecie we wrzesniu czy październiku pojechać? Trzymaj sie, współczuję...
          Albo pomyśl np. o wynajeciu domku nad rzeka/jeziorem/w lesie na lato i tam sobie
          pomieszkać.
          • wesolek11 Re: I po wakacjach... :( 12.06.06, 12:51
            Wyluzuj trochę, pakuj się i jedź. Nie musi być chore, a po drugie wszędzie sa
            lekarze i apteki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja