gerdzia2
13.06.06, 17:46
Ratujcie bi się wścieknę. W nocy wyjeżdżamy nad morze (ja,mążi 7 miesięczny
synek),bedziemy tam do niedzieli, cieszyłam się jak głupia na ten wyjazd aż
do momentu kiedy zaczełam pakowanie. Przygotowałam najpotrzebniejsze rzeczy,
okrojony zestaw dla mnie i męża i to co potrzebne dla małego. Mam już 3 torby
podróżne, a jeszcze butelki Kajtusia, nasze buty,niby tylko klapki bo adidasy
zakładamy na nogi, ale przecież to też miejsce zajmuje.Agdzie puszki z
mlekiem? Nie wspomnę o wózku. Odechciało mi się wszystkiego, a zapomniałam o
łóżeczku turystycznym (chyba go darujemy sobie).Jak zajedziemy pod pensjonat
to chyba zwątpią jak nas zobaczą. Normalnie szlak mnie trafi. Wy też macie
tyle tobołów?