pakuję się nad morze - odechciało mi się jechać

13.06.06, 17:46
Ratujcie bi się wścieknę. W nocy wyjeżdżamy nad morze (ja,mążi 7 miesięczny
synek),bedziemy tam do niedzieli, cieszyłam się jak głupia na ten wyjazd aż
do momentu kiedy zaczełam pakowanie. Przygotowałam najpotrzebniejsze rzeczy,
okrojony zestaw dla mnie i męża i to co potrzebne dla małego. Mam już 3 torby
podróżne, a jeszcze butelki Kajtusia, nasze buty,niby tylko klapki bo adidasy
zakładamy na nogi, ale przecież to też miejsce zajmuje.Agdzie puszki z
mlekiem? Nie wspomnę o wózku. Odechciało mi się wszystkiego, a zapomniałam o
łóżeczku turystycznym (chyba go darujemy sobie).Jak zajedziemy pod pensjonat
to chyba zwątpią jak nas zobaczą. Normalnie szlak mnie trafi. Wy też macie
tyle tobołów?
    • renata28 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 18:01
      Zawsze mamy wózek i łózeczko plus parę toreb. Teraz myślimy nad zmianą
      samochodu - mniejszy niż van nie wchodzi w rachubę, bo szkoda zachodu smile
      Nie martw się jakoś się upchniecie, a pogoda ma być bajeczna
    • ewika-uk Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 18:01
      malo powiedziane,u mnie tira by zabraklo,ulubione zabawki ,ksiazeczki itp wrrrr
    • gerdzia2 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 18:10
      My mamy fabię kombi, ale chyba jej bagaznika zabraknie.No właśnie o zabawkach
      zapomniałam.Mąż już dzwonił do pani z pensjonatu i ma nam dać pokój z duzym
      łózkiemżebysmy się w trójkę zmieścili.
      • koala500 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 18:15
        Jak rok temu jechalismy nad morze to zabralismy ze soba plastikowa waninke dla
        dziewczyn, i ja z córkami siedziałam z tyłu a na siedzeniu obok mojego męża
        przypieta dumnie pasami jechała wanna, komicznie to wyglądało.
        • thaures Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 18:49
          Dlatego zawsze twierdzę, że im większy samochód-to tym więcej rzeczy się
          bierze. Mamy dwudrzwiowego forda i mąż coraz częściej przebąkuje o kombi- ale
          ja nie chce - bo nienawidzę się rozpakowywać. Pierwsze podróże z dzieckiem "
          robiliśmy" autokarem, bo nie mielismy jeszcze auta. Wyjeżdżaliśmy zawsze na dwa
          miesiące-nasze ciuchy,wózek i wanienkę mieliśmy na miejscu na wakacjach.
          Pozostałe zawsze udało się nam spakować w dwie walizki. Sama się teraz
          podziwiam. Z drugiej strony nadal wyjeżdżamy - teraz z dwójką dzieci i "tam"
          jedziemy dość luźni. Natomiast powrót jest koszmarem (wyprzedaże są moją
          namiętnością)- w zeszłym roku 7 km przed granicą złapaliśmy gumę i trzeba było
          wszystko wyjąć na podoczu-KOSZMAR- pakowaliśmy się przed wyjazem ze 3 dni-potem
          to wszystko wrzucalismy bez ładu i składu do auta.
    • katarzyna.br Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 18:58
      Z takiego powodu odechcialo ci się jechać????? Jsteście, zdrowi ladna pogoda a
      ty narzekasz bo spakowalaś za dużo rzeczy???? Po prostu weź mniej.
    • renka14 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 19:05
      ja jade w lecie na dziesiec dni, nie mam samochodu a dwoje dzieci w roznym
      wieku (nie moga pozyczac sobie ciuchow) a do morza 600 km z czyms, i co z tego -
      kocham morze i pojade chocby niew iem ile dzwigania bylo
    • gabrysia_s Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 19:08
      Kiedyś byłam na Słowacji, wówczas miałam tylko jedno dziecko i jechaliśmy jak
      Rumunie - samochód na full załadowany wszystkim co się dało. Do tego samego
      pensjonatu przyjechało małżeństwo z 3 dzieci, w tym najmłodsze w wieku mojego,
      czyli około 2 lat. Przyjechali matizem.
      Do dziś nie wiem jak to zrobili, że się pomieścili.
    • wieczna-gosia Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 20:55
      ja bylam na tydzien w pieszczadach z trojka dzieci i spakowalam sie w jeden
      plecak 65 l jeden 30l i jeden 10l (dwa ostatnien niesione przez wlascicielki) i
      uwazam ze za duzo wzielam smile
      • iwonesik Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 21:03
        Ja mam 10 letniego synka i tez zawsze odechciewa mi się pakowania, ale wyjazdu
        nigdy nie. Ja co prawda nad morze jadę dopiero pod koniec lipca, a jutro
        wybieramy sie na południe Polski.
    • iljana Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 13.06.06, 22:39
      U mnie dosyć podobnie. Na krótkie wyjazdy po prostu się nie szykujemy, bo
      szkoda zachodu. A na dłuższe...to staram sie na miejscu kupić pieluchy i np
      wode mineralną. Jednak resztę pakuję. Mam dwoch chlopców, w tym dwulatka, więc
      problem pieluch i mleka mnie dotyczy. Nie wspomne o lekach (dobrze że
      nebulizatora nie muszę brać). A wózki... cóż zawsze mam dwa smile
    • jusytka no pewnie !!! 13.06.06, 23:20
      Moje chłopaki starsze, ale klamotów nam nie ubywa. Ostatnio jeżdzimy na wakacje
      wielkim Mondeo kombi i nigdy wolnego miejsca w bagazniku nie mamy ...
      • pesteczka5 Re: no pewnie !!! 14.06.06, 04:47
        Odkąd mam dzieci, biorę raczej więcej niż mniej, oczywiście autem, robię
        rachunek korzyści do kosztów (dźwiganie, pakowanie, rozpakowywanie).
        Ja łóżeczko turystyczne ustawiałam do zabrania zawsze na poczatku, odkąd nam
        dziecko pólroczne na podłogę spadło, gdy tatuś i mamusia spali jak zabici po
        długiej drodzesmile
        Leki. Zabawki. Książeczki. Nebulizator niestety. Dużo ciuchów, żebym nie
        musiała prać. Wanienkę miałam dmuchaną albo uznawałam, że będę kąpać w miednicy
        (zaczynam pobyt od domestosa, w stopniu zależnym od oględzin). Jak dziecię było
        małe, brałam i grzejnik, jak jechałam w bardziej traperskie warunki.... zawsze
        jak wzięłam, ciepło byłosmile)) Poza tym w trosce o swoją wygodę brałam małe
        krzesełko dla niemowlaka - takie niziutkie - i plastikowe dla większego,
        sadzałam przy stoliczku (płaski składany) i bractwo ufiksowane bezpiecznie do
        jedzenia, rysowania, mamlania owoców - na zewnątrz. No ale to ja. Wszystko
        zależy, gdzie się mieszka. Psa też czasem braliśmysmile
        Mamy fokusa kombi.
        Z większymi dziećmi dużo prościej,
    • pesteczka5 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 14.06.06, 04:51
      no ale może by wziąć rowerysmile))

      Aha, pakowania nienawidzę, zawsze mi się wydaje, że nie dam rady, nie mam już
      siły, głowa mi pęknie, ostatni raz, czy wszyscy tak mają? czy ja tylko taka
      niezborna? jest mi niedobrze z wysiłku i stresusmile) mam gonitwę myśli, uważam,
      że tym razem to się nie zabierzemy, że oszaleję.
      Ruszamy... i witaj przygodosmile) Wiatr we włosach, szosa przed nami! I zawsze się
      okazuje, że się spakowaliśmy dobrze.

      Wspaniałych wakacji!
    • edytkus Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 14.06.06, 07:09
      myslalam ze tylko my z tobolami podrozujemy a tu sie okazuje ze ludzie wiecej rzeczy ciagna,
      wjedziesz na pol tygoodnia a rzeczy zabierasz na miesiac?! po co Ci tyle butelek - pod namiot jedziesz?
      dostepu do wody nie bedzie?, a puszki z mlekiem? - na miejscu sklepow nie bedzie? zastanow sie
      jeszcze raz, to tylko pare dni, byle pieluch nie zabraklo a reszte da sie zastapic wink naprawde!


      gdy mialam 6 lat z siostra i rodzicami pojechalismy na miesieczne wakacje po Polsce, maluchem!, ja z
      siostra na tylnim siedzeniu - to byly najlepsze wakacje w moim zyciu smile
      • jusytka Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 14.06.06, 08:20
        A ja Maluszkiem z rodzicami w Bułgarii byłam, tylko za tym Maluszkiem ciągnęła
        sie przyczepka z bagażem - spalismy bowiem w dużym namiocie. Z tyłu siedziałysmy
        obydwie z siostrą i jeszcze jakieś klamoty wink Też było super smile
    • maja234 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 14.06.06, 08:24
      Dzisiaj również czeka mnie pakowanie. Wyjeżdzamy wieczorem w porze snu córki.
      Jedziemy do Gdańska, nie zamierzam brać duzo rzeczy, dla małej tylko wózek i
      łóżeczko, kilka ciuszków, pieluszki a dla nas te najbardziej niezbędne. Nie
      przeraza mnie nawet to że jedziemy moją Corsą, a męża Scorpio zostaje w garażu.
      Grunt to dobre nastawienie. Życzę miłego wypoczynku
    • lila1974 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 14.06.06, 08:38
      Hehe ... dostarczam rozrywki wszystkim, komu uda się zobaczyć moje pakowanie
      lub rozpakowywanie - oczywiście wszystkim z wyjątkiem męża, którego przyprawiam
      o ciężką zgryzotę "jak ja to upchnę w aucie??!!"

      Przykład z wyjazdu nad jezioro - pobyt w domku z łazienką, od piątkowego do
      niedzielnego wieczoru + dziewczynki odstawione w niedzielny wieczór do
      dziadków, gdzie zostają na 3 dni.

      Walizka dla mnie i męża, w której zmieściliśmy oprócz normalnych ubrań i
      bielizny jeszcze 2 krzesła turystyczne, zimowy bezrękawnik, 2 polary, latarkę,
      2 kosmetyczki.

      Walizka dziewczynek z ubraniami, kurteczkami, pieluchami.
      Torba turystyczna z wyposażeniem kuchennym: czajnik bezprzewodowy, naczynie
      zaroodporne, dzbanek do herbaty, 2 miseczki, 4 kubki, sztućce, nóż "rzeźnicki",
      nożyk, obieraczka, otwieracz do puszek, tłuczek do mięsa, zestaw z przyprawami,
      3 słoiki klopsów, słoiczek z kawą, pudełeczko z herbata, kg cukru ...

      Reklamówka z wałówką

      Plecak "szkolny" męża z moimi adidasami i jego piedołami: płyty CD, bo był na
      wyjeździe odpowiedzialny za oprawę muzyczną smile, aparat z osprzetem, ładowarka
      do telefonu, portfel ...

      Moja torebka

      Torba z zabawkami dziewczynek.

      Wiatrówka


      Na miejscu okazało się, ze mimo ilości bagażu zapomniałam jeszcze o kilku
      drobiazgach smile
      • pesteczka5 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 14.06.06, 10:28
        Lila po co Ci tłuczek do mięsa??? Jak klopsy zabierasz??
        • lila1974 Re: pakuję się nad morze - odechciało mi się jech 14.06.06, 10:40
          Klopsy dla dziewczynek - mąż padlinożerca - karkówkę tłukłam i schab smile
          Sama żarłam białą kaszankę - hit grilla smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja