Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę?

14.06.06, 13:08
W moim domu rodzinnym było tak: mama miała swoją kase, a tta swoją.Ona
kupowała jedzenie i wszystko "dla domu", on opłacał wszystkie
rachunki+samochód.
U mnie jest tak chyba tradycyjnie, bo maż mi oddaje całą wypłatę.Teraz sobie
troche dorabia na boku więc ma na swoje "drobne wydatki", bo tych pieniedzy
nie daje.Gdy nie dorabiał, to dostawał ode mnie "kieszkonowe".
Uważam, ze i tak jest w lepszej sytuacji ode mnie, bo ja musze sie martwić o
wszystko, czy wszystko kupione, opłacone, a on tylko kase da i ma to gdzieś.
A jak jest u Was?
    • wesolek11 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:11
      W dzisiejszych czasach macie jeszcze taki problem? U nas pensje przelewane są
      na wspólne konto i razem decydujemy o wydatkach.
      • kaja5 Re: wesolek11 14.06.06, 16:57
        wesolek11 napisała:

        > W dzisiejszych czasach macie jeszcze taki problem? U nas pensje przelewane są
        > na wspólne konto i razem decydujemy o wydatkach.


        U nas też są przelewane na wspulne konto, tylko maż z tego konta nie
        korzysta,ja wypłacam kasę.
    • lola211 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:14
      Nie, nie oddaje mi calej wypłaty, tylko tyle ile uzna za stosowne.Nigdy nie
      wiem, ile posiada ,oprócz kasy domowej.Ja tez mu nie mowie ile mam na koncie,
      bo nie wnika.Kazde z nas wydaje swoje,rachunki oplacam z jego wyplaty.Głupio
      bym sie czula, gdyby mnie dorosly facet prosił o kieszonkowe.
      • wieczna-gosia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:17
        lola ale moze on nie prosil? smile
        jak nie pracowalam mialam dostep do konta normalnie a dodatkowo sie maz
        interesowal czy mam cos w portfelu na wszelki wypadek smile
        • lola211 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:29
          Gosiu- jak czytam "dostawal ode mnie kieszonkowe" to mam jedno skojarzenie-
          mama wydziela dziecku kasiorkewink.Ale oczywiscie moge sie mylicsmile.
          • wieczna-gosia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:36
            no fakt to brzmi cosc infantylnie.
          • kaja5 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 17:00
            Z tym kieszonkowym to jest tak, ze daje mu tyle ile on potrzebuje.Zawsze mu ta
            kwota starcza, moze z nią robic co chce.Ale ostatnio tak jak pisałam nie musze
            mu tego dawac, bo sam sobie dorabia swoje "kieszonkowe".
            • mamka_klamka Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 17:09
              A czy ty trzymasz kasę w skarpeci, że musisz mu dawać. Nie może sam brać z banku
              jak potrzebuje?
              • kaja5 mamka_klamka 15.06.06, 21:32
                mamka_klamka napisała:

                > A czy ty trzymasz kasę w skarpeci, że musisz mu dawać. Nie może sam brać z
                bank
                > u
                > jak potrzebuje

                Nie, no tak to nie jest.Mozę ja troche mało precyzyjeni sie
                wyraziłam.Oczywiscie,że może sobie wziać z banku sam pieniądze, jak ja wypłace
                wszystko to wtedy mu daje.CZęsciej jednak wypłacam tylko część pieniedzy,a on
                może sobie sam wypłacić, tylko że ma ograniczenie.To nie ejst tak, zę sobei
                moze chodzić do banku i wypłacać ile mu sie podoba.Ma tak mniej wiecej
                określone (oczywiscie razem ta sume określaliśmy, to nie tak,że ja powiedziałam
                tyle i koniec.On równiez powiedział,że tyle mu starczy) ile moze wziać i tyle
                bierze.
                Oczywiście zdarzaja mu sie jakieś nieplanowane, nagłe wydatki i wtedy musi
                wziać wiecej, to mnie o tym informuje, a ja bardziej "zaciskam pasa", by kasy
                nam starczyło i byśmy nie musieli pożyczać.
    • mammutka Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:16
      jak to ci nie daje.. nie rozumiem.. wszystko co zarobi stanowiu wasza wspólną
      własność..
      my mamy dwa konta ( jedno założone na meza drgie na mnie) i oboje mamy karty i
      upoważnienia do naszych kont - w zależności od tego na czyim koncie akurat jest
      kasa, lub który bankomat jest bliżej z tego konta bierzemy pieniądze.. wszystko
      wspólne jest.. nie wiem dlaczego mąż miałby sobie coś zostawiac, albo dla
      jakiego powodu ja miałabym sobie coś zostawiac..
      dodam, że większe wydatki omawiamy wspólnie, ale już jakies ciuszki czy
      drobiazgi kupujemy w/g własnego uznania..
      tylko ze ja ufam mężowi, że on nie roztrwoni pieniędzy, a on ufa mi..
      • edycia274 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:25
        Ja nie pracuje, mąż ma wypłate na swoim koncie. Jeżeli potrzebuje to sobie
        biore smile opłaty robie ja z jego konta.
      • monisia98 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:27
        mi oddaje cala nawet grosza przy duszy nie ma - zawsze mial pieniadze po
        kieszeniach zdazalo sie ze wypralam za dwie stowki wiec kupilam mu portfel ale
        on czegos takiego nie unaje wiec kase zawsze mam ja - moj nawet nie wie ile
        jest na koncie i czy zaplacilam rachunki czy nie - generalnie nie interesuje
        sie - karty kredytowe mam tez ja i wszystkie lokaty zakaldam na siebie czasami
        pyta ile mamy lub tez mowi ze potrzebuje nowa nagrywarke do kompa lub takie tam
        wtedy jedziemy razem i kupujemy z ty ze on bierze zabawke ja place.
        Nie lubi urzedow i placenia rachunkow. Jak bylam w szpitalu urodzilam dziecko a
        tak sie zlozylo ze byl koniec mies. i trzeba bylo zaplacic rachunki byll ciezko
        chory jak kazalam mu to zrobic i tak tego nie zrobil - wolal zaplacic karne
        odsetki za spoznienie.
        • cocollino1 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:34
          Jak bylam w szpitalu urodzilam dziecko a
          tak sie zlozylo ze byl koniec mies. i trzeba bylo zaplacic rachunki byll ciezko
          chory jak kazalam mu to zrobic i tak tego nie zrobil - wolal zaplacic karne
          odsetki za spoznienie.
          no to nie ma czym sie chwalic, ze nie mozesz na mezu polegac.
          • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 18:19
            Dokładnie , ten opis jest straszny... wole mieć w domu partnera a nie gościa co
            sobie z niczym nie radzi i dlatego traktuje mnie jak mamusie która płaci uncertain.
            • igielka6 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 21:41
              > Dokładnie , ten opis jest straszny... wole mieć w domu partnera a nie gościa
              co
              >
              > sobie z niczym nie radzi i dlatego traktuje mnie jak mamusie która płaci uncertain.

              U MNIE JEST DOKŁADNIE TAK SAMO. MĄŻ ZARABIA, DOSTAJE NA KONTO, A JA PLNUJĘ
              WYDATKI I PŁACĘ RCHUNKI. JAK CZEGOŚ POTRZEBUJE, TO MÓWI, ZEBY MU KUPIĆ, ALBO
              DAĆ KASĘ. NIEDLATEGO, ZE SOBIE Z NICZYM NIE RADZI. SKORO JEST W STANIE ZAROBIĆ
              TYLE, ZEBY Z JEDNAJ PENSJI UTRZYMAĆ CZTEROOSOBOWĄ RODZINĘ, TZN, ŻE RADZI SOBIE
              BARDZO DOBRZE. TO RACZEJ KWETIA ORGANIZACJI, CZY PODZIAŁU OBWIĄZKÓW. GENERALNIE
              ON NIE MA CZASU NA ROBIENIE ZAKUPÓW, A JA I TAK CODZIENNIE CHODZĘ Z DZIECIAKAMI
              NA SPACER, TO WAŁÓWKĘ MOGĘ PRZECIEŻ KUPIĆ. A JAK JAKIEŚ WIĘKSZE ZAKUPY, TO
              ROBIĘ MU LISTĘ (BO BĘDĄC W DOMU I GO PROWADZĄC WIEM NAJLEPIEJ, CZEGO BRAKUJE) I
              DAJĘ KASĘ I JEDZIE DO MARKETU. PO PROSTU TAKI PODZIAŁ RÓL W ZWIĄZKU. SAM Z
              RESZTĄ PRZYZNAJE, ŻE NIE LUBI I NIE MA GŁOWY DO PAIERÓW I RACHUNKÓW. I WCALE
              MI TO NIE PRZESZKADZA. MAM KONTROLĘ NAD BUDŻETEM, A JA TO Z KOLEI LUBIĘ(NIE
              ZNOSIŁABYM NATOMIST SYTUACJI, W KTÓREJ MĄŻ BY ZARABIAŁ I UDZIELAŁ MI NA ŻYCIE,
              COŚ SOBIE ZOSTAWIAŁ I W KOŃCU BYM NIE WIEDZIAŁA ILE BYŁO I ILE WYSZŁO). POZA
              TYM MĄŻ KĄPIE DZIECI, GOTUJE W WEEKENDY, NASTAWIA CODZIENNIE ZNYWARKĘ I W YNSI
              ŚMIECI. A CO NAJWAZNIEJSZE, CO RANO PODAJE MI KAWĘ DO ŁÓŻKA (RAZEM Z 6 MSC ,
              PRZEWINIĄTĄ I GŁODNĄ CÓRECZKĄ I OCZYWIŚCIE BUTLĘ MLEKA DLA NIEJ). SAM W TYM
              CZASIE ZAJMUJE SIĘ KARMIENIEM SYNKA. I BARDZO MI Z TYM DOBRZE. MOGĘ DO KOŃCA
              ŻYCIA PŁACIĆ WSZYSTKIE RACHUNKI I DAWAĆ MU KIESZONKOWE.POZDRAWIAM
              • cocollino1 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 16.06.06, 10:01
                hehee
                nakrzyczala, nakrzyczala i nic nie zrozumialasmile)
                ja pisalam, ze nie ma czym sie chwalic w kontekscie sytuacji, ze zona jest w
                szpitalu a rachunki niepoplacone bo maz glowy nie ma, dla mnie to chore.
    • mama.tadka Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:29
      Wspólne konto. Też nie widzę, po co mialabym sobie coś na boku zostawiać, albo
      mąż smile Jak któreś z nas ma ochotę coś kupić, to kupuje i tyle.
    • begonia4 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:34
      Wspólne pieniądze, wspólne konto, 2 karty do bankomatu.
      Pa
      • anna-pia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:36
        jak begonia
        jestesmy małżeństwem, żyjemy w Europie w XXI wieku, a nie 50 lat temu
        • wieczna-gosia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 13:43
          Mnie zawsze sprawa zaskorniakow fascynowala. Bo jesli mamy na tyle malo
          pieniedzy ze musimy sie liczyc z kazdym groszem- no to o zaskorniakach nie ma
          mowy (teoretycznie...) Jesli nie musimy to po co miec zaskorniaki?
          Ja dlugi czas zarabialam glownie na czarno. I wtedy te moja forse traktowalismy
          jako zrodlo gotowki- na warzywka z bazaru, na podreczne zakupy. Jak mamy luzne
          finanse, to spokojnie co miesiac ustalamy ile jeszcze trzeba na to co trzeba a
          ile mamy tego luznego. I kazdy sobie bierze ile potrzebuje, ewentualnie ustalamy
          cos wiekszego trzeba kupic jak jest okazja. Nie przypominam sobie my maz mial do
          mnie pretensje ze wydalam z tego co zostalo. owszem mial do mnie pretencje ze
          wydalam zanim zaplacilam rachunki i brakowalo smile no ale nie dziwota smile
        • iwoniaw Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 14:59
          No dokładnie, jak begonia i anna-pia. 1 konto, 2 karty, wspólnota majątkowa...
      • camilcia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 22:27
        wspolne konto, jakos nie rozumiem jak mogloby byc inaczej,
        oddawanie/chowanie/ukrywanie ???
    • be.em ojej... 14.06.06, 13:39
      ojej.. a z jakiej racji mają oddawać..? wink) my mamy dwie pensje, jedno konto,
      dwie karty i jakoś nie widzę potrzeby oddawania wypłaty jego mnie a mojej
      jemuwink rany... ja sobie chłopa do domu i do łożka bralam nie dzieciakawink)
      • roksi23 Re: ojej... 14.06.06, 13:44
        my mamy wspólne pieniądze,ale dla mnie jest rzeczą normalną ze zawsze trzeba
        miec jakąś gotówke przy sobie(albo karte)rózne się rzeczy zdarzają,a nie ja mam
        kase a mąz na zebrysmile)
    • dpaulinad Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 15:51
      Żartujesz? Mamy XIX wiek! Każde z nas ma swoje konto, na które przelewane są
      nasze pensje. Żadne z nas nie wnika, ile ma drugie (ale i nie ukrywa). Ja płacę
      za mieszkanie i kredyt, swoj tel itp, on jedzenie, kablowke i swoj tel. Mniej
      wiecej po rowno. Cala reszta - wspólnie oddzielna. Czyli jeżeli on kupuje sobie
      spodnie za 10, to ja natychmiast nie wydaje drugich 10 na stanik. Jeżeli
      potrzebuje i mu zabraknie 5, to mu przelewam i już. I na odwrót. Każde z nas ma
      subkonto, na którym odkładamy na większe wydatki - wyjazdy itp. Aha - autem
      jeżdzę ja, ale on je tankuje wink Za to za nianię płacę ja.
      Pzdr
      Paulina
    • e_r_i_n Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 16:02
      kaja5 napisała:

      > U mnie jest tak chyba tradycyjnie, bo maż mi oddaje całą wypłatę.

      Nie uwazam, ze to jest tradyjnie. Uwazam, ze to z lekka dziwnie.
      U nas kazdy ma swoje konto, dostep do nich mamy oboje, wspolnie decydujemy, z
      ktorego co jest placone. Nie rozliczamy sie z kazdego grosza i, na szczescie,
      nie wydzielamy sobie nawzajem pieniedzy. Kieszonkowe to moge dawac, synowi.
      • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 16:16
        Dokładnie , zgadzam się ... kieszonkowe , jak to w ogóle brzmi . W relacjach
        partnerskich nie powinno być raczej czegoś takiego - ktoś mi daje
        kieszonkowe uncertain.

        P.S. jak można komuś dać kieszonkowe z jego wypłaty ??? Śmieszne !!! To jakby
        syn sobie zarobił kase a ja mu bym wydzieliła marne kieszonkowe z tego i
        myślała , że jestem taka wielkoduszna hehe.
        • lola211 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 16:49
          Moze i smieszne, ale z drugiej strony sa faceci, ktorzy kase trwonia,
          przepijaja, szastaja - wowczas jedynym rozsadnym wyjsciem jest odciecie ich od
          źródelka.Ja takich znam, czyli istnieja, niestety.
          • e_r_i_n Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 17:42
            Jesli sytuacja jest taka, jak piszesz, to racja, ktos kontrole musi miec.
            Natomiast nie jest to, na szczescie, 'tradycyjne podejscie', jak napisala kaja.
          • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 17:53
            Są i kobiety które nie pracują i uważają, że kasa męża to worek bez dna ,
            wydając na kosmetyki , gazetki typu gala itp. Równie to bywa . Wydzielanie kasy
            brzmi dla mnie jednak żałośnie . Gdybym miała b. ciężką sytuacje to byśmy
            ustalali z czego rezygnujemy a co kupujemy i już...

            Nie wyobrażam sobie by mnie mąż prosił o kase którą na dodatek SAM ZAROBIŁ. Dla
            mnie po prostu sytuacja jest bardzo obciachowa.
        • kaja5 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 17:07
          halszkabronstein napisała:

          > Dokładnie , zgadzam się ... kieszonkowe , jak to w ogóle brzmi . W relacjach
          > partnerskich nie powinno być raczej czegoś takiego - ktoś mi daje
          > kieszonkowe uncertain.

          "kieszonkowe" naisałam w cudzysłowiu.Być mozę wy jesteście w tej dobrej
          sytuacji, ze nie musicie liczyc sie z każdym groszem.My niestety pieniędzy za
          wiele nie mamy wiec musimy jakoś sobie radzic właśnie poprzez wydzielanie co na
          co i dla kogo.Gdybym nie wydzielała pieniędzy to niestety mogło by być tak, że
          więcej byśmy wydawali niż zarabiali.
          • e_r_i_n Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 17:43
            Podzial kasy, gdy jej brakuje, jest mozliwy bez wydzielania jej przez jedna
            osobe drugiej.
          • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 18:05
            Milionerami nie jesteśmy , a potrzeby jak wiadomo są zawsze ( oszczedzam na tym
            na czym inni nie oszczedzaja - remonty , naprawa samochodu , wymiana czesci
            itp. bo sobie sama z tym radze ) . Z każdym groszem się nie liczymy - no ale to
            dlatego , że oboje czujemy się odpowiedzialni za finanse tej rodziny a nie
            obciążamy obowiązkami zarobkowania jedna strone ( i ew. dorabiania ) zabierając
            jej pensje wink. Partnerstwo to to chyba nie jest , mi to bardziej zalatuje
            początkiem XX w .

            Jest ogromna różnica między rozmowami o tym na co wydamy pieniądze w tym
            miesiącu, co kupimy itp - my też tak robimy a wydzielaniu gdy jedna osoba
            wydziela a inna jest niczym pokorny niewolnik . Nie ide i nie kupuje nowego
            auta bo zobaczyłam 15 min temu w tv , nad zakupami typu lodówka też najpierw
            sie zastanawiamy ( jaka , za ile , kosztem czego itp ) .

            Już widze moją mine gdyby mi mój jakiś mąż nazwijmy go X zaproponował , że bede
            mu oddawała swoja pensje , on zadecyduje jak ja rozdysponujemy a ja sobie
            jeszcze moge łaskawie UWAGA dorobić na swoje zachcianki . Nigdy ! Napewno nikt
            mnie nie bedzie wyliczał z każdej kawy wypitej ze znajomymi badz z każdej
            kupionej bluzki . LOL.

            Każdy normalny człowiek z czegoś musi zrezygnować ( mi się marzy np. wiele
            fajnych drogich aut , wycieczki po całym świecie itp. ) i jakoś wydzielaniem
            tego nie nazywam . Najpierw ważne wydatki a potem jak zostanie to na rozrywke
            itp.
            • e_r_i_n Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 18:10
              Napisane tak, jak i ja sprawe widze.
              Wydzielanie kasy jest tez o tyle niebezpieczne, ze zdarzaja sie nieprzewidziane
              sytuacje.
              Czym innym jest WSPOLNE dbanie o domowy budzet (jak najbardziej normalne), czym
              innym kontrola.
              Swoja droga - nie czyn drugiemu, co Tobie niemile. Ja bym nie chciala byc
              finansowo ubezwlasnowolniona, wiec tego nie robie mojemu mezowi.
              • igielka6 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 21:59
                TO NIE CHDZI CHYBA O UBEZWŁASNOWOLNIENIE. SKORO RACHUNKÓW NIE PŁACI, JEDZENIA
                NIEKUPUJE, WIĘKSZE ZAKUPY PLANOWANE WSPÓLNIE, TO POTRZEBUJE GENERALNIE NA
                FAJKI, GAZETĘ, JAKĄŚ KAWKĘ, CZY OBIAD NA MIEŚCIE. WIĘC JAKĄŚ TAM KASKĘ MA, A
                JAK MU SIĘ SKOŃCZY, TO ZGŁASZA. KASA JEST W DOM, CZY NA KONCIE. GDYBY KAŻDE
                BRAŁO KIEDY ZAPRAGNIE BEZ INFORMOWANIA DRUGIEGO, MOGŁOBY SIĘ NAGLE OKAZAĆ, ŻE
                NIE MA JUŻ Z CZEGO BRAĆ.
            • wieczna-gosia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 19:39
              > dlatego , że oboje czujemy się odpowiedzialni za finanse tej rodziny a nie
              > obciążamy obowiązkami zarobkowania jedna strone ( i ew. dorabiania ) zabierając
              >
              > jej pensje wink. Partnerstwo to to chyba nie jest , mi to bardziej zalatuje
              > początkiem XX w .

              a tu sie z toba halszka nie zgodze. To partnerstwo moze byc jak najbardziej. Gdy
              bylam full time zona to moj maz mogl pracowac duuzo dluzej i ciezej niz teraz a
              on bardzo to lubi, poniewaz moj maz, jak wielu mezow ma POCZUCIE MISJI. Ja nie
              wiem czy wy to obserwujecie, bo ja od czasu do czasu tak- wsrod uczniow glownie.
              Moj maz tez tak ma- jak musi cos zalatwic to sie zachowuje tak, jakby
              bezpieczenstwo swiata od tego zalezalo.

              No wiem wracam do ad remu smile calkiem partnersko zesmy ustalili ze on zarabia.
              Teraz kiedy ja poszlam do pracy calkiem partnersko musielismy ustalc ze pomysl
              zostawania po godzinach jest raczej nie dopuszczalny, ze umawianie sie w srodku
              tygodnia na piwo tez nie przejdzie bo ja wracam o 21 itd.

              No wiec Halszko, pomysl ze jedna strona pracuje a druc\ga wychowuje dziecko nie
              jest z XIX wieku, moze byc partnerstwem. I co wiecej o ile teraz jakos mysle o
              forsie meza jako jego (co jest bez sensu bo to i tak wszystko nasze) to wtedy
              myslalam o niej raczej jako nasza, bo moj maz naprawde pracowal pelna para
              dzieki mnie. I zajmowal sie glownie zarabianiem pieniedzy to prawda. Nie
              zajmowal sie rzeczami ktorymi zajmuje sie teraz czyli np placeniem rachunkow,
              prasowaniem, zaprowadzaniem i przyprowadzaniem gdziekolwiek, nie musial wiedziec
              czy jego dzieci byly szczepione smile
              • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 11:09
                Cóż , każdy żyje jak lubi , byleby był tylko zadowolony w swoich wyborach . Ja
                pisze wyłącznie o swoich odczuciach smile. Ponadto zauważyć sobie pozwole , że TY
                myślałaś o Waszych pieniądzach jak o wspólnych ... a nie w kategoriach ile komu
                wydzielisz po tym jak Ci w zębach odda swoja wypłate uncertain. Coś tu nie gra ...

                jeśli jednak już ktoś się decyduje na siedzenie w domu to przykro mi , ale nie
                rozumiem tych postów potem , że mąż mi nie pomaga w domu . No sorry , ale
                gdybym ja pracowała na nas oboje to też bym nie kiwneła palcem w domu , nie
                moja sprawa . Podzieliliśmy się tak a nie inaczej to trudno . Nikt nie mówił ,
                że gotowanie , pranie itp jest fajnym zajęciem . To czysty wybór każdego z
                nas wink.
                • igielka6 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 22:16
                  TAK, ALE WEŹ POD UWAGĘ, ŻE PRACA ZAWODOWA JEST JEDNAK W GODZINACH OD-DO. A W
                  DOMU I PRZY DZIECIACH - SZCZEGÓLNIE MAŁYCH - 24/DOBĘ. WIĘC JEDNO PO PRACY
                  ODPOCZYWA, A DRUGIE W OGÓLE NIE KOŃCZY PRACOWAĆ?
                  A POZA TYM, DZIĘKI TAMU, ZE JEDNO ZAJMUJE SIĘ DZIEĆMI I DOMEM, DRUGIE WRACA PO
                  PRACY I MA PODANY CIEPŁY OBIADEK, WYPRANE I WYPRASOWANE I POUKŁADNE W SZAFIE.
                  JEDZONKO W LODÓWCE, A NIE W SKLEPIE. PRZY PRACUJĄCYCH OBOJGU RODZICACH, PO
                  PRACY NIE WRACAŁBY DO DOMU NA OBIADEK, BO PENIE BY GO JESZCZE NIE BYŁO. OBOJE
                  ZMĘCZENI I GŁODNI, A DZIECI W ŻŁOBKU CZY PRZEDSZKOLU DO ODEEBRANIA, W LODÓWCE
                  PRZECIĄG, A PRANIE SAMO SIĘ NIE ZROBIŁO.
                  SAMA ZREZYGNOWAŁAM W OBECNEJ SYTUACJI Z PRACY NIE Z WŁASNEGO LENISTWA. MIAŁAM
                  BARZO CIEKAWĄ PRACĘ, KTÓRĄ BARDZO LUBIŁAM I W KTÓREJ SIĘ REALIZOWAŁAM. DLA MNIE
                  TO BYŁO POŚWIĘCENIE WŁASNYCH AMBICJI DLA RODZINY: MAŁYCH DZIECI, ŻEBY
                  NIEMUSIAŁY WYCIERAĆ CUDZYCH KONTÓW, TYLKO MIAŁY MAMĘ I CIEPŁY DOM I MĘŻA, ŻEBY
                  MÓGŁ WRÓCIĆ DO DOMU, GDZIE OPRÓCZ WSPOMNIANEGO JUŻ OBIADU CZEKA NA NIEGO JEGO
                  RODZINKA (DZIECI ZADOWOLE, WYSPANE I ZDROWE). A ŻEBYM JA TEŻ MOGŁA ODPOCZĄĆ OD
                  KIERATU, MOŻE ZOSTAĆ CZASEM SAM Z WŁASNYMI LATOROŚLAMI I ZROBIĆ COŚ W SWOIM
                  RÓWNIEŻ MIESZKANIU.
                  • aski68 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 23:09
                    czy tylko ja mam wrażenie, że WIELKIE litery czyta się jakby mniej uważnie ? a
                    już napewno cięzko smile

                    Medal ma zawsze dwie strony.
                    Godne podziwu jest Twoja rezygnacja z pracy... ale żeby się nie okazało nagle,
                    po jakimś czasie, że będzie Cię to męczyć, że dom, że gotowanie, że cały dom na
                    Twojej głowie itp. Sporo tu takich wątków.
                    Wszystko zależy jak się rozłoży tzw. obowiązki domowe. Jasne, ze wszystko zależy
                    od rodzaju pracy, my z żoną czasem mijamy się w drzwiach, niemal w biegu, każde
                    z nas robi to samo : pierze, gotuje, sprząta.
                    Nie traktuję "paracy" w domu jako coś extara, coś co mnie męczy, choć czasem po
                    pracy pada na pysk smile nie traktuję tego jako niekończącej się pracy, jako coś
                    ... hm... naturalnego (dobre słowo)
                    Ja prowadzę finanse rodzinne smile konta, opłaty, kwitki itp. Żona ma luzik smile samo
                    jakoś tak wyszło i jest dobrze smile

                    pzdr
                  • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 16.06.06, 09:46
                    Po pierwsze to nie pisz z capsem , bo to jest denerwujące ....

                    Moja matka wykonuje taki rodzaj pracy , że musi być dyspozycyjna 24 h na dobe .
                    Zawsze może ktoś zadzwonić i powiedzieć ' coś się stało , prosimy natychmiast
                    przyjechać ! ' . No i tak też bywa ( nierzadko ) ... czyli też nie jest to
                    praca od - do a jakoś ojciec jej swojej kasy nie oddaje ani też nie wykonuje
                    nadprogramowych obowiązków . Normalni ludzie też robią pranie , zmywają itp. i
                    jakoś nie potrzebuja do tego każdorazowo 10 godzin dziennie ..

                    Dodam ponadto , że w szafie nie musze mieć idealnego ładu - ważne by nie było
                    syfu itp , jednak w kosteczke wcale nie musze miec poukładanych ubrań , wisi mi
                    to w sumie. W lodówce też jakoś mam jedzenie itp. jednak żadno z nas w tym celu
                    nie musi się zamykać w domu .

                    Jakoś też nie chce mi się wierzyć w to poświęcanie się dla rodziny . Ludzie
                    posiadający naprawde ciekawą interesującą ich prace raczej tak jej szybko nie
                    rzucają bo nagle mają dzieci . Dzieci dziećmi jednak chyba dorośli ludzie też
                    się liczą i mają prawo w ciągu dnia poprzebywać poza domem , popracować i
                    odkładać na rodzine .
                    P.S. uważasz , że dzieci pracujących rodziców są niezadowolone , niezdrowe i
                    niewyspane ?? No nie moge.... hehehe... dobre...

                    Może powinniśmy w zwoązku z tym podzielić społeczeństwo na gospodynie domowe i
                    normalnych ludzi . Tylko gospodynie bedą miały prawo do posiadania (
                    szczęśliwych ) dzieci , a złe wyrodne pracujące matki , poświęcające się dla
                    rodziny i całego świata w imie lepszej przyszłości wink bedą uszczęśliwiać
                    społeczeństwo swoją pracą - produkcją dzieci na skale masową .


                    P.S. A Twój mąż to rozumiem zły człowiek - nie zrezygnował dla dobra rodziny z
                    pracy , nie gotuje obiadków sad straszne ....
                  • wieczna-gosia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 18.06.06, 17:56
                    Duze litery czyta sieokropnie, poza tym sa uznawane za krzyk, a nikt nie lubi
                    jak sie na niego wrzeszczy....

                    zgadzam sie ze dzieci ogolnie sa meczace od kazdej pracy zawodowej. Nie wiem od
                    czego to zalezy chyba od krzyku, swiadomosci ze gdy narescie zapada cisza to
                    nalezy sie zainteresowac smile i ogolnie od takeij uwagi wzmozonej. Ale dzieci to
                    dzieci a sprzatanie to sprzatanie.

                    DLA MNIE
                    >
                    > TO BYŁO POŚWIĘCENIE WŁASNYCH AMBICJI DLA RODZINY: MAŁYCH DZIECI, ŻEBY
                    > NIEMUSIAŁY WYCIERAĆ CUDZYCH KONTÓW, TYLKO MIAŁY MAMĘ I CIEPŁY DOM I MĘŻA,

                    z poswiecaniem czegokolwiek dla kogokolwiek to ym uwazala- szczegolnie jesli tak
                    naprawde myslisz. Bo po pierwsze mzesz sie za to domagac wdziecznosci ( a moze
                    juz sie domagasz) a wcale nie wiadomo czy ktokolwiek takiego poswiecenia od
                    ciebie oczekiwal, po drugie, to ladny argument na szantaz emocjonalny az prosi
                    sie go uzyc...

                    czy to znaczy ze to co robiszb teraz nie sprawia ci satysfakcji i sie nei
                    realizujesz? to moim zdaniem zbieraj sie dziewczyno o znajdz sobie cos w czym
                    sie bedziesz realizowac, bo zycia szkoda. Ja bylam wiele lat w domu i zawsze
                    staralam sobie tak czas organiozowac by i na realizacje iebie byl czas. nie
                    mowiac juz o tym ze ja sie dobrze realizuje w zajmowaniu sie dziecmi. W obiadach
                    nie realizuje sie zupelnie, wiec maz nawet gdy bylam w domu- jadal w pracy.
                    • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 18.06.06, 18:01
                      Gosiu , świetny post . Z tym szantażem emocjonalnym trafiłaś w samo sedno . Wg.
                      mnie jeśli ktoś sie nie realizuje w domu ( np ja , nienawidze wszelkich prac
                      domowych , chetnie za to zrobie bałagan hehe ) to nie powinien się do tego
                      zmuszać a potem wzbudzać na siłe poczucie winy u otaczajacych ludzi ,że się tak
                      POŚWIĘCA . Pewnie są osoby które lubią gotować , sprzątać itp , jednak jeśli ma
                      się prace którą sie naprawde lubi to lepiej z niej nie rezygnować . Po co ? By
                      potem wyrzucać dziecku , że gdy było małe to sie przy nim warowało 24 h na dobe
                      a teraz dziecko ( nastolatek ) woli kolegów i znajomych ? Tak tak są takie
                      mamusie smile.
    • sonostanca Chciałabym dostac cała wypłatę męża :))))) 14.06.06, 16:02
      ale niestety dostaję mniej niż 1/5 tej wypłaty
      • zuzanna56 Wspólne konto 14.06.06, 16:11
        Oczywiście że wspólne konto.
        Oboje pracujemy.
    • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 16:14
      Nie potrzebuje by ktoś mi oddawał swoja kase , bo mam swoją , osobne konto i
      osobne dochody zazwyczaj . Wydatkami dzielimy sie 50/50 bez biurokracji jakiejś
      i uważam ten układ za najlepszy ( przynajmniej dla nas ) . Nikt się nie czuje
      pokrzywdzony i nikt nie uważa , że robi wiecej od drugiej strony ( co
      oczywiście zawsze przez kazdego jest oceniane inaczej ) .
    • g0sik Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 16:51
      Konta oddzielne, kasa wspólna. Kieszonkowe to dobre dla dziecka. W dobie kont i
      dostępu do nich przez internet, kart i bankomatów wydzielanie gotówki jest
      dziwne. Nie mam zwyczaju kontrolować wydatków męża, on moich też nie.
      • kaja5 Re: g0sik 14.06.06, 17:10
        g0sik napisała:

        > Konta oddzielne, kasa wspólna. Kieszonkowe to dobre dla dziecka. W dobie kont
        i
        >
        > dostępu do nich przez internet, kart i bankomatów wydzielanie gotówki jest
        > dziwne. Nie mam zwyczaju kontrolować wydatków męża, on moich też nie.

        Ja niestety muszę kontrolować wydatki , gdybym tego nie robiła to z pewnością
        nie strczyłoby mi do
        pierwszego...
    • lajlah Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 16:51
      tak, mnie oddaje, ja wszystko opłacam i zajmuję się wydatkami domowymi, bo
      prowadzę dom. A jak potrzebuję na coś dla siebie, to biorę, bo częśc kasy idzie
      na wspólne konto, a częśc trzymamy w domu na bieżące wydatki.
    • mamka_klamka Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 18:14
      Cała wypłata męża wpływa na nasze wpólne konto. Każdy ma swoją kartę i z niej
      korzysta w miarę potrzeb. Ja nie pracuję, ale zajmuję się płaceniem rachunków.
      Nikt nikogo nie kontroluje. Razem kontrolujemy wydatki.
    • monika.janicka Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę?otoz nie. 14.06.06, 20:10
      Wiecie ..my mamy dwa konta..Oboje w tym samym banku ale dwa osobne i kazdy ma
      swoje karty.Moj maz swoje pobory dostaje 10.. i tegoz 10 zazwyczaj przelewa mi
      to ile prognozuje ze potzrebne bedzie mi na zycie , oplaty i jakies wydatki..
      CZyli wiem np. ze w tym mc muszekupic cos mlodej albo mlodemu i wtedy maz o X
      przelewa wiecej.. Reszta zostaje na jego koncie..na dodatkowe wydatki .. czyli
      gdy cos popsuje sie w domu albo jakis wydatek nadplanowy albo poprostu
      oszczednosci..

      A wiecie dlaczego tak.. Bo czulabym sie zazenowana gdybym musiala sie mu
      tlumaczyc ze tego dnia wyplacilam X a drugiego XX ....Maz wie ze jestem
      rozsadna w wydawaniu wie ze jesli prognozowalam sobie jakas kwote to bede
      starac sie jej trzymac a ja mam swiadomosc ze w razie czego moge na niego
      liczyc.. Nie che miec z nim wspolnego konta ..bo jestem troche lekkoduchem i
      miewam gest jesli chodzi o dzieci i o niego wiec zdecydowanie wole rzadzic tym
      co mam a np. na koniec mc np. uslyszec ze w tymmc ozczedzilismy X.W moim
      malzenstwie ta forma sie sprawdza tym bardziej ze w firmie tz czesto przelewaja
      mu firmowa kase na potzreby "pracy" ..Kulki ale si erozpisalam..No coz u nas ta
      forma jest idealna..I Nigdy bym jej nie zmienila ..i to chyba jest
      najwazniejsze dostosowanie jej do wlasnych potzreb..
    • monia145 Nie! 14.06.06, 20:18
      Ja jemu tez nie oddaję swojej wypłatysmile)). U Was we wszystkim w rodzinie jest
      taki ścisły podział obowiązków?
    • trudy77 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 14.06.06, 20:58
      Wspólne dziecko, wspólne życie, wpólne konto, wspólne wydatki, wspólne
      kredyty, , wspólne łóżko, etc.
      • halszkabronstein Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 11:12
        Szczoteczka do zębów też wspólna ?

        P.S. Może się myle ,ale podkreślanie słowa 'wspólne' jest domeną osób które
        albo same nic nie zarabiają albo dużo mniej od partnera i chcą sobie poprawić
        humor wink.
        • wieczna-gosia Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 22:51
          a moze to nie jest podkreslanie? Bo jakby sobie twoje posty w tym watku
          przeczytac to mozna wysnuc wniosek ze ty z kolei starsznie do wlasnosci jestes
          przywiazana smile
          Dla mnie naturalne jest ze cos jest wspolne i chociaz teraz wysokosc nasych
          zarobkow jest prawie rowna- podejscie do wspolnego mi sie nie znienilo.
        • trudy77 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 18.06.06, 17:26
          No to mnie rozgryzłaś, hehe.
    • nanuk24 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 00:23
      ja nie pracuje, a maz nie dosc ze pracuje to jeszcze oplaca rachunki i robi
      zakupy zywnosciowesmile)
      Wiec pieniadze scisle na rachunki wplaca na jedno konto, reszte pieniedzy
      wplaca na wspolne konto do ktorego oboje mamy karty i korzystamy kiedy chcemy.
      A na trzecie konto - oszczednosciowe, tez nasze wspolne - maz wplaca , jesli
      zarobi dodatkowa kase. I to jest kasa na czarna godzine.
    • lolinka2 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 10:57
      U mnie mąż całość zgarnia - przelicza skwapliwie a potem wydziela - na to tyle,
      na tamto ileś tam, nie skąpi więc nie narzekam.
      P.S. A zarabiam tylko ja.
    • adsa_21 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 12:47
      wspolczuje Twojemu mezowi...
    • ziazia17 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 16:20
      U mnie nikt nikomu nic nie "oddaje". Oboje pracujemy, mamy wspólne konto, mąż
      płaci rachunki, ja robię zakupy typu jedzenie, chemia, ciuchy. Jakieś
      nieprzemyślane zakupy?... Ciągle się zdażają z obu stron, ale nikt nikomu nie
      robi wyrzutów. Czasem coś zostanie na koncie, czasem zabraknie na przyjemności
      pod koniec miesiąca, ale jakoś "ciągniemy ten wózek" zwany życiem. Oby nie było
      gorzej, bo lepiej zawsze by może.
      • aski68 Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 15.06.06, 19:26
        Mamy podobne podejście do rodzinnych finansów smile
        Wspólne konto, jedna karta wink i wspólne wydatki.
        Nie mam wrażenia, ze coś zabieram czy oddaję, choć bez problemu bym mógł
        zachachmencić kilka złoty smile ale po co i w jakim celu ?
        Zawsze mówię co bym chciał sobie "ekstra" kupić, zresztą ja prowadzę domowe
        wydatki i dokładnie wiem co i na ile starczy
        Kawioru na codzień nie ma wink ale to co mam ,to nam starcza smile

        pzdr
    • kaja5 Re: 15.06.06, 22:06
      Kiedys, jeszcze w średniej szkole nauczyciel powiedział, że taka sytuacja jaką
      ja przedstawiłam jest bardzo korzystna dla partnera.Nie musi on sie o nic
      martwić, gdy chce pieniądze to przyjdzie do żony i dostanie.Na jej głowie jest
      cała reszta.Jak pieniedzy jest dużo, to nie ma problemu, gorzej gdy tych
      pieniędzy jest tak niewiele, że trzba wydzielać...
      Mój mąż również nie narzeka, odpowiada mu ten układ.
      My również mamy wspólne konto na które idze wypłata mojego meża, moje
      stypendium z uczelni i zasiłek wychowawczy. On może z tego konta w każdej
      chwili skorzystać. Mamy po prostu ustalone, że pewna kwotę wydajemy na życie,
      pewna kwote odkładamy, a pewną kwotę on ma dla siebie i może sobie z nią robić
      co chce.Dzięki temu nie ma żadnych nieporozumień o pieniądze i żadne z nas nie
      narzeka.
    • jusytka żal mi go było ... 15.06.06, 23:15
      Kiedys jako studentka pracowałam jako hostesasa w jakimś sklepie w promocji
      czegoś tam (juz nie pamiętam) i nigdy nie zapomnę pewnego faceta (ok 50 -tki)
      jak kupił sobie piwo i był z tego powodu ogromnie szczęśliwy... dlaczego? Otóz
      jego żona przejmuje całą (jego) wypłatę, a on biedaczek nic nie ma, ale udało mu
      się złapać dodatkową "fuchę" i mógł sobie kupić piwko ....
      Jak dla mnie to chore ...
      • kaja5 Re: żal mi go było ... 18.06.06, 14:17
        jusytka napisała:

        > Kiedys jako studentka pracowałam jako hostesasa w jakimś sklepie w promocji
        > czegoś tam (juz nie pamiętam) i nigdy nie zapomnę pewnego faceta (ok 50 -tki)
        > jak kupił sobie piwo i był z tego powodu ogromnie szczęśliwy... dlaczego? Otóz
        > jego żona przejmuje całą (jego) wypłatę, a on biedaczek nic nie ma, ale udało
        m
        > u
        > się złapać dodatkową "fuchę" i mógł sobie kupić piwko ....

        No to rzeczywiscie biedaczek...
    • mamamonika Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 16.06.06, 09:04
      Mamy oboje pełny dostęp do wszystkich kont, każde robi zakupy czy pobiera
      pieniądze według uznania, o większych wydatkach, sposobie inwestowania itp
      decydujemy wspólnie. Układ, w którym jedna strona coś wydziela drugiej czy
      magazynuje "swoje" na tajnym, niewidzialnym dla drugiej strony koncie jest dla
      mnie totalnie chory. Pełny dostęp do wspólnych środków nie oznacza dla mnie
      ograniczenia autonomii którejkolwiek ze stron - to, że ma się pieniądze do
      dyspozycji, nie oznacza, że trzeba je natychmiast wydać bo... są. Rachunki
      najczęściej płacę ja.
      • katse Re: Czy mężowie oddają Wam całą wypłatę? 16.06.06, 09:09
        a u nas jest tak ze kasa zarabiana przez meza jest wspolna a przeze mnie mojasmile
    • ula_max Nie ma potrzeby... 19.06.06, 09:55
      ... utrzymuję się sama wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja