Skąd ta nieżyczliwość?

18.06.06, 21:47
Zastanawiam sie czy tylko ja mam wokół siebie osoby które wiecznie sie
porównują z zyciowa finansową sytuacją moją i meża i są wobec nas niezyczliwe
czy to powszechna norma? dla mnie niepojete!otóz siostra mojej matki wiecznie
nas komentuje , wszystko co u nas jest zle i nie tak na naszym tle w
superlatywach przedstawia swoją córe te porownania są smieszne bo kuzynka
jest nastolatnią studentką która mieszka z rodzicami, nie mają
kokosów.Wszystko co u nas jest zle , mieszkanie zle bo TBS a nie swoje ,mąz
pracuje w budzetówce wiec zle,studia zle bo na prywatnej uczelni,moje dziecko
jest rozbrykane a kogos tam w rodzinie takie cudne i ułozone,rodzice kupili
samochod usłyszeli ze ona woli dobrze zjesc niz szarpac sie na taki zakup(
dodam ze moim rodzicom wiedzie sie ok i bynajmniej nie muszą jesc tynku ze
scian kosztem nowego samochodu)itd przy czym raz na jakis czas dzwoni aby
chwalic sie nastoletnią córką która poza prawo jazdy nie zdązyła w zyciu
jeszcze nic osiągnąc, wiedzie zycie przecietnej studentki I roku (róniez na
prywatnej uczelni zeby było jasne no ale jej uczelnia to co innego heh)itd
itd mogłabym wymieniac bez konca w kazdym razie ja i moja rodzina jestesmy
wiecznym tłem porownawczym ,druga taka osoba wokol mnie to facet z którym
spotyka sie moja tesciowa wdowa, on ma to samo , niby jest zwiazany z matką
meza ale dzieli dzieci na swoje i jej robiąc oczywiscietło porownawcze z
nas,doszukuje sie minusow typu mąz po studiach jako pracownik panstwowy jest
gorszy bo zarabia mniej od ojca dziecka jego córki(nie mają slubu) bo ten
jest prasowaczem (prasuje koszule )itd itd szlag go trafia gdy osiagamy
jakies sukcesy ,on chyba naprawde nam dobrze nie zyczyuncertainBozszzz co z tymi
ludzmi wkoncu nie sa to obcy , dlaczego sie tak zachowują?Czy wy spotykacie
sie w swoich rodzinach z czyms podobnym?
    • monia145 Re: Skąd ta nieżyczliwość? 18.06.06, 21:56
      Na świecie żyje mnóstwo ludzi, którzy swoje kompleksy leczą poprzez niekończące
      się potoki złośliwości w stosunku do innych.
      Wciągnięcie się w pyskówki nie ma sensu, to niereformowalne egzemplarze.
      Jedyna rada- unikać towarzystwa i ignorowac zaczepki.
    • igielka6 Re: Skąd ta nieżyczliwość? 18.06.06, 22:32
      Niektórym się wydaje, że wszytkie rozumy zjedli i każdy, kto inaczej robi lub
      myśli jest głupi. Jak napisała monia145 są niereformowali - zgadzam się w 1000%.
      Sama mam taką ciotkę i matkę. Unikam, olewam. Szkoda nerwów. Żyjesię dla
      siebie, a nie dla innych. A jak mama za bardzo namolna jest w jakieś sprawie,
      to bez ogródek jej mówię , że nie jej sprawa. Może sobie u siebie "lepiej"
      robić. U mnie jest po mojemu. Ja np. jej nie ustawiam mebli i nie życzę sobie ,
      żeby ona u mnie to robiła.
      Wrzuć na luz.
      • edytek1 Re: Skąd ta nieżyczliwość? 18.06.06, 23:48
        Ludzie swoje kompleksy leczą w ten sposób, albo im szkoda, że komuś też się coś
        udało. Mam kilku takich pobabranców w rodzinie i na dokładkę poszarpaną
        totalnie sąsiadkę która próbuje leczyć swoje swoje kompleksy porownują nasze
        corki oczywicie w tych porównaniach jej córka musi wypaść lepiej... A i bez
        przerwy powtarza, ze moje dziecko jest niedojrzałe a jej dzieci ( z czego
        drugie niespełna 3 letnie ) są dojrzałe...
        • madziaaaa Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 08:06
          Ską? Z zazdrości i z głupoty oczywiście.Myślę, że każdy z nas zna kogoś
          takiego.Tylko lepiej, jak nie trzeba z nim przebywać na codzień.
    • wobbler Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 09:13
      Niektorzy poprawiaja swoje samopoczucie przez takie porownania.Spotkalam sie z
      tym samym ze strony tesciow.Dosyc zyczliwi w stosunku do nas byli,gdy
      zdecydowanie zle nam sie wiodlo,choc nie szczedzili pouczen i dobrych rad.Teraz
      nasza sytuacja jest calkiem dobra,za to oni popadli w powazne tarapaty.Ale
      zamiast zajac sie rozwiazaniem swoich problemow,za wszelka cene usiluja znalezc
      cos niewlasciwego u nas.Czasem byly to normalne ataki na nas i czepianie sie o
      cos co w ogole ich nie dotyczy.Na poltora roku praktycznie zerwalam z nimi
      wszelkie kontakty i jakby troche pomoglo.Moze dlatego,ze zabraklo "pozywki" dla
      ich komentarzy.
    • cocollino1 Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 12:43
      hehehe
      mam to samo z tesciowa
      wiecznie jestesmy tlem porownawczym na tle jakis kuzynow meza- tragedia
      sluchac juz tego nie moge
      bo niby o nas zle nie mowi, o nas nic, tylko inni sa tacy wspaniali, powoli
      zaczynam tesciowa widywac raz w mieisacu, bo nie chce mi sie sluchac tego
      dla odmiany moj opjciec wszystkim dookola chwali sie jakie ma wspaniale dzieci
      i synowa i ziecia i wnukismile
    • oxygen100 Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 13:22
      nie, bo dalsza rodzine trzymam na dystanstongue_out. Jesli sobie komentuja ze jestem
      stara dupa bezdzietna bo pewnie bezplodna to ich problem. Ja to olewam, ale
      czasem spotykam sie z taka postawa jaka opisujesz i wkurza mnie to niemozebnie.
    • niusianiusia Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 17:28
      przemawia przez nich zazdrosc i zawiść... najczesciej
    • anet81 Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 18:04
      Mam bardzo podobną ciotkę.
      Nie wiem zupełnie o co chodzi, czemu Ci ludzie nie potrafią żyć swoim życiem, a
      nie tylko spoglądac na innych i się porównywać.
      Olać, olać, śmiać im się w twarz i tyle.
      Pozdrówki
      Anet
    • kizdam47 Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 18:15
      Kompleksy. Siostra mojego męża (gruba) zauważy kazdy mój dodatkowy kilogram,
      najlepiej się jej mnie krytykowało, gdy byłam w ciąży (ona jeszcze nie ma
      dzieci). Albo: "Magda, niedziela dzisiaj a ty w dresach!" Sama całymi dniami
      snuje się w majtkach po mieszkaniu.
      Albo: Magda, gdyby cię zwolnili z pracy to ty już miałabyś duże problemy ze
      znalezieniem nowej, bo tylko do 30 lat chcą zatrudniać". Sama ma jąc 26 lat
      nigdzie jeszcze nie pracowała. Mogłabym mnożyć przykłady.
    • niepytana Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 19:36
      O rany. To dla mnie kompletna abstrakcja. Nigdy sie z takim scenariuszem nie
      spotkalam na zywo. Bardzo wspolczuje i radze o ile to mozliwe nie brac sobie
      uwag ciotki/step tescia do serca. No ale rozumiem ze czasami ciezko ignorowac
      brak taktu i dyplomacji osob trzecich, a zwlaszcza rodziny. Trzymaj sie!
    • pampeliszka Re: Skąd ta nieżyczliwość? 19.06.06, 21:58
      Moja szwagierka tak miala w stosunku do mnie, ale kiedy ja zgasiłam ze trzy
      razy, to sie uspokoila. I nawet jesli cos teraz komentuje, to nie do mnie.
      Szczerze mowiac, srednio mnie obchodza opinie ludzi, ktorych nie szanuje.
      Pamietam, jak kiedys w pracy przybiegla do mnie kolezanka z tekstem "a wiesz, co
      o tobie mowila Krysia???!!". A ja na to "a kto to jest Krysia?". I sie nie
      dowiedzialam, bo sie obrazila, ze nie znam Krysi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja