blou1
21.06.06, 15:16
Jak wyżej. Czterolatek, byłby to jego debiut.
Nie przyjęty, pierwszeństwo mają dzieci obojga pracujących rodziców a ja
jestem na wychowawczyn na drugie.
Cholery dostaję, inne przedszkole nie wchodzi raczej w grę bo mieszkamy na
przedmieściach dużego miasta a nie jesteśmy na jego terenie zameldowani,
musiałabym dopłacić gróbo ponad stówę. Albo zameldować się w mieście razem z
dzieckiem, chętnych do pomocy w takim rozwiązaniu brak.
Dziecko rozmamusiowane, chciałam żeby stał się nieco bardziej samodzielny a
tu dupa blada. Problemy conajmniej jak z miejscem na wyższej uczelni.