2-latek u dziadkow

23.06.06, 14:30
Puscilybyscie 2,5-roczne dziecko do dziadkow na 3 tygodnie? Zaznaczam, ze
widujemy ich (dziadkow) bardzo rzadko, bo mieszkaja w innym kraju. Maly nigdy
nie widzial ich dluzej niz 2-3 dni. Poza tym oni maja dosyc beztroskie
podejscie do bezpieczenstwa dzieci - i ich zdrowia. W zimie po 2-dniowej
wizycie byl chory ponad tydzien, bo dziadek wzial go na dwor na hustawke przy
-3 stopniach w samym sweterku i kapciach...
Szczerze mowiac, nie chce zeby jechal. Ale nie wiem jak sie wykrecic, zeby im
nie bylo przykro... Jakis pomysl?

---
"Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
bonkreta
    • mieszkowamama Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 14:39
      Sama sobie odpowiedziałaś. Z tego, co piszesz... chyba bym się nie zgodziła.
      Poza tym na 3 tygodnie... to trochę za długo dla takiego malucha. Wszystko też
      zależy od dziecka i jego przywiązania do rodziców. Moja siostra, jako dziecko,
      nawet w wieku 4 lat odchorowała strasznie dwutygodniową rozłąkę z rodzicami.

      Ja też chcę wysłać synka (we wrześniu skończy 3 latka) do dziadków oddalonych
      170 km na tydzień. Z tym, że moim teściom mogę zaufać, a i Mieszko ich
      uwielbia. I też się poważnie zastanawiam, czy to nie za wcześnie, tym bardziej,
      że syn niesamowicie jest do nas przywiązany.
      • janowa Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 14:42
        No wlasnie, pomijajac fakt lekkiego braku zaufania, mysle, ze to za wczesnie.
        Maly nigdy nie byl nigdzie bez przynajmniej jednego z rodzicow - jak maz
        wyjezdza na kilka dni to ja jestem i dwrotnie.
        Ale nie wiem, jak im odmowic... Na razie powiedzialam, ze sie zastanowie. Ale
        znow zapytaja, to pewne.
        ---
        "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
        bonkreta
        • igielka6 Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 20:53
          Bo jest za wcześnie. Dziadkowie pytając o coś takiego, tylko potwierdzają, jak
          bardzo są infantylni i nieodpowiedzialni. Powiedz po prostu, że mały jest za
          mały i już. Nawet do przedszkola dzieci idą dopiero w wieku 3 lat i jak się
          okazuje dla wileu z nich to jeszcze za wcześnie. Ogladałam kiedyś program na
          ten temat. Psychologowie zgodzili się, że do 4 roku życia dziesko nie jest
          gotowe, by rozstać się z matką. W życiu bym się nie zgodziła. To dziecko, małe
          dziecko, a nie kokerspaniel, którego wystarczy nakarmić i wyprowadzić (i na
          pewno też by tęskił - przepraszam za porównanie).
          Moja teściowa ostatni zaproponował, że weźmie na parę tygodni mojego 20 msc
          wówczas synka do siebie (na drugi koniec Polski). Mały widuje ją raz/dwa razy
          do roku. Owszem bardzo lubi, bo ona pozwala mu na wszystko. Ale w ogóle jej nie
          szanuje i traktuje raczej, jako zabawkę. Jak tylko potrzebuje wsparcia i
          pocieszenia, bo np się uderzył uciek od niej i biegnie do mnie, albo męża.
          Powiedziałam je wtedy, że jest jeszcze za mały, a to bardzo daleko i nie
          wiadomo, jak się zachowa. A jak będzie płakał, to jest to min 10 godzin
          podróży. Nie wiem, czy jej było przykro, czy nie. W sumie ważniejszy jest dla
          mnie mój synek, niż jej "widzimisię". Jak się rzuca takie propozycje, to trzeba
          się moim zdaniem liczyć z odmową.
          Ale się rozpisałam. Jak dziadkowie chcą się nacieszć wnukiem, to może niech
          zaproszą Was razem?
          • janowa Re: 2-latek u dziadkow 24.06.06, 19:45
            igielka6 napisała:

            > Nawet do przedszkola dzieci idą dopiero w wieku 3 lat i jak się
            > okazuje dla wileu z nich to jeszcze za wcześnie.
            -
          • mama_kotula Re: 2-latek u dziadkow 24.06.06, 20:39
            igielka6 napisała:

            > Bo jest za wcześnie. (...) Psychologowie zgodzili się, że do 4 roku życia
            dziesko nie jest gotowe, by rozstać się z matką.

            Zapewne masz rację, ale to jeszcze zależy od osobniczych predyspozycji i
            dotychczasowych doświadczeń dziecka.
            Mój syn pierwszy raz został z babcią przez 3 tygodnie, jak miał siedem miesięcy,
            i potem średnio co pół roku zostawał z nią na taki okres (a ja miałam sesję
            egzaminacyjną big_grinDD). Jest normalnym, pogodnym dzieckiem, relacje mam z nim
            bardzo dobre - normalne, jak matka z dzieckiem, nie ma objawów lęków
            separacyjnych itp.

            > Moja teściowa ostatnio zaproponowała, że weźmie na parę tygodni mojego 20 msc
            > wówczas synka do siebie (na drugi koniec Polski). Mały widuje ją raz/dwa razy
            > do roku.
            I tu klucz do wszystkiego. Gdy dziecko przebywa z kimś na co dzień, widuje się z
            nim często (np. kilka razy w tygodniu) - z kimś, kto nie jest jego matką - bez
            problemu może z tą osobą zostać. Gdy widzi kogoś 2 razy w roku, jest to osoba
            o.b.c.a.
            • igielka6 Re: 2-latek u dziadkow 30.06.06, 22:20
              Dokładnie tak. Poza tym dziecko w wieku 7 msc łatwiej kceptuje nowych
              opiekunów, niż starsze, które zaczyna odrózniać swoich i obcych.
              Ale autorka postu pisze, że dziecko żadko widuje dziadków.
    • mamuskawiki ja bym nie puściła 23.06.06, 14:42
      a już na pewno nie na tak długo. tymbardziej że ich prawie nie zna.
      moja córcia często widuje dziadków, ale póki co chyba nawet weekend nie wchodził
      by w grę.
      jak się wykręcić? prawdą. powiedzieć, że jeszcze za wcześnie na takie wakacje i
      taką decyzję podjęłaś.
      powodzenia.
      asia el.



      moja myszka Wiktusia i nasz świat...
      • zuzanna56 Re: ja bym nie puściła 23.06.06, 14:48
        Nigdy w życiu!
        Moje dzieci jeszcze nigdy nie zostały z dziadkami na dłużej niż parę godzin (no
        chyba ze 4 razy w życiu na jedną noc) a mają lat 5 i 9. Niedługo po raz
        pierwszy zostaną z babcią na 4 dni (babcia zgodziła się po długich namowach bo
        druga babcia odmówiła). Ani one tego nie chcą ani dziadkowie ich nie namawiaja.
        A dziadkowie mieszkają w tym samym miescie.
        To też jest trochę dziwne, wiem.
    • anetina Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 14:58
      Mały pierwszy raz z dziadkami wyjechał mając 9 miesięcy
      był z nimi 2 tygodnie na wsi oddalonej o 590 km od domu
      z tym że dziadków zna na codzień

      siostry córeczka dziadków nie ma na codzień
      a siostra nie ma problemu, aby podrzucić dziadkom na tydzień 4-miesięczną
      córeczkę

      to wszystko zależy od zaufania do własnych rodziców
      z siostrą wiemy, że obojętnie co by się działo, nasze dzieci z dziadkami są
      bezpieczne
      a i sami dziadkowie oddaliby i własną duszę, aby dzieci miały dobrze
    • mama_kotula Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 15:01
      W sytuacji, którą opisujesz, nie zostawiłabym dziecka u dziadków.
      A dlaczego masz się wykręcać? Przecież możesz powiedzieć wprost "wydaje mi się,
      że synek jest za mały na spędzenie tak długiego czasu bez rodziców". Jeśli
      dziadkowie będą to bagatelizować (w stylu "my mu nieba przychylimy", powiedz, że
      ostatnio zrobiła się z niego "przyklejka", że non stop by się trzymał mamusinej
      spódnicy, nic tylko "do mamy" i "do mamy"... wink)) No i konsekwentnie: nie i
      już. A może masz opcję pojechania razem z nim?
      • janowa Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 19:56
        Owszem, moglabym pojechac z nim, ale spedzenie 3 tygodni u tesciow srednio mi
        sie usmiecha smile Chyba bym swira dostala, chociaz ich lubie - moze glownie
        dzieki temu ze sa tak daleko?... smile

        ---
        "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
        bonkreta
        • myelegans Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 20:05
          To jedz z nim na tydzien lub dwa, zeby mogli sie nawzajem poznac. Jak ja
          wyjezdzam z malym do tesciow, to dla mnie okazja, zeby pospac dluzej, oni go
          biora po przebudzeniu i sie nim zajmuja, polatac po sklepach, poczytac, zwasze
          sie gdzies zaszyje, zeby mnie syn nie widzial i nadrabiam lektury.

          Na 3 tygodnie samego nie dalabym, na tydzien bym nie dala, gdybym nie musiala.
          We wrzesniu jedziemy do Polski na wakacje i tez nie chce zeby zostal sam z
          dziadkami jak ja i M bedziemy sie wloczyc, wiec zabieramy dziadkow na wakacje
          do Zakopanego, my bedziemy lazic po gorach w dzien, a dziadkowie cieszyc sie
          wnukiem. Wilk syty i owca cala.
          Moj syn 22miesiace jeszcze nigdy nie spedzil nocy u kogos bez na w poblizu. Ja
          jeszcze do tego nie dojrzalam wink, on chyba bardziej.
          • grzalka Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 20:31
            za mały i za długo i za daleko od rodziców
        • triss_merigold6 Re: 2-latek u dziadkow 23.06.06, 21:19
          Za mały i za daleko. Ani jeszcze przytomnie nie wyjaśni o co mu chodzi ani ty
          nie dopilnujesz czy wszystko w porządku. Z opowieści rodzinnych wiem, że
          pierwszy raz z dziadkiem (tylko z nim, bo babcia była w szpitalu) na wczasy
          pojechałam kiedy miałam trochę ponad 2 lata, ale miałam z nim codzienny
          kontakt, zostawałam na weekendy, kiedy się urodziłam rodzice jeszcze mieszkali
          z nimi więc dziadek znał pełną "instrukcję obsługi".
          • edycia274 Re: 2-latek u dziadkow 24.06.06, 09:23
            ja kiedys tez zadałam takie pytanie
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=33306749&a=33306749
    • janowa Re: 2-latek u dziadkow 24.06.06, 19:47
      Dzieki dziewczyny za potwierdzenie, ze nie przesadzam z obawami smile

      ---
      "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
      bonkreta
Pełna wersja