seniorki na placu zabaw

26.06.06, 21:06
Temat ani nowy, ani niezwyłky. Ale pomyślałam, że może ktoś się uśmiechnie,
bo mnie w takich sytuacjach chce się tylko śmiać (płakać szkoda).
Pomiędzy blokami jest plac zabaw. Spory nawet. Zjeżdżalnie, huśtawki
karuzele, piaskownica i pompa. I ławeczki z jednej strony. Mankament taki, ze
w taki dzień, jak dziś tylko na ławeczkach i wspomnianej pompie jest cień.
Zjedżalnie awansują na patelnie, a do piaskownicy wejść się nie da, bo parzy.
Po 16 ja i znajome mamy z dzieciakami spotkałyśmy się na ławeczkach. Był też
jeden tato, bo mają 2 dzieciaków, więc wychodzą razem. Dzieciaki w wieku od
12 do 24 msc. Takie małe psotniki.
Na ławeczce obok spotkanie seniorek. Jedna nawet na wózku. I tak sobie
narzekają w swoim stylu. Że środowisko zanieczyszczone, że chemikalia, nawozy
itd. Jak tematu zabrakło, trzeba było znaleźć nowy. Tato zapalił papierosa.
Jedna z nich, "Czuję dym. Chyba ktoś pali. Czy to Pan?". "Tak odpowiedział
delikwent, a co?". "Bo mnie przeszkadza.". A on" A mnie nie.". Może mało
grzecznie, ale nie jest to typ chamowaty. Wręcz przeciwnie. Ale co tu takiej
odpowiedzieć? Sama nie lubię, jak dym na mnie leci (sama popalam nawiasem
mówiąc) i staram się, żeby moje dzieci nie musiały go wdychać. Ale to nie
przystanek mpk, nie zamknięte pomieszczenie. Otwarta przestrzeń, a wiaterek
akurat w przeciwnym kierunku. Pech chciał, że akurat sama zapaliłam. Mały
kombinował przy pompie (wsypywał i wysypywał kamyczki z wiaderka do
ciężarówki i odwrotnie. Trochę pompował (ale woda nieczynna, więc tylko
stukał korbom).
No i zaczęło się. Co to za czasów doczekłyśmy. Jaka ta młodzież jest
niewychowana, dzieci mają dzieci itd (gość jest dobrze po 30, ja blisko 30).
Żebyśmy się przesiedki, bo im przeszkadza, koło piaskownicy jest np wolna
ławk. Mówię, że same mogą również z niej skorzystać, a jedna, że nie, bo to
są ich ławki, a dla rodziców z dziećmi koło piasku, a poza tym tam gorąco.
Skoro gorąco, to jak ma pani sumienie dziecko tam przesadzać - zapytałam. A
że pyskata jestm, a lepiej dziecka bym pilnowala, bo rozrabia i niech nie
stuka łopatką, bo ją boli głowa, nieznośny smarkacz itd.
Paranoja. Wiem, ze też kiedyś będę stara. Ale mam nadzieję, że nie taka
zrzędna. Po chiwli narzekań stowarzyszenie seniorek od pyskatych nastoletnich
rodziców doszło do kosmitów, hi,hi,hi.
    • gruba-buba Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 21:55
      Mnie niezmiennie rozczulają seniorki gromadnie zasiadające w pierwszych ławkach
      na mszy dla dzieci. Mało tego, potrafią gromić wzrokiem matki i maluchy, które
      przeszkadzają im w skupieniu. Tylko, że do jasnej ciasnej, ta msza jest właśnie
      dla tych wiercących się, wiecznie gadających i biegających po kościele maluchów
      i przedszkolaków.

      Kiedyś na spacerku z maluchem spotkaliśmy seniorkę karmiącą gołębie. Rzucała
      każdemu gołąbkowi pojedyńcze okruszki, a torbę chleba miała sporą. I tak
      ciach - jeden okruszek chleba i patrzy z uwielbieniem, jak chmara gołąbków bije
      sie o ten jeden okruszek, ciach, znowu rzuciła okruszek i patrzy. I tak
      wytrwale po jednym okruszku. Tymczasem moje dziecko, wielbiciel gonitw za
      gołębiami, oczywiście nie odpuścił i tym gołąbkom i kilkakrotnie je spłoszył.
      Gołąbki oczywiście zaraz wracały z powrotem do seniorki, która je tak chojnie
      karmiła.
      I raptem wiadro wody na łeb. Seniorka rozdarła się na mnie i malucha, że
      dzieciak jej gołębie płoszy, a ona nie ma czasu, a przecież musi je wszystkie
      nakarmić! I dalej rzuca po jednym okruszku. Tak się zastanawiam dlaczego ona
      nie sypnęła po prostu zawartości tej siaty na trawniczek i poszła sobie
      załatwiać te strasznie pilne sprawy, a gołąbki załatwiły by temat w pięć sekund
      i po karmmieniu. I na dzieciaka nikt by mi nie krzyczał, że za gołębiami biega
      i śmie płoszyć.

      Niezrozumiały jest dla mnie tok rozumowania niektórych seniorek.
      • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 07:01
        Dokarmianie gołębi to w ogóle kolejny drażliwy temat. Osobiście mam ich
        serdecznie dość. Od 5 lat, odwiedzają mnie 2 te same (mają charakterystyczne
        białe głowy, więc rozpoznaję). Jak tak gruchają na balkonie o 5 rano, to mam
        ochot ę je nakarmić, ale trutką na szczury. Pomijam oczywiście, że taniec z
        mopem jest konieczny każdorazowo przed wyjściem na balkon. Raz nawet wleciały
        mi do mieszkania przez uchylony lufcik. Zgroza.
        • truscaveczka Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 08:07
          Obrzydliwe! I co zrobiłaś?
          Ja nie cierpię gołębi - są brudne i jest ich bardzo dużo w większości miast.
          Kojarzą mi się ze szczurami.
          Na szczęście u nas są głównie sierpówki/synogarlice, wróble i mnóstwo ptakow,
          które znam z widzenia, ale niestety nie z nazwy smile Nawet wieczorem nam lelek
          płacze, choć to miasto smile
          Ale gołębie fuj fuj! Przez nie jest coraz mniej wróbli!
          • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 12:51
            Po pierwsze się wystraszyłam, bo wróciłam wieczorem z pracy, tu dwa takie
            siedzą w kuchni na meblach i się gapią. Potem starałam się je wygonić, ale one
            oczywiście nie przez balkon, tylko uciekały po mieszkaniu. Walczyliśmy ok 20
            min, a jak w końcu opuściły moje lokum, to o 11 w nocy tańczyłam ze ścierą i
            mopem. Paskudy.
    • skubany_kotecek Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 22:35
      Wiesz,ja nie jestem seniorką ale przypuszczam ze też bym Ci zwróciła uwagę.
      Skwar jak niewiadomo co, kilka ławek w cieniu, wszyscy siedzą na kupie obok
      bawiące sie dzieci ... i smród papierochów no super sama pzyjemność.Powinnaś Ty
      właśnie odejść razem z tym tatuśkiem na słoneczko i tam popalać.I zeby nie
      było jaka to ja jestem nietolerancyjna,nie ,ja nie zmuszam Cię do niepalenia ja
      wymagam tylko by nie palić w obecności ludzi którym to nie pasuje.
      • skubany_kotecek Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 22:36
        przyjemność oczywiście miało być
        • magi104 Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 22:50
          Nie jestem seniorką, ale dla mnie też nie ma różnicy między wiatą przystanku a
          ławeczkami na świeżym powietrzu: smród to smród... według mnie to ty i ten
          kulturalnie odpowiadający pan powinniście odejść ,nie te "seniorki", choć to
          ciebie trzymał w tej okolicy synek kręcący KORBOM.
      • kosheen4 Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 22:52
        przecież dziewczyna pisze, że była to otwarta przestrzeń a nie duszne
        pomieszczenie na kupie, prawda?
        poza tym są dyskusje i dyskusje. gdyby starsza pani poprosiła grzecznie o
        zgaszenie albo odejście bo jej przeszkadza, myślę że byliby bardziej wyrozumiali
        i zgasili. ale takie podchody w rodzaju: "czy pan pali?" - (a co, nie widać?),
        "mnie to przeszkadza" a na końcu wyrzekanie na dzisiejszą młodzież? starsi
        ludzie często przedstawiają postawę roszczeniową argumentując ją wiekiem. we
        mnie budzi to reakcję zaczepno-obronną w każdej sytuacji - w tramwaju, w kolejce
        - i tutaj też.
        negocjować można zawsze. negocjatorzy odnoszą sukcesy przy wymianie zakładników,
        więc bez trudu poradziliby sobie z taką sytuacją smile ale jak babcie wypalają z
        grubej rury i zachowują się niemiło, generują takie samo zachowanie względem siebie.
        • skubany_kotecek Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 23:09
          Kilka ławek obok siebie ale nic to, nie czujemy nic bo przecież to nie
          zamknięty pokój tylko otwarta przestrzeń....ja nie wiem czy Ty tak piszesz żeby
          mieć inne zdanie czy o zgrozo naprawdę w to wierzysz... zresztą ja nie
          negocjuję z osobą palącą bo nie mam co negocjować ,nie życzę sobie wdychać
          smrodu paierosowego i koniec.Oczywiście nie robię z tego powodu awantury,nie
          krzyczę,nie obrażam nikogo ale stanowczo domagam się respektowania tej zasady.
          • daria_nowak Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 23:29
            A ja domagam się respektowania zasady nie wtykania nosa w mojesmile Nie podoba Ci
            się, ze palę? Wolny kraj, nikt nikogo siłą nie trzyma. Nie palę na
            przystankach, ani w innych miejscach, gdzie to zabronione. Ale niestety w
            żadnym parku nikt mi swojej woli, w tej kwesti narzucał nie będzie.
            Oczywiscie na kulturalne zwrócenie uwagi, zareaguję również kulturalnie, ale
            dalej bedę palić. Jedyna opcja, w której przeproszę i zgaszę - to zakaz,
            którego nie zauważę.

            Nie wiem czy przedmówczyni wierzy w to co napisała, ja taksmile
      • ibulka Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 23:53
        skubany_kotecek napisała:

        > Wiesz,ja nie jestem seniorką ale przypuszczam ze też bym Ci zwróciła uwagę.
        > Skwar jak niewiadomo co, kilka ławek w cieniu, wszyscy siedzą na kupie obok
        > bawiące sie dzieci ... i smród papierochów no super sama pzyjemność.Powinnaś
        Ty
        >
        > właśnie odejść razem z tym tatuśkiem na słoneczko i tam popalać.I zeby nie
        > było jaka to ja jestem nietolerancyjna,nie ,ja nie zmuszam Cię do niepalenia
        ja
        >
        > wymagam tylko by nie palić w obecności ludzi którym to nie pasuje.

        PLAC ZABAW JEST DLA DZIECI.
        Nie dla seniorek.

        Gdyby dzieci hałasowały na dziedzińcu przed domem starców, seniorki miałyby
        prawo się oburzyć. Jeśli seniorki siedzą na miejscu przeznaczonym dla dzieci -
        delikatnie mówiąc, niech się ugryzą w pośladki smile
        • hanna26 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:06
          Jeśli seniorki siedzą na miejscu przeznaczonym dla dzieci - niech sobie
          wdychają dym papierosowy. Cóż, gratuluję argumentu. Nic dodać nic ująć.

          Wiesz, gdybym ja przyszła na ten wasz plac zabaw z moimi dziećmi, też
          zwróciłabym wam uwagę. U nas w parku są dwa spore place zabaw - chodzimy tam
          regularnie, spędzamy nieraz po kilka gdzin - i raz! - zobaczyłam tam palącą
          osobę. Dopiero teaz, przy okazji twojego wątku, zdałam sobie z tego sprawę. I
          pomyśleć, że do tej pory nie miałam najlepszego zdania o moim osiedlu... Chyba
          muszę ten pogląd zrewidować. Okazuje się, że są gorsze miejsca.
          • ibulka Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:08
            Nie chodzi mi o to, że jak siedzą na placu zabaw, to niech wdychają. Sama też
            nie lubię, jak mi ktoś ćmi obok, kiedy ja siedzę w piaskownicy z dzieckiem.
            Jednak można uwagę zwrócić w sposób kulturalny. Z autopsjii wiem, że starsze
            panie NIE SĄ kulturalne smile
            • kosheen4 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:46
              o to to. nie są kulturalne!
              do skubanego_kotecka: tym razem wink nie piszę tylko dlatego żeby mieć inne zdanie
              dla zasady. fakt, palę papierosy i może dlatego mam podwyższoną tolerancję na
              dym; nie lubię kiiedy np w knajpce czy w ogródku ktoś dymi mi w twarz, ale już
              palący ławkę dalej mi nie przeszkadza. kwestia wrażliwości nosa spowodowana
              tytoniem zapewne.
              kiedy kumpel mojego ojca rzucił palenie, czuł z drugiego końca mieszkania że na
              balkonie - przy zamkniętych drzwiach! - pali sasiad.
              dym bywa uciążliwy i wyczuwalny. żądać stanowczo nie równa się żądać niekulturalnie.
              • ykke Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 06:26
                >żądać stanowczo nie równa się żądać niekultura
                > lnie.
                >

                A co było niekulturalnego, w przedstawionej tu wypowiedzi starowinki?
                Stwierdzenie, ze jej dym przeszkadza?
                • kosheen4 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 12:56
                  ykke napisała:

                  > >żądać stanowczo nie równa się żądać niekultura
                  > > lnie.
                  > >
                  >
                  > A co było niekulturalnego, w przedstawionej tu wypowiedzi starowinki?
                  > Stwierdzenie, ze jej dym przeszkadza?

                  imho nie załatwienie tego wprost: czy mógłby pan nie palić bo mi przeszkadza
                  dym? plus uśmiech. rozjuszają mnie takie podchody, czy pan pali, tak, a mi to
                  przeszkadza. no i? bezczelnie zapytałabym się: gdzie jest pointa?
                  no i to wyrzekanie na dzisiejszą młodzież trzydziestoletnią wink chyba czas
                  babciom pozbyć się złudzeń, to one są stare a nie trzydziestolatki są dziećmi suspicious

                  tak, tak, wiem, sama się zestarzeję... ale póki co myślę że to jeszcze trochę
                  potrwa mimo wszystko.
            • bri Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 13:59
              Za to palenie przy dzieciach i innych ludziach, którym to przeszkadza jest
              bardzo kulturalne. I jeszcze odpowiadanie starszym paniom, żeby same się
              przesiadły gdzie indziej - bardzo kulturalne.
              • daria_nowak Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 23:33
                I vice versa. Kazdy ma równe prawa. Panie nie były miłe i niestety otrzymały
                odpowiedz godną pytania (tak w formie jak i treści). Jeśli nie ma zakazu,a ktoś
                w taki sposób atakuje, niech nie liczy na zgaszenie papierosasmile
                • iwles Re: seniorki na placu zabaw 28.06.06, 09:01
                  Jaki atak ????
                  Ktoś pyta, czy to pan pali papierosa, a on odpowiada: a bo co ?

                  Kto tu kogo zaczepia i atakuje? Pytający czy odpowiadający ?

                  Na szczęście w budynkach użyteczności publicznej juz istnieje zakaz palenia
                  papierosów poza miejscami wyznaczonymi. Ja czekam jeszcze na taki sam paragraf,
                  który b edzie dotyczył miejsc na wolnym powietrzu. Chociaż jesli był to teren
                  zamknięty - zakaz palenia obowiązuje jak najbardziej.
        • iwles Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 09:39
          > PLAC ZABAW JEST DLA DZIECI.


          No właśnie - dla dzieci, a nie dla palaczy.

          Ja osobiście jestem wielkim przeciwnikiem papierosów.
          Palacze nawet nie zdają sobie sprawy, że właśnie wiatr i wolna przestrzeń
          bardzo, ale to bardzo roznoszą zapach dymu papierosowego.

          Ja w swoim domu czuję, gdy którys sąsiad wyjdzie na balkon palić. Wolna
          przestrzen? To czemu ten smród wlatuje mi do domu ?

          No i dziwić się, skąd pety na placu zabaw, w piaskowncy, w kamyczkach itp.
          • ibulka Re: seniorki na placu zabaw 28.06.06, 11:39
            > No i dziwić się, skąd pety na placu zabaw, w piaskowncy, w kamyczkach itp.

            To już jest kolejna sprawa - pety można zabrać ze sobą, do woreczka na
            przykład, a nie do piaskownicy wrzucić... smile
      • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 07:04
        Problem właśnie w tym, że ja też nikogo nie zmuszam do palenia, bo sama tego
        nie lubię, jak dym na mnie leci. A seniorki nie mogły czuć dymu, bo po pierwsze
        ławki jednak są od siebie trochę oddalone, a poza tym wiatr porywał dym w
        przeciwnym kierunku. (Sami z resztą tak się ustawiliśmy, żeby nie owędzać
        dzieciaczków, bo nałóg nałogiem, ale w naszych domach się nie pali dla dobra
        dzieci i to samo tyczy się palenia w ich obecności). Chyba więc jednak jesteś
        nietolerancyjna,
        pozdr
        • ykke Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 07:32
          No ty akurat nie mozesz byc pewna, czy dym na nie leciał, czy nie. Wiatr
          zmienny jest, to jest pewne. Mnie osobiście bardzo drazni taki nawet nie
          ciągły, ale co chwila zalatujący dymek, bleee. To był plac zabaw i to, w która
          stronę wiał wiatr nie ma znaczenia. Tam sie NIE PALI!!! I w kwestii palaczy
          jestem bardzo nietolerancyjna.
          • daria_nowak Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 23:35
            A ja jestem wyjątkowo nietolerancyjna w kwestii osób, które swoje prawa
            stawiają wyzej od moich.
        • bri Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 14:02
          Ty nie czujesz dymu bo palisz. Ja nie palę więc czuję nawet jak pali sąsiad na
          swoim balkonie piętro niżej.

          Nawet jeśli dzieciaczków nie owędzaliście to dawaliście im znakomity przykład.
          Jak zamierzasz przekonująco zabraniać swojemu dziecku palenia skoro sama przy
          nim palisz?
      • zonka77 Też bym się czepiała o palenie! 27.06.06, 09:02
        To jest miejsce publiczne - nienawidzę dymu papierosowego, zapachu. Trafia mnie
        kiedy ludzie paląc zmuszają innych do wdychania smrodów. Nie ma "wiaterku w inną
        stronę" to czuć jak cholera i jest to bardzo uciążliwe np dla mnie - od razu mi
        się niedobrze robi.
    • g0sik Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 22:49
      Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie całkowity zakaz palenia
      papierosów w miejscach publicznych. Do szału doprowadzają mnie mamuśki jarające
      na placach zabaw. Nie masz się z czego cieszyć, bo Wasze zachowanie to zwykła
      chamówa! Trzeba mieć pety zamiast mózgu żeby palić na placu zabaw...
    • marcelino1 Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 23:08
      I Ty się jeszcze dziwisz?? To raczej Ty i ten tatuś palacz daliście popis złego
      wychowania. Ja również zwróciłabym Wam uwagę. Sama nie palę i nie mam ochoty
      wdychać smrodu papierosów kiedy nie muszę. Pal do woli ale odejdź dalej, a nie
      ludziom na ławce pod nosem.
      Njlepsze, że jeszcze się wyżalasz i nigdy nie zroumiesz, że to Ty jesteś
      niegrzeczna. Tacy ludzie jak Ty się nie zmieniają niestety.
      • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 07:11
        Teraz dopiero śmiać mi się chce. Wyraźnie zaznaczyłam w wątku, że dym nie
        leciał ani na saniorki, ani na dzieci, bo wbrew temu, co napisano wyżej nie mam
        petów zamiast muzgu (nawiasem mówiąc bardzo kulturalne). Z resztą nie o palenie
        akurat chodziło, tylko o to, że od nastoletnich rodziców doszły w swym
        narzekaniu do ufoludków. Widzę jednak, że wiele spośród udzielających się na
        forum osób, tylko szuka zaczepki do pyskopwek. Może taki sposób na rozładowanie
        napięcia?
        • iwles igiełko6 27.06.06, 09:46
          Czy napisałaś ten post t y l k o _ i _ w y ł ą c z n i e, aby uzyskać tu
          poklask i poparcie dla siebie ?

          Nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie? Dlaczego?
          • igielka6 Re: igiełko6 27.06.06, 12:58
            Wręcz przeciwnie. Gdybyś uważnie czytała nie tylko post, ale również moje
            odpowiedzi, doczytałabyś, że sama bardzo nie lubię wdychać oparów papierosowych
            i nie pozwalam, by kopcono na moje dzieci. Również u nas w domu się nie pali,
            mimo, że mój mąż też palac. Napisałam również, że wiatr wiał w przeciwnym
            kierunku i nie było możliwości, żeby zacne seniorki mogły go poczuć. Myślę, ze
            równie dobrze mogłabym jesć loda, lub rzuć gumę w towarzystwie owego taty i
            wywołałoby to równie wielkie oburzenie seniorek. A tak poza mam dużo szacunku
            dla osób starszych i rozumiem, że wiele przeszły. Ale jest różnica pomiędzy
            zacną staruszką, a osiedlową starą babą, która wie wszystko najlepiej i o
            wszystkich wszystko, bo albo cały dzień wisi w oknie (jakby nie miała nic do
            zrobienia), albo obsiaduje ławki przy placu zabaw i jeszcze ma pretensje, że
            dzieci hałasują. Dodam jeszcze, że niecałe 200-300 m dalej są ławeczki, również
            w cieniu i nie przy placu zabaw.
            • iwles Re: igiełko6 27.06.06, 14:36
              Wiesz Igiełko - 200-300 m. dla starszej kobiety, w dodatku jeżdżacej na wózku
              inwalidzkim, to jednak bardzo dużo.
              I to bardzo niesprawiedliwe, co teraz napisałaś o tych paniach. One zwróciły
              wam tylko uwagę o papierosy, bo tylko o to im chodziło, od tego się zaczęło.
              Cała reszta to już konsekwencja waszych wzajemnych odzywek. Mało kulturalnych? -
              z obu stron.

              Czy naprawdę az tak dobrze je znasz, że dajesz sobie prawo do wyciągania takich
              wniosków:

              > "osiedlowa stara baba, która wie wszystko najlepiej i o
              > wszystkich wszystko, bo albo cały dzień wisi w oknie (jakby nie miała nic do
              > zrobienia), albo obsiaduje ławki przy placu zabaw "


              • hanna26 Re: igiełko6 27.06.06, 14:58
                Moim zdaniem zachowałaś się nie mało kulturalnie, ale zwyczajnie - po chamsku.
                I tyle.
                • igielka6 Re: igiełko6 27.06.06, 20:44
                  A co takiego zrobiłam, że tk na mnie naskakujesz? Uważasz, że powinnam zabrać
                  małego do paląceej piaskownicy, żeby tam stukał łopatkom? Grzecznie
                  powiedziałam, że skoro sama nie ma ochoty siedzieć na słońcu, bo za gorąco, tym
                  bardziej ja się tam z małym nie wybieram, bo jemu też to niewskazane. Zauważ,
                  że do mojego papierosa się nie przyczepiły. Do mnie miały pretensje, że mały
                  stuka. Więc chyba się rozpędziłaś z tym "chamstwem".
              • igielka6 Re: igiełko6 27.06.06, 20:40
                Dokładnie tak jest. Nie ma dnia niemalże, żeby się kogoś nie uczepiły. Ciągle
                zaczynają jakieś pyskówki, albo siedząc na ławce, albo pojedynczo z okna.Możesz
                być pewna, że gdyby to była moja sąsiadka, na pewno nie użyłabym takiego
                epitetu. Z resztą nie jet to tylko moja opinia i stąd krotka odpowiedź owego
                taty.
          • ibulka Re: igiełko6 28.06.06, 11:41
            iwles napisała:

            > Czy napisałaś ten post t y l k o _ i _ w y ł ą c z n i e, aby uzyskać tu
            > poklask i poparcie dla siebie ?
            >
            > Nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie? Dlaczego?
            >

            Oczywiście, że ktoś może mieć inne zdanie, ale po co od razu instalować autorce
            pety w głowie, zamiast zwoi mózgowych???
            • iwles Re: igiełko6 28.06.06, 11:45
              A czemu autorka każdą odpowiedź nie po swojej mysli nazywa - szukaniem zaczepek
              do pyskówek?
              • ibulka Re: igiełko6 28.06.06, 11:46
                Nie każdą, tylko te, które faktycznie są napisane w sposób ironiczny...
        • kawka74 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 10:14
          Skoro seniorki poczuły, to znaczy, że jednak izolacja nie była tak doskonała.
          Nie wykluczam, że chodziło Ci o co innego, ale jednak kwestia palenia wyszła na
          pierwszy plan. Bo to, że od nastoletnich rodziców seniorzy przeszli do
          ufoludków, a potem zapewne do jeszcze innych kosmicznych tematów, to akurat nic
          dziwnego.
    • ibulka Re: seniorki na placu zabaw 26.06.06, 23:55
      A wy, którzy teraz autorkę pojeżdżacie, tacy kurna chata święci jesteście,
      taaak?
      Ojej... indifferent Jakoś nie chce mi się w to wierzyć smile
      • kawka74 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:00
        Znaczy - wszyscy palą seniorom pod nosem, tylko nikt nie chce się do tego przyznać?
        Za te papierochy to sama bym pogoniła.
        • ibulka Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:03
          Znaczy nikt nigdy nie robił w miejscu publicznym tego, czego )rzekomo) robić
          nie wolno lub nie powinno się :]
          • kawka74 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:09
            Na przykład czego nie robił? Nie rozebrał się do golasa i nie pilnował ubrania
            na ulicy? wink
            Serio - sama palę, ale staram się oszczędzić innym wąchania tego smrodu, dlatego
            nie palę na przystankach, w knajpach, gdzie część dla niepalących jest fikcją,
            tam, gdzie są dzieci. Dlatego uważam, że seniorki w tej materii miały rację,
            aczkolwiek sposób zwrócenia uwagi jest dla seniorów charakterystyczny i dość
            zabawny.
            • ibulka Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:15
              No właśnie - i o ten sposób zwrócenia uwagi mi chodzi smile

              I o to, że 90% tych, którzy teraz tak potępiają autorkę za palenie, sama święta
              nie jest i nie raz pewnie zdarzyło się im lub zdrazy zrobienie czegoś w
              obecności Osób Nie Życzących Sobie Tego smile

              Pozdrawiam, dobranoc smile kiss
          • bri Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 14:06
            Robiłam nie raz - ale nie oburzam się kiedy ktoś słusznie mi zwracał uwagę, że
            moje zachowanie jest nieodpowiednie.
    • alexandra74 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 00:37
      Nie lubię smrodu papierosów, do szału doprowadzają mnie mausie palące na placu
      zabaw, za chwilkę...pstryk...papieroska w trawkę obok ławki, pomimo, że kosz
      jest dwa metry dalej. Ludziom w naszym kraju ciężko zrozumieć, ze zwrócenie
      uwagi na palenie papierosów na klatce schodowej czy w miejscu publicznym nie
      jest dyskryminacją. U mnie w klatce np. sasiedzi poczatkowo patrzyli na mnie
      jak na kosmitę, gdy wychodziałm z mieszkania i zwracałm im uwagę.

      Niemniej jednak stare baby zazwyczaj zrzędzą, a dzieciom najchętniej kazałyby
      siedziec cały dzień cicho i bez ruchu. "Każdy wiek ma swoje prawa" - mawia moja
      mama. Tylko0 ona ma na myśli wyłacznie jej "obecny" wiek, niczyj inny...
    • ykke Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 06:33
      No, pyskata jestes i tyle. I jest w Was/nas młodych jakas taka przekora
      zauważyłam, ze czesto u starszych doszukujemy sie upierdliwosci, złosliwosci i
      siła rzeczy robi sie im na złosc -dla zabawy? żeby było co i na kogo pomarudzic?
      Ja mam szacunek dla starszych, jakos tak w sobie i póki taki senior nie robi
      sie agresywny w słowach próbuję zrozumieć i nie wyskakuje od razu z
      kontratakiem. Ci ludzie są starzy, maja prawo do narzekań, bo swoje przeszli i
      moga byc trochę zyciem zmęczeni. Ale wywód :-p
      Wracając do tematu, to był plac zabaw dla dzieci i raczej nie mieliscie prawa
      tam palic.
    • rita75 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 09:27
      Nienawidzę dymu papierosowego. Jezeli ktos chce palic- to bardzo prosze, ale we
      wlasnych 4 scianach.
    • lila1974 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 11:08
      Częsty obrazek na basenie, gdzie w wakacje często przebywam.
      Mamusie pilnujące maluchów przysiadają na brzegu brodzika, zaciągają się
      papieroskiem, popiuł strzepując do wody (jedna na 10 bierze ze sobą puszkę) a
      papierosa gaszą o krawędż basenu i wciskają między szczeliny w płytach
      chodnikowych - TO JEST STANDART wśród mam palących!

      Irytujące jest również wchodzenie dzieci do wody z jedzeniem, szczególnie z
      popcornem, który fruwa w powietrzu, by po chwili plusnąć do basenu. Serce mi
      się kraje na widok papierków po lodach i lizakach, woreczków po kanapkach,
      butelek po piciu -
      • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 13:11
        Myślę, że większość z Was zaszeregowała mnie do grupy znienawidzonych palaczy,
        którzy zmuszają innych do wdychania dymu i kopcą nad głowami dzieci nie tylko
        swoich. Nie wiem, czy potraktowałyście/liście ten wątek, jako okazję wyrzucenia
        żali w tym temacie.
        Pozwolę sobie jednak ponownie zaznaczyć, że należe do tych nielicznych
        wyjątków, które mają na uwadze fakt, iż inni są obok. Sama również nieraz
        zwracam uwagę innym "współbratyńcom", którzy bezmyślnie owędzają moje pociechy.
        Sama tego nie robię i nie chcę aby inni robili inaczej.
        Tak więc jestem pełna zrozumienia dla Waszej postawy i nie rozumiem tylko,
        dlaczego mnie szkalujecie, skoro wyraźnie napisałam, jaki sama mam do tego
        stosunek (najmniej rozumiem, co mają do tego papierki i popcorn w basenie? Czy
        dziura ozonowa to też moja wina?).
        Pomijam już, że jestem przekonana, że na każdym osiedlu są starsze osoby
        pokroju wspomnianych seniorek, populanie zwane "starymi babami" i za pewnie nie
        wzbudzją Waszej sympatii. Jestem przekonana, że w podobnej sytuacji -
        niekoniecznie z papierosem - nie broniłybyście ich racji.
        • iwles Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 13:35
          No to jeszcze raz może zacytuję Wasza rozmowę. Zmieńmy tylko osoby: Na ławce
          siedzisz Ty z innymi mamusiami, dzieci bawią sie nieopodal. Na drugiej ławce
          siedzą "dresy" i palą papierosy.
          Ty mówisz: "czuję papierosy, ktos tu pali, czy to pan?" - zwracasz się do
          jednego z "dresiarzy".
          A on odpowiada: "Tak, a co ?" [czy to nie brzmi zaczepnie?]
          Ty : "Bo mi przeszkadza"
          A on: "a mi nie" [ i dalej robi swoje - tzn. ignoruje Cię]


          Jak wtedy byś zareagowała ????
          Powiedziałabys: oh, to bardzo przepraszam, że ośmieliłam się odezwać... ?
          • skubany_kotecek Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 13:44
            iwles mało tego że pali dalej i Cię ignoruje ,nastepny obok niego dresiarz
            wyciąga papierosa i zaczyna palić, przecież tak własnie zachowała sie autorka
            wątku,najpierw jakiś tatuś a potem ona wyciągneła papierosa...i pretensje ze
            babcie były niekulturalne
            • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 20:48
              Hmmm, akurat ja zapaliłam pierwsza. Może odwrotnie można to wywnioskować z
              postu. Do mnie nic nie powiedziłąy. Dopiero potem o to stukanie łopatkom. Ale
              widzę, że ulżywacie sobie moim kosztem.
          • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 20:45
            Od chamówy stałam się dresiarą. Robi się ciekawie.
        • lila1974 Igielko 27.06.06, 13:47
          Nie było moim zamiarem personalne tykanie - piszesz, ze dbasz o swoje
          sąsiedztwo i nie mam prawa Ci nie wierzyć. Wyplułam z siebie swój żal przy
          okazji tematu.
    • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 13:20
      Aha, apomniałam jeszcze dodać, że sama nigdy nie paliłam nałogowo. Od czasu do
      czasu, a przestałam dwa lata, jak planowalimy pierwsze dziecko. W ciąży nie
      było dla mnie nic gorszego niż zapach dymu papierosowego, czy petów. Podobnie
      przy karmieniu. Nie można więc powiedzieć, że jestem prześmierdnięta dymem i
      sama już nic nie czuję. Szczególnie, że to był jeden z kilku papierosów, które
      wypaliłam w ciągu ostatnich kilku tygodni odkąd przestałam karmić.
      • bri Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 14:07
        I akurat ten jedyny papieros w tym tygodniu musiałaś zapalić na placu zabaw wink
        • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 20:51
          Akurat nieszczęście w tym, że owe seniorki musiały być tego świadkiem. Ale
          kjak już pisałam wcześniej, ja zapaliłam pierwsza i do mnie nic nie powiedziały
          na temat papierosa. Dopiero potem, jak się już rozkręciły, to miały pretensje,
          że mały stukał łopatkom.
      • bri Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 14:10
        Skoro nie palisz nałogowo, to po co w ogóle palisz? Wiesz, że to niezdrowe.
        Niepotrzebnie wydaje się pieniądze. Dajesz zły przykład dzieciom, które w
        dodatku wkrótce się dowiedzą, że przez papierosy można umrzeć i będą się o
        Ciebie autentycznie martwić. Przeszkadza to innym. Musisz specjalnie szukać
        miejsca, w którym mogłabyś zapalić. Po co? Ta przyjemność z papierosa jest taka
        wielka?
        • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 20:54
          Nie chodzi o przyjemność. Czasem ukaja to nerwy. Lepiej zapalić, niż wyładować
          emocje na dzieciach. Pisałam równoież post "proszę o opinie", z którego można
          wywnioskować, że mam nieraz nadszarpnięte nerwy (nawiasem mówiąc ucięło go
          chyba). Pewnie, jak wcześniej. Kryzys minie i przestanę popalać. Co do reszty -
          masz rację.
    • lola211 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 13:22
      Sama przjemnosc- wyjsc na powietrze i wdychac smrodliwy dym.I jeszcze miec
      pretensje, ze ktos uwage zwrócil.
      Jak dla mnie to palacze powinni w gettcie siedziec i tam palic do woli, a nie
      terrozryzowac otoczenie swoim obrzydliwym nalogiem.
      • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 20:54
        Przeczytaj nieco wyżej.
      • ibulka Re: seniorki na placu zabaw 28.06.06, 11:48
        lola211 napisała:

        > Sama przjemnosc- wyjsc na powietrze i wdychac smrodliwy dym.I jeszcze miec
        > pretensje, ze ktos uwage zwrócil.
        > Jak dla mnie to palacze powinni w gettcie siedziec i tam palic do woli, a nie
        > terrozryzowac otoczenie swoim obrzydliwym nalogiem.


        Z tym gettem to chyba trochę przesadziłaś...
        Niesmaczne porównanie... =/
    • bri Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 14:00
      W wielu krajach obowiązuje już zakaz palenia w miejscach publicznych w ogóle.
      Można sobie palić we własnym domu lub w miejscach do tego wyznaczonych. Np. w
      Japonii mają do tego specjalne kapsuły dla palaczy. Dlatego ze szczerego serca
      radzę zawczasu rzucić. Taniej, zdrowiej i nikomu nie przeszkadza.
      • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 20:55
        Podobnie - odsyłam wyżej.
    • dzemma Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 14:58
      odejdźmy na chwilkę od tematu dymu papierosowego, to ze śmierdzi wiemy wszyscy
      a to ze przeszkadza zwłaszcza niepalacym jest naturalne. Odnośnie seniorek na
      placu: moja tesciowa była z moim synkiem na placu, w piaskownicy bawiły sie
      dzieci więc mały pobiegł do nich (ma 20 m-cy), jak to dziecko - zepsuł jakąś
      babke z piasku: dzieci zero reakcji, popatrzyły tylko na niego (jakieś 6-cio
      latki) za to siedząca obok babcia jednego z nich z wielkim oburzeniem podbiegła
      i machajac rekoma krzyczy:" a co on ci tak psuje, a weź ty i przylej mu w dupe
      gó..arzowi, co on sobie wyobraża?!!!"wnuczek tej baby gapi sie na nia w szoku,
      a moja teściowa: "noo to ładnie pani dziecko uczy, zeby biło mlodsze" a
      tamta "to po co mu popsuł?" Tesciowa - kobieta całkiem rozumna zabrała małego i
      poszła na inny plac zabaw, gdzie mały biegał i bawił sie bez przeszkod z innymi
      dziećmi
      • dzemma Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 15:00
        dodam jeszcze, ze żałuje, ze mnie tam nie było ojj załuje, chyba bym ta
        babe .... wrrrrrrr
      • igielka6 Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 20:57
        no cóż, są po prostu mądrzy i niemądrzy ludzie.
        Sama nieraz byłam świadkiem innych zachowań. Najciekawsze poruszę chyba jednak
        w nowym wątku pt "niedotykalski rowerek". Zapraszam.
    • figrut Wirtualnie idealne mamusie 27.06.06, 18:11
      Tak najechałyście [nie wszystkie] na autorkę wątku że jest chamska,
      niekulturalna itd. . A gdzie Wy, chodzące ideały jesteście, skoro ja na placach
      zabaw w trzech różnych miastach widzę mnóstwo mam palących na placach zabaw,
      wyrzucających papierki po cukierkach i inne śmieci [bynajmniej nie do kosza],
      ryczących na swoje dzieci, używających przy tych dzieciach wulgarnych wyrazów, i
      obrabiających d... innym przy tych dzieciach [fajny przykład]. Mnie osobiście
      dym papierosowy na otwartej przestrzeni absolutnie nie przeszkadza, ale szlag
      mnie trafia jak "idealne" mamusie krytykują rodziców jakiegoś dziecka siedzącego
      w piaskownicy, opisują czyjąś niewesołą sytuację rodzinną przy innych dzieciach
      przy okazji wspólnych maminych ploteczek. Gdzie jesteście "ideały" ?
      >Mówię, że same mogą również z niej skorzystać, a jedna, że nie, bo to
      > są ich ławki, a dla rodziców z dziećmi koło piasku,
      No i wynika z tego, że te ławki "należały" do seniorek [ławki na
      placu zabaw są dla dzieci i ich opiekunów], skoro to miejsce spotkań starszych
      pań, to się samo przez się rozumie, że ławki nie stały konkretnie na placu zabaw
      tylko poza nim więc odczepcie się od tego papierosa. Powiedzcie też kierowcom że
      są chamscy, bo ośmielają się smrodzić spalinami samochodowymi zamiast przesiąść
      się na rowerek smile
      • anatemka Re: Wirtualnie idealne mamusie 27.06.06, 18:38
        to ja do twojego postu dodam jeszcze te tony dezodorantów, które nam powłoke
        ozonową psują! A seniorki wkurzają mnie czasem strasznie: ide sobie z dzieckiem
        na plac zabaw i nigdzie usiąść nie mogę, bo tabuny staruszek/bez wnuków/ ławki
        okupują.
      • kosheen4 dokladnie tak, figrut :) n/t 27.06.06, 20:04

      • igielka6 Re: Wirtualnie idealne mamusie 27.06.06, 21:02
        Widzę, że jednak nie zwariowałam. Dzięki. Ławki akurat na brzegu placu, ale jak
        napisałam gdzieś wcześniej, całkiem niadaleko są ławeczki, również w cieniu nie
        przy placu, i nie tak daleko jest to 200-300m, jak się koło tych ławek
        przechodzi.
        A co do papierków i innych śmeci, to też mnie trafia, bo mój syn chodzi i
        zniera te szpeje i wrzuca do kosza. Powinni nam zapłacić chyba zaoczyszczanie
        placu.
        • bri Re: Wirtualnie idealne mamusie 28.06.06, 10:18
          Powinnaś go za to chwalić.
      • deotyma11 Ławki i seniorki 27.06.06, 22:42
        Sceneria na "naszym" placu zabaw jest podobna do opisywanej przez autorkę
        wątku. Placy otoczony drzewami i trochę ławeczek. Coby opisu dopełnić dodam, że
        parę metrów dalej na zarośniętym drzewami trawniku także stoją ławeczki, ale
        już bez piaskownicy i innych sprzętów dla dzieci w pobliżu.

        I oto jaki ostatnio tekst usłyszałam od jednej z babć na placu zabaw: "Te młode
        to są chamskie! Porozsiadają się na ławkach z bachorami, jeszcze wózki
        porozstawiają i usiąść nie ma gdzie! Żadnego szacunku dla starych ludzi!"

        Normalnie tak mnie zatkało, że nic nie powiedziałam.
    • mamalola Re: seniorki na placu zabaw 27.06.06, 23:21
      A mnie, gdy czytam te wszystkie wypowiedzi, robi sie przykro i smutno. (tym
      bardziej, że mam dzisiaj kiepski dzień) Nie chcę opowiadać się za żadną stron,
      nasuwa mi sie tylko kilka pytań. Dlaczego nie potrafimy odezwać się do siebie
      kulturalnie,dlaczego po prostu nie jesteśmy sympatyczni, życzliwi. Czasem
      wystarczy łagodny ton głosu i chociażby cień uśmiechu.
    • tropicana Re: tylko nie "łopatkOM" i "korbOM" 28.06.06, 06:43
      Czytałam ten wątek na innym forum - nie wystarczyło jedno?
      Sytuacji nie widziałam, może babcie były wybitnie upierdliwe, choć z tego, co
      piszesz, jeszcze do wytrzymania.
      Ale wasza grupa (młodych rodziców) nie ma się czym chwalić.
      • tropicana Re: tylko nie "łopatkOM" i "korbOM" 28.06.06, 06:45
        tropicana napisała:

        > Czytałam ten wątek na innym forum - nie wystarczyło jedno?

        To się pomyliłam, forum również e-mama, ale post kolejny.
    • delecta Re: seniorki na placu zabaw 28.06.06, 16:30
      igielka6 napisała:

      "hi,hi,hi"

      Z kogo/czego się śmiejesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja