kwiat_wrzosu
01.07.06, 00:18
Wiecie, jak to jest?
Ja wiem.
Tak sie składa, że mój mąż był i jest jak dotąd moim jedynym kochankiem, ja
zresztą też byłam jego pierwszą. Jesteśmy ze sobą ogromnie szczęśliwi.
I tylko czasem nawiedza mnie taka myśl, że może coś jednak w życiu tracę, nie
dowiadując się, jak mogłoby być z innym...
Może powinnam się przekonać?
Może on też powinien?
Jak myślicie: warto?