Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z mężem?

01.07.06, 08:40
Cały czas myślę i zastanawiam czy jechać nad morze na 4 dni z dzieckiem i
mężem czy tylko z mężem. Ostatnio ciągle są między nami spięcia i to
przeważnie to, że niezgadzamy się w niektórych kwestiach wychowywania
dziecka. Córka ma już 2 latka pewnie nie byloby dużego problemu z nią na
wczasach (choć ostatni pokazuje swoje rozpieszczenie przez babcie wymuszając
wszystko i rządzeniem każdym kogo napotka na swojej drodze) Nie wiem sama .
Boję się , że jak pojedziemy we trójkę będą jakieś konflikty i wypoczynek
bedzie do bani. A ja też nie odpocznę bo będę musiała latac za
dzieckiem .Może ktoś mi coś doradzi. Ja z reguły jestem zawsze taka
niezdecydowana i zawsze oczekuję, że mi ktoś podpowie lub da mi do myślenia.
    • gagunia Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 01.07.06, 11:03
      Jesli uwazasz, ze te 4 dni moga wplynac na poprawe stosunkow miedzy wami, jedz
      tylko z mezem.
      • kattkak Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 01.07.06, 19:12
        jeżeli masz z kim zostawić dziecko, to zafunduj sobie wyjazd tylko z meżem.
        Tobie też należy się trochę odpoczynku.
        Jedźcie i zakochajcie się w sobie na nowo!
    • lena99 Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 01.07.06, 20:51
      Popieram to co dziewczyny napisały - jedź z mężem, bedziecie mieć trochę czasu
      tylko dla siebie.
    • karynk Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 01.07.06, 21:26
      Nic nowego nie powiem.
      Myślę, tak jak dziewczyny wyzej.
    • kicia031 Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 01.07.06, 21:50
      A najlepiej oddaj dziecko na stale jednej lub drugiej babci, odpoczniesz sobie
      i stosunki z mezem sie poprawia.
      Jak czytam takie posty, to sie zastanawiam, po co niektorzy ludzie maja dzieci,
      skoro tylko kombimuja jak je komus podrzucic i nie zerpia z przebywania z nimi
      zadnej przyjemnosci.
      • lila1974 Kicia schowaj pazurki 01.07.06, 23:01
        Nie wysuwasz przypadkiem zbyt pochopnych wniosków?
    • jusytka z dzieckiem 01.07.06, 22:44
      Nie rozumiem, jak wakacje mogą być do bani tylko dlatego, ze jedzie z wami wasze
      dziecko.
      • jusytka Re: z dzieckiem 01.07.06, 22:47
        Napisałaś, że jest rozpieszczone przez babcie, a więc chyba zbyt dużo nie masz
        dla niego czasu. Dzieci uwielbiają morze, szkoda by było tej przyjemności
        dzieciaczka pozbawić.
        • lila1974 A dlaczego nie można pojechać samemu? 01.07.06, 23:05
          Zważ, że to 4 dni. Nie urlop, który dziewczyna chce wykorzystać na szlajanie
          się po kurortach nadmorskich, a 4 dni na podratowanie zszarpanych nerwów
          własnych i męża.

          Dziecko jest ważne, bardzo ważne, ale nie tylko ono się w rodzinie liczy. A
          mamy, które nie widzą świata poza swoim dzieckiem, potem piszą smutne posty.
          • jusytka Re: A dlaczego nie można pojechać samemu? 02.07.06, 17:09
            A dlaczego na podratowanie zszarpanych nerwów własnych i męża muszą jechać bez
            dziecka? Może będzie przeciwnie, dzięki dzieciaczkowi rodzinka "podratuje" się cała?
            Czy wyjazd z dzieckiem na wakacje oznacza, ze liczy się tylko dziecko?
            Jak dla mnie to nie jest żadne poświecenie dla dziecka i nie uważam, ze wakacje
            bez dziecka muszą być szczęśliwsze niż z dzieckiem.
            Ja tylko raz zdecydowałam sie na takie wakacje i żałuje ich do dziś, bo ciągle
            myślałam jak naszym Maluszkom byłoby fajnie z nami, mimo że dzieci były pod
            doskonałą opieką, a na wakacje z nimi miesiąc później też wygospodarowaliśmy czas.
            • lila1974 Re: A dlaczego nie można pojechać samemu? 03.07.06, 07:35
              Maluszek zapewne zostanie zabrany przez rodziców na prawdziwy wakacyjny wyjazd.
              Kilkudniowy wypad bez dziecka nie świadczy o wyrodności rodziców.
              Sama zabieram dzieci gdzie się da, jeśli jednak odczuwałabym brak w moim życiu
              romantycznych doznań, to nie wahalabym się wyjechać tylko z mężem, by móc się
              nim nacieszyć.
              • jusytka Re: A dlaczego nie można pojechać samemu? 03.07.06, 10:33
                A czy ja gdzieś napisałam, ze świadczy to o "wyrodności" rodziców? Dziewczyna
                się zastanawia, więc uważam że powinna rozważyć wszelkie argumenty za i przeciw.
                To ona podejmie ostateczną decyzję i powinna być to decyzja przemyślana.
    • mamamartynki1 Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 02.07.06, 21:36
      Zdezydowałam się. ale nie po przeczytaniu waszych postów tylko przez dwa dni
      wekendowe spedzonych na wyjazdach i wyjsciach z dzieckiem i mężem postanowiłam
      pojechać całą rodziną. Rok temu mieliśmy wypad tylko we dwójkę i jak widziałam
      matkę z małym dzickiem aż mi łza w oku się kręciła.
      A co do tego jak któraś z was napisała,że córka jest rozpieszczana przez babcie
      to ja nie poświęcam jej zbyt wiele czasu. Bardzo mnie to zabolało. ja pracuję
      od 7 do 15., córka w dzień śpi do 16 szybki obiad i cały swój czas jest tylko
      dla niej podwórko , piaskownica. Ja nie mam czasu nawet poskładać ubrań po
      praniu a nie mowię już o prasowaniu. Chcę jej dać całą siebie w zamian że nie
      mogę być z nią całymi dniami bo pracuję. Czasami narzekam na babcie ale
      powinnam być im też wdzięczna że praktycznie prowadzą mi dom.
      I tak po wekendzie postanowiłam jechać z malą i mężem. Gdybym pojechala z nim
      sama to i tak by nic to nie dało bo bym miała wyżuty sumienia że córci by się
      napewno tam spodobało(ona strasznie lubi z nami jeździć gdziekolwiek, jej
      pierwsze słowa po przebudzeniu"brum brum mama tata i ja")
      • lila1974 I oto chodzi 03.07.06, 07:37
        Przeanalizowałaś wszystkie "za" i "przeciw", dołożyłaś do tego własne emocje i
        rozwiązanie gotowe.
        A pytałaś męża, jak on by chciał?
        • mamamartynki1 Re: I oto chodzi 03.07.06, 07:56
          Tak rozmawiałam z mężem i razem się zastanawialiśmy. Stwierdziliśmy że
          zabierzemy mała na wakacje. Przecież jesteśmy rodziną i tak jak ja tak i mąż
          czujemy się bez córci jak bez ręki. Nie chcemy żałować tego, że jej np nie
          zabraliśmy a sami dobrze się bawimy bo przecież możemy bawić się dobrze razem.
          Tymbardziej że mąż też pracuje do późna i chcemy ten czas wolny spędzić z córką.
          Dzięki za wszystkie posty.
          • lila1974 Pozostaje tylko życzyć 03.07.06, 07:58
            udanego urlopu smile
            • melka_x Re: Pozostaje tylko życzyć 04.07.06, 10:46
              Nawiązując do wcześniejszego postu Lili, mamy którym świat zawęża się do
              dziecka nie tylko piszą potem smutne posty, ale i mają smutne, obarczone
              poczuciem odpowiedzialności i winy wobec matki dzieci. Warto pamiętać, że
              dziecko kiedyś zacznie własne, dorosłe życie, i że wtedy lepiej i dla niego i
              dla siebie żyć własnym małżeństwem i własnymi sprawami, nie dziecka. A jak się
              świata nie widzi poza dzieckiem to w pewnym momencie można obudzić się obok
              obcego faceta lub jako samotna matka. Jednym zdaniem - jedź sama i miłego
              wypoczynkusmile
    • niusianiusia Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 04.07.06, 11:19
      Dla mnie dziwne i niezrozumiałe, urlop bez dziecka.
      Ja zabieram swoje na 3 tygodnie nad morze. Aby móc być tak długo zabieram na
      tydzień babcię, bo ja sama jako ciężarna nie dałabym rady z 1.5 roczniakiem, a
      na kolejne 2 tygodnie przyjedzie mąż. Pomysł z tak długimi wakacjami jest tylko
      po to aby coś ten wyjazd dał dziecku, zeby jak najdłużej pobyło w innym
      klimacie..
      • melka_x Re: Jechać nad morze z dzieckiem czy tylko z męże 04.07.06, 11:24
        4 dni trudno nazwać wakacjami, a małżeństwo czasem potrzebuje kilku dni bez
        dziecka. Szczególnie jak coś zgrzyta.
    • mama_dominika układ sprawdzony 04.07.06, 11:54
      Nasz sprawdzony sposób na wypoczynek w komplecie rodzinnym (szkoda dziecka nie
      brać nad morze - tam tyle piachu, prawdziwy raj dla dwulatka!) - zabrać ze sobą
      jeszcze kogoś, kogo dziecko lubi na tyle, żeby wolało spędzać czas z nim, nie z
      rodzicami. Tym sposobem wszyscy trzymacie się razem, a Ty odpoczywasz mając
      spokój od dziecka. My wzięliśmy chrzestnego naszego dwulatka z dziewczyną, którą
      nasz malec wprost uwielbia i jest poważnym konkurentem o jej względy. Polecam
      taki układ wink
Pełna wersja