roxanna1336
02.07.06, 08:09
W piatek była 1 rocznica chrztu św moich dzieci , poszłam więc z nimi do kośćioła na 18 na msze . Z racji tego ,że jest to dzień świateczny w tradycji kościoła ( świeto Piotra i Pawła ) bylo dośc duzo ludzi i jedyne wolne miejsce było tylko w 2 ławeczce od ołtarza . Dzieci zachowywały sie w miare grzecznie , ale racji swojego wieku 5 , 4 i 3 latka nie beda siedziały przeciez bez ruchu . Zadawały tez pytania na temat tego co aktualnie dzieje sie w kościele , mniej wiecej w połowie mszy jakas starsza pani siedziąca za nami szarpie Moją coreczke Dominike za ramie i Mowi do mnie ""Prosze wyjśc z kościoła , dzieci mi przeszkadzają i JA nie moge sie modlić !!!!"""Jeśli mogłabym się zapaśc pod ziemie napewno bym to zrobiła . Natychmiast zabrałam dzieci i wyszliśmy przed kosciół ,zaczełam płakac i postanowiłam iśc do domu... Tak skończyła się dla nas ta uroczystośc . Jak powinnam się zachowac ???