czas dla dziecka i wyrzuty sumienia

02.07.06, 11:55
mam ostatnio doła z kilku powodow, a wczoraj doszedł mi jeszcze jeden.
Kolezanka (niby żartem) powiedziała mi, że porzucam dziecko jak kukułka i
ciągla tylko praca i praca itd. Zrobilo mi się strasznie smutno i cały czas
myślę, jak to własciwie jest i jak być powinno. Moje dziecko ma 4 lata i
chodzi do przedszkola. Trzy razy w tygodniu odbiera je opiekunaka i jest z
nim do 19.00. Tatę dziecko widzi praktycznie tylko w weekendy więc dwa, trzy
razy w miesiącu nie szło do przedszkola, żeby mogli ze sobą spedzić trochę
czasu. Zanim córka poszła do przdszkola (we wrzesniu) spedzałam z nia całe
przedpołudnia. Teraz po wakacjach idzie do przedszkola tylko na 5 godzin
własnie dlatego, abyśmy wszyscy mogli spedzać ze sobą więcej czasu.
Mój mąż uważa, że większość ludzi tak żyje, bo nie ma innego wyboru, bo takie
czasy, takie życie... a mnie jest smutno

Alicja

    • ibulka Re: czas dla dziecka i wyrzuty sumienia 02.07.06, 12:30
      Pracujesz przrecież DLA TEGO DZIECKA! Dla rodziny, żeby żyło się lepiej, żeby
      zapewnić maluchowi szczęśliwe dzieciństwo, prawda?
      Nie obijasz się, nie chodzisz na dyskoteki, a dziecka nie wtykasz znajomym -
      tak jak robi moja 'koleżanka' ze swoją roczną córeczką...

      Dziecko chodzi do przedszkola, bawi się z innymi maluszkami, miło spędza czas,
      a później jest z rodzicami. U nas niby jest 'inaczej' - ja nie pracuję, ale
      czasami żałuję, że zrezygnowałam z roboty i że nie posłałam Potworów do żłobka
      czy przedszkola...

      Nie zamartwiaj się smile Przecież są wakacje, piękna pogoda - na pewno uda się Wam
      wygospodarować więcej czasu dla Potomstwa smile
      Pozdrawiam serdecznie kiss
    • monia145 Re: czas dla dziecka i wyrzuty sumienia 02.07.06, 14:42
      O to i ze mnie jest taka " kukułka"- wedle opisu twojej kolezankismile))
      dwa, trzy razy w tygodniu mojego syna odbieraja z przedszkola rodzice koleżanki
      z grupy, mały czeka na mnie u nich lub odbiera go mąż. Bywa, że oboje pracujemy
      w wekeend, więc odwozimy syna do babci. Ale tak musi być- moja sytuacja i tak
      nie jest najgorsza. Uszy do góry, bedzie dobrzesmile)

      A koleżanka, to czasami nie jakaś kwoczka?
    • aniask_mama Re: czas dla dziecka i wyrzuty sumienia 02.07.06, 14:47
      Daj spokój, ta Twoja koleżanka głupoty gada. Mąż ma rację, większośc kobiet
      pracuje, bez żadnych ulg, w godzinach nieciekawych i jest ok. Ważne, że jesteś
      z dzieckiem, a jako 4-latka - dobrze, że chodzi do przedszkola, bo potrzebuje
      kontaktu z dziećmi.

      I tak masz dobrze, znam osoby widujące swoje dzieci 2h dziennie...
      • ibulka Re: czas dla dziecka i wyrzuty sumienia 02.07.06, 16:58
        No widzisz - nie ma się czym martwić :o))
    • alicja30 Re: czas dla dziecka i wyrzuty sumienia 02.07.06, 19:03
      dzięki za dobre słowo. Wydaje mi sie, że moje smutki biorą się stąd, że jako
      dziecko miałam bardzo mało kontaktu ze swoimi rodzicami. "Niczego" mi nie
      brakowało, ale dziecinstwo wspominam jako okres samotności (moi rodzice
      pracowali i studiowali zaocznie) Bardzo chciałam, aby moje dziecko miało inne
      wspomnienia - przede wszystkim chciałam mu zapewnić bliskość mamy. Niestety
      wszystko ułozyło sie inaczej i czuję sie winna, bo wiem, że przez te ostatnie
      10 miesiecy spędzałam z córka bardzo mało czasu (a tak naprawdę były sposoby,
      aby inaczej zorganizować pracę) Myslę, ze moja koleżanka miała jednak trochę
      racji...

      Alicja
      • ibulka Re: czas dla dziecka i wyrzuty sumienia 02.07.06, 19:20
        W takim razie koleżanka dała ci temat do przemyślenia - widać, że jesteś dobrą
        i kochającą mamą, skoro tego 'żartu' znajomej nie zignorowałaś :o))
        To bardzo dobry znak - zależy ci na dziecku i rodzinie, a to jest
        najważniejsze!!! :o)

        Trzymaj się cieplutko
        i nie puszczaj smile)
        Buziaczki kiss
Pełna wersja