solej5
02.07.06, 20:47
Dzisiaj rano przeczytalam w komorce niemeza (jestesmy ze soba 4 lata mamy
dziecko ) Od niej , hej idziesz pobalowac a on na to a co to za numer i kto
to a ona na to ulka nie pamietasz ? A on czesc zlotko nie moge bo pracuje i
bede zajety przez jakis czas + buziaczek i usmieszek , a ona na to ok jasne
to wpadnij kiedys jak bedziesz mial czas.
I SWIAT mi sie zawalil poszlam do pokoju on spal , rzucilam w niego tym
telefonem i sie pytam co to jest i kto to jest wpadlam w szal doslownie
zaczelam krzyczec i plakac wszystko mi stanelo przed oczami , zdrada
klamstwa zaplanowane razem wakacje . On na to wstal i powiedzial nie mam ci
nic do powiedzenia i kazal mi wyjsc . Po chwili powiedzial ze to znajoma i ma
prawo do kolezanek bo nie jest ze mna po slubie i nic mi nie obiecywal i jak
bedzie chcial to bedzie balowal z kim chcial . Miedzy nami bylo roznie ale
zawsze jakos staralismy sie wybrnac z nieporozumien ostatnio bylo nawet
fajnie. Kiedys jakies trzy miesiace temu znalazlam w jego telefonie ze
dzwonil do jakies dziewczyny w nocy jak byl z kumplem na piwie a pozniej ona
oddzwonila , nie pytalam sie kto to tylko wywalilam ja z jego telefonu tzn
jej numer i czekalam na reakcje sprawdzalam jego telefon czesto i nie
wpisywal jej ponownie ani nie dzwonil , az do dzisiejszego rana zapisalam
sobie ten numer i okazuje sie ze to ta sama laska przyslala smsa . Caly dzien
ryczalam nie jestem wstanie zajmowac sie dzieckiem nic nie jadlam a on bez
odzewu poszedl do pracy bez zadnej reakcji nic zero. Mamy zaplanowany daleka
podroz bilety kupione , za miesiac ale mi sie juz nigdzie nie chce jechac
sluchajcie co ja mam robic? Co myslec ,on nie chce ze mna rozmawiac kilka
razy probowalam , jestem zalamana bo on nigdy tak do mnie nie
powiedzial "zlotko" w ogole jest nie potrafi okazywac uczuc a tu czytam taki
tekst , boze dlaczego tak musi sie ukladac siedze i rycze i nikomu jeszcze o
tym nie mowilam tylko tu pisze doradzcie mi cos , dzieki