Dziecko w parku - co zrobić? Dłuższe.

04.07.06, 14:31
Byłam dzisiaj z córką w parku i uwagę moją zwróciła krzycząca na dziecko
kobieta. Babcia bądź opiekunka w wieku babcinym, dziecko 9-11 miesięcy.
Poobsewrowowałąm ją troszkę i nie mogę przestać myśleć stąd piszę. Babcia za
każdym razem kiedy dziecko rzuciło zabawkę na ziemię biła je po rękach, nie
lekko, po prostu łąpała za nadgarstek i tłukła. Co chwilę wyzywała: "wstrętny
bachor" itp. A zagotowało się już we mnie kiedy krzycząc, że powinien spać
uderzała go w klatkę piersiową próbując położyć. Potem na siłę wcisnęła mu
butelkę z mlekiem a kiedy zaczą pluć wycierając mu buzię pieluchą docisnęła
go za buzię do wózka. Kobieta siedziałą na łąwce obok, a moje dziecko bawiło
się między nami. Zarwno ja ją obserwowałam jak i ona mnie i co najdzwniejsze
nie przeszkadzało jej to w niczym. Na koniec kiedy podociskałą małego
pieluchą ten się mocno rozpłakał więc poszłą wykrzykując jeszcze, że go nie
kocha, bo się wydziera.
Nie wiem czy powinnam zareagować myślę, że i tak na niewiele by się to zdało.
CO zrobić w takiej sytuacji? Dziecko było bardzo dobrze ubrane, wózek też
dobry, więc nie była to patologiczna rodzina (prawdopodobnie). Zapamiętałam
tylko kolor wózka i mniej więcj dziecko (w tym wieku dziecka to nie takie
łatwe) i co zrobić? Bo nie mogę przesać myśleć.
    • nisar Re: Dziecko w parku - co zrobić? Dłuższe. 04.07.06, 14:34
      Teraz to już pewnie nic. A i przedtem niewiele byś raczej wskórała. Jeśli
      babsztyl w wieku babciowym nie wie, jak należy obchodzić się z małym dzieckiem,
      to już nikt go nie nauczy.
      Jedyne co możesz zrobić, to wypatrywać tego samego dziecka z kimś innym -
      matką, ojcem, inną babcią. I wtedy opowiedzieć co widziałaś.
      Nie jestem zwolenniczką wtykania się w nie swoje sprawy, pod warunkiem że
      dotyczą osób, które same mogą się jakoś bronić. Nawet trzylatek potrafi
      opowiedzieć co się działo na spacerze. Dziecko niespełna roczne nie potrafi. I
      trzeba zawalczyć za niego.
      Tak uważam.
      • e.chianti Re: Dziecko w parku - co zrobić? Dłuższe. 04.07.06, 14:37
        No więc ja też nie lubię się wtrącać, ale ponieważ wydaje mi się to sytuacja
        wyjątkowa zapamiętałam wózek tak na wszelki wypadek.
    • agnes0101 Re: Dziecko w parku - co zrobić? Dłuższe. 04.07.06, 14:47
      Myślę że powinnaś jakoś zareagować. Nie koniecznie może zwracając tej pani
      uwagę, bo znając życie niewiele by to pomogło, ale jeśli miałabym czas to
      poszłabym za tą panią, zorientowała się gdzie mieszka i próbwała zdobyć namiar
      do rodzic. Całkiem niedawno opisywałam właśnie tutaj na forum podobną historię,
      jak to ojciec krzyczał non stop na zajęciach na basenie na swoje na oko 2-2,5
      letnie dziecko. Też pisałam tu na forum co powinnam zrobić. Przy czym ja od
      razu na basenie zwróciłam uwagę facetowi, choć jak można przypuszczać nic sobie
      z tego nie zrobił. Nie mniej jednak wracając do twojego pytania. Jeśli wtedy
      nie zareagowałaś, to choć następnym razem spróbuj coś zrobić, nawet jeśli
      miałabyś ograniczyć się tylko do zwrócenia jej uwagi, może ktoś jeszcze to
      zauważy i cię wesprze. Może wtedy baba się opamięta. Wg mnie najgorsze jest
      udawanie że nic się nie stało.. Ja być może jestem przewrażliwiona, pewnie
      rodzice tego dziecka myślą że jest ono pod dobrą opieką kochanej babci a
      tymczasem babcia robi takie szopki.
      • ada_zie Re: Dziecko w parku - co zrobić? Dłuższe. 04.07.06, 14:52
        A może to jakaś szurnięta niania....
        Nie wiem co zrobiłabym będąc na Twoim miejscu - jedyne co mi przychodzi do
        głowy to pojście za ta kobietą i ustalenie gdzie mieszka dziecko, odnalezienie
        jego rodziców nie powinno być wtedy problemem.
        Gdyby ktoś tak traktował moje dziecko chciałabym o tym wiedzieć...
    • malgra Re: zareagować 04.07.06, 14:54
      głośno powiedzieć parę słów tak aby inne osoby będące w parku również to
      usłyszały. Nawet jeśli ta kobita nic sobie z tego nie zrobi to przynajmniej
      naje się wstydu.
      Jeśli spotkasz to dziecko z inną osobą to koniecznie powiadom ją o tym,że taka
      sytuacja miała miejsce.
      Skoro wsród ludzi tak traktuje dziecko to strach pomyśleć co dzieje się w domu.
      • e.chianti Re: zareagować 04.07.06, 15:45
        No i stwierdzeniem "to co ona robi w domu" przekonałaś mnie. Tak jak pisałam
        nie lubię się wtrącać, każdy z nas rozum ma i wie co robi, komu daje dziecko
        pod opiekę, ale w tym wypadku zrobie wyjątek. Pójdę do parku jutro może ktoś
        inny będzie z dzieckiem, a potem popołudniami, najczęściej wtedy sa rodzice.
        Podejdę i przedstawię sytuację.
        Dziękuję za pomoc.
        e.c
Pełna wersja