czy spełnić taką prośbę niani?

04.07.06, 21:19
Dziewczyny, mam prawdziwy dylemat.
Za kilka dni wyjeżdżam nad morze. Planuję tam być ok. 3 tygodnie. Dziś
dziewczyna, która opiekuje się moim synkiem (od stycznia tego roku) poprosiła
mnie, czy mogłaby się do mnie przeprowadzić na czas mojej nieobecności. Wiem,
że chce zmienić mieszkanie, bo to, w którym mieszka jest dla niej za drogie i
szuka pokoju do wynajęcia. Jednym słowem, rozumiem ją. Podpisałabym z nią
jakąś umowę o nieodpłatne użyczenie mieszkania, zawierającą dane personalne
(do zweryfikowania jedynie dane z dowodu, adresu stałego zameldowania tam już
nie ma), żeby w razie czego był jakiś dowód. Dziewczyna wydaje mi się w miarę
sensowna, ale pewności 100% nie mam, bo nie mam. Krótko ją znam na dodatek
(tak uważam). Raz miałam nianię, która mnie okradała i mam uraz. U tej obecnej
nie podobało mi się, że jak czasem dałam jej jakieś drobne, żeby coś kupiła
dziecku, to zawsze musiałam się ja upominać o zwrot reszty i tłumaczenie na co
poszło. To jej zachowanie zmieniło się dopiero ostatnio po rozmowie na ten
temat. Mój dylemat polega na tym, że z jednej strony trzeba ludziom pomagać, z
drugiej strony czy nawet jak podpiszę z nią taką umowę, a ona jednak okazałaby
się nieuczciwa, to sobie tą umowę mogę po prostu w ubikacji wywiesić. Jeszcze
inny aspekt tej sprawy jest taki, że ona po prostu może nie znaleźć sobie
innego mieszkania w trzy tygodnie, ja przyjadę, a ona wciąż będzie u mnie
mieszkać razem ze swoimi rzeczami. No a co Wy byście zrobiły na moim miejscu?

Będę bardzo wdzięczna za szybką odpowiedź.

Jogo
    • marcelino1 Re: czy spełnić taką prośbę niani? 04.07.06, 21:24
      Jestem pod wrażeniem, że są tacy uczynni ludzie jak Ty - poważnie.
      Ja nawet nie wpadłabym na taki pomysł. Nigdy nie zgodziłabym się na to aby ktoś
      obcy mieszkał w moim mieszkaniu. Ale ja jestem z tych wrednych, zimnych i
      wyrachowanych.
    • kotbehemot6 Re: czy spełnić taką prośbę niani? 04.07.06, 21:25
      osobiście nie wyobrażam sobie żeby obca osoba mieszkała w moim domu. Wiem że ludziom nalezy pomagac niemnieh 6 mieśięcy znajomości nie jest równoznaczne z poznaniem człowieka.
    • lucerka Re: czy spełnić taką prośbę niani? 04.07.06, 21:36
      A ja jestem z tych pomocnych i niewyrachowanych i tez bym sie nie zgodzila.
      Zwlaszcza, ze niania sama o to poprosila a nie odczekala twojej reakcji na jej
      sytuacje.
    • bozenka78 Re: czy spełnić taką prośbę niani? 04.07.06, 22:03
      A mnie bardzo dziwi, ze nie ufasz jej na tyle, zeby zostawic ja na 3 tygodnie w
      swoim domu, ale masz do niej tyle zaufania, zeby zostawiac z nia codziennie
      swoje dziecko.
      Ja bym sie zgodzila. Podleje Ci kwiatki. A prawdopodobienstwo okradzenia
      mieszkania jest znacznie mniejsze, gdy ona tam mieszka niz gdyby dom stal pusty.
      Ale jesli tak zdecydujesz, to musisz oczywiscie z gory powiedziec, ze musi sobie
      cos w tym czasie znalezc i nie bedzie mozliwosci przedluzenia pobytu.
      • marta76 Re: czy spełnić taką prośbę niani? 04.07.06, 22:05
        podpisuję sie pod słowami Bożenki.
    • jogo2 Re: do bożenki i marty 04.07.06, 22:33
      Krótkie wyjaśnienie dlaczego jestem wyrodną matką, która nie waha się powierzyć
      własnego dziecka osobie, co do której waha się, czy zostawić własne mieszkanie,
      a w nim dokumenty i resztę przydatnych rzeczy:
      Otóż:
      1. Osób nieposzlakowanie uczciwych szukających zajęcia w charakterze opiekunki
      jest o wiele mniej niż dzieci. Z grona tychże osób, również jakaś część odpada
      na przykład z powodu odległości pomiędzy miejscem pracy a miejscem zamieszkania,
      rozbieżności pomiędzy oczekiwanym wynagrodzeniem a możliwościami finansowymi
      rodziców, proponowanymi godzinami pracy itp., itd. Spędzając czas w oczekiwaniu
      na "kandydatkę idealną", biedni rodzice niestety muszą pracować, co wyklucza
      opiekę nad dzieckiem. W międzyczasie trzeba znaleźć kandydatkę dostatecznie dobrą.
      2. Ktoś, kto nie zrobi krzywdy dziecku niekoniecznie jest aniołem. Niedokładnie
      czytałyście mojego posta. Pisałam, że miałam już opiekunkę która mnie okradała.
      Nie wahałam się zostawić z nią dziecka, natomiast, jak pokazało życie
      poniewczasie, źle zrobiłam, że nie wahałam się zostawić z nią portmonetki w tym
      samym pomieszczeniu. Dziwię się, że nie mieści się Wam w głowie, że można lubić
      dziecko i lubić nieswoje pieniądze na przykład, albo nieswoje kosmetyki, albo
      nieswoje artykuły żywnościowe z nieswojej lodówki. Że to się nie wyklucza.
      3. Uwaga bożenki wskazuje na wysoce idealistyczne podejście, jednocześnie
      nierealistyczne. W życiu by mi nie przyszła taka wykładnia całego problemu do
      głowy.
      Pozdrawiam,
      jogo
      • desire.et Re: do bożenki i marty 04.07.06, 22:42
        Mysle, ze tu rozwiewaja sie Twoje dylematy... Nie ufasz dziewczynie i masz do
        tego prawo. Twoja odmowa nie powinna zmienic jej stosunku do Twojego dziecka...
        Jesli mialabym jakiekolwiek watpliwosci, na Twoim miejscu nie zgodzilabym sie.
      • marta76 Re: do bożenki i marty 04.07.06, 22:44
        Nie nazwałam Ciebie wyrodna matką.Rzeczywiście nie dojrzałam tego zdania,iż juz
        raz zostałaś okradziona.Rozumiem,że możesz mieć wątpliwości.Tylko teraz chyba
        tez zostawiasz nanię z dzieckiem w domu,chyba,że się mylę.Okraść mieszkanie
        mozna w ciagu godziny.Co do obcej osoby w mieszkaniu,wszystko zalezy od tego w
        jakich jesteście stosunkach.Jeżeli ustali sie zasady,typu po naszym powrocie
        musisz sie wyprowadzić,chyba nie miałabym obaw.
      • bozenka78 Re: do bożenki i marty 04.07.06, 23:29
        hmmm... I wyszlam na idealistke. Chyba po raz pierwszy w zyciu smile
        Mam firme, zatrudniam w niej bardzo rozne osoby. Nie zawsze jestem na miejscu
        (no bo jestem mama przeciez smile ). I zycie nauczylo mnie jednego: albo komus ufam
        albo nie. Bo nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby ktos, kto oszukuje mnie w malych
        sprawach, byl w porzadku w innych. Jesli pracuje od stycznia, a ty jeszcze jej
        nie ufasz, to ja bym potraktowala te sytuacje jako impuls do szukania nowej
        niani - wiem, ze o dobrych pracownikow ciezko, ale naprawde warto szukac. Milych
        wakacji.
    • lenka_13 Re: czy spełnić taką prośbę niani? 04.07.06, 22:38
      A nie boisz się,że nie będziesz miała do czego wrócić???
      Wbrew pozorom okraść jest bardzo łatwo , a odtworzyć swoją własność baaaardzo
      trudno.
      Ja bym się na taki układ nigdy nie zgodziła wink
    • jogo2 Dziękuję bardzo wszystkim 04.07.06, 23:03
      Niestety dziecko mi się obudziło. Pozdrawiam serdecznie,
      Jogog
    • monika.janicka tak czy siak... 04.07.06, 23:08
      Niania wie ze mieszkanie od x-d bedzie puste.Wiec radze jakies sensowne
      polubowne rozwiazanie.OSobiscie nie wyobrazam sobie NIKOGO zostawic pod moja
      nie obecnosc w domu..Nie wyobrazam sobie byc 3 tyg gdzies a ten ktos bedzie
      chodzil po moim domu ..zagladal do moich szaf, szafek skrytek..Moze jeszcze
      kozrsyatl z mojego kompa.!! wrr..NIE..odmow zdecydowanie i postaraj sie o kogos
      kto od czasu do czasu do was zajrzy..
    • kolor201 Re: czy spełnić taką prośbę niani? 05.07.06, 00:46
      powodzeniasmileja bym z tym problemu nie mialasmilenie i tyle
Pełna wersja