A ja siedzę i ryczę :((( Buuuuuuuu ...

10.07.06, 09:28
Dziecko na działkę do dziadków sprzedałam i tak mi pusto i cicho w domu sad(
Łóżeczko puste stoi i moją chandrę pogłębia...
Ale wiem, że tam jej lepiej w te upały niż w blokowisku. Lata z gołym
tyłeczkiem, w basenie się moczy, ma swoją huśtawkę i piaskownicę, no raj po
prostu.

Tak sobie to tłumaczę, bo chyba bym zwariowała.
    • moofka Re: A ja siedzę i ryczę :((( Buuuuuuuu ... 10.07.06, 09:34
      wariatka tongue_out
      dziecie zadbane i rozerwane, a Ty wolna jak ten mustang dziki
      wlos uczesz oko naloz i na zakupy smile)
      aaale Ci zazdroszcze
    • przeciwcialo Re: A ja siedzę i ryczę :((( Buuuuuuuu ... 10.07.06, 09:40
      Ja tez tak mam. Nienawidze byc bez dzieci choc czasem brakuje mi ciszy.
    • aaasta Re: A ja siedzę i ryczę :((( Buuuuuuuu ... 10.07.06, 10:02
      A mnie chandra dopada od kilku dni ... że niedobrą matką jestem.
      W domu niania z małą a ja w pracy. Niania jest cudowna, ale ... jak patrzę na
      oczy mojego dziecka na pulpicie kompa to po prostu mnie ściska, że z nią nie
      mogę być i dać jej więcej mojego czasu !!!
      • maadzias1 Re: A ja siedzę i ryczę :((( Buuuuuuuu ... 10.07.06, 10:33
        Nie płacz, pomyśl,że maleństwo wyhasa się na świeżym powietrzu w towarzystwie
        ukochanych dziadków. Ja właśnie czekam na swoich rodziców, którzy zabiorą moje
        maleństwo na działke. A ja w tym czasie posprzątam w domu, ugotuję objad. A
        wiem, że na działce będzie jej 100% lepiej niż w domu, a dziadkowie nie odstąpią
        od niej ani na krok. A jeszcze powachlują w czasie snu. Więc głowa do góry... i
        na zakupy lub na spacer wyjdz.
        • kika_78 Re: A ja siedzę i ryczę :((( Buuuuuuuu ... 10.07.06, 10:49
          Mój małż mnie ciągnie gdzieś po pracy - jakąś niespodziewankę chce mi zrobić.
          Pewnie będę się szwendać po sklepach, bo do domu nie chce mi się wracać.
    • renata28 Re: A ja siedzę i ryczę :((( Buuuuuuuu ... 10.07.06, 12:23
      Ja tak samo. Tak samo sobie tłumaczę, że u dziadków ma w takie upały lepiej
      (basenik, piaskownica, zjeżdżalnia i przede wszystkim nieograniczona przestrzeń
      do biegania). Mieszkam w centrum dużego mista, gdzie każde wyjście na dwór to
      wyprawa. I co z tego - bardzo tęsknię. Odliczam dni do każdego piątku...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja