Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka

14.07.06, 21:49
To nasz pierwszy wyjazd na dalszą trasę z naszym 2-latkiem i pierwsza noc
poza domem.Jedziemy w Góry Świętokrzyskie,więc będzie to ok.250km od miejsca
zamieszkania.Trochę się martwię jak nasza Mysza to zniesie,ale jakoś
musi...Nie będziemy długo,bo tylko do niedzieli,najdalej do poniedziałku,a ja
spakowałam torbę jak na miesiącwink
    • bl_aneczka Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 14.07.06, 23:18
      To nieco rozpakuj. A jeśli Cię to pocieszy, to dzieci są odporniejsze, niż nam
      się wydaje. Poradzicie sobie.
    • gabrysia_s Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 15.07.06, 12:46
      To znaczy, że Ty z jeszcze nigdzie z dzieckiem dwuletnim nie byłaś, na żadnych
      wakacjach, weekendzie poza domem?

      Kilka razy czytałam, czy aby na pewno nie chodzi o dziecko 2-miesięczne, bo to
      faktycznie mógłby byc stres, ale dwuletnie?
    • hkama Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 16.07.06, 00:22
      Jedziecie samochodem, wiec po co przejmujesz sie bagażem, nosic go nie będziesz
      smile Lepiej zabrać zbyt duzo i miec wszystko niż o czyms zapomnieć.

      Dziecko będzie zadowolone zobaczysz, fakt,, ze jesdziecie tak daleko może
      przerażać jednak zobaczysz bedzie dobrze. proponuje zabrać troszkę zabawek,
      którymi dziecko lubi sie bawić, klika książeczek do poczytania, może kilka bajek
      na kasecie, czy płycie do posłuchania. Wiele mam kupuje dzieciom na podróż nową
      zabaweke, która na pewien czas zajmie dziecko.

      Głowa do góry, będzie dobrze. Pozdrawiam.H.
      • jaremax Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 16.07.06, 01:10
        Ja dawno,dawno temu jako dwulatek ganiałem za myszami po kartoflisku dziadkowym, przynosząc mysie skalpy pod próg domu,wpadałem do babcinej kuchni za suchą pajdą chleba a mojej mamie ze śmiechu opadywały ręce jak się o tym dowiadywała.To były wczasy!Dziadkowe pole,podwórko.Od tych myszy pamiętam swoje życie smile.
        • jaremax Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 16.07.06, 01:31
          Ps.Ręce i nogi pogryzione były ale do tej pory żyję w dobrym zdrowiu smile.
    • ani28 Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 16.07.06, 02:25
      Mysle ze nie masz sie czym przejmowac ,moj synus jak skonczyl rok juz cztery
      razy latal samolotem + 7 godzinna jazda samochodem do celu , przejechal pol
      Polski samochodem nad morze i spal w roznych miejscach jako roczniak smile dzielny
      z niego chlop ze tak sie wyraze ,ale i mame ma bardzo odwazna ;o)Bez wiekszych
      problemow jakas ulubiona zabawka na podroz ksiazeczka ..bedzie o.k.
      Milych wakacji smile
    • trissie Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 16.07.06, 11:54
      2 lata i pierwsza podróż? Jak Ci się udało dokonać tego cudu? Mój
      czteromiesięczny synek ma na swoim koncie: wycieczkę 2000 km samochodem i z
      powrotem samolotem, oraz ostatnio wycieczkę w ciepłe kraje bez stałego noclegu,
      tzn. przez tydzień prawie żadnej nocy nie przespał w tym samym miejscu, bo
      wypoczynek był aktywny.Kwestia dobrego spakowania się i dobrego sprzętu, Jestem
      zdania, że jeżeli rodzice są zadowoleni i bezpieczni, maluch będzie odczuwał to
      samo, nie martw się.
      • aronka1 Re: Pierwsza wycieczka z noclegiem dla 2-latka 16.07.06, 17:25
        Trissie napisała:

        >>2 lata i pierwsza podróż? Jak Ci się udało dokonać tego cudu? Mój
        czteromiesięczny synek ma na swoim koncie: wycieczkę 2000 km samochodem i z
        powrotem samolotem, oraz ostatnio wycieczkę w ciepłe kraje bez stałego noclegu<<


        A to faktycznie taki cud??? Jasne, przecież każdy notorycznie dwa razy w roku
        lata do ciepłych krajów, co weekend jeździ na wycieczki z noclegiem itd. i w
        ogóle rocznie przejeżdża w celach turystycznych tysiące kilometrów! tongue_out

        Czy Wy sobie nie zdajecie sprawy z tego, że ktoś może nie ma takich
        możliwości??? To już nawet nie chodzi o koszty. Ale choćby kwestie
        organizacyjne.
        Nasza starsza córka jeździła jako kilkumiesięczniak. Jako 2,5 latka przejechała
        z nami do Włoch ciurkiem 25 godzin bez problemu. Podróżowaliśmy po Francji, z
        takim maluchem zwiedziliśmy Monako itd.

        Młodsza ma 16 miesięcy i jeszcze nigdy nie spała poza domem. Od trzech lat nie
        mieliśmy z mężem wspólnego urlopu... Weekendy nie są rozwiązaniem, bo oboje
        pracujemy w systemie dyżurowym, również w weekendy i wszystkie święta. Dla nas
        zorganizowanie sobie choćby jednodniowego wyjazdu jest problemem.
        Sama się nie odważę, tym bardziej, że Lidka nie przespała jeszcze żadnej nocy.
        Poza tym jest dzieckiem niezwykle absorbującym, więc mój wypad z dziećmi, to
        jak założenie sobie pętli na szyję... wink

        Trzeba trochę pomyśleć, zanim skrytykuje się wyrodną matkę, która pozbawia
        dziecka takiej rozrywki, jak wyjazdy. I czasem spojrzeć trochę dalej niż czubek
        własnego nosa...
Pełna wersja