czy miała prawo uderzyć moje dziecko??

17.07.06, 15:00
Bardzo proszę o wasze opinie drogie mamy.Moje dziecko podczas imprezy
rodzinnej w trakcie przepychania z córką mojej siostry zostało przez nią
(moją siostrę )uderzone w rączki( synek ma 3 lata ) . Poinformowałam moją
mamę o tym a moja matka stwierdziła, że przecież nić się nie stało ,bo mój
synek nawet nie zapłakał. ( a tak w ogóle to od soboty mam awanturę rodzinną
za to że zwróciłam mojej siostrze uwagę że od karcenia Mateusz( moj synek )
jestem ja a nie ona. Proszę wypowiedzcie się, bo nie wiem kto tu przesadza
czy ja czy moja rodzina?
    • iwles Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 15:06
      A gdzie Ty byłas w tym czasie?
      Jeśli w poblizu - powinnas była od razu zeragować na to, co wyprawia twoje
      dziecko.
      Od wymierzania kar są rodzice, a nie ciocie. Siostra co najwyżej mogła Tobie
      zwrócic uwagę, żebyś zareagowała na to, co wyrabia twoje dziecko.
      • magiko1 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 15:16
        iwles napisała:

        > A gdzie Ty byłas w tym czasie?
        ja w tym czasie podawałam do stołu półmiski i widziałam z drugiej strony całą
        sytuację, poza tym córka mojej siostry chcąc usiąść na rowerek synka którym on
        się wowczas bawił uderzyła go w twarz a on wtedy ja odepchną i wtedy doleciała
        moja siostra w dodatku jest to jego chrzestna matka do niego i uderzyła po
        rączkach za to że odepchnął jej córeczkę. Udałam przy gościach że tego nie
        widziałm żeby nie robić awantury w trakcie imprezy, poinformowałam o tym
        dopiero na drugi dzień bardzo spokojnie- no i mam awanturkę u mojej mamuśki
        która widzi tylko zdanie mojej sistry.

        > Jeśli w poblizu - powinnas była od razu zeragować na to, co wyprawia twoje
        > dziecko.
        > Od wymierzania kar są rodzice, a nie ciocie. Siostra co najwyżej mogła Tobie
        > zwrócic uwagę, żebyś zareagowała na to, co wyrabia twoje dziecko.
        >
        >
        >
        • qbolina Re: czy miała prawo? no coś ty!!!??? 18.07.06, 10:33
          magiko1 napisała:


          > ja w tym czasie podawałam do stołu półmiski i widziałam z drugiej strony całą
          > sytuację, poza tym córka mojej siostry chcąc usiąść na rowerek synka którym on
          > się wowczas bawił uderzyła go w twarz a on wtedy ja odepchną i wtedy doleciała
          > moja siostra w dodatku jest to jego chrzestna matka do niego i uderzyła po
          > rączkach za to że odepchnął jej córeczkę. Udałam przy gościach że tego nie
          > widziałm żeby nie robić awantury w trakcie imprezy, poinformowałam o tym
          > dopiero na drugi dzień bardzo spokojnie- no i mam awanturkę u mojej mamuśki
          > która widzi tylko zdanie mojej sistry.

          nie daj się!
          z tego co piszesz na kare zasłuzyła twoja siostrzenica a nie synek!
          Moja mama nie wtrąca się w takie rzeczy, ale jestem z Toba jesli chodzi o siostrę - ten sam materiał.... wink Nie daję się, reaguje od razu i od jakiegos czasu się zastanowi 3 razy zanim coś powie czy zrobi. wink
          pozdrawiam!!!!
    • tomduska Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 15:08
      nie wyobrażam sobie żeby moje rodzeństwo uderzyło mojego synka. Nawet nie wiem
      czy przeżyłabym gdyby go wyzwali... Ale też i ja nie wtrącam sie do ich dzieci.
      Taki mamy zwyczaj i zasadę, ze od wychowywania naszych włąsnych dzieci są tylko
      rodzice.
      Pewnie tez bym tak zareagowala jak Ty.
    • anetina Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 15:16
      to ty zamiast siostrze mówisz takie rzeczy najpierw matce???????
      od razu stanowczo zwróć uwagę, że twoje dziecka się nie bije
      a od karcenia jesteś ty
    • haganna Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 16:19
      Powinnaś zrobić awanturę, owszem, ale swojej siostrze, a nie matce (?).
      I to natychmiast, a nie po fakcie!
    • marghe_72 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 16:20
      a. nikt nie ma prawa uderzyć mojego dziecka (no dobra, jak oberwie od kolegi
      czy kolezanki to jakoś to przezyję wink
      b. co Twoja matka ma z tym wspólnego?
    • bea.bea Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 18:05
      jestem przeciwnikiem bicia...i jakos przez 3 lata udało mi sie dziecko
      wychowywac bez tego typu metod...

      wiec moje zdanie jest takie....nikt nie ma prawa bic...uderzac klapsowac twojego
      dziecka.....

    • gruba-buba Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 18:42
      Pod moją obecność ja wymierzam karę za przewinienie. Życzę sobie, aby mnie
      poinformowano co się stało, jeśli nie widzę, a ja zadecyduję jak ukarać.
      Pomijam tu zwracanie uwagi na drobne sprawy (nawet jeśli zrobi to obcy człowiek
      na ulicy i faktycznie miał rację, ja mogę przecież nie zauważyć, że moje
      dziecko coś broi), raczej chodzi mi tu o cięższe przewinienia dziecka.

    • moofka Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 19:11

      nie przesadzalabym z ta nietykalskoscia
      w sensie ze od karcenia jest TYLKO matka
      ciotka to tez bliska rodzina i miala prawo zwrocic uwage dzieciakom kiedy sie
      tlukly
      mogla i powinna rozdzielic je bez uzycia przemocy
      nie powinna bic
      chyba nie masz najlepszego kontaktu z siostrą
      moje rodzenstwo zwraca uwage mojemu dziecku, kiedy przegnie
      i nie sadze, zeby mu korona z glowy spadla od wujowego albo ciotkowego
      upomnienia
      • e_r_i_n Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 08:31
        moofka napisała:

        > nie przesadzalabym z ta nietykalskoscia
        > w sensie ze od karcenia jest TYLKO matka

        A ja jednak jestem zdania, ze od karcenia sa rodzice. Jesli sa obecni
        przy 'zajsciu'. Osoby inne moga wg mnie zwrocic uwage w dwoch przypadkach:
        dziecko jest pod ich opieka, albo rodzic nie reaguje na ewidentne złe
        zachowanie swojego dziecka.
        Ja stosuje takie zasade i ja egzekwuje u innych (w stosunku do mojego dziecka).
        Sama nie zwracam uwagi innym dzieciom, jesli sa obecni ich rodzice.
        Natomiast na szarpniecie mojego dziecka przez kogos zareagowalabym gwaltownie.
        I uwage zwrocilabym siostrze.
    • jusytka nikt nie ma prawa bić twoje dziecko n/t 17.07.06, 19:32

      • kattkak Re: nikt nie ma prawa bić twoje dziecko n/t 17.07.06, 20:05
        gdyby moja bratowa, moja przyjaciółka, babcia, pani z przedszkola dała klapca
        mojemu rozbrykanemu synkowi to uznalabym, ze widocznie zasłużył i nie robiłabym
        żadnego problemu. Mam do nich całkowite zaufanie, klaps nie jest u nich
        skutkiem puszczenia nerwów.

        Tylko że bicie nie jest żadną metodą. W przypadku mojego agresywnego dziecka,
        tylko zaogni całe zajście i syn będzie chciał oddać.
        Dużo kosztuje mnie wytłumaczenie dlaczego dzieci się nie bije, ze sa inne
        sposoby rozwiązywania konfliktów.
        Mam inny problem, jak wyciszyć dziecko i zmniejszyć agresję.
        • jusytka Re: nikt nie ma prawa bić twoje dziecko n/t 17.07.06, 21:18
          No własnie, to ty powinnaś zdecydować, czy to akceptujesz czy nie. Bez twojej
          zgody nikt nie ma prawa tknąc twojego dziecka.
    • benita30 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 17.07.06, 21:30
      skoro akurat byłaś zajęta opiekę przejęła twoja siostra to zrobiła co uważała
      za stosowne w tej sytuacji. Jeżeli idzie się gdzieś z dzieckiem to powinno się
      nim zająć a podawanie do stołu zostawić komuś innemu.
      Z doświadczenia własnego : moja koleżanka dała klapsa mojemu synowi mimo że ja
      ukarałam go wcześniej za tą przewinę (i mówiłam jej żeby go nie biła bo już go
      ukarałam). Twierdziła stanowczo że mu się należało (bo było to w jej domu?).
      Nie dotarło do niej że nie miała prawa tego zrobić. Wyszliśmy wcześniej niż
      planowaliśmy...
    • monia145 Uderzyć..NIE..........Skarcić.... ..TAK 17.07.06, 22:01

      • gusia210 Re: Uderzyć..NIE..........Skarcić.... ..TAK 17.07.06, 22:07
        zgadzam się z Wami
        nie wolno bić dzieci
        tym bardziej nie swoich
    • tango45 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 08:00
      magiko1 napisała:

      > Bardzo proszę o wasze opinie drogie mamy.Moje dziecko podczas imprezy
      > rodzinnej w trakcie przepychania z córką mojej siostry zostało przez nią
      > (moją siostrę )uderzone w rączki( synek ma 3 lata ) . Poinformowałam moją
      > mamę o tym a moja matka stwierdziła, że przecież nić się nie stało ,bo mój
      > synek nawet nie zapłakał. ( a tak w ogóle to od soboty mam awanturę rodzinną
      > za to że zwróciłam mojej siostrze uwagę że od karcenia Mateusz( moj synek )
      > jestem ja a nie ona. Proszę wypowiedzcie się, bo nie wiem kto tu przesadza
      > czy ja czy moja rodzina?


      Ty przesadzasz
      • ewa2233 jestem za: 18.07.06, 08:27
        Uderzyć - NIE
        Skarcić - TAK
        a babci w to nie mieszać.
        --------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂççĂç
        Gdyby motyle w moim brzuchu zamieniły się w krowy - mogłabym się zająć
        produkcją mleka na dużą skalę.
    • monika.janicka Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko??NIE!! 18.07.06, 08:55
      MOj syn ma 5 lat ..Nigdy nikogo nie bil..ale od jakiegos czasu syn mojej
      siostry dosc czesto sie nad nim pastwil.A to ciagnie za uszy a to kopal w
      kostke.Nigdy nie slyszalam by wobec kogokolwiek uzyl sily. No ale do czasu w
      niedziele mialam najazd rodziny.Mlody gdy bawili sie na materacu zaczal jak
      zawsze ciagnac go za ucho.Jakub w placz bo bolalo ..Siostra zero reakcji..No to
      wzielam syna na kolana i przy gosciach mowie..ze jesli on og bije to ma mu
      oddac, jesli ciagnie to ma mu oddac..I wiecie dopiero dzieki temu mlody
      przestal sie znecac nad mmoim synkiem.Nigdy nie krzyczałam na jej dzieci , nie
      uderzylam ale nie pozwole by ich "lekkie" wychowanie mialo odbijac sie na moich
      dzieciach.
    • scarlett74 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 09:29
      Ale czemu nie rozmawiasz o tym z siostrą, tylko z mamą. Nie wiem jakie są u was
      siostrzane stosunki,pewnie siostra nie widziała w tym nic złego że mały dostał
      po łapkach, a ty zrobiłaś z tego rodzinną aferę. Na przyszłość sama zajmuj się
      dziećmi, a obsługę zostaw siostrze.
    • agawamala Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 10:27
      Z opisu widać, że było to skarcenie. Nie przesadzaj, ie demonizuj. Popsujesz
      skutecznie i na wiele lat stosunki w rodzinie. Czy o to Ci chodzi?
      Jestem przeciwniczką bicia, ale zwolenniczką dyscyplinowania - a to różnica.
      • moofka Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 10:30
        agawamala napisała:

        > Jestem przeciwniczką bicia, ale zwolenniczką dyscyplinowania - a to różnica.

        mozesz wiecej na ten temat?
        bardzo intrygująco brzmi big_grin
        • agawamala Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 14:04
          Uważam, że bicie nie jest żadnym środkiem wychowawczym. Natomiast dziecko-
          nawet to małe- musi wiedzieć gdzie jest jego miejsce i, że nie wszystko mu
          wolno. Jestem za jasnymi i czytelnymi granicami - to jest dozwolone a to nie.
          Jestem otwarta na pytania dlaczego niewolno i czy nie można jeszcze tego lub
          owego. Nie upieram się, że jestem nieomylna, mogę negocjować.
          Jednak w sytuacji, gdy znane są reguły gdy - dziecko musi wiedzieć, że za
          postępowanie niezgodne z umową ( użyjmy tego słowa roboczo, można go zastąpić
          zasadami współżycia, normą) poniesie karę.
          I np. jeśli wiadomo, że nie wolno zrywać kwiatków bez pytania to za zerwane
          kwiatki jest kara - adekwatna do przewinienia. Może być to groźniejsze
          spojrzenie, zwrócona uwaga itp.
          Dziecko trzeba wychowywać, i ten fakt dla niektórych mam jest mocno niejasny.
          • moofka Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 15:43
            bardzo to teoretycznie sensowne smile
            w konkretnym przypadku nie widze powodu, zeby dzieci karac
            dzieci jak swiat swiatem o zabawki sie klocily i klocic beda, znaczy dobrze sie
            rozwijają tongue_out
            jezeli konfrontacja grozi siniakami albo znaczna utrata wlosow nalezy
            towarzystwo rozdzielic i jak najbardziej wyrazic dezaprobate
            zrobilabym to niezaleznie od tego czyje dzieci by byly
            chociaz jak widze panuje przekonanie w narodzie, ze gdyby bylo tam i inne
            dziecko - nie moje w sensie, zwracając uwage dziecku robie cos zlego i
            przekraczam granice oraz wchodze na teren dzialan rodzicielskich
            nie zgadzam sie z tym
      • marghe_72 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 22:38
        agawamala napisała:

        > Z opisu widać, że było to skarcenie. Nie przesadzaj, ie demonizuj. Popsujesz
        > skutecznie i na wiele lat stosunki w rodzinie. Czy o to Ci chodzi?
        > Jestem przeciwniczką bicia, ale zwolenniczką dyscyplinowania - a to różnica.

        ?
    • allija Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 11:38
      Zwróciłas uwage siostrze więc sprawa zamknieta, moim zdaniem.
      Dodam tylko, ze podzielam twoja opinie i zachowałabym sie podobnie. Siostra
      mogła zwrócic sie do ciebie zamiast samej podejmowac decyzję, zreszta niezbyt
      obiektywna, jak piszesz.
      Na razie nie co dalej robic afery, chyba, ze sytuacja będzie sie powtarzała.
    • magiko1 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 13:34
      dziękuje wam za wszyskie opinie, nie sądziłam że tak licznie przeczytacie moj
      list.
      Dla pełnego i jasnego obrazu sytuacji dodam że:
      -w moim domu była impreza więc trudno żeby moi goście w tym siostra podawała do
      stołu a ja zajmowała sie dziećmi,
      - stosunki między moją siostrą są zimne, i dlatego jej bezpośrednio nie
      zwróciłam uwagi podczas imprezy, bo znając jej charakterek to zrobiła by scenę
      i wyszła z imprezy a pewnie moja matka za nią,
      - poinformowałam o zajściu matkę bo ona jest bardzo z nią( siostrą ) związana i
      moja siostra matki by posłuchała.
      Na dodatek dodam że zarówno matka jak i ojciec mieszkają razem z moją siostrą i
      w piekło by za nią poszli nawet jeśli zrobi źle - ona zawsze jest na piedestale
      a ja gdzieś na dnie.
      Ale to jest już temat na inny wątek.
      Wracając do tematu uważam osobiście że nie wolno bić dzieci w ogóle, dlatego
      też nie bije własnego dziecka, stosuje mu inne kary, ( np nie dostanie swoich
      ulubionych gum, zakaz bajki itd)
      Tłumaczę swojemu synkowi że nie wolno nikogo bić, i dlatego ja jego też nie
      bije bo jak niby on ma to zrozumieć że nie wolno bić innych dzieci, kota, psa
      itd, skoro ja - jego matka bym go biła a jednocześnie mówiła mu że on ma tego
      nie robić.
      Uważam, że dziecko bierze przykład z rodziców, którzy powinni być dla niego
      autorytetami.
      • agawamala Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 14:07
        A więc problemem są Twoje stosunki z siostrą a nie ukaranie dziecka. I jeszcze
        jedno rzuciło mi się w oczy - o swoim dziecku piszesz "synek", o
        siostry "córka". Zwróć na to uwagę.
        • marianna73 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 18:15
          agawamala napisała:

          I jeszcze
          > jedno rzuciło mi się w oczy - o swoim dziecku piszesz "synek", o
          > siostry "córka". Zwróć na to uwagę.

          =========
          możesz wyjaśnić, czego doszukujesz się między wierszami,bo ja chyba mało
          domyślna jestem,a zaintrygowałaś mnietongue_out
          • agawamala Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 19:05
            Czy dostrzegasz różnicę między określeniem córka i córeczka? Syn a synek?
            W pierwszym przypadku jest zawarty zerowy ładunek uczuciowy, określenie stopnia
            pokrewieństwa. W drugim widać wyraźnie jaki jest stosunek emocjonalny do
            określanej osoby.
            Oczywiście nie można wymagać, aby autorka postu tak samo kochała swoje dziecko
            i siostrzenicę, ale w poście dała wyraźny sygnał- tu synek tam córka.
            Są to subtelności, ale między innymi po nich można dowiedzieć się tego czego
            autorka nie powiedziała.
            • marghe_72 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 22:40
              agawamala napisała:

              > Czy dostrzegasz różnicę między określeniem córka i córeczka? Syn a synek?
              > W pierwszym przypadku jest zawarty zerowy ładunek uczuciowy, określenie
              stopnia
              >
              > pokrewieństwa. W drugim widać wyraźnie jaki jest stosunek emocjonalny do
              > określanej osoby.
              > Oczywiście nie można wymagać, aby autorka postu tak samo kochała swoje
              dziecko
              > i siostrzenicę, ale w poście dała wyraźny sygnał- tu synek tam córka.
              > Są to subtelności, ale między innymi po nich można dowiedzieć się tego czego
              > autorka nie powiedziała.


              ale przekombinowane
              w zyciu nie powiedziałam o swoim dziecku "córeczka"
              Poproszę o diagnozę
            • monia145 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 18.07.06, 22:45
              Nigdy na forum nie określam mojego SYNA mianem synuś, syneczek. Rzadko piszę
              synek. Czy to znaczy, że określa to mój ładunek uczuciowy do SYNA?
              Bo nie rozumiem.......
            • alfama_1 Re: syn a synek 19.07.06, 00:06
              agawamala napisała:

              > Czy dostrzegasz różnicę między określeniem córka i córeczka? Syn a synek?
              > W pierwszym przypadku jest zawarty zerowy ładunek uczuciowy,

              Nie zgodzę się.
              Bardzo lubię mówić "to mój syn" - w tym określeniu jest zawarta nie dosyć że
              miłość to jakaś duma.
              Nie trzeba dziubdziać żeby miłość okazać.
            • marianna73 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 19.07.06, 10:57
              agawamala napisała:

              > Czy dostrzegasz różnicę między określeniem córka i córeczka? Syn a synek?
              > W pierwszym przypadku jest zawarty zerowy ładunek uczuciowy, określenie stopnia
              > pokrewieństwa. W drugim widać wyraźnie jaki jest stosunek emocjonalny do
              > określanej osoby.
              > Oczywiście nie można wymagać, aby autorka postu tak samo kochała swoje dziecko
              > i siostrzenicę, ale w poście dała wyraźny sygnał- tu synek tam córka.
              > Są to subtelności, ale między innymi po nich można dowiedzieć się tego czego
              > autorka nie powiedziała.
              =========
              Zdecydowanie przesadzasz, dzieląc włos na czworo.
              Ja o swoim dziecku mówię zarówno syn, synek, synuś-z taką samą
              częstotliwością.Poza tym sama napisałaś ,coś co jest całkowicie zrozumiałe,że
              dla swojego dziecka ma się najwięcej uczuć i trudno wymagać ,żeby tak samo
              traktować inne dzieci,nawet rodzeństwa.
    • reszka2 Nikt nie ma prawa bić twojego dziecka 18.07.06, 13:40
      Łącznie z tobą.
      • gyokuro Re: Nikt nie ma prawa bić twojego dziecka 18.07.06, 22:46
        Według mnie siostra przesadziła. I awantura też wydaje mi sie dziwna, bo
        przeciez dyplomatycznie przemilczałaś przy gościach (nie wiem, czy właściwie,
        ale to inna historia). Ja sobie nie wyobrażam, żebym uderzyła dziecko siostry.
        Albo one moje. Ona mojemu oczywiście zwraca uwagę, ja jej też. Ja bym siostrze
        powiedziała: rób tak dalej, a będzie jeszcze bardziej agresywny. Powiedziałabym
        od razu. I już potem nie ruszałabym tematu.
    • anik801 Re: czy miała prawo uderzyć moje dziecko?? 19.07.06, 11:17
      Nikt nie ma prawa bić Twojego dziecka!Moja córka(2,5)jeśli ktoś ją uderzy
      (często robi to jej prababcia)przychodzi pokazuje gdzie i przez kogo została
      uderzona.Bardzo wtedy płacze i szlak mnie trafia,że ktoś podnosi rękę na moje
      dziecko!Powiedziałam,że jeśli jeszcze raz się to powtórzy będzie awantura na
      całego.Można zwrócić dziecku uwagę,bądź zgłosić problem do rodzica.Ciekawe co
      Twoja siostra powiedziałaby gdybyś to Ty uderzyła jej dziecko?
    • igielka6 A potem może jeszcze sąsiad... 19.07.06, 21:35
      pani sklapikarka, przedszkolanka i znajoma babcia z piaskownicy. Absolutnie
      nie. Chyba, że ktoś uważa, że wolno bić i używać siły i przemocy fizycznej dla
      osiągnięcia celu.
Pełna wersja