amazonne 21.07.06, 07:13 kobieta.interia.pl/news?inf=772463 Depresja poporodowa? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
karambol45 Re: Macierzyństwo to ściema 21.07.06, 07:30 już jest taki wątek jak widać Chylińska ma powodzenie ma co chciała Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: Macierzyństwo to ściema 21.07.06, 21:34 amazonne napisała: > kobieta.interia.pl/news?inf=772463 > Depresja poporodowa? To samo życie. Wniosek: prawie wszystkie przez to przechodzimy. Czy się jest gwiazdą czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Macierzyństwo to ściema 21.07.06, 21:37 Samo życie. Dobrze kobieta opisała. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 05:35 triss_merigold6 napisała: > Samo życie. Dobrze kobieta opisała a mi się wydaje, że wcale nie ona pisze coś w stylu "nikt mnie nie uprzedził, że będzie ciężko" a ja mam wrażenie, że wszyscy mnie straszyli, że będzie ciężko, a tu się okazało, że fajnie jest :o) pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: Macierzyństwo to ściema 21.07.06, 23:16 Tez mi autorytet-Chylinska.Przycpana,zapijaczona i niedojrzala emocjonalnie dewiantka.Zalosne... A ten nieszczesnik,ktory zostal ojcem dziecka,w czasie aktu prokreacji musial byc chyba kompletnie pijany.Wspolczuje biedakowi,bo przez dlugie lata bedzie musial znosic kontakty z ta "artystka".Powinien rozwazyc czy samobojstwo nie byloby jakims wyjsciem... Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 11:23 Jak ktoś sobie stworzył wziję macierzyństwa z reklam pampersów, gdzie tłuste, śliczne, zawsze zadowolone niemowlę słodko sobie gaworzy do matki, której wygląd sugeruje, że ciąże spędziła na siłowni, a przed chwilą wyszła od fryzjera i kosmetyczki to cóż.... Ja miałam odwrotnie. Jak wydrzymordka była mniejsza to owszem było czasem cholernie ciężko, ale naczytałam się i nasłuchałam, że noworodek drze się cały czas. Tymczasem mój robił sobie jednak przerwy na sen. W ciąży naczytałam sie o depresji poporodowej, bardzo solidnie się do niej przygotowałam, a skończyło się na jednodniowymdniowym baby bluesie. Naczytałam się, że instynktowna miłość do dziecka to mit i kit, przygotowałam się na mozolne uczenie się miłości do dziecka, a tymczasem rozryczałam się ze szczęścia i miłości, co to niby mitem, natychmiast po zobaczeniu mojego koczkodana. Że poród boli też nie było dla mnie specjalną niespodzianką. I na koniec. Weźcie poprawkę, że felieton to konwencja dopuszczająca przejaskrawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamadacja Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 12:09 A ja strasznie ciężko przeszłam karmienie piersią W szpitalu położne odarły mnie z intymności po prostu chwytając mnie za "cyca"I też byłam zła, że brakuje informacji jak to ciężko może być Ale miłość do dziecka u mnie była od razu, depresja wzmocniona ciężkim karmieniem trwała pół roku. Dzodziiecko moje sporo spało, nie płakało bez powodu, i nawet ślęczenie przez dwie godziny z ssakiem przy piersi dało się przeżyć. Nie dziwię się Chylińskiej, że czuje się oszukana. Mam o tyle lepiej, że wiem, że to przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mamajacki Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 20:19 A ja myślę, że ten felieton to po prostu kreacja artystyczna.("Artystyczna"? Hmm...)W końcu świetnie się to wpisuje w wizerunek niegrzecznej, bluzgającej, chcącej za wszelką cenę wyróżniać się rockmanki. "Zobaczcie - jestem zupełnie inną matką, niż pozostałe. Bo ja w ogóle jestem zupełnie wyjątkowa!" Coś w tym stylu... Odpowiedz Link Zgłoś
vharia a moim zdaniem 22.07.06, 20:28 ma kobieta poczucie humoru. Nie każda ma taką jazde z niemowlęciem, ale wielu z tych, co mają, brakuje takiego dystansu- zeby samej sobie szczerze powiedzieć jak to wyglada. Raczej miotają się po chacie czasem płaczą w kącie i produkują rozpaczliwe posty typu "jestem gruba a mąż ciągle na piwie/przed kompem". Odpowiedz Link Zgłoś
cixi.i Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 20:30 Prawdziwe, cool, ale cos mi nie pasuje. Moze za bardzo cool? Odpowiedz Link Zgłoś
roszpunka7 Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 21:30 biedne biedne dziecko... odplaci matce, jak bedzie nastolatkiem. co za paskudne babsko Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 22:38 mysle ze rysio bedzie bardziej normalny niz twoje pociechy - wreszcie ktos normalnie opisal to co dzieje sie z kobieta po porodzie a nie tiu tiu i takie tam, brawo dla chylinskiej a ty - znasz ja osobiscie ze piszesz paskudne babsko?? co o niej wiesz ze tak rysiowi wspolczujesz?? a moze twoje tobie odplaci - ogladalas "ballade o janeczku" (zdaje sie) ??? DD Odpowiedz Link Zgłoś
roszpunka7 Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 23:38 to znaczy że też się tam czułaś? żal mi was. nie doświadczylyscie radości i milości większej niz cokolwiek innego. i jeszcze myslicie, ze to norma, ze nikt nie doświadczył, a ci co twierdzą, że tak - kłamią. mylicie się. moje pociechy mają sie dobrze - jestem szczesliwa ze są. poza tym to one trochę spią... w po urodzeniu się spały calkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Macierzyństwo to ściema 23.07.06, 10:52 skad roszpunka wiesz czego ja doswiadczylam i czego doswiadcza chylinska, ty jasnowidzem jakims jestes?? co maja trudnosci w pologu do milosci do dziecka, bo ja nie rozumiem co do twoich pociech to ciesze sie ze maja sie dobrze, bo moja tez ma sie dobrze, mysle ze rysiek agnieszki patrzac po zdjeciu takze, nadal twierdze ze wstretnym babskiem z jedynym dzidziowo - fasolkowato - matkopolkowym monopolem na prawde jestes TY cala reszta sie myli bo nie doswiadczyla milosci macierzynskiej i niechybnie porzuci swoje dziecko na smietniku DD szczerze - przesada w druga strone takze nie jest dobra dla "dzidzi" nie ma nic gorszego jak nadopiekuncza i zaborcza mamusia - "zupokupka" zyjaca jedynie problemami dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
roszpunka7 3 pytania do elzy78 23.07.06, 20:34 1. skąd przekonanie, że zajmuja mnie jedynie problemy mojego dziecka oraz zupki i kupki? 2. czy sugerujesz, że matka zszokowana trudnościami i zaszczuta przez swoje dziecko jest lepsza od matki ktora trudosci traktuje jako oczywistość a swoje dziecko jako skarb i którą to dziecko wzrusza i zachwyca? musze przyznac, ze to nowatorska i nader smiala teza )) 3. jesli 2. jest prawdą, co mi radzisz? ps. "dzidzi"? co za paskudne okreslenie, bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: 3 pytania do elzy78 23.07.06, 22:20 nie roszpunka nie wtykaj mi jakichs swoich zlotych mysli moje przekonanie wzielo sie stad ze jak widac z twoich postow posiadasz monopol na jedyna najpradziwsza macierzynska prawde... dla mnie zwyczajnie chylinska tak samo zasluguje na okreslenie "wstrete babsko" jak ty - tyle w temacie DD Odpowiedz Link Zgłoś
roszpunka7 lubię miec ostatnie slowo ;) 24.07.06, 08:25 jesli ta prawda to to, że jak sie ma dziecko to trzeba się z niego cieszyc, to niech bedzie, mam monopol. a ty elza co ty tak z grubej rury, no wiesz. ja bym ci nie powiedziala, zes wstretna baba, ani chylińskiej bym nawet nie powiedziala, choc mnie jej felieton wkurzyl, tylko tak za plecami moge, bo wtedy jej nieprzykro. pozdr mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: lubię miec ostatnie slowo ;) 24.07.06, 12:01 przeciez kazdy to wie ze czesc kobiet czuje sie w pologu strasznie wlasnie tak jak ona to opisala i nie ma to nic wspolnego z miloscia do dziecka - wrecz wskutek tego ze matka kocha dziecko to wstaje do niego tylko ona tylko ona sie nim zajmuje i jest potem wycienczona i padnieta, to normalne ale poradniki o tym nie pisza, napisala o tym chylinska, w gazetkach jest slodkie rumiane niemowle i mit nieplaczacego spiacego bobaska wbijany do glowy przez 9 miesiecy ciazy, potem jest szok ze to troche nie tak jak sie zakladalo/czytalo i o to chodzi mysle ze kazda z nas kocha swoje dzieci a Agnieszka, to na prawde normalna kobita, tak jak ty, ja kazda z nas, taki ma tylko hardy sposob bycia, za to ma u mnie plusa, lubie ja Odpowiedz Link Zgłoś
roszpunka7 Re: lubię miec ostatnie slowo ;) 24.07.06, 22:56 no niech bedzie że kierowaly mną nie do konca obiektywne spostrzezenia. moze byl to po czesci zal. bo mam wrażenie, ze jak ktos przezywa macierzyństwo od poczatku tak jak ja, tzn. zakochuje sie w dziecku do szalenstwa (i ani zmęczenie ani bol nie psuja radości bo jest się jakby na haju) to jest uważany albo za klamczuche, albo za zdziecinniala kretynke. a ja nie jestem ani jednym, ani drugim. w sumie to net i nie powinnam sie przejmować, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Macierzyństwo przesłoniło Ci racjonalne myślenie 23.07.06, 17:35 Ciekawe jakie można mieć pole do popisu by doświadczać "radości i miłości większej niż cokolwiek innego" jeśli nasta noc z rzędu nie przespana, oczy jak zapałki, zadnej chwili dla siebie, małe piłuje dziób bez przerwy bo kolka, kupa albo głodne, cycki zmasakrowane że źle sie robi na mysl o kolejnym karmieniu, nie mówiąc juz o tym ze w całym tym zamieszaniu trzeba znaleźć czas na prozę życia typu pranie sprzątanie i gotowanie... Chylińska pisze bez ściemy. Może Twoja rzeczywistość wyglada jak w reklamie, tylko pozazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamajacki Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 22:12 Hmm...Czy kobieta -matka - "zła" matka, którą podczas karmienia TAK bardzo bolą piersi, karmiłaby nadal czy może jednak podała butlę z (prawie tak samo dobrym przecież)pokarmem sztucznym? Czy tak pochylałaby się nad dzieckiem?(patrz zdjęcie)Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 22:26 Tak w ogóle to dyskusja gorąca na ten temat toczy sie też tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=45572768 Odpowiedz Link Zgłoś
tamara5 Re: Macierzyństwo to ściema 22.07.06, 23:10 Odkrycie. Jeszcze bym dołożyła paredziąt. Ale nie rozumiem czemu czuje się biedactwo takie oszukane, nikt jej nie powiedział, że ryczy? Kompletnie mnie dzieci nie obchodziły i ich nie znałam, ale to, że poród boli, bachory ryczą, śmierdzą i się lepią jakoś mnie nie zdziwiło. Nikt jej nie powiedział! Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: Macierzyństwo to ściema 23.07.06, 11:48 To tak figura stylistyczna czy też zabieg literacki)) Tego textu naprawdę nie należy brać dosłownie. Odpowiedz Link Zgłoś
cyborgus Re: Macierzyństwo to ściema 23.07.06, 15:22 dziewczyny, czy wy nie widzicie ze ten artykul jest po prostu smieszny??? to satyra. troche luzu...) Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Macierzyństwo to ściema 23.07.06, 15:27 Nie widzą, niestety I co charakteryzuje felieton, jako utwór literacko- dziennikarki, tez nie wiedzą W liceum napisałam felieton na temat mojej wizji szkoły. Gdyby moja polonistka nie znała sie na rzeczy, to byłaby niezła jatka......A tak dostałam 5 za treść i 2 za błędy interpunkcyjne)))) Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: Macierzyństwo to ściema 23.07.06, 21:41 święte słowa, o to apeluję już dwukrotnie, ale jakoś ekscytacja ciągle przeważa)) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_i_oli Re: Macierzyństwo to ściema 23.07.06, 21:41 Jak dla mnie to nie jest depresja po porodowa ani zadna inna depresja. A tylko nieznajomosc tematu z ktora ja rowniez sie spotkalam. Moj synek byl pierwszym w moim zyciu noworodkiem ktorego widzialam i dotykalam. Nigdy wczesniej nie bralam tak malego dziecka na rece. Nigdy wczesniej takiego dzidziusia nie ubieralam, przewijalam i nigdy wczesniej nie widzialam jak to sie robi. Zachodzac w ciaze nie wiedzialam o tym ze przed ciaza powinno sie brac kwas foliowy, oraz ze bola piersi od karmienia. Nie wiedzialam ze polog trwa 6 tygodni. Widzialam tylko reklamy...Usmiechnietej mamy i dzidziusia przy piersi. Pomimo ze chodzilam do elitarnej szkoly sredniej i studiowalam zaocznie nikt mi o tym nie powiedzial. Niestety moje kolezanki nie mialy dzieci. Naszego synka zrobilismy z milosci, po 6 miesiacach malzenstwa. Swiadomie. I calkowicie sie zgadzam z tekstem Agnieszki. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Macierzyństwo to ściema 23.07.06, 21:50 O to to. Miałam zero koleżanek z małymi dziećmi i zero małych dzieci w rodzinie. Mimo przeczytania tysiąca wątków na forum + pakietu czasopism oraz książek nie dotarło do mnie, że połóg cholernie boli. Nigdy wcześniej nie trzymałam niemowlaka na rękach, nie kąpałam ani nie przewijałam. Nie sądziłam, że noworodek może tak głośno krzyczeć ani, że tak długo. I tak trafiłam wyjątkowo spokojne i dobrze śpiące dziecko inaczej bym chyba zwariowała. Odpowiedz Link Zgłoś
roszpunka7 Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 08:28 naiwna bylaś Triss, oj jak bardzo. a mi pomogl pierwotny instynkt. ten polog bolal jak cholera a ja jak ryczalam, to ze wzruszenia ze moje dziecko JEST Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 08:49 Przygotowując się do pierwszego porodu nastawiałam się na ciężkie cierpienie,z którym spróbuję sobie dzielnie dac radę ze względu na dziecko.Jestem szczęściarą-byłam zaskoczona,jak mało poród miał wspólnego z bólem i tym,jakim był dla mnie ekstremalnie wspaniałym doświadczeniem.A także tym,że tak bardzo można kochac.Nigdy wczesniej nie widziałam z bliska noworodka,nie trzymałam na rękach.Miłośc przyszła od razu i dawała mi siłę gdy zrobiło się nieciekawie.A mały dał mi popalic,podobnie jak jego rodzeństwo-wszystkie były kolkowe. Ale widzę,że plucie bluzgami na rzeczywistość robi sie jak najbardziej poprawne politycznie.A co do Chylinskiej,sądzę,że jej wynurzenia sa tylko żałosna próbą zwrócenia na siebie uwagi i wyróżnienia się spośród grona innych osób dość publicznych udzielających po urodzeniu dzieci wywiadów w tonacji cukierkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 09:05 Jesoo przecież Chylińska funkcjonuje w takiej a nie innej konwencji więc trudno, żeby pisała słudziutko. Zachwyty skutecznie prezentują inni, odmiana jest niezła. Co do noworodków i miłosci macierzynskiej - moje dziecko po urodzeniu było dla mnie kosmitą, zajmowałam się, przytulałam ale tak jakoś bezosobowo, kilka tygodni fakt posiadania dziecka wydawał mi się mocno nierealny, potem się zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 09:24 Ale to jak ty odbierałas swojego noworodka i jak Chylinska odbiera swoje macierzyństwo nie stanowi przeciez żadnej reguły.Dlatego śmieszą mnie głosy w stylu:wreszcie ktoś napisał prawdę o macierzyństwie!Jakby Chylinska dokonała odkrycia na skale światową. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 09:33 Może nie PRAWDĘ o macierzyństwie, jako takim, ale opisała swoje prawdziwe odczucia, jakie ma w tej chwili swojego życia. A stosując formułę felietonu, pojawiły się przejaskrawienia i koloryzacja majaca na celu skłonić czytelnika do chwili zastanowienia. Napisałam w innym watku, że dla mnie jest to cenny komentarz, nie jedyna słuszna prawda, ponieważ ukazuje trochę inny obraz macierzyństwa, niż ten do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni z opowieści innych matek-gwiazd. Może teraz żadna już nie napisze, ze została tak strasznie oszukana, bo wszędzie tylko lukrowana wizja macierzyństwa sie pojawiała Zawsze bedzie można podsunąć felieton Chylińskiej Odpowiedz Link Zgłoś
mamaddawidka Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 22:20 czesc roszpunka, czy ty jestes tu jedyna normalna mama, ktora po prostu kocha swoje dziecko i traktuje je jak male kochane bezbronne dzieciatko a nie jak 'bachora', 'ssaka' i inne jeszcze gorsze? moze te wszystkie mamy, ktore tak cierpialy takie katusze, nie dostaly od zycia w tylek? Ja przezylam kilka lat czekajac na dziecko,potem ekstremalnie trudna ciaze ze szpitalem, krwawieniami, prawie Dawidka stracilam i potem porod, ktorego maly prawie nie przezyl. Tylko dzieki rewelacyjnemu lekarzowi jest caly i super zdrowy. I moze dlatego jedyny powod dla ktorego plakalam w pologu ( a sutki bolaly jak smok, brzuch po cesarce, itd) to mysl, ze to co skonczlo sie dobrze, moglo skonczys sie zle. I jak roszpunka dziekowalam wszystkim i wszystkiemu, ze on jest. a podejrzewam, ze chylinska niejedna noc wczesniej przebalowala i kac niezle ja bolal, ale nieprzespana noc nie przez impreze to juz fe i ja oszukali... pozdrawiam wszystkie mamy, ktore po prostu ciesza sie ze sa mamami... Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 22:26 Wszystkie jesteśmy normalnymi mamami, tylko jedne maja trochę więcej dystansu do siebie i macierzyństwa a inne nie posiadają go w ogóle Ale nie przejmuj się, da sie z tym żyć Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 10:43 Przeczytałam ten artykuł z poczuciem, że ja czułam bardzo podobnie po urodzeniu mojego syna, mojego pierwszego dziecka. Dwa lata później urodziła się moja córka i odczucia były całkiem inne. Owszem, macierzyństwo mnie przerosło, mój synek miał ze mną ciężkie życie, długo trwało dochodzenie do miłości. Pomogło w tym urodzenie córeczki. Dziś oboje równo mnie wkurzają ale jednocześnie rozczulają. Czy to powód, aby sie samoumartwiać a dla innych, aby żałować mojego syna? Nie każda kobieta odczuwa macierzyństwo jako pasmo radości, czasem trudności i koniecznośc oddania części(większej) siebie nas przeraża i przerasta. Ja tego nie ukrywałam nigdy, chociaż tak odważnie jak Chylińska nie wypowiadałam się. Pełen szacunek dla niej, że umiała to z siebie wyrzucić, spodziewałam się na końcu tego artykułu tekstu typu: "ale i tak nie wyobrażam juz sobie życia bez mojego syneczka", a tu nic z tych rzeczy. szkoda, że niektóre z matek nie umieją przyjąć, że są kobiety odczuwające w ten sposób. I to nie musi zaraz znaczyć, że ich dzieci są stracone na starcie. Odpowiedz Link Zgłoś
m.fiorella Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 11:32 to co opisala chylińska to cała prawda! wiem ze nie dla wszystkich ale dla mnie tak! ja tez tak miałam i miłość do dziecka nie ma tu nic do tego, nie kazde dziecko jest abniłkiem, niektore sa tak meczące ze chce sie wywalic za okno i tak naprawde jedyne co wtedy pomaga to wyzalić sie , wywalić ten caly gniew nie na dziecku ale na przykład w takim felietonie. ja płakałam i przeklinałam jak cholera. Dopiero po miesiącu ja i dziecko doszliśmy do siebie, misiek jest teraz super i zdrowy. Czasem trzeba sie wyładować Odpowiedz Link Zgłoś
livja Re: Macierzyństwo to ściema 24.07.06, 12:37 Nie znoszę Chylińskiej, ale tu bardzo dobrze opisała rzeczywistość pierwszych tygodni po porodzie. To wszystko jest prawda. Ja czułam się tak samo, a wszystkie problemy, fizyczne i emocjonalne, pogłębiał koszmar zmiażdżonych (dosłownie) brodawek. Karmienie piersią przez 6 pierwszych tygodni odbierało mi chęć życia. Do tego piekielne kolki - całe wieczory... Potem deprecha minęła, skończyły się kolki (po 3 m-cach), piersi też przestały boleć i tak to polubiłam, że karmię do dziś - już półtora roku. Trzeba się pocieszać myślą, że dziecko szybko rośnie, w końcu więcej śpi w nocy, rzadziej je, rytm zycia zaczyna się regulować. I o wszystkim złym się zapomina. Odpowiedz Link Zgłoś
miciek6 Re: Macierzyństwo to ściema 04.09.06, 09:01 Faktem jest że pierwszy poród nie jest przyjemny, obsługa zależy jak sie trafi---połozne sie wydzieraja. Mój pierwszy poród wspominam bardzo żle---rodziłam 15 godzin--połozne darły sie ze jestem gruba krowa i mam leżec cicho---co jaki lekarz przeszedł-to wkładał łape i mówił że jeszcze czas-potem przyszła chmara studentów. Na moje protesty dostałam opiernicz od ordynatora ze musze. Tak wiec leżałm i wyłam nie z bólu ale ze wstydu.Gdy juz dziecie było na swiecie--rzucono mi go na twarz na 1 sekundę i tyle. Potem kwestia karmienia---piersi OGROMNE--bolało że hej--przyszła połozna i powiedziała że za 20 zł pokaże mi jak robić masaz piersi żeby było lepiej---nikt nic nie pokazał i nie powiedział. Pech chciał że mały od początku miał kolki więc płakał codziennie od 21 do 6 rano.KOSZMAR--LEKARZ Z POGOTOWIA STWIERDZIł żE MAM ZłY POKARM--po 4 dniach bycia w domu miałam dość--mały płakał-pokarm nie leciał pomimo pekatych piersi. Siedziałam i miałam dość. Jeśli Chylinska miała takie przeżycia to wcale jej się nie dziwie że ma dość. Teraz już prawie wszystko wiem -mam drugie dziecko--nauczona doświadczenie sprzed 11 lat -daje sobie rade. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Najlepsze jest to: 04.09.06, 10:09 "Od redakcji: Gwiazdki pochodzą od redakcji serwisu Kobieta INTERIA.PL" Odpowiedz Link Zgłoś