Co sadzicie o takiej opiekunkce???

23.07.06, 08:41
Hej, mam do Was pytanie, ponieważ chce zatrudnic od września opiekunke, i
jest cięzko...
ale..no własnie, sąsiadka mająca 3 letnią dziewczynkę i 5 letniego chłopca(on
chodzi do przedszkola) zaproponowała mi,ze chetnie sie bedzie opiekowała,ale
czy to ma sens????
Byłaby z dziewczynką u mnie w domu, to chyba byłoby dobre, ale co gdy jej
dzieci zachoruja lub moje?????
Co sądzicie o takiej sytuacji, czy branie opiekunki z małymi dziecmi ma
sens???
prosze napiszcie bo to dosyc pilne, musze jej jutro odpowiedziec i się miotam,
pozdrawiam
    • madziaaaa Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 08:48
      ja bym się zgodziła, jakby nie było wyjścia, dzieci w grupie inaczej się jednak
      wychowują, na pewno będą chorować, ale może zahartujesz dziecko przed przedszkolem.
      anie możesz dać do p-la?
      • kasiabiel Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 08:49
        w ostateczności dam, ale wolałabym uniknąć chorób, poniewaz dopiero zaczynam
        prace, a wiadomo jak dziecko zaczyna p-le to non stop choruje, a ja tu rodzinki
        nie mam,zeby w razie co posiedziała z małym
    • kasia0802 Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 08:49
      z dziećmi jest fajniej, ja bym tak chciała, sama zaopiekowac sie drugim
      dzieckiem lub jesli bym szukała opiekunki to tez z dzieckiem.Kontakt z drugim
      dzieckiem to jst to.Ale czy sobie da radę? bo jesli tak to zfódź się zawsze
      taka opiekunka duż nie zażąda bo sama siedzi w domu.
      • kasiabiel Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 08:54
        no tak,ale ona ma dwójkę dzieci,i to starsze czesto choruje...a poza tym inna
        sytuacja; mój mały jest chory, ona musi odebrac z p-la dziecko i co wtedy ???
        zostawi mojego synka w domu i pojdzie ???
        takie sytuacje mnie zastanawiają.....a może jest jakies wyjscie, może ma ktos
        jakies doswiadczenie w tej kwestii?????
        • vernalis1 Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 09:09
          Wczesniej czy pózniej dziecko będzie chorowac- jak nie w przedszkolu to w
          szkole. Przedszkole małe piwko- a w szkole to już robią się braki trzeba
          nadrabiac, wypelniać szlaczki itp. Zamiast sie miotac i nas pytac, co bedzie
          jak dziecko/dzieci zachorują - to może omów ten problem z przyszłą opiekunką?
          Zorientuj się, jak Twoja sąsiadka będzie chciała rozwiązać ten problem jeśli
          się pojawi? Tak mi sę zdaje,że to najbardziej rozsądne wyjście teraz-zapytac i
          wysłuchac odpowiedzi. smile A może Twój bąbelek z tych co nie chorują? smile Pozdr.
    • aga_i_oli Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 11:13
      Ja mialam opiekunke ktora przyjezdzala do mnie do domu ze swoja coreczka.
      Roznica wieku miedzy dziecmi nie byla duza tylko 4 miesiace. Na szczescie dzieci
      sie polubily - to jest wazne - jak i niania polubila synka. Postawilam sprawe
      nastepujaco - niania przyjezdza do mnie do pracy wiec w przypadku choroby mojego
      badz jej dziecka sama musi decydowac co zrobic ze swoja coreczka. Wiadomo ze
      chora nie moze do nas przychodzic. Bardzo nam ten uklad odpowiadal. Przez okolo
      10 miesiecy jej pracy (pozniej synek poszedl do przedszkola) bylam na zwolnieniu
      lekarskim raz jak sie rozchorowalismy wszyscy sad Oraz kilka razy bralam po
      jednym dniu urlopu. Synek bardzo sie rozwinal majac obok kolezanke smile Wydaje mi
      sie ze stal sie lepiej przygotowany do przedszkola. Nie znam zadnych minusow.
      Jezeli Twoja sasiadka ma kogos do pomocy gdyby sie dzieci rozchorowaly Twoje
      albo jej to mysle ze nie ma problemu. Trzeba tez byc elastycznym - wiadomo nie
      zawsze jest mozliwosc aby niania z dnia na dzien kogos do pomocy sobie
      zorganizowala czyli czasami trzeba wziac np: jeden dzien urlopu dlatego ze
      czyjes dziecko jest chore. Uwazam jednak ze to jest o wiele lepsze niz branie co
      kilka tygodni zwolnienia.
      A jezeli Beatko tu zagladasz to pozdrawiamy smile
    • anna-pia Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 14:38
      Mam (a może miałam, bo nie wiem, czy zechce wrócic po wakacjach) taka
      nianię-gosposię. Córka w wieku mojej starszej, zajmowała się moim młodym od
      października do około połowy czerwca. Kiedy jej córka chorowała, to wysyłała mi
      SMS-a (np. w niedzielę wieczór), że nie będzie jej przez tydzień, bo przeciez
      jej dziecko najwazniejsze. Niby pracuję w domu, ale ile można siedzieć po
      nocach? Ale niestety pewnie od września ją przyjmę z powrotem, bo raz, znam ją,
      dwa, mały ją zna, trzy, córka ją zna, lubi jej córkę. Ale liczyc na nią nie
      mogę. Chyba że zmienię system rozliczeń.

      Porozmawiaj z sąsiadką, co i jak w razie choroby dzieci - "moja" niania mi
      powiedziała, że jej córka nie choruje, co okazało się nieprawdą.
    • monia145 Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 14:53
      Ja bym się chyba nie zdecydowała na tę paniąsad Dzieci maja to do siebie, że
      chorują, zapewne jeśli przebywają w domu tych chorób jest mniej, ale co zrobisz
      jeśli rzeczywiście jej syn, chodzący do przedszkola zniesie do domu jakieś
      choróbsko? Niania zapewne bedzie chciała pozostać ze swoim dzieckiem, co jest
      przecież zrozumiałe, a Ty zostaniesz na lodzie. Dla mnie taka sytuacja byłaby
      nie do zaakceptowania, bo chodząc do pracy liczyłabym na komfort pozostawienia
      dziecka z kimś, kto jest w pełni dyspozycyjny i może poświęcić swój czas
      wyłącznie mojemu dziecku.
      Nie wierz tez za bardzo zapewnieniom, że jej dzieci nie choruja, bo tego
      przewiedzieć się nie da.
      Ja zdecydowałabym sie na osobe nieobarczoną małymi dziećmi, ewentualnie na
      przedszkole. Nie napisałaś jednak, w jakim wieku jest Twoje dziecko, więc
      trudno cos doradzić.
    • mieszkowamama Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 16:04
      Jestem mamą dziecka (3 lata we wrześniu będzie), które chodzi do takiej niani.
      Ona ma synka (18 mscy) i córkę (chodzi do szkoły, 7 lat). Przy okazji niania
      mieszka obok w klatce. Zaprowadzamy do niej Mieszka od... 7 mscy. Narazie układ
      się sprawdza. Wszystko jest z korzyścią dla obojga dzieci. Młodsze szybciej się
      rozwija, starsze stało się bardziej opiekuńcze.
      Choroby... hmmm, no są nie ma co ukrywać. Ale ogólnie jest tak, że jak jedno
      zachoruje, to zaraz łapie drugie, więc kurują się i tak razem.
      Ja bym poszła na taki układ, no ale decyzja należy do Ciebie.
      My płacimy niani 400 zł miesięcznie (z tym, że ona gotuje, zapewnia w ogóle
      posiłki).
    • kinia2004 Re: Co sadzicie o takiej opiekunkce??? 23.07.06, 16:07
      Witam. U mnie ten układ też się nie sprawdził. Zdecydowałam się na nianię z
      własnymi dziećmi, gdy mój mały miał roczek. Wydawało mi się to dobrym pomysłem.
      Córki tej pani miały wtedy niecałe 3 i 5 lat. Po ponad miesiącu zrezygnowałam,
      bo i tak siedziałam więcej na zwolnieniu niż co warte. Córki zaczęły chorować,
      to i pani kilka razy nie przyszła, ale głównym problemem oczywiście było to, że
      i mój mały też w rezultacie był chory. I niestety nie potrafię zostawić własnego
      dziecka "lecącego przez ręce" z 40 stopniową gorączką. Zrezygnowałam i znalazłam
      nianię bez dzieci. Życzę dobrego wyboru.
Pełna wersja