Wakacje, dziecko i babcia...

23.07.06, 22:58
No właśnie, teściowa zaproponowała,że weźmie ze sobą na działke naszego
malucha (15 miesięcy). I stąd moje pytanie, kiedy swoje pociechy puściłyście
bez was na dłużej pod opieka kogoś innego? Synek jest bardzo żywy, nie można
go na chwilę spuścić z oka, na działce teściowa ma setki doniczek ze swoimi
ukochanymi kwiatkami, jest też sadzawka. Jeśli odmówie, pewnie się obrazi,
ale nie jestem przekonana, czy sobie poradzi. Co byście zrobiły?
    • kajka04 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:05
      robyn84 napisała:

      Jeśli odmówie, pewnie się obrazi,
      > ale nie jestem przekonana, czy sobie poradzi. Co byście zrobiły?

      Zrób tak, abyś była spokojna. Przecież to Twoje dziecko. I nie patrz na to, czy
      teściowa się obrazi czy nie
    • edycia274 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:05
      Może jedż z małym i zobacz co i jak? Moja teściowa chciała córke zabrać do
      siebie ( 500 km ) i nie dałam. I nie ma tłumaczeń. za mała i już. Pojedż
      zobacz, obcykaj i zobaczysz czy mozesz go zostawić
    • robyn84 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:15
      Jak tam jest to akurat wiem, byliśmy w zeszłym roku i w tym nie mam już zamiaru
      jechać. Synek wtedy tylko leżał, więc nie było problemu, że coś sobie zrobi.
      Ponieważ ja głośno powiedziałam, że nie jadę chce zabrać same dziecko.
      • edycia274 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:28
        jeżeli nie jesteś pewna do tego czy dac nie dawaj. Jak się obrazi to się obrazi
        przejdzie jej, ja takie batalie ciągle przechodze
        • robyn84 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:34
          Lepiej na serduchu mi się zrobiło, że nie jestem odosobnionym przypadkiem wink))
    • marghe_72 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:39
      a dziecko ma kontakt z babcią na codzień?
      • edycia274 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:46
        Nie wiem jak kolezanki ale moje nie, widzi ją bardz bardzo rzadko, więc ja mam
        podstawy. Nie wiem jak kolezanka. ale wiem iz są babcie, które nie pilnuja za
        bardzo dzieci, okno otwarte, zupa na pierwszym palniku, kawa na stole....
        • robyn84 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:52
          Mały krótko po urodzeniu miał zapalenie spojówek, babcia rzuciła dobrą rade
          żeby mu zapopiałe oczko jego siuśkami przemyć. OCZKO!!! Na Wielkanoc piekła coś
          w prodziżu (nigdy nie wiem jak to się pisze) na podłodze i mały sobie łapeczke
          opażył, bąbel na 3/4 dłoni. Chyba jej nie lubie.
      • robyn84 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:48
        Niestety tak. Mieszka 5 minut drogi na piechotę od nas i przychodzi prawie
        codziennie. Mojemu maluchowi to nie robi chyba różnicy czy ma kontakt na
        codzień czy nie, bo garnie się do każdego. Wyjątkiem jest chyba tylko mój
        ojciec, do którego jakoś wyjątkowo się przywiązał i płacze jak ten tylko mu
        znika z oczu.
        • marghe_72 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:50
          robyn84 napisała:

          > Niestety tak. Mieszka 5 minut drogi na piechotę od nas i przychodzi prawie
          > codziennie. Mojemu maluchowi to nie robi chyba różnicy czy ma kontakt na
          > codzień czy nie, bo garnie się do każdego. Wyjątkiem jest chyba tylko mój
          > ojciec, do którego jakoś wyjątkowo się przywiązał i płacze jak ten tylko mu
          > znika z oczu.

          Jesli piszesz "niestety" to jak dla mnie oznacza to,ze nie masz ochoty,zeby
          Twoje dziecko przebywało w towarzystwie teściowej. Oto i rozwiązanie
          • robyn84 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 23.07.06, 23:53
            Chyba masz racje wink))
            • maallinka a czy nie ma w tym Twijego egoizmu? 24.07.06, 13:57
              Z tego co teraz napisalas mozna wywnioskowac ze po prostu nie chcesz zeby Twoje
              dziecko spedzalo czas z ta babcia i nie chodzi tu chyba tylko o dobro dziecka,
              ale o Twoj stosunek do tesciowej? Zastanow sie czy nie robisz tym dziecku
              krzywdy, moja mama tez do swoich tesciow bardzo rzadko mnie wozila, efekt jest
              taki ze jakby pozbawila mnie jednej babci, bo kiedy miala sie wytworzyc jakas
              wiez miedzy nami? Niby mialam 2 babcie ale tak naprawde jedna... Czesto na tej
              niecheci do tesciowej traci wlasnie dziecko.
    • blanqua Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 11:44
      aele tu nie chodzi o to czy lubisz teściową czy nie
      skoro Ty nie jedziesz to Twoja decyzja
      ale nielubiana przez Ciebie teściowa jest babcią Twojego dziecka
      i jeśli zaprasza je na działkę, w wakacje to może warto prezmóc swoją niechęć?
      dziecko pobiega sobie po działce, odpocznie, miło spędzi czas
      jak tak czytam Wasze listy to strasznie egoistyczne jesteście dziewczyny
      tak jakby dziecko było Waszą własnością... a już największa zawiść jak ktoś z
      rodziny ma mieć trochę kontaktu z dzieckiem
      a hasło, że teściowa niestety przychodzi i niestety jest kontakt - poniżej
      krytyki
      bo jakby nie przychodziła to byście mówiły jaka wyrodna, nie interesuje się
      wnukiem
      słowem, czego teściowa nie zrobi to źle
      najlepiej zniknać Wam z oczu
      ja miałam super kontakt z Babcią, w wieku 8 miesięcy zostawałam z Prababcią i
      tak zamiast do żłobka siedziałam z Prababcią i Babcią
      i jakoś nie zaszkodziło
      mało tego, wspaniałe chwile i wielka radość
      spójrzcie na teściowe jako na babcie dzieci a nie tylko swoich wrogów
      Blanka
    • burza4 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 12:05
      robyn84 napisała:

      Synek jest bardzo żywy, nie można
      > go na chwilę spuścić z oka, na działce teściowa ma setki doniczek ze swoimi
      > ukochanymi kwiatkami, jest też sadzawka. Jeśli odmówie, pewnie się obrazi,
      > ale nie jestem przekonana, czy sobie poradzi. Co byście zrobiły?

      skoro wyszłaś za mąż za jej syna, to znaczy, że jakoś przeżył dzieciństwosmile
      więc nie rozumiem, skąd obawy, że teściowa sobie nie poradzi z opieką? czy to
      nie przesada, że rodzice z założenia traktują innych jakby byli niedorozwinięci
      i nie potrafili zająć się dzieckiem?

      osobiście nie widziałabym przeszkód, myslałabym przede wszystkim o tym, że
      dziecku będzie lepiej w te upały na działce niż w mieszkaniu.
      • edytek1 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 12:35
        No cóż ja też jakoś przeżyłam dzieciństwo, ale wieksze zaufanie ma do
        teściowej niz do własnej matki. Teściowa jest ciut nadopiekuńcza, a moja mama
        zbyt lekomyśna zawsze powtarza nic jej nie będzie . Tylko potem z klopsem w
        postaci chorego dziecka ( raz poparzonego innym razem nakarmionego czymś czego
        małej nie wolno jeść). ARgument, ze dziecko pzezyje do mnie nie dociera.
        Teściowa też młodsza sienie robi czas jej reakcji spada coraz trudniej jej
        wytrzymać kondycyjnie choćby upał. A do tego 15 miesiecy to za wcześnie na
        wakacje bez mamy moja córka pojechala w dobrze jej znane miejsce jak miała
        prawie 2,5 roku i zaliczone kilka miesięcy w przedszkolu najpierw na 5 dni .
        Potem każdy wyjazd był dłuzszy...
        • attena76 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 14:49
          no to ja jestem matka wyrodna. Bo moja dwójka dzieciuchów (5 lat drugie 14
          miechow) siedzi właśnie z teściami nad morzem, a ja 800 km od nich. tylko, że
          ja tam lubię moich teściów i mam do nich 99% zaufania. a i pojechali na 10 dni.
          co wiecej w wrzesniu jada z moimi rodzicami na wczasy (tu juz tylko 400 km).
          • maallinka Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 15:01
            no to juz dwie wyrodne jestesmy smile Moje 2,5 roku i 10 m-cy tez z dziadkami nad
            morzem a ja w Lodzi...
            Ale ja mam nadzieje ze ta nasza "wyrodnosc" jest zdrowa i ze dzieciom na dobre
            wyjdzie smile
            pozdrawiam
            • attena76 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 15:08
              Syn to już po raz 3 spedza wakacje bez nas, córa pierwszy. Jak dotąd sie nie
              skarżą, jak dzwonie to nie słysze wrzasków, skowytów a raczej slysze
              zadowolenie w ich glosie (tzn syn wyraz zadowolenie, mala jest za malawink)
    • mieszkowamama Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 13:09
      Ja wczoraj zostawiłam synka (34 msce) u babci, u której jeszcze nie zostawał
      sam. Mieszko cocha babunię niezmiernie i wiem, że nic się złego nie stanie.
      Synek szczęśliwy, rodzice odpoczywają... A gdzie ma być mu lepiej niż u babci wink
    • agnes0101 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 13:48
      Jeśli bym miała zaufanie do teściowej myślę że wysłałabym swoje dziecko. Tyle
      tylko że z tego co piszesz to ty raczej nie masz do niej zaufania. Pytanie
      tylko dlaczego? Bo co jest lekkomyślna czy raczej nadopiekuńcza, a może tu
      chodzi o twoją własną miłość do dzieca, bo będziesz tęsknić? Sama musisz zadać
      sobie to pytanie dlaczgo nie chcesz wysłać dziecka? Jeśli chodzi tylko o zwykłą
      zawiść na zasadzie nie bo nie, bo nie lubię teściówki to jak dla mnie mało
      przekonujące. Po za tym dla dziecka pobyt na działce, zwłaszcza przy takim
      upale i oczywiście jeśli działka ma miejsca zacienione to idealne rozwiązanie.
      Dziecko napewno świetnie będzie się bawić. Moje dziecko pierwszą wiosnę mając 5
      m-cy życia spędził właśnie na działce z dziadkami, no fakt na noc zabieraliśmy
      go do nas do domu. Ale dla mnie to same plusy bo dziecko cały czas na
      powietrzu. Teraz mały ma 20 m-cy i siedzi na działce od rana do późnego
      wieczora. Ale jak mówię to zależy jakich masz teściów. Moi są może nazbyt
      przewrażliwieni na punkcie wnuka, nadopiekuńczy itd, może nie zawsze się z nimi
      zgadzam, ale uważam że dla dziecka pobyt na świeżym powietrzu jest ważniejsze
      niż moje widzimisie i niechęć do teściów. Także przemyśl jeszcze raz co jest
      dla twojego dziecka ważniejsze.
    • maallinka Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 13:51
      to zalezy czy masz do tesciowej zaufanie jesli chodzi o opieke nad dzieckiem.
      ja mam i niejednoikrotnie zostawialam pod jej opieka dzieci, nawet mlodsze niz
      Twoje. To wazne rowniez pod tym wzgledem ze powstaje wieksza wiez miedzy
      dziadkami a wnuczkiem, nie ma potem sytuacji o ktorych pisza niektore mamy ze
      tesciowa nie chce zajac sie wnukiem bo.. albo tesciowa woli dzieci swojej
      corki, albo syn nie zna tych dziadkow zbyt dobrze, wiec nie wiem czy moge ich
      razem zostawic itd. Dziecko ma dwoje dziadkow i jest dla niego bardzo dobrze
      jak i z jednymi i z drugimi spedza czesc czasu np na wakacjach.
      • robyn84 Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 14:13
        Nie wydaje mi się żeby kierował mną egoizm. Był okres, że teściowa nie
        odwiedzała nas jakiś czas i wtedy naprawdę chętnie sama do niej poszłam. W lato
        przychodz żeby zabrać małego na spacer, nie mam nic przeciwko temu, ale
        codzienne wizyty gdy nie można dziecka zabrać na dwór i siedzenie u nas
        godzinami to już moim zdaniem przesada. Inna sprawa to to, że z moimi teściami
        im lepiej się żyje, tym pewniejsze, że zaraz coś będą chcieli od nas, chodzi mi
        tutaj o kwestie finansowe. W zeszłym roku za 2 tygodnie pobytu u nich na
        działce dowiedziałam się, że MUSIMY im pomóc finansowo w zrobieniu łazienki,
        teraz mają tylko drewniany wychodek. Nie ukrywam, że nie przepadam za nią, ale
        nigdy nie ograniczałam i nie mam zamiaru ograniczać kontaktów z synkiem. A
        teściowie mają to do siebie, że na moją odmowę reagują obrazą. Nie będe również
        ukrywać, że wizja spędzenia tygodnia lub dwóch bez dziecka jest niezwykle
        kusząca, ale mam obawy czy zamiast odebrać synka z działki nie będziemy musieli
        go odbierać ze szpitala. Jak już pisałam młody jest bardzo żywym dzieckiem i
        nie jestem pewna czy tydzień zabraniania mu wszystkiego (nie ruszaj, nie chodź,
        zostaw kwiatki) będzie odpoczynkiem dla niego i babci czy zwykłą męczarnią.
        • maallinka Re: Wakacje, dziecko i babcia... 24.07.06, 14:29
          Wiec postaraj sie rozwazyc tylko i wylacznie dobro dziecka. Moje dzieci sa
          teraz nad morzem z tesciami, ja za dziecmi strasznie tesknie, ale robie to dla
          ich dobra. Zaznaczam ze z tesciowa tez nie lubie zbyt duzo czasu spedzac, ale
          liczy sie dla mnie to zeby moje dzieci zamiast 2 tyg. nad morzem (tylko z
          nami) spedzily jeszcze dodatkowo 2 tyg z dziadkami. Tylko ze ja przyzwyczajalam
          dzieci i dziadkow od dawna do siebie i wiem ze oni dobrze sie nimi zaopiekuja.
          Jesli masz watpliwosci czy Twoje dziecko bedzie bezpieczne to rozumiem obawy,
          ale jesli ufasz tesciowej i wiesz ze da sobie rade to ja bym puscila. W koncu
          opiekowala sie juz chyba wnukiem (z tego co piszesz zabierala na spacery) wiec
          mnie wiecej wiesz jak sobie radzi.
          pozdrawiam
Pełna wersja