anatemka
25.07.06, 19:22
kobiety, przecież to Mama waszego męża. Wy jesteście obcymi osobami,
wchodzicie do Jej rodziny i szacunek de facto jej się należy. Jeśli próbuje
cos poradzić/ma przeciez większe doświadczenie/ zaraz ja atakujecie,
burczycie, kłócicicie się. Jak tak można? Przecież Ona naprawde chce dla syna
i synowej jak najlepiej. Nie jest ideałem-ale kto jest?
Zastanówcie się. O ile lepiej, przyjemniej i miłośniej będzie sie wam żyło,
gdy uswiadomicie sobie, że daleko wam do tej kobiety. Kobiety Matki. To ona
nie przespała nocy tojąc w kolejkach, to ona szyła z gazy podpaski gdy nie
było waty, to ona sobie kiełbasę od ust odejmowała aby dac synowi a waszemu
mężowi. Kobiety, trochę pokory. Szacunku. Teściowa to kobieta mądra,
doswiadczona, światła, kulturalna, z sercem na dłoni i wyprutymi zyłami.
To Ona. Wasza teściowa.
Bo moja to kawał cho...ry, znowu muszę do niej jechać i powstrzymywac się
żeby nie palnąć.