teściowa-czepiacie się oj czepiacie

25.07.06, 19:22
kobiety, przecież to Mama waszego męża. Wy jesteście obcymi osobami,
wchodzicie do Jej rodziny i szacunek de facto jej się należy. Jeśli próbuje
cos poradzić/ma przeciez większe doświadczenie/ zaraz ja atakujecie,
burczycie, kłócicicie się. Jak tak można? Przecież Ona naprawde chce dla syna
i synowej jak najlepiej. Nie jest ideałem-ale kto jest?
Zastanówcie się. O ile lepiej, przyjemniej i miłośniej będzie sie wam żyło,
gdy uswiadomicie sobie, że daleko wam do tej kobiety. Kobiety Matki. To ona
nie przespała nocy tojąc w kolejkach, to ona szyła z gazy podpaski gdy nie
było waty, to ona sobie kiełbasę od ust odejmowała aby dac synowi a waszemu
mężowi. Kobiety, trochę pokory. Szacunku. Teściowa to kobieta mądra,
doswiadczona, światła, kulturalna, z sercem na dłoni i wyprutymi zyłami.
To Ona. Wasza teściowa.
Bo moja to kawał cho...ry, znowu muszę do niej jechać i powstrzymywac się
żeby nie palnąć.
    • moofka Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 19:53
      smile
      siły, powodzenia i anielskiej cierpliwosci i silnej wiary w swoje slowa big_grinD
      • monia323 Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 20:19
        chyba nie wiesz co mówisz
      • semida kilka slow:) 26.07.06, 10:13
        Ja o mojej tesciowej pisalam juz wielokrotnie,ale gwoli wyjasnienia:ona nie ma
        doswiadczenia przy niemowletach,mimo ze taka zgrywa i zawsze gada ze przeciez
        ma dzieci-jej syna,a mojego męża przez pierwsze 3 lata wychowywala jej
        tesciowa,a jego babcia.Ona odwiedzala go tylko w weekendy,i to tez nie
        kazdy...Syn mieszkal 200km od nich.Wiec niech mi nie pier....ze zna sie na
        niemowlakach.
    • virtual_moth Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:05
      anatemka napisała:

      > Wy jesteście obcymi osobami,
      > wchodzicie do Jej rodziny i szacunek de facto jej się należy.

      No wiesz, nikt tu nie wchodzi do czyjejś rodziny tylko tworzy WŁASNĄ. A
      szacunek - owszem, na dzień dobry za to, że jest matką męża. Myslę jednak, że
      taki szacunek niekoniecznie musi trwać wiecznie.

      Pzdr
      • verdana Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:10
        Upał spowodował u niektórych nagly zanik umiejętnosci czytania ze zrozumieniem
        i atrofię poczucia humoru.
        Boję się pomyśleć, ze to nie upał...
        • lucerka Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:18
          Specyfika tematu otepia poczucie humoru.
          • monia145 Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:23
            Teściowa- dzieci- kupkajace pieski to Trójkąt Bermudzki na tym forumsmile
            Zagłębienie sie w temat grozi wzrostem cisnienia i naraża na urazy emocjonalnesmile
            • pxm Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:41
              a karmienie piersią, nie? też temat - wścieklica wink
              • monia145 Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:52
                No karmienie to jakby podtemat do "dzieci", prawda?
                Poza tym akurat postów o karmieniu nie czytam, bo dawno juz nie karmię piersią
                i mnie to nie interesujesmile
        • virtual_moth Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:54
          Szit, nie doczytałam postu anatemki do konca. A niech tam, swoje ulałam hehehwink
          • skikalak Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 22:07
            ja swoja tesciowa znalam w sumie 7 lat mieszkalismy z mezem osobno ale zlego
            slowa nie dam powiedziec o Niej zawsze mi pomagala dawala dobre rady wspierala
            powiem wam "nie taki diabel straszny jak go maluja" godzinami moglam z nia
            rozmawiac i zaluje ze to juz nie jest mozliwe w tamtym roku odeszla +++ i
            jeszcze jedno zapominacie ze kazda z was tez bedzie w przyszlisci tesciowa .
    • paulinka84 Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 21:59
      Ja ostatnio mam duuuuże wątpliwoći, czy moja teściowa jest faktycznie matką
      mojego męża. Mój mąż jest dobrym cżłowiekiem. Podzieli się wszystkim, pomoże
      bezinteresownie itd. Ona bezinteresownie nic nie zrobi. Jest strasznie
      bezczelna. Nie lubię jej i tyle.
      Jest kobietą ograniczoną - i to bardzo. bez matury, bez wykształcenia. Jakoś
      jej metody wychowawcze mnie ne przekonują. Sama mam 10 - miesięczne dziecko i
      wypruwam sobie flaki, byleby mojemu dziecku było dobrze. Ona tylko krytykuje.
    • onika27 Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 22:15
      jasne ale tylko temat teściowej jest tu bezpieczny coby zaraz nie wyladował na
      innym podforum najlepiej na takim gdzie nikt nie zaglada smile)
      • monia145 Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 25.07.06, 22:21
        jest to temat jak najbardziej bezpieczny na tym forum- możesz sie poradzić, co
        zrobić, aby nie zwariować o zbyt czestego obcowania z teściową, pośmiać z
        kolejnych pomysłów "wychowawczych" tesciowej i pożalić...no tego, to tu jest
        najwięcejsmile)))
    • judytak Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 26.07.06, 10:23
      podpisuję się pod anatemką
      zwłaszcza w tym miejscu:
      > Teściowa to kobieta mądra,
      > doswiadczona, światła, kulturalna, z sercem na dłoni i wyprutymi zyłami.
      > To Ona. Wasza teściowa.
      > Bo moja to kawał cho...ry
      ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • maallinka Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 26.07.06, 10:41
      Znam osoby ktore naprawde szczerze nienawidza tesciowej. Ale nie mozna sie w
      tej zacietasci posuwac za daleko. Wystarczy uswiadomic sobie ze jaka jest taka
      jest ale to ONA wychowala syna na takiego jaki jest. Jesli on szanuje kobiety,
      a wiec tez swoja zone to dlatego ze ona mu to wpoila, jesli jest dobry,
      uczuciowy wrazliwy to tez w duzej mierze dzieki wychowaniu, to mataka uczynila
      go takim jaki jest, wiec trzeba pamietac ze to tesciowej zawdzieczamy to co
      mamy. Tak tak, taka jest prawda...
      • semida Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 26.07.06, 10:45
        a ja zawdzieczam to jaki jest moj maz jego babci,bo mimo ze po 3 latach matka
        go wziela do siebie,to i tak najwiecej w wychowaniu miala do powiedzenia jego
        babcia.I on sam mowi ze babcie kocha bardziej od matki...
    • linkaa3 super :-))))) 26.07.06, 11:04
      polecam gruby parapet lub kolek miedzy zeby i nagrac ten tekst zeby cala droge
      go sluchac smile)))

      Anatemko, dawno nic mnie tak nie rozsmieszylo na tym forum. Trzymaj sie mocno,
      np kolka, przetrwasz, wszakoz to rodzina wink)))
    • semida Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 26.07.06, 11:04
      I ogolnie-nienawidze mojej tesciowej,mąż tez za nia nie przepada chociaz to
      matka,ale czuje przed nia respekt i jakos nie umie jej powiedziec zeby np nie
      przylazila do nas codziennieuncertain
    • semida Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 26.07.06, 11:06
      i wiecie co jeszcze powiem?-nie umiem brac tego tematu pod humorem bo jak tylko
      pomysle o tesciowej to mnie krew zalewa!
    • monia145 Re: teściowa-czepiacie się oj czepiacie 26.07.06, 11:09
      A gdybyś wiedziała, że taki Twój emocjonalny stosunek do teściowej, jej samej
      sprawia ogromną radość, też byś nie chciała choć trochę popracować nad
      wyrobieniem dystansu do niej?
      • monia145 To było do Semidy:) 26.07.06, 11:09

        • semida Re: To było do Semidy:) 26.07.06, 11:13
          Jakos nie potrafie sie zdystansowac.Probowalam juz takiego myslenia ale to na
          nicuncertain
          • monia145 Re: To było do Semidy:) 26.07.06, 11:17
            No cóż...ja bym chyba dalej próbowała..podobno trening czyni mistrzasmile
            Bo jaki bedzie wynik tego pojedynku? 1:0 dla teściowej- Twoja zaawansowana
            nerwica i jej dobre samopoczucie. Warto?
          • elkusia Re: To było do Semidy:) 26.07.06, 11:19
            ja co dzień próbuje, i co dzień jest ok póki jej nie spotkam
            • semida Re: To było do Semidy:) 26.07.06, 11:31
              Wlasnie-poki jej nie spotkam.Jak widze ze ona przytula moje dziecko i traktuje
              jak swoja wlasnosc,to z checia bym jej zasadzila kopniaka i niech spi....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja