mam sasiadkę-wariatkę

25.07.06, 23:32
dziewczyny pomożcie!!mam sąsiadkę wariatkę,histeryczkę i furiatkę na
dodatek.Ma 2 letnie dziecko,które non stop wyzywa od najgorszych,w dodatku
jest w ciąży.Na moim podwórku slychać ją codziennie,głupio mi się wtrącać ale
ona obrzuca błotem swoje dziecko ,męża i wszystkich wokoło.W dodatku
najgorsze jest to że bije syna strasznie i nie wiem czy to gdzieś zgłosić czy
lepiej się nie wtrącać.Ona jest młoda,ma 21 lat.Zmądrzeje??żal mi na to
patrzeć...
    • uli111 Re: mam sasiadkę-wariatkę 25.07.06, 23:34
      jeśli jesteś pewna że dzieje się tam coś złego, że ona bije dziecko to na
      policję, pójść lub zadzwonić, nawet anonimowo.
      • barba52 Re: mam sasiadkę-wariatkę 25.07.06, 23:37
        ona ma matkę,która pracuje w opiece społecznej,widzi to wszystko i nie reaguje
        • uli111 Re: mam sasiadkę-wariatkę 25.07.06, 23:49
          Pracownicy opieki społecznej bardzo często nie widzą niczego złego (oczywiście
          bez urazy, nie wszyscy), łapią się za głowę dopiero jak stanie się tragedia.
          Dlatego proponuję przy najbliższej awanturze zadzwonic na policję i
          zaznaczyć,że jest bite dziecko. To powinno podziałać, do takich wezwań policja
          przyjeżdża bardzo szybko. A tak jak pisałaś, MATKA pracuje w opiece, to jej po
          prostu byłoby wstyd przed koleżankami w pracy ( tak przypuszczam)! Lepiej
          zareagować, niż później czytać o tym w gazetach...
          • pxm Re: mam sasiadkę-wariatkę 26.07.06, 00:35
            jeśli wiesz, że bije nawet na kilka procent to zadzwoń !
            bosz co za ludzie, wyć mi się chce!!!
    • lib Re: mam sasiadkę-wariatkę 26.07.06, 00:57
      Dzwoń na policję i to koniecznie! Ja też mam taką sąsiadkę. Dzwoniłam do
      opieki, ale tam pan mnie spytał, czy ona bije moje dziecko. Ja na to Czyś
      Pan... A on, że jeśli bije swoje dziecko, to o co mi chodzi. Pozostaje policja.
      Wezwałam, widziałam, że przyjechali. Przez jakiś czas był spokój, ale znów mnie
      ta pani budzi wrzaskami. Myślę, że nie ma się nad czym zastanawiać. Jeden
      człowiek znęca się nad drugim, i to bezbronnym, a Ty się zastanawiasz? Łap za
      telefon. To nie boli. lib
Pełna wersja