Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka.

27.07.06, 15:31
Mój 20-letni brat w końcu zdobył się na bierzmowanie. Zrobił to m.in. na wieść
że zostanie wójkiem i mówiłam że mógłby zostać ojcem chrzestnym mojego
dziecka. Mój mąż był jego świadkiem. Dowiedziałam się jednak że brat nie
przystąpił do spowiedzi przed ani do komunii w czasie bierzmowania. Uwarzam
więc sakrament za nieważny. Ogólnie zaden z niego katolik. Brat jest jednak
ulubieńcem ojca a ten nawet gdyby wiedział o zajsciu (a nie wie bo obiecałam
ze nie poskarże) nie widział by problemu gdyż wierzący to on specjalnie nie
jest. Teraz muszę powiedzieć bratu że nie moze byc chrzestnym. Taki chrzest
też chyba byłby nieważny w moim odczuciu. Muszę ale jakoś mi tak...eh.
Dziecinada, wiem. No i nie wiem czy tłumaczyć swoją decyzję przed rodzicami,
co im powiem gdy zapytają dlaczego się rozmysliłam?
    • ma.pi Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 27.07.06, 15:38
      chipsi napisała:

      > Mój 20-letni brat w końcu zdobył się na bierzmowanie. Zrobił to m.in. na wieść
      > że zostanie wójkiem i mówiłam że mógłby zostać ojcem chrzestnym mojego
      > dziecka. Mój mąż był jego świadkiem. Dowiedziałam się jednak że brat nie
      > przystąpił do spowiedzi przed ani do komunii w czasie bierzmowania. Uwarzam
      > więc sakrament za nieważny. Ogólnie zaden z niego katolik. Brat jest jednak
      > ulubieńcem ojca a ten nawet gdyby wiedział o zajsciu (a nie wie bo obiecałam
      > ze nie poskarże) nie widział by problemu gdyż wierzący to on specjalnie nie
      > jest. Teraz muszę powiedzieć bratu że nie moze byc chrzestnym. Taki chrzest
      > też chyba byłby nieważny w moim odczuciu. Muszę ale jakoś mi tak...eh.
      > Dziecinada, wiem. No i nie wiem czy tłumaczyć swoją decyzję przed rodzicami,
      > co im powiem gdy zapytają dlaczego się rozmysliłam?


      To musisz sie tlumaczyc???
      U mnie tez byla sytuacja, ze mialam chrzestna ochotniczke i nawet przed chrztem
      juz z prezentami przyleciala ;o)
      Chrzestna nie zostala i nikomu sie nie tlumaczylam, bo nie czulam takiej
      potrzeby.

      Pozdr
    • jaagna Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 27.07.06, 15:39
      A musisz się tłumaczyć swoim rodzicom? Czy to ich dziecko ma być chrzczone??? Jesteś dorosła (?), masz męża, własne dziecko - to odetnij weszcie pępowinę! Założyłaś SWOJĄ rodzinę i przed nią odpowiadasz. Masz męża i z nim uzgadniaj, kto będzie rodzicem chrzestnym WASZEGO dziecka. Rodzicom stanowczo powiedzcie z mężem, że na ojca chrzestnego wybraliście tego-to-a-tego. I już - bez tłumaczenia dlaczego.
    • isma Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 27.07.06, 16:08
      Formalnie rzecz biorac, do waznosci sakramentu berzmowania nie jest potrzebna
      spowiedz ani komunia. W takiej sytuacji, jak Twojego brata sakrament jest
      przyjety waznie (nie powtarza sie go), ale niegodnie. Co sie rowna temu, ze KK
      traktuje to jako grzech ciezki, wymagajacy spowiedzi.
      Skoro "zaden z niego katolik", no, to nie bylo co sie z sugestiami o byciu
      chrzestnym wyrywac. Ale fakt mizernej wiary badz (zatajonej) niewiary jednego z
      chrzestnych nie ma tez wplywu na waznosc chrztu Twojego dziecka.
      No wiec Twoje odczucia nie sa do konca uzasadnione.
      Uff. To tyle praktycznego kursy prawa kanonicznego i katechizmu wink)) .

      A teraz konkretnie - jest rozwiazanie! Troche, bym pwoiedziala, hipokryckie,
      no, ale skoro to ma zapewnic spokoj w rodzinie, a jednoczesnie Pana Boga nie
      obrazic wink)), to sie moze przyda.
      Dziecko musi miec przynajmniej jednego chrzestnego/chrzestna. Moze to byc
      kobieta, ta, ktora wybraliscie. Nie ma obligu posiadania dwojga chrzestnych.
      A brat moze byc swiadkiem chrztu, takim, jakim w KK bywaja niewierzacy czy
      osoby innych wyznan (ale nie tylko, czasem jako swiadkowie wystepuja tez osoby
      formalnie deklarujacy sie jako katolicy, a bedacy na bakier z KK - np.
      powtornie zonaci rozwodnicy). W sensie uczestnictwa w ceremonii to sie
      praktycznie niczym nie rozni, jak chrzest jest tasmowy, to nie do zauwazenia
      jest, ze ktos pojedynczy nie sklada obietnicy czuwania nad wychowaniem w wierze
      dziecka wink)). W ksiegi parafialne sie taka osobe wpisuje jako swiadka.

      Powiedz ojcu, ze brata chcesz docenic, jako krewnego, ale z racji tego, ze nie
      uwazasz go za pomocnego do wychowania w wierze dziecka (w koncu, mlody jest i
      nie kosciol mu w glowie wink)), co jest obowiazkiem chrzestnego, poprosisz go o
      bycie swiadkiem.
    • monia145 Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 27.07.06, 16:16
      O rany, Chipsi! Czy każdy Twój post jest kontynuacja serii" Saga o mało
      asertywnej kobicie w 9 miesiacu ciazy"?smile
      To Twoje dziecko? Jako rodzic masz prawo zadecydować,kto bedzie ojcem
      chrzestnym dla Twojego dziecka. I tu muszę Cię jednak pochwalićsmile, bo widac, że
      powaznie podchodzisz do kwestii chrzestnego, nie komercyjnie, tylko tak, jak to
      mówią ludzie koscioła- ojciec chrzestny ma byc przykładem dla dziecka, jako
      żyjacy zgodnie z zasadami wiary.
      I tejże wiary w moc swoich argumentów, Ci życzęsmile
    • a.lenard Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 27.07.06, 17:55
      chipsi napisała:

      > Mój 20-letni brat w końcu zdobył się na bierzmowanie. Zrobił to m.in. na wieść
      > że zostanie wójkiem i mówiłam że mógłby zostać ojcem chrzestnym mojego
      > dziecka.

      widzisz jak to jest, po co z nim rozmawiałaś ze mógłby zostać ojcem chrzestnym,
      napewno wcześniej wątpiłaś w jego pobożność. Teraz moim zdaniem jak zmieniłaś
      zdanie to jednak powinnaś mu jakoś to wytłumaczy. on może jak najbardziej po
      waszej wcześniejszej rozmowie byc pewnien ze zostanie ojcem chrzestnym i
      napewno mu na tym zależało skoro przystapił do sakramentu bierzmowania.
      • dwazera Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 27.07.06, 18:37
        czyli uznałabyś sakrament za ważny,gdyby Twój brat przystąpił do spowiedzi a
        potem do komunii bez przekonania i bez żalu za grzechy.Formalnośc
        spełniona,wafelek skonsumowany,sakrament się liczy.Ciekawa logika.Jeśli tak ci
        zależało na bardzo wierzącym chrzestnym dla dziecka,mogłaś poszukać kogoś kto te
        wymagania spełnia,a nie decydować się na brata,którego przekonania zapewne znałaś
    • agnieszka35 Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 27.07.06, 21:07
      Chipsi absolutnie nie mam zamiaru obrażać twoich uczuć i przekonań ale twojemu
      bratu chyba zależy na tym by być chrzestnym i może w końcu zaczyna dojrzewać.Ale
      ja nie o tym.Po prostu uważam że na chrzestnych dobrze jest wybierać najbliższą
      rodzinę.Sama mam czwoto dzieci i przerabiałam różne warianty.Z bratem raczej
      kontaktu nie stracisz z kimś innym możesz.Na przykład dla mojego syna wybraliśmy
      na chrzestną żonę przyjaciela mojego męża.Przynajmniej wtedy nam się wydawało że
      to przyjaciel.Niestety po jakimś czasie pan ten został zwolniony z pracy którą
      załatwił mu mój mąż.I wyobrażcie sobie on uznał że mąż powinien temu
      zapobiec,choć dobrze wiedział że wszystkie te decyzje były poza zasięgiem mojego
      męża.I obraził się.W konsekwencji rodzina ta przestała utrzymywać z nami
      kontakty,pomimo prób z naszej strony.I w konsekwencji 15 letni chłopak nie ma z
      matką chrzestną kontaktu.Wiem że jest mu przykro z tego powodu ale nic nie mogę
      poradzić.Tak więc przy wybieraniu ojca chrzestnego weź pod uwagę taką możliwość
      i spójż na brata łaskawszym okiem.Pozdrawiam.Agnieszka.
    • ewa2233 Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 28.07.06, 11:33
      Jeśli bratu zależy by być chrzestnym, wykorzystaj ten moment na porozmawianie z
      nim na temat wiary i Sakramentów św. Że chciałabyś, by chrzestny poważnie
      podchodził do Sakramentów, bo powinien być wzorem dla swego chrześniaka.
      Podczas ceremonii Chrztu, też przecież przyjmuje się Komunię.
      Czy brat świadomie będzie chciał pójść do spowiedzi i przystąpić do Komunii w
      intencji dziecka?
      To bardzo dobra okazja, by z bratem porozmawiać o tych sprawach na poważnie.
      Może akurat jest w takim momencie życia, że się miota i trzeba podać Mu rękę?
      ----------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Gdyby motyle w moim brzuchu zamieniły się w krowy - mogłabym się zająć
      produkcją mleka na dużą skalę.
    • chipsi Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 28.07.06, 11:47
      Dziękuje za wszystkie opinie. Każda nieco inna i dająca do myslenia. Fakt,
      mogłam najpierw pomysleć, potem proponować-nie było by problemu. Skoro jednak
      jest to napisałam, po to jest to forum (chyba smile)
      Zastanawia mnie tu jednak co innego: czy chęć załatwienia sprawy (którą sama
      zawaliłam) w sposób by nikogo nie urazic i nie pokłucić się z rodziną oznacza
      zupełny brak asertywności i niedojrzałość? Bo właśnie brak asertywności i
      niedorosłość mi się tu zarzuca.
    • a_weasley Wcale się nie dziwię 28.07.06, 14:04
      chipsi napisała:

      > Mój 20-letni brat w końcu zdobył się na bierzmowanie. Zrobił to m.in. na wieść
      > że zostanie wójkiem i mówiłam że mógłby zostać ojcem chrzestnym mojego
      > dziecka.
      [ciach]
      > No i nie wiem czy tłumaczyć swoją decyzję przed rodzicami,
      > co im powiem gdy zapytają dlaczego się rozmysliłam?

      Hm. To zależy, jaką byś miała motywację.
      Ja bym takiego osobnika na chrzestnego nie chciał, ponieważ nie daje rękojmi
      należytego wykonywania obowiązków. Mówiąc po ludzku: chrzestny ma wspierać
      wychowanie religijne chrześniaka. W takim układzie, jak opisujesz, jest mocno
      wątpliwe, by brat był odpowiednią osobą.
    • alislusa Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 28.07.06, 16:36
      mnie niestety rodzina męża wyklęła za podobny postępek. Na chrzestnych mojej
      pociechy wybraliśmy z mężem moją siostrę i kuzyna. Siostra męża obraziła się,
      że to nie ona była chrzestną. ale trudno, żeby była skoro nie utrzymuje z nami
      kontaktu. Natomiast brata męża na chrzestnego nie chciał sam mój mąż, nie
      dogadują się najlepiej. uważam, że dobrze wyszło bo ja też za nim nie
      przepadam. Z kościołem obydwoje są na bakier i w ogóle nie są dobrymi
      przykładami do naśladowania.
      Teściowa na tydzień przed chrztem zaczęła męczyć męża o to , żeby jednak jej
      dzieci były chrzestnymi i żeby ich koniecznie zaprosić. A my mamy 2 pokoje,
      zaprosiliśmy w sumie 8 osób, musieliśmy od teściowej pożyczyć krzesła, mąż był
      zajęty budową domu i całe przygotowania spoczywały na mnie. Po prostu Sajgon!
      gdybyśmy zaprosili jeszcze rodzeństwo męża siedzieliby chyba na balkonie!
      po chrzcie teściowa oczywiście zrobiła scenę, zalała się łzami:"Tak mi przykro,
      że chociaż Dorotki (siostry męża) nie zaprosili". Do tej pory wspominam to
      wszystko z niesmakiem, uważam że zachowanie rodziny mojego męża było po prostu
      niepotrzebne. Ale myśląc o chrzestnych mojej pociechy jestem zadowolona.
    • edytkus Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 28.07.06, 17:05
      u nas chrzestnym byl brat meza, my nie chcielismy ale tesciowa naopowiadala ze jemu zalezy i sie
      obrazi jesli go nie poprosimy, dopiero jakis czas po chrzcinach okazalo sie ze brat meza wcale nie
      chcial byc chrzestnym - moja tesciowa mu wmowila ze to my sie obrazimy jesli odmowi, tak wiec radze
      Ci najpierw porozmawiac z bratem!


      my chrzczac dziecko nie bylismy ani u spowiedzi ani u komunii, mielismy zamiar ale sam ksiadz orzekl
      ze to niekonieczne i w czasie chrztu komunii nawet nie udzielano (nie bylo mszy, tylko sam chrzest)

      wolalabym Tojego brata na ojca chrzestnego ktory jakos tam sie do tego przygotowuje i CHCE byc
      chrzestnym niz jakas obca osobe i czytac potem na forum ze jej nie zalezy na kontaktach z dzieckiem,
      urodzinach itp.
      • ma.pi Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 28.07.06, 17:16
        edytkus napisała:


        >
        > wolalabym Tojego brata na ojca chrzestnego ktory jakos tam sie do tego
        przygoto
        > wuje i CHCE byc
        > chrzestnym niz jakas obca osobe i czytac potem na forum ze jej nie zalezy na
        ko
        > ntaktach z dzieckiem,
        > urodzinach itp.
        >
        >

        Mam troje dzieci, tylko jedno ma chrzestnych z rodziny (rodzenstwo meza) i
        tylko to jedno nie ma zadnego kontaktu z chrzestnymi. Takze z rodzina to sie
        tylko na zdjeciu dobrze wychodzi i to jeszcze jak staniesz po srodku, bo
        inaczej to wytna ;o)

        Pozdr.
        • edytkus Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 29.07.06, 04:58
          ma.pi napisała:

          > Mam troje dzieci, tylko jedno ma chrzestnych z rodziny (rodzenstwo meza) i
          > tylko to jedno nie ma zadnego kontaktu z chrzestnymi. Takze z rodzina to sie
          > tylko na zdjeciu dobrze wychodzi i to jeszcze jak staniesz po srodku, bo
          > inaczej to wytna ;o)

          Ma.pi ale mnie chodzi o to ze jesli chlopak sam chce byc chrzestnym, przygotowuje sie do tego sam z
          siebie pomimo przyzwyczajen to chyba dobrze o nim swiadczy jako o przyszlym ojcu chrzestnym?
    • ewa2233 Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 31.07.06, 10:18
      Ja jednak podtrzymam swoje zdanie.
      "Przy okazji" Chrztu, próbowałabym poważnej rozmowy o wierze. Może brat tego
      potrzebuje? Jeśli sam się przygotowuje, to już COŚ znaczy.
      A że nieumiejętnie? Kogo winić? Katechetę, rodziców, rodziców chrzestnych?
      Taka rzecz jak przystąpienie do Bierzmowania, bez przyjęcia Komunii, powinna
      dać do myślenia, że on NIE ROZUMIE podstaw. Bratu należałoby wytłumaczyć, że
      sakramenty są niejako wyznaniem wiary. Jeśli ją wyznaje - niech to robi z
      przekonaniem. Jeśli nie - no to na chrzestnego się nie nadaje. Niech
      sakramentów nie przyjmuje dla rodziców, czy dlatego, żeby być chrzestnym.
      Niech to robi dla siebie!
      Akurat mi zależałoby na wyciągnięciu własnego barta na "prostą".
      Może to jedyna okazja?
      -------------------------------------------------------
      • pyzinek Re: Nie chcę brata na chrzestnego dla dziecka. 31.07.06, 11:16
        Hmmm rodziców chrzestnych wybierają rodzice według własnych upodoban i tego co
        dobre dla dziecka.
        Moje dziecko bedzie chrzczone lada dzień i tez miałam lekki dylemat z rodzicami
        chrzestnymi.
        Niby tak sie przyjęło, ze jedno z rodziców ze strony ojca a drugie matki a my
        wybralismy obydwoje ze strony mojego mężą.
        Moja mama przy kazdej okazji mi wkłada jak to nieładnie bo przeciez mam brata,
        bratową etc.
        ale kierowalismy sie dobrem dziecka a nie tym co wypada, pare osób pewnie sie
        obrazi ale ...cóz trudno ale nie zamierzam wybierac kogos bo tak wypada.
Pełna wersja